Jesteś patriotą? Zagłosuj na Polaków w Red Bull X-Fighters!

Legendarne zawody we freestyle motocrossie powracają w nowej odsłonie! 24 czerwca najlepsi na świecie zawodnicy FMX ponownie zgromadzą się na historycznej arenie Plaza de Toros de Las Ventas w Madrycie, lecz w tym roku w rywalizacji mogą wziąć udział Damian Chyła i Artur Puzio, którzy potrzebują naszego wsparcia!

Tegoroczny sezon przynosi wiele zmian, a jedną z nich jest liczba przystanków – w tym roku odbędzie się tylko jeden, który z pewnością zaostrzy rywalizację i podniesie poziom prezentowanych trików.  Ponadto zmieniony format dopuszcza do startu nowych zawodników. W Red Bull X-Fighters 2016 wystartuje dwóch „Novilleros” – jak nazywa się w Hiszpanii młodych, początkujących toreadorów, którzy będą mogli zmierzyć się ze światową czołówką FMX. „Novilleros” mogą zawalczyć o miejsce w zawodach, wysyłając klip ze swoimi najlepszymi trikami. Pierwszy z nich zostanie wyłoniony w głosowaniu publiczności, natomiast drugiego debiutanta wybierze komitet sportowy Red Bull X-Fighters.

Wśród zgłoszonych do udziału w Red Bull X-Fighters 2016 jest dwóch Polaków!

Artur Puzio: http://novilleros.redbullxfighters.com/index.php/en/share?id=125

Damian Chyła: http://novilleros.redbullxfighters.com/index.php/en/share?id=173

Artur Puzio, jak obiecał, nie spoczął na laurach i poszukuje areny, na której będzie mógł pokazać polską klasę FMX. Świat już niebawem może dowiedzieć się o polskim podniebnym wojowniku, a to wszystko może stać się realne dla was, ale też – dzięki wam – fanom! Zasady są proste – wystarczy kliknąć na stronie www.redbullxfighters.com w zakładkę Novilleros poszukać filmiku Artura Puzio „W pogoni za marzeniami” lub Damiana Chyły i zagłosować. Warto pamiętać, że codziennie można oddać jeden głos.

Artur Puzio to członek ekipy SKY FIGHERS TEAM, podobnie jak Damian. Jest dwukrotnym zdobywcą tytułu Mistrza Polski 2012 i 2013, uczestnikiem Mistrzostw Świata Night of the Jumps, zawodnikiem, który nie tylko powtarza istniejących już trików, ale cały czas pracuje nad urozmaicaniem dyscypliny FMX. Artur wyznaczył sobie cel – Red Bull X-Fighters i to właśnie dzięki organizatorom i konkursowi Novilleros, jest tego celu coraz bliżej. Aby jednak jego plany się ziściły potrzebuje jeszcze jednej części tej układanki.

– Freestyle motocross to sport, któremu oddałem się w całości. Pokonywanie swoich barier to cel, do którego dążę. Nie ma jednak mnie zawodnika, bez was fanów. To w ostateczności wy dajecie mi motywację i chcę być lepszy we własnych oczach, aby móc nacieszyć wasze. Tę współzależność mam okazję poczuć teraz i udowodnić sobie i wam, że moja ciężka praca zaowocuje. Niezmiernie do wykonania mojego planu potrzebuję waszych głosów. Jeden zawodnik z najwyższą liczbą głosów wystąpi w Red Bull X- Fighters. Wiem, że takie okazje należy wykorzystywać i tylko my możemy wznieść Polskę na arenę światowego Freestyle Motocrossu – zaznacza Artur Puzio, który już niebawem będzie mógł poćwiczyć na nowopowstałym torze halfpipe, który wybuduje dla niego Impostal.pl długoletni partner wierzący w jego sukces.

Jeśli chcecie zjednoczyć się z Arturem i wesprzeć go prosimy udostępniajcie jego filmik i spotkajmy się wszyscy pod hasztagiem #wpogonizamarzeniami, każdy z was może mieć wpływ na sportową przyszłość Artura, a kto wie, może i przyszłość polskiego FMX. Treningi nie są tajemnicą dlatego relacje na żywo można śledzić za pośrednictwem Snapchat: puzioartur – tam zobaczycie, że Artur nie próżnuje. Głosy oddawać można do 15 maja, a pamiętajcie, że każdy dzień to możliwość oddania jednego głosu!

