Edyta Klim

Już jutro rajdowe święto w Warszawie – 54. Rajd Barbórka!

Rywalizacja na odcinkach specjalnych oraz trasie Kryterium Asów na Karowej będzie toczyła się w sobotę, 10 grudnia. Aż 17 kobiet wystąpi w roli pilota podczas tego rajdu i jedynie jedna w roli kierowcy.

Załogi, które wystartują w tegorocznym Rajdzie Barbórka będą miały do pokonania blisko 27 oesowych kilometrów i od 8 rano w sobotę będą już rywalizować na odcinkach. Niespełna godzinę później pierwsze samochody pojawią się na starcie tegorocznej nowości – widowiskowego odcinka Ptak Warsaw Expo, zlokalizowanego na południowo-zachodnich obrzeżach Warszawy. Wisienką na barbórkowym torcie będzie oczywiście Kryterium Karowa. Przejazdy na czas rozpoczną się o 18:30, jednak już o 17:00 ruszą przejazdy pokazowe, a o 18:00 rozpocznie się walka Legend, które w tym roku będą rywalizowały w zmienionej, bardziej atrakcyjnej formule.

Na liście zgłoszeń do tegorocznego Rajdu Barbórka znalazło się 88 załóg. W rozgrywanej równolegle rywalizacji w Barbórce Legend rajdowi fani zobaczą 42 samochody – legendarne maszyny, jak Lancia Delta HF Integrale, Opel Kadett C Coupe, Alfa Romeo GT czy Audi Quattro. Aż 17 kobiet wystąpi w roli pilota podczas tego rajdu i jedynie jedna w roli kierowcy.

W Subaru Imprezie RX3 ASN z numerem 3 wystąpi Tomasz Kuchar, który swój sezon poświęcił na zdobycie tytułu mistrzowskiego w rallycrossie. Jednak w ten wyjątkowy dzień wróci do korzeni i będzie słuchał pilota, a będzie to kobieta – Magda Lukas.

Kolejna załoga z kobietą na pokładzie od lat gościnnie występuje w naszym kraju podczas Rajdu Barbórka – Felix Baumgartner, ten od skoków ekstremalnych, ze swoją partnerką (w aucie i w życiu) Mihaela Schwartzenberg.

Magda Wilk niespodziewanie wskoczy do Subaru Imprezy z numerem 17, gdzie będzie pilotem Artura Banasiewicza:

– Plan na Barbórkę był jeden – wreszcie wystartować moją Lancią Deltą HF Integrale w Legendach. Niesamowite auto z bogatą rajdową historią, którym nie miałam okazji jeszcze nigdzie jechać. Niestety nie zostało przygotowane na czas i szczerze mówiąc to dalej czekam na części do skrzyni, ale… nie ma tego złego i bynajmniej nie zmarznę w ten weekend. Właśnie zwolnił się gorący prawy fotel u Artura Banasiewicza. Myślę, że będzie to fajna przygoda. Nie ukrywam, że jestem dość podekscytowana, bo Artur poprowadzi  Subaru Imprezę, którym razem z Pawłem Drahanem zdobyli tytuł Wicemistrza Polski RSMP  w grupie Open N! Z pewnością będzie szybko – a przynajmniej mam taką nadzieję i wesoło –  bo to w końcu impreza towarzyska dla zawodników i kibiców, zamykająca rajdowy sezon w Polsce. Trzymajcie kciuki za nr 17 i widzimy się na rajdzie! – mówi Magda.

A w załodze 27 (Skoda Fabia R5) u boku Łukasza Kabacińskiego zadomowiła się Joanna Madej:

– Barbórka warszawska to szczególny rajd – dla niektórych zwieńczenie całego sezonu, dla innych możliwość pokazania się, a dla wszystkich fajna zabawa wśród przyjaciół! Ogromnie więc się cieszę, że po raz kolejny będę miała okazję w niej wystartować. I to bardzo fajnym samochodem – Skoda Fabia R5 – nic dodać, nic ująć. Frajda sama w sobie. Oczywiście jesteśmy sportowcami, więc każdy liczy na dobry wynik i my z Łukaszem Kabacińskim również. Jak zawsze najsilniejsza klasa jest niebywale mocno obsadzona, ale dzięki temu emocje będą jeszcze większe. Na pewno nikt tanio skóry nie sprzeda! (śmiech) To dla mnie fajny rajd, bo nie mam z nim absolutnie żadnych negatywnych skojarzeń. Żadnych kiepskich wspomnień i mam nadzieję, że tak już zostanie. Że zawsze będę miała banana na buzi, że oto się zbliża – mówi Asia z uśmiechem.

Magdalena Tokarska pojedzie u boku Artura Rowińskiego w kultowym Audi Quattro z numerem 34, a Klaudia Podkalicka będzie prawdziwym rodzynkiem – jedyną kobietą za kierownicą na tym rajdzie. Wystartuje w Mitsubishi Lancerze VII z numerem 35, a jej pilotem będzie Błażej Czekan:

– Jestem bardzo podekscytowana, że już po raz 5. będę miała okazję zmierzyć się z najlepszymi kierowcami w Polsce. To jest szczególny rajd, w którym zawodnicy, z różnych dyscyplin sportu motorowego, startują obok siebie w jednej imprezie. Start w tym rajdzie to niewiarygodne przeżycie. W pamięci pozostaje szczególnie słynna ulica Karowa, wśród reflektorów, fleszy i kibiców. Każdy, kto miał okazję tu jechać wie, że kostka jest bardzo zdradliwa. Wiele zależy od prawidłowego doboru opon. Przede wszystkim podczas tej imprezy będę czerpać niesamowitą przyjemność z jazdy moim Lancerem, ale również chciałabym pokazać się i podziękować moim kibicom oraz sponsorom – mówi Klaudia.

W Mitsubishi Lancerze z numerem 41, który poprowadzi Krzysztof Pacholec – dyktować będzie Inez Adamska. To ich debiut na tym rajdzie:

– Tegoroczna edycja Rajdu Barbórka jest dla mnie jak i dla Krzyśka Pacholca, którego będę miała przyjemność pilotować wyjątkowa, ponieważ po raz pierwszy będziemy mieli okazję stanąć na starcie tej kultowej imprezy. Jest to dla Nas debiut, a emocje jakie nam towarzyszą od momentu wysłania zgłoszenia są ogromne. Start w tym rajdzie to spełnienie najskrytszych marzeń. Będzie Nas można zobaczyć w nowo zbudowanym Mitsubishi Lancer Evo X w biało-czerwonych barwach Ten Sushi. Przed nami nie lada wyzwanie, gdyż nasza klasa to przewaga aut R5 i Proto, jednak plan jest dość ambitny, dać z siebie wszystko i pokazać się z tej najszybszej strony. Warszawska Barbórka to nie lada gratka tylko dla zawodników, ale również dla kibiców, których serdecznie zapraszamy. To niepowtarzalna okazja aby zobaczyć tyle nowoczesnych aut jak również tych „starej daty” w jednym miejscu. Mimo grudniowej, zimowej aury, atmosfera zawsze jest tu gorąca. Ogromne podziękowania dla organizatorów oraz Koła Młodych i przede wszystkim Naszych partnerów, dzięki którym ten start stał się rzeczywistością, a nie tylko marzeniem: Ten Sushi, Audio Świat oraz ECU Master. Do zobaczenia już w sobotę na odcinkach! – mówi Inez.

Janek Chmielewski w BMW R+MAXI z numerem 45 na ten wyjątkowy rajd zabierze własną żonę – Monikę Chmielewską:

– Cieszę się, że Janek zaproponował mi, żebym „odkurzyła” rajdową licencję i zajęła miejsce pilota w BMW R+ MAXI. To będzie mój drugi start w Rajdzie Barbórka, ale pierwszy w tym aucie, wiec wrażenia z jazdy będą zdecydowanie inne niż w DS-ie, którym startowaliśmy wspólnie przed trzema laty. Dlatego nie ukrywam, że pojawia się już delikatny stres, ale mam nadzieję, że szybko zaaklimatyzuję się w MAXI i pomogę Jankowi w dotarciu do mety rajdu. Oczywiście liczę na to, że weźmiemy udział w Kryterium Asów na ulicy Karowej, gdyż ten odcinek ze względu na niesamowitą atmosferę i tłumy kibiców, robi największe wrażenie, zwłaszcza gdy mogę go obserwować z fotela pilota, a nie jako kibic. Zapraszam wszystkich do wspierania naszej załogi gorącym dopingiem oraz do skorzystania z atrakcji na naszym stanowisku w parku serwisowym – mówi Monika.

