Jeremy Clarkson wraca do BBC Brit!

Po burzliwym odejściu, a właściwie wyrzuceniu z BBC, Jeremy Clarkson - wspólnie z lojalnymi mu kolegami - z powodzeniem realizowali podobny do Top Gear program, "The Grand Tour" dla konkurencyjnej, amerykańskiej telewizji. Lider "wielkiej moto-trójki" powraca jednak do kanału tematycznego BBC Brit.

Najpopularniejszy teleturniej na świecie powraca w nowej odsłonie i z nowym, wyjątkowym prowadzącym. Każdy z uczestników ma przed sobą 15 trudnych pytań, które doprowadzą go do wygranej – miliona funtów! W trakcie gry może skorzystać z trzech kół ratunkowych: telefonu do przyjaciela, pytania do publiczności oraz pół na pół. Z okazji dwudziestolecia programu w Wielkiej Brytanii wprowadzone zostało jednak jeszcze czwarte koło: możliwość konsultacji z prowadzącym.

A jest nim nikt inny jak sam Jeremy Clarkson. Jego barwna osobowość i cięty język na pewno przydadzą nieco kolorytu temu uwielbianemu przez całe rodziny klasycznemu teleturniejowi. Brytyjska edycja programu daje również niepowtarzalną okazję, aby sprawdzić nie tylko swoją erudycję, ale także wiedzę na temat kultury Wielkiej Brytanii, na którą składa się wiele nieoczywistych dla Polaków tematów.

Już 25 stycznia o godz. 22:30 odbędzie się premiera „Milionerów z Jeremym Clarksonem” na kanale BBC Brit!

Najnowsze

Jak uniknąć zimowych problemów z rozruchem samochodu?

Zima każdorazowo przynosi kierowcom cały koszyk utrapień. Oblodzone i zaśnieżone jezdnie, wszechobecna sól przyśpieszająca korozję podwozia, szybko zapadający zmrok i skrajnie mała widoczność. Przede wszystkim zaś niska temperatura wysysająca resztki prądu z naszych akumulatorów. A wiadomo, że bez naładowanego akumulatora nie ma mowy o odpaleniu auta. I co wówczas?

Zatroszcz się o swój akumulator

Poniedziałkowy poranek. Wychodzimy z domu, wsiadamy do samochodu, uruchamiamy… i nic. Nieużywane przez cały weekend auto stało przez dwie doby na mrozie, przez co w akumulatorze nie zostało dość prądu nawet na rozjarzenie choinkowych światełek. Jeśli dodamy do tego fakt, iż zwykle poruszamy się samochodem tylko po mieście, dojeżdżając do pracy i z powrotem, nie sposób dziwić się w podobnej sytuacji. Akumulator do pełnego naładowania potrzebuje długich, często pokonywanych tras lub regularnego podpinania pod prostownik. Takie doładowywanie baterii musimy koniecznie przeprowadzać przynajmniej w pierwszych dniach zimy. Bez tego opisany wyżej scenariusz sprawdzi się przy pierwszej lepszej okazji. Co więcej, ładowanie akumulatora pozwala nie tylko ustrzec się zimowych problemów z rozruchem, ale i zadbać o stan baterii oraz wydłużyć jej żywotność. Należy tylko pamiętać, aby ładować go przy użyciu odpowiedniego sprzętu i z zachowaniem właściwych środków ostrożności.

Podepnij baterię do prostownika

Jeśli samochód nie chce odpalić z powodu rozładowanego akumulatora, a my musimy koniecznie gdzieś dojechać, możemy pomóc sobie przewodami rozruchowymi podłączonymi do baterii sąsiada. „Rozwiązanie to wprawdzie nie jest zbyto korzystne dla akumulatora” – wyjaśnia ekspert odpowiedzialny za prostowniki w iParts.pl – „ale z całą pewnością stosowanie go sporadycznie nie powinno być szkodliwe. Jeśli jednak doprowadziliśmy już do tego, że akumulator odmówił współpracy, musimy go jak najszybciej naładować. Najlepiej do pełna. Kable rozruchowe pozwolą nam uruchomić silnik, ale to z pewnością nie wystarczy, dlatego po powrocie do domu należy podpiąć akumulator pod prostownik”.

W sytuacji awaryjnej rodzaj prostownika nie ma większego znaczenia. Ważne tylko, aby był dostosowany do 12-woltowych baterii. Jednak na dłuższą metę będziemy potrzebowali solidnej, profesjonalnej ładowarki. Ładowarka taka pozwoli nam nie tylko naładować akumulator, ale i wydłużyć jego żywotność. Ważne jest, aby posiadała odpowiednie zabezpieczenie. W najgorszym razie powinien to być bezpiecznik zewnętrzny, w najlepszym zabezpieczenie elektroniczne. Bez wątpienia przyda się tu również wskaźnik naładowania baterii oraz opcja samoistnego wyłączania się lub przejścia w stan podtrzymywania napięcia.

Najnowsze

Gosia Rdest wystartuje w Dubaju

Już w piątek, 11 stycznia Gosia Rdest kolejny raz weźmie udział w 24-godzinnym wyścigu Hankook 24H Dubai. Polka usiądzie za kierownicą Porsche 991-II Cup w niemieckim zespole MRS GT-Racing.

Trzeci rok z rzędu sezon wyścigowy rozpocznie się dla Gosi Rdest już w styczniu od egzotycznego akcentu – wyścigu Hankook 24H Dubai. Całodobowy wyścig w Dubaju wpisuje się do harmonogramu jej corocznych startów oraz jak pokazały poprzednie lata – sukcesów. Rok temu Gosia ukończyła wyścig 24-godzinny w Dubaju na podium, zdobywając pierwsze miejsce w klasie GT4 z zespołem Phoenix Racing. Tym razem sięga po więcej – wystąpi w wyższej kategorii za kierownicą Porsche 991-II Cup w barwach zespołu MRS GT-Racing i ma nadzieję powtórzyć sukces z zeszłego roku.

Gosia w sezonie 2018 startowała w serii GT4 European Series, stając na podiach w Brands Hatch, Misano, i Hungaroringu. W gościnnym starcie w GT4 Cetral European Cup zdobyła pierwsze miejsce na Nurburgringu.

Taki początek roku to dla zawodniczki prawdziwe wyzwanie. Inauguracja nowego sezonu wyścigowego, nowe szybkie auto, nowy zespół oraz kierowcy. Wyścig długodystansowy to dla zawodnika test wytrzymałości, zwłaszcza w egzotycznym klimacie. Tym razem Polka będzie współdzieliła auto z dwójką Austriaków – Helmutem Rödigiem i Christopherem Zöchlingiem oraz Japończykiem Yutaka Matsushima. Łącznie na tor wyjedzie 77 samochodów.

Pełen skład zespołów i kierowców dostępny pod linkiem:
https://www.24hseries.com/2019/24h-dubai-2019/entry-list

Dubai Autodrome, wybudowany w 2004 roku, wielu fanom motorsportu kojarzy się właśnie z 24-godzinnym wyścigiem. Odbywają się tu również FIA GT, A1 Grand Prix, czy też Azjatycka seria GP2. Imponujący obiekt o torze długości 5,4km jest również jedną z istotniejszych atrakcji turystycznych miasta.

Wyścigi będzie można oglądać na żywo za pomocą transmisji online: https://www.youtube.com/user/24HSeries

Godziny według czasu obowiązującego w Polsce (UTC +1)

CZWARTEK 10.01
13:55 – 14:55 Wolny Trening GT
16:00 – 17:00 Wolny Trening wszystkie klasy
19:15 – 20:00 Kwalifikacje GT
22:00 – 23:30 Nocny Trening

PIĄTEK 11.01
18:00 – Start Hankook 24H DUBAI

SOBOTA 12.01
18:00 – Finisz Hankook 24H DUBAI

Najnowsze

Czy kierowca ciężarówki może nie słyszeć?

Całkowity albo częściowy ubytek słuchu nie jest już przeciwwskazaniem zdrowotnym do uzyskania uprawnienia do kierowania pojazdami, czyli osoby niesłyszące mogą ubiegać się o prawo jazdy kategorii C1 i C. To dobra wiadomość z uwagi na deficyt kierowców zawodowych. To właśnie braki kadrowe wskazywane są przez przewoźników jako jedno z największych obecnie zagrożeń dla branży transportowej. Być może niebawem osoby niesłyszące zasilą szeregi polskich truckerów?

Eksperci szacują, że na rodzimym rynku brakuje około 30 tysięcy kierowców zawodowych[2]. Ponadto, co roku z zawodu odchodzi kolejne 25 tysięcy pracowników, więc problem narasta. – Przewoźnicy zobligowani są do zapełnienia luki kadrowej, gdyż w przeciwnym razie grozi to zastojem gospodarczym, a także – w wielu przypadkach – nawet upadłością firm transportowych. Poszukiwanie alternatywnych rozwiązań leży zarówno po stronie przedsiębiorców, jak i ustawodawców – zauważa Łukasz Włoch, ekspert Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców (OCRK).

Rząd wreszcie pozwolił
Jednym z takich rozwiązań jest wprowadzona z dniem 1 października 2018 roku zmiana ustawy o kierujących pojazdami, którą przełamano barierę dostępu do kierowania pojazdami osób z całkowitym lub częściowym ubytkiem słuchu.. W myśl nowego brzmienia ustawy jeśli, według orzeczenia lekarskiego, nie zachodzą inne przeciwskazania, to osoby niesłyszące mogą ubiegać się o uzyskanie dokumentów uprawniających do prowadzenia pojazdów powyżej 3,5 tony. Z danych Polskiej Rady Języka Migowego wynika, że osób z uszkodzeniem narządu słuchu w Polsce jest aż kilka milionów. Warto dodać, że