Dla najwytrwalszych Artur przygotował nagrody, które mogą trafić do waszych rąk. Więcej informacji znajdziecie na:
https://www.facebook.com/arturpuziofmx
https://www.instagram.com/artur_fmx/

Konkurs:  http://novilleros.redbullxfighters.com/index.php/en/share?id=125

Najnowsze

Serena Williams w kalendarzu Pirelli – wywiad

W 1999 roku wygrała pierwszego Wielkiego Szlema - w wieku 17 lat. Dziś, szesnaście lat po tym jak zapoczątkowała nową erę w tenisie, z tą samą otwartością, klasą i energią opowiada o sobie, przy okazji współpracy w ramach projektu Pirelli Calendar.

Uważana jest za najbardziej utalentowaną tenisistkę wszechczasów. Serena Williams stała się uosobieniem silnej woli, odwagi i naturalnej szczerości dla kobiet na całym świecie. W trakcie kariery miała wielkie wzloty i przezwyciężyła pełne rozczarowań upadki. Za każdym razem znalazła to, czego potrzeba do zwycięstwa, w obliczu przeciwności. Pokonała przeszkody czyhające na drodze prawdziwego mistrza, zarówno w życiu osobistym, jak i sportowym.

Pod koniec 2010 roku pojawiły się u niej problemy zdrowotne, które – jak wszystko wówczas wskazywało – mogły zagrozić karierze zawodniczki, zmuszając ją do podjęcia dłuższej przerwy. Wbrew opinii lekarzy nie tylko powróciła do zdrowia, ale też do wygrywania. Po raz kolejny zdominowała kobiecy tenis.

Nie ma rzeczy, których Serena Williams nie byłaby w stanie dokonać, a dzięki wytrzymałości i samokontroli udaje jej się pokonać każdą napotkaną przeszkodę.

Jej gorliwość odzwierciedla się w zaangażowaniu społecznym, jest ambasadorką Unicef, ma fundację i udziela się charytatywnie. Uwielbia słuchać muzyki, malować i robić coś dla tych, którzy mają mniej szczęścia niż ona sama.

Apeluje o to, by postępować zgodnie z naszymi instynktami i słuchać naszego wewnętrznego głosu, nie rezygnując z walki o to, w co wierzymy. Jej zwycięstwa na kortach są nie tylko sportowymi sukcesami, są to zwycięstwa dedykowane wszystkim kobietom, które tak jak ona, są gotowe sprostać każdemu wyzwaniu.

Całego wywiadu z Sereną Wiliams można wysłuchać tu.

W 2015 roku Serena wzięła udział w sesji zdjęciowej do 43. edycji Kalendarza Pirelli, stworzonej przez jedną z najbardziej znanych amerykańskich fotografek i portrecistek, Annie Leibovitz, w której prezentuje się 13 kobiet o wyjątkowych zawodowych, społecznych, kulturalnych, sportowych i artystycznych dokonaniach. Na stronach kalendarza widzimy aktorkę Yao Chen, pierwszą Ambasadorkę Dobrej Woli chińskiego UNHCR; rosyjską topmodelkę Natalię Vodianovą, założycielkę organizacji charytatywnej Naked Heart Russia; producentkę Kathleen Kennedy, przewodniczącą Lucasfilm i jedną z najbardziej wpływowych postaci w Hollywood; kolekcjonerkę sztuki i patronkę Agnes Gund (z wnuczką Sadie Rain Hope-Gund), emerytowaną dyrektor Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku; tenisistkę Serenę Williams, numer jeden na świecie; liderkę opinii, krytyk i pisarkę Fran Lebowitz; Prezes Ariel Investments, Mellody Hobson, która wspiera projekty charytatywne w Chicago; reżyser Avę DUVERNAY, której filmy takie, jak Selma, były nominowane do Oscara za najlepszy film w 2015 roku; blogerkę Tavi Gevinson, założycielkę Style Rookie i internetowego magazynu Rookie; Irańską artystkę wizualną Shirin Neshat; artystkę, muzyka i performerkę Yoko Ono; piosenkarkę Patti Smith, jedną z najlepszych gwiazd rocka wszechczasów oraz aktorkę i stand-uperkę Amy Schumer.

Źródło: www.pirellicalendar.com, www.pirelli.com 

Najnowsze

SOS w motocyklach BMW

Już nie tylko samochody będą mogły wezwać pomoc w razie wypadku. Na początku przyszłego roku motocykle BMW zostaną wyposażone w system Intelligent Emergency Call.

Intelligent Emergency Call to system działający podobnie jak rozwiązanie znane do tej pory w samochodach. W razie zdarzenia drogowego wysyła automatycznie informację oraz dane dotyczące lokalizacji do centrum pomocy BMW. Pracownicy telefonicznego centrum będą próbowali nawiązać połączenie z poszkodowanym, a w razie braku reakcji, zostanie wezwana pomoc.