Kolejna rajdówka z kobietą na pokładzie to BMW M3 z numerem 50, w którym wystąpią Paweł Poletyło i Justyna Waliszewska:

– Rajd Barbórka to już tradycja i zawsze czeka się na nią cały rok. Mimo, że cały sezon w Szuter Cup za mną – to i tak Barbórka ma swój urok i klimat, a szczególnie ta niepewność, czy w tym roku uda się spotkanie z Panią Karową? (śmiech) Może wreszcie będzie wisienka na torcie! Razem z Pawłem przejechaliśmy sezon w Szuter Cup z zadowalającym wynikiem, samochód nowy i przetestowany, ale Barbórka jest debiutem dla niego, bo pod maską mała modyfikacja (śmiech). Nastawienie jak zawsze bardzo pozytywne, z uśmiechem na twarzy zasiadam na prawym i zaczyna się kolejna zabawa, bez której chyba nie potrafiła bym już żyć! Nie ukrywam, że liczę na doping i oczywiście na Karową – może w końcu się uda, a wtedy opiszę to bardzo szczegółowo i podzielę się moimi wrażeniami. Trzymajcie kciuki za załogę Poletylo/Waliszewska i do zobaczenia na oesach – mówi wesoło Justyna (na zdjęciu ze swoim rajdowym psem Sparco).

Kasia Pytel-Majkowska wystartuje u boku Jacka Poloka w Fordzie Fiesta z numerem 57. Kasia zdradziła, że ma już za sobą 8 lat wspólnych startów z Jackiem i mimo skrajnie odmiennych charakterów, świetnie się w rajdówce dogadują:

– Startujemy Fordem Fiesta w klasie 2 w 54. Rajdzie Barbórki, mając nadzieję na dobry wynik, następnie start na kultowym odcinku Karowej. Trzymajcie za nas kciuki! – dodaje Kasia.

Kolejna kobieta w roli pilota wystartuje w Hondzie Civic z numerem 63, a będzie to Anna Wódkiewicz u boku Pawła Latosa.

Natomiast z numerem 74 w Hondzie Ciciv VTI zobaczymy Wiktora Matuszewskiego za kierownicą i Joannę Szymków w roli pilota:

– To już moja trzecia Barbórka na prawym fotelu i ciężko powiedzieć czy ostatnia, a z każdą następną jest coraz weselej (śmiech). Jadę oczywiście z moim etatowym kierowcą – Wiktorem Matuszewskim i będziemy podbijać ulice Warszawy (bardzo dla nas cierpliwą) Hondą Civic VTI. Po zeszłorocznej Barbórce przez moment wydawało nam się, że już się nasyciliśmy tym rajdem, szczególnie że Wiktor będzie jechał go już po raz piąty jako kierowca, jednak ta tradycja wciąga… Barbórka to jest takie nasze zakończenie całego sezonu, który w tym roku pozwolił nam na realizację kolejnych marzeń i spróbowanie sił także na trasach szutrowych. Nie ukrywamy też, że nasz tegoroczny udział to duża zasługa firmy Automeritum, która postanowiła nas wesprzeć. Dziękujemy za zaufanie, którym nas obdarzyli pracownicy tej firmy i jej założyciele. Mamy nadzieję Was nie zawieść!

Spodziewamy się w tym roku rywalizacji na bardzo wysokim poziomie – już w samej klasie 1, w której jedziemy, startuje wielu naszych bardzo utalentowanych i utytułowanych kolegów ze świata motorsportu. Cieszymy się z tego bardzo, bo poza rywalizacją cenimy sobie pozytywną atmosferę na trasach, która zazwyczaj towarzyszy nam, gdy wokół startują znajomi. Chociaż i na pokładzie naszej Hondy nie możemy narzekać na brak pozytywnej atmosfery, np. w minionym roku na jednym z odcinków dostałam ataku śmiechu, ale dojechaliśmy na metę odcinka z całkiem niezłym czasem (śmiech). Prawdą jest więc, że „śmiech to zdrowie” i tej zasadzie hołdujemy!

Dla fanów motorsportu Barbórka to jeden z rajdów, na którym po prostu trzeba być. Zimową aurę rozgrzewa ryk silników i popisy wielu wspaniałych kierowców. Przez wiele lat oglądaliśmy z Wiktorem Barbórkę z perspektywy kibica i dlatego teraz tak trudno nam z niej zrezygnować…Dlatego zachęcam każdego, u kogo w żyłach płynie domieszka benzyny, żeby niezależnie od pogody przyszedł i nam kibicował. Emocje gwarantowane! – zachęca Joasia.

W Hondzie Civic z numerem 83 wystąpią Kanrad Dudziński i Martyna Mrozowska, a Fordem Sierra z numerem 107 – Marcin Kozłowski z Magdaleną Kusiak na prawym fotelu:

– Na Barbórce zawsze warto być, a ja startuje już tu po raz 5-ty. Co prawda zawsze na gorącym fotelu, ale może przyjdzie w końcu ten moment, kiedy zmienię lokalizacje na lewy! Tym razem pojadę z Marcinem Kozłowskim 2-krotnym Mistrzem w GSMP i Fordem Sierra Cosworth w Barbórce Legend – mówi Magda.

Kolejne kobiety w roli pilota to: Ewa Habryn-Chojnacka u boku Pawła Chojnackiego w BMW E30 z numerem 113, Maria Zaborska u boku Pawła Szostak w Lancii Beta z numerem 114 i Anna Tomaś u boku Adama Tomaś w Mercedes 280CE z numerem 138.

Karolina Woźnica wystartuje u boku Piotra Życzyńskiego w BMW 2002 z numerem 115:

– Jedziemy w Barbórce Legend po raz trzeci i jesteśmy zachwyceni frekwencją. Aż 42 załogi w klasykach robią niesamowite wrażenie! Konkurencja w naszej klasie również jest imponująca. Startujemy BMW 2002 z 1973 roku i będziemy musieli się zmierzyć z 17 innymi załogami. Zrobimy wszystko, aby wystartować na Karowej, ale rywalizacja z 7 BMW e30 318is nie będzie należała do łatwych. Trzymajcie kciuki! – mówi Karolina.

 

Rajdowi fani będą mogli obejrzeć bezpośrednią relację z rywalizacji na trasie odcinka Kryterium Karowa na antenie TVP3 Warszawa, oraz na antenach wybranych ośrodków regionalnych TVP.  Relacja „na żywo” rozpocznie się o godzinie 18:00 i potrwa do 20:00.Równolegle dostępny będzie stream przekazu na stronie www.sport.tvp.pl. Ośrodki regionalne dołączą do przekazu pół godziny później, około 18:30. Obszerny, godzinny skrót na antenie TVP Sport planowane jest na godzinę 23:00.

 

Najnowsze

KTM RC16 – ekstremalny i drogi

Znamy kolejne szczegóły na temat motocykla KTM RC16. Wyczynowa maszyna pojawi się na rynku już za kilkanaście miesięcy, a jego cena raczej nie będzie przystępna. Chętni będą musieli pospieszyć się zakupem.

Stefan Pierer ujawnił kilka dni temu kilka szczegółów na temat premiery nowego KTM RC16. Maszyna nie będzie należeć do najtańszych, ale będzie można ją kupić taniej niż Hondę RC213V-S. Cena wynoesie jakieś 100-120 tys. euro. Za tą cenę będzie można nabyć jednoślad, w którym zaimplementowano technikę prosto z MOtoGP. 

Dotychczasowe doniesienia wskazują na to, że RC16 nie zostanie dopuszczony do ruchu drogowego w przeciwieństwie do konkurencyjnej Hondy. Prezes firmy KTM wspominał o tym fakcie już kilka razy. Przeznaczenie takiej maszyny to wyłącznie tor wyścigowy. Tym bardziej, że jednostka napędowa  o pojemności litra dostarczy co najmniej 240 KM maksymalnej mocy. 

Motocykl KTM RC16 trafi do sprzedaży nie wcześniej niż w 2018 roku. Produkcja będzie limitowana i wyniesie co najmniej 100 egzemplarzy.

