Jolandie Rust - "unstoppable girl" - uczyniła swoje życie podróżą

Jolandie Rust - "unstoppable girl" - uczyniła swoje życie podróżą

15 czerwca 2015
6
Jolandie Rust jest żywym dowodem na to, że motocykle mogą zmienić czyjeś życie.
Loading module...

Od czasu powrotu z objazdu afrykańskiego kontynentu na swym niezawodnym F 650 GS Dakar, 31-latka została wybrana ambasadorem marki w swoim rodzinnym kraju, uruchomiła międzynarodową platformę społecznościową dla motocyklistek i z sukcesem ukończyła kurs na instruktora off-roadowej jazdy, dzięki czemu może wesprzeć jeszcze więcej pań, by mogły bezpiecznie jeździć po nieutwardzonych nawierzchniach. BMW Motorrad spotkało się z 'unstoppable girl' z Georgii, która – całkiem dosłownie – uczyniła swoje życie podróżą...

Żeby wziąć za cel swej podróży objechanie całego afrykańskiego kontynentu, samotnie, trzeba mieć w równej mierze odwagę, śmiałość i determinację, no ale Jolanda Rust nigdy nie była kimś, kto unika wyzwań. Zanim doszło do tej spektakularnej motocyklowej wyprawy, Jolanda odnotowała szereg znaczących osiągnięć na dwóch kołach, w tym np. stała się pierwszą osobą, która na rowerze objechała dookoła Południową Afrykę, pokonując 5951 kilometrów w czasie 100 dni w 2010 r.

Faktem jest, że Rust, zamierzając w 2011 r. zwiedzić wszystkie państwa afrykańskiego wybrzeża, zaczęła podróż również rowerem, ale została zmuszona do powrotu do domu, gdy napadnięto ją z bronią w ręku w północnej Angoli. Nie poddając się zaczęła wszystko od początku, ale tym razem nauczywszy się jeździć jednośladem napędzanym silnikiem – sześćsetpięćdziesiątką BMW GS Dakar – na której w czasie 18 miesięcy przejechała 45 000 km po drogach 28 krajów. To była, jak twierdzi, podróż, która zmieniła jej życie.

„Moja podróż wokół Afryki uczyniła mnie taką osobą, jaką zawsze chciałam być i dała mi pewność, że mogę osiągnąć absolutnie wszystko, co tylko postanowię” – mówi Jo. „To dało mi także wiele bezcennych lekcji, takich jak to, że trzeba wierzyć swoim instynktom, jak nie powinno się wierzyć wszystkiemu, co się czyta w wiadomościach o innych krajach i że najlepiej wybrać się i zobaczyć to na własne oczy fakt, że prawdziwy obraz zazwyczaj jest zupełnie inny niż odmalowują go media. Uważam, że to zawstydzające doświadczenie, gdy ludzie, którzy nie mają prawie nic i którzy nie rozumieją nawet słowa z tego, co do nich mówisz, pragną tylko upewnić się, że w ich kraju ugoszczono cię jak należy. To przekonało mnie, że tak naprawdę w tym jest nadzieja dla ludzkości.”

Doświadczywszy emocji, upadków i szans, które daje podróż motocyklem, Johanna jest gotowa rozwijać i promować 'styl życia GS' wśród motocyklistek BMW. W konsekwencji zainicjowała 'GS Girls', oferując międzynarodową internetową platformę, na której motocyklistki mogą wspólnie dzielić się doświadczeniami, opisywać podróże, przygody i historie. W krótkim czasie platforma nabrała życia, przyciągając międzynarodową społeczność (www.facebook.com/gsgirls), mającą 12 administratorów w 10 krajach i około 4500 członków.

„Nigdy, nawet w moich najbardziej szalonych marzeniach, nie wyobrażałam sobie, że to mogłoby urosnąć aż tak bardzo” – mówi Jo. „To naprawdę sprawia, że czuję się szczęśliwa i podekscytowana wiedząc, że jest tam aż tyle motocyklistek, chcących się jeszcze bardziej zaangażować. Planujemy rozpocząć coroczne międzynarodowe wyprawy GS Girls, mamy również w planach zainicjowanie międzynarodowych obozów treningowych. Każdy jeździec jest mile widziany.”

Od powrotu z afrykańskiej wyprawy Jo zajmowała się pisaniem książki o swojej pamiętnej wyprawie, aktualnie rozsyła swój rękopis do potencjalnych wydawców. Na początku tego roku została również wybrana na ambasadorkę marki BMW Motorrad w Południowej Afryce, co jest uważane za prawdziwy przywilej i zaszczyt.

„Czuję się z tego powodu krańcowo zakłopotana” – stwierdza Jo. „Wszyscy moi przyjaciele i obserwatorzy z mediów społecznościowych pewno wiedzą jak bardzo kocham tę markę, więc jest to rola, którą przyjęłam z ogromną wdzięcznością i entuzjazmem. Moim zamiarem jest promocja marki w taki sposób, żeby społeczność BMW Motorrad czuła się dumna, mam również nadzieję zainspirować więcej motocyklistek, żeby pojawiły się tutaj i cieszyły się spokojem, przygodą i możliwością kontaktu z tak wieloma miejscami i ludźmi, bo te właśnie rzeczy motocykle BMW, którymi się pasjonujemy, nam dają.”


Jeśli zapytać o aktualne motocykle, to jej 650 Dakar – pieszczotliwie ochrzczony 'Dax' – został odstawiony do stajni na korzyść nowego F 800 GS Adventure, który – jak Jo wierzy – jest niemal 'doskonałym motocyklem adventure', w jednym szeregu z chłodzonym cieczą boxerem 1200 cm3, no i oczywiście Daxem...

„Tak, naprawdę jestem zakochana w F 800 GS Adventure – jest tak wygodny” – powiedziała. „Pamiętajcie o tym, że większość moich podróży do niedawna odbywałam na standardowym BMW F 650 Dakar z 2007 r, więc nowy model z podgrzewanymi uchwytami kierownicy, ABS, kontrolą trakcji i większym zasięgiem jest poważną zmianą – ale dokonałam jej całkiem szybko i bez większych kłopotów. Jest delikatny i łatwy w prowadzeniu tam, gdzie jazda musi być bardzo techniczna i mimo że jest nieco wyższy od standardowego F 800 GS, a ja jestem dość niewysoka (167 cm), nie mam kłopotu z wsiadaniem i zsiadaniem albo podparciem się stopą po zatrzymaniu. Większa przednia szyba również czyni jazdę przyjemniejszą, gdy wybieram się na dłuższe lub szybsze przejażdżki.”

Jo niebawem będzie miała przywilej spędzenia więcej czasu na prawdziwym motocyklu jej marzeń – wszędobylskim R 1200 GS – i planowała na takim walczyć o pożądane przez wielu miejsce w teamie reprezentującym Południową Afrykę na kolejnej międzynarodowej imprezie GS Trophy w 2016 r. Jednak pojawiła się dla niej możliwość zrobienia uprawnień instruktora offroad BMW. Niefortunnie dla Jo to oznacza, że nie może już rywalizować w GS Trophy ponieważ, zgodnie z regulaminem, instruktorom nie wolno brać udziału w imprezie. Chociaż akurat w dłuższej perspektywie – stanie się instruktorem zdecydowanie pomoże jej osiągnąć cel pomocy innym motocyklistkom w zdobyciu większej pewności siebie.

„Przestrzegam zasad i jeśli mam już taką sposobność, skoncentruję swoją energię na zorganizowaniu dla GS Girls międzynarodowych obozów treningowych i poprowadzeniu ich, więc możemy wypromować imprezę GS Trophy wśród większej liczby motocyklistek i dzięki temu znaleźć kolejne potencjalne zawodniczki dla przyszłych imprez Trophy” – mówi. „Zdecydowanie będę zachwycona mogąc wybrać się wspólnie w podróż dookoła świata by uruchomić takie obozy treningowe i promować GS Trophy.”

Nawet mając tak zapchany terminarz, Jo ma nadzieję na dalsze inspirowanie innych, żeby przezwyciężali własne obawy i spełnianiali największe marzenia. W dalszej części roku poprowadzi motywacyjne pogadanki i treningi w różnych klubach BMW Motorrad na całym świecie, a także na niektórych podróżniczych imprezach Touratecha w USA. Spodziewamy się, że pojawi się także na Dniach BMW Motorrad w lipcu w Garmisch-Partenkirchen. Będąc w zeszłym roku  uczestniczką tej imprezy po raz pierwszy poczuła zew sportowej rywalizacji, mimo złamania palca u stopy gdy współzawodniczyła jako jedyna kobieta w próbach do GS Trophy.

„Niezwykłe, ale całą drogę wokół afrykańskiego kontynentu przebyłam bez nawet zadrapania, a teraz gdy pojechałam do Niemiec – przewróciłam się na głównej scenie na oczach wszystkich! Jednak to mnie nie zniechęca. Jedną z wielu rzeczy, których nauczyłam się podczas swoich podróży, jest nigdy się nie poddawać i w taki właśnie sposób teraz żyję.”

Więcej o Jolandzie znajdziesz pod www.jorust.com

    Komentarze

    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!