System potrafi wykryć i rozróżnić wydarzenia. Jeżeli nie będzie ono poważne, urządzenie zaczeka 25 sekund zanim wezwie pomoc. W tym czasie kierowca motocykla powinien anulować kontakt.

Motocyklista może też ręcznie wywołać numer alarmowy i połączyć się z centrum pomocy. Operator ustali wtedy jaki rodzaj wsparcia jest potrzebny. Takie rozwiązanie przydaje się np. wtedy gdy jesteśmy świadkami wypadku i trzeba szybko wezwać pomoc. 

Moduł SOS w motocyklach BMW może się łączyć z dowolną siecią komórkową. Do swojej pracy wykorzystuje też sygnał GPS, a przez głośnik i mikrofon umożliwia komunikację. Przycisk służący do wzywania pomocy jest umieszczony pod klapką, żeby uniknąć przypadkowych wezwań. Urządzenie wykorzystuje też akcelerometr oraz czujnik przechyłu.

Intelligent Emergency Call na początek pojawi się w Niemczech, ale niedługo potem powinien pojawić się na pozostałych europejskich rynkach.

Najnowsze

Kangur atakuje samochód

Torbacze zamieszkujące na Antypodach w większości przypadków wyglądają niewinnie jedynie na obrazkach. Bardzo często bywają agresywne w stosunku do ludzi, a nawet samochodów, co pokazuje ten film.

Na jednej z australijskich dróg jadący samochód napotkał na drodze kangura, który przechodził przez jezdnię. Jednak gdy samochód zbliżył się, a następnie zatrzymał, zwierzę nieoczekiwanie zwróciło się w kierunku pojazdu i zaatakowało samochód, skacząc na przednią szybę.

Kangur uszkodził przednią szybę oraz karoserię pojazdu, a następnie uciekł. W takim przypadku przydałby się system wykrywania kangurów, dostępny w nowych modelach Volvo. Takie rozwiązanie potrafi jednak tylko zatrzymać awaryjnie samochód i nie chroni przez atakiem ze strony zwierzęcia.

Zobaczcie atakującego kangura w akcji:

Najnowsze

Biało czerwony drift z okazji dzisiejszego Dnia Flagi

Dzisiejszego poranka kierowcy Kuba Przygoński z Orlen Team oraz Aleksandr Grinchuk w pomysłowy sposób uczcili Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej na warszawskim rondzie Zgrupowania AK „Radosław”. Dwa driftowozy w kontrolowanym uślizgu utworzyły symboliczną polską flagę z białego i czerwonego dymu wydobywającego się z opon sportowych maszyn.

W Dniu Flagi, który obchodzony jest 2 maja, Polacy z dumą eksponują narodowe, biało-czerwone barwy, symbolicznie wywieszając flagi państwowe m.in. na fasadach budynków. Kuba Przygoński poszedł o krok dalej i uczcił święto w najlepszy sposób, jaki potrafi sportowy kierowca! Wspólnie z Aleksandrem „Grinyą” Grinchukiem, przygotowali specjalny pokaz jazdy w kontrolowanym uślizgu. Spod kół ponad 1000-konnej toyoty gt86 Kuby Przygońskiego i 600-konnego nissana 350z Grinyi wydobywał się biały oraz czerwony dym, które podczas przejazdu utworzyły polską flagę na obwodzie ronda Zgrupowania AK „Radosław”.

Wybór lokalizacji nie był przypadkowy. Po środku stołecznego ronda, przez które przebiega granica dwóch dzielnic – Śródmieścia i Woli, znajduje się najwyższy polski maszt flagowy, zwany Masztem Wolności. Mierzy on ponad 60 m wysokości, a powierzchnia zawieszonej na nim flagi wynosi 100 m².

„Wpadliśmy na pomysł, żeby za pomocą efektownych przejazdów i biało-czerwonego dymu stworzyć flagę Polski przy dzisiejszej specjalnej okazji. Bardzo jestem dumny, że mogę w tak niezwykły sposób uczcić narodowy Dzień Flagi. A drift na rondzie „Radosława” zawsze był moim marzeniem” – powiedział Kuba Przygoński.

„Jeszcze nigdy nie miałem okazji tworzyć flagi za pomocą samochodu. Najbardziej obawiałem się, że szyki pokrzyżuje nam wiatr – nie byliśmy w stanie przewidzieć, jak wtedy zachowa się kolorowy dym, czy nie wymiesza się, co zepsuje efekt. Na szczęście warunki meteorologiczne były dzisiaj po naszej stronie” – powiedział Aleksandr Grinchuk.

Najnowsze