Jutta Kleinschmidt: legenda Rajdu Dakar

04 sierpnia 2020
2
Jutta Kleinschmidt to pierwsza i jedyna kobieta w historii, która zwyciężyła w klasyfikacji generalnej najtrudniejszego rajdu na świecie: Rajdu Paryż - Dakar. To niezwykła kobieta, która udowodniła wielu niedowiarkom, że jest w stanie konkurować z najlepszymi. Teraz jest instruktorką, wykłada i pisze książki.

Jutta Kleinschmidt urodziła się w 1962 roku w Kolonii. Dzieciństwo spędziła w Górnej Bawarii. Studiowała fizykę na Naturwissenschaftlich-Technische Akademie Isny, następnie zaś pracowała w BMW. Zdaniem Kleinschmidt techniczne wykształcenie znacznie pomogło jej w późniejszej karierze kierowcy:

Znajomość fizyki pomogła mi zrozumieć, jak i na jakich zasadach samochód funkcjonuje. Wykorzystałam tę techniczną wiedzę w motorsporcie, ona pomogła mi układać taktykę. Czasami wydaje się, że jedzie się szybko, że osiągnęło się już szczyt możliwości. Mała poprawka i okazuje się, że coś działa jeszcze lepiej.

To właśnie z BMW zadebiutowała w słynnym Rajdzie Dakar. W 1988 roku wystartowała jednośladem BMW w klasie motocykli (pamiętajmy, że wtedy były to monstrualnie ciężkie boksery R 1000). Debiutując w Dakarze Jutta nie ukończyła zawodów, ale kolejne starty były coraz lepsze – w 1992 roku zaliczyła imprezę w całości, zajmując 23 miejsce. Rok później, na KTMie ukończyła rajd na 22 pozycji.

Od 1994 roku uczestniczyła w rajdzie w kategorii samochodów. Wtedy też pojawiły się pierwsze sukcesy.

Od 1996 roku ścigała się dla różnych ekip, najpierw dla Schlessera, a potem dla Mitsubishi. W 1997 roku jako pierwsza kobieta w historii wygrała etap rajdu Paryż-Dakar. Jadąc w Mitsubishi Pajero w sezonie 1999 stanęła po raz pierwszy na podium Rajdu, zajmując 3 miejsce.

W 2001 roku, jako pierwsza i do tej pory jedyna kobieta w historii, zwyciężyła ten rajd:

Pokazałam, że kobiety w tak trudnych warunkach jak rajd Paryż – Dakar potrafią odnosić sukcesy i wygrywać największe międzynarodowe rajdy.

Przeczytaj też: Jutta Kleinschmidt: niepokonana Królowa Dakaru. Wywiad

W kolejnych latach jeszcze dwa razy stawała na podium rajdu, raz w Mitsubishi (2 miejsce) i raz w Volkswagenie Tuaregu (3 miejsce).

Nie było to łatwe zadanie. Każdy wie, że Rajd Dakar to o duży wysiłek psychiczny i fizyczny dla każdego zawodnika:

Trzeba być odważnym, ale równocześnie kalkulować ryzyko. Musisz wiedzieć, w którym momencie odjąć gaz, w którym dodać. Ale oczywiście cały czas trzeba myśleć o tym, na ile można sobie pozwolić. Jeżeli mówimy pod kątem wygranej w rajdzie Dakar, to nie był sprint, ale to były trzy tygodnie technicznej jazdy. To właśnie jest najfajniejsze w tym rajdzie, że to nie jest taki szybki rajd, tylko dużo się myśli, dużo kalkuluje. I właśnie kobiety są dobrze przygotowane do tego sportu. Kobiety cechuje spokój i opanowanie. Myślą i kalkulują, a nie idą na żywioł.

W 2002 roku dołączyła do Volkswagena, aby jeździeckich samochodem z napędem Diesla, a w 2006 roku zasiliła Sven Quandt X-Raid Team na jeden rok.

W momencie przeniesienia Rajdu Dakar do Ameryki Południowej Jutta Kleinschmidt zaprzestała startów w tych zawodach. Nie oznacza to, że całkowicie zrezygnowała ze ścigania. Cały czas bierze czynny udział w rajdach długodystansowych, a jednocześnie mocno aangażuje się w projekty dotyczące promocji młodych zawodniczek w sportach motorowych.

Między innymi w  tym celu zaczęła  pisać książki. Na niemieckie półki trafiły dwie pozycje. Pierwsza z nich: pt. „Mein Sieg bei der Dakar” (niem. „Moje zwycięstwo w Dakarze”), jak się nie trudno domyślić, opowiada o trudach związanych z wygraną w najtrudniejszym rajdzie świata. Dowiadujemy się o wyrzeczeniach zawodniczki, bólu, kontuzjach i relacjach międzyludzkich panujących w zdominowanym przez mężczyzn świecie sportów motorowych.

Druga pozycja, autorstwa Petry Fohrmann, w której wydanie Kleinschmidt jest zaangażowana, pt.: „Frau lenkt besser, als Mann denkt” (niem. „Kobiety jeżdżą lepiej niż myślą mężczyźni") to odpowiedź na wciąż nurtujące wielu pytanie: kto prowadzi auto lepiej - kobieta czy mężczyzna?

Przeczytaj też: „Kobiety jeżdżą lepiej niż myślą mężczyźni" Jutta Kleinschmidt

Czy Jutta Kleinschmidt ma jakieś rady dla kobiet rozpoczynających swoją karierę w sportach motorowych, którym jeszcze brak pewności siebie, czy zaangażowania się w tego typu sport?

Przede wszystkim, najważniejsze jest zacząć jeździć. Trzeba przemyśleć i zastanowić się nad tym, co chcemy osiągnąć, jakie mamy możliwości. Może trzeba zacząć od motocykla, albo jakiegoś małego buggy. Oczywiście sprawy finansowe odgrywają ważną rolę, ale najważniejsze jest nie tylko marzyć, ale zrobić ten krok i zacząć działać. Jeżeli zrobisz ten pierwszy krok, postanowisz jeździć, to wszystko pójdzie dalej. Spotykasz nowych ludzi, pojawiają się nowe pomysły. Ale przede wszystkim trzeba zacząć, samo się nie zacznie.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!