Najnowsze

Suzuki SV650 Scrambler – tylko dla Francuzów

W zeszłym roku zadebiutowała nowa generacja Suzuki SV650. Japoński producent przygotował niedawno specjalną wersję Scrambler, która będzie dostępna wyłącznie dla klientów znad Sekwany.

Wokół tej maszyny rozgorzała ostra dyskusja. Niektórzy twierdzą, że bliżej mu do typowego Cafe Racera niż Scramlbera. Japoński producent postanowił wprowadzić kilka kosmetycznych zmian w standardowym SV650. 

Pierwszym elementem, który rzuca się w oczy to osłona reflektora, skórzana kanapa o wyglądzie retro, krótszy błotnik z przodu, podniesiona kierownica oraz stylowa owiewka. I w zasadzie na tym kończą się zmiany w tym modelu. 

Jednoślad napędza silnik o mocy 75 KM, oferujący 64 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Motocykl jest dostępny wyłącznie we Francji. Podstawowa wersja SV650 kosztuje 6599 euro, ale za wersję Scrambler trzeba dopłacić 1000 euro. 

Suzuki nie potwierdziło jeszcze, czy maszyna pojawi się na innych rynkach. Tymczasem warto zerknąć na klip promujący specjalną wersję.

Najnowsze

Nowe Audi Q5 – znamy polskie ceny

Audi ujawniło polski cennik modelu Q5 drugiej generacji. Samochód wjedzie do salonów w pierwszych miesiącach przyszłego roku.

Niemiecki producent wycenił najtańszą wersję modelu Q5. SUV napędzany silnikiem 2.0 TDI o mocy 150 KM kosztuje 159 tys. zł. Standardowe wyposażenie obejmuje m.in.: automatyczną klimatyzację, progresywny układ kierowniczy, diodowe światła do jazdy dziennej, reflektory ksenonowe z dynamiczną regulacją zasięgu, system Audi pre sense city zapobiegający kolizjom.

Na liście wyposażenia opcjonalnego są dostępne m.in.: układ regulacji tłumienia amortyzatorów, sportowe zawieszenie, wirtualny kokpit, nawigacja MMI navigation plus z MMI Touch, pakiety stylistyczne oraz wiele systemów wspomagania kierowcy.

Oprócz podstawowej jednostki pod maską będzie można uświadczyć silnik 2.0 TDI o mocy 190 KM, a także silnik 2.0 TFSI o mocy 252 KM. Obie jednostki będą dostępne z napędem quattro i automatyczną skrzynią biegów S Tronic.

Najnowsze

Samochód zatrzymał złodzieja!

Nowoczesne technologie w samochodach poprawiają komfort i zapewniają bezpieczeństwo. Czasami pomogą policji w łapaniu złodziei. Kilka tygodni temu BMW Serii 5 uwięziło w kabinie takiego delikwenta.

Pod koniec listopada w jednej z dzielnic Seattle grasowała grupa złodziei. Któregoś dnia trafili na stojące na parkingu BMW 550i z otwartymi drzwiami. Okazało się, że w pojeździe znalazły się też kluczyki. Właściciel auta tłumaczył, że dzień wcześniej brał ślub, a samochód został odprowadzony przez jego kolegę, który przez pomyłkę zapomniał kluczy.

Złodziej postanowił wykorzystać sytuację. Wsiadł do samochodu i odjechał kilka kilometrów. W międzyczasie właściciel odkrył, że brakuje samochodu na parkingu i pojechać na policję zgłosić kradzież. 

Policjanci skontaktowali się z tamtejszym oddziałem marki BMW, który szybko zlokalizował samochód. Okazało się, że auto stało zaparkowane przy jednej z ulic, a silnik cały czas pracował. 

Pracownicy BMW zatrzasnęli zdalnie drzwi, uniemożliwiając otwarcie samochodu od środka, a policja jechała na miejsce zdarzenia. Okazało się, że złodziej spokojnie drzemał na fotelu kierowcy. Gdy zobaczył zbliżających się funkcjonariuszy, próbował uciec, ale szybko zorientował się, że nie może wyjść z auta. 

Policja z Seattle złapała w ten sposób złodzieja, który ukradł samochód.

Najnowsze