Joanna Miller z pierwszymi punktami w Mistrzostwach Świata Kobiet w Motocrossie!
Joanna Miller wraca do Polski z pierwszymi zdobytymi punktami w Mistrzostwach Świata Kobiet w Motocrossie. Warunki na torze w Valkenswaard były ekstremalne, padający deszcz sprawił, że zawodnicy walczyli nie tylko z czasem, ale także z grząskim błotem.
Joasia podczas kwalifikacji zajęła 19. miejsce (na 39 startujących zawodniczek). Była to znakomita pozycja, aby podczas pierwszego wyścigu znaleźć się w czołówce stawki. Niestety, mniej więcej w połowie biegu podczas wyprzedzania jednej z rywalek, motocykle riderek sczepiły się i Polka wylądowała na ziemi. Na szczęście bardzo szybko się podniosła i z miejsca 29. udało jej się przesunąć na pozycję 25. Gdyby wyścig trwał kilka minut dłużej, wynik byłby zapewne jeszcze lepszy. Szybkość, z jaką poruszała się Joanna pozwalała mieć nadzieję, że poniedziałkowy przejazd będzie dużo lepszy. Potwierdził to poranny warm-up, na którym Polka uzyskała 15. czas! I to w pogarszających się z minuty na minutę warunkach atmosferycznych: znowu zaczął padać deszcz i zerwał się silny wiatr, wiejący momentami z prędkością ponad 40km/h.
Po starcie Miller znalazła się mniej więcej w połowie stawki, ale z okrążenia na okrążenie poprawiała swoją pozycję: 24…23…20…18. Był progres. Gdy większość zawodniczek w miarę upływu czasu słabła, Asia jechała coraz szybciej, by ostatecznie dojechać do mety jako 15-ta! Pierwsze punkty zdobyte! W klasyfikacji generalnej Miller jest 20-ta. Rundę w Holandii wygrała Van Den Ven.
Kolejne zawody 8 maja w Teutschnenthal (Niemcy).
Trochę statystyki: średnia prędkość Polki w pierwszym wyścigu to 39,2km/h, gdy zwyciężczyni wyścigu Van Den Ven pojechała z prędkością 43,1km/h. Najszybsze okrążenie Miller: 2.22.078, Van Den Ven 2.09.283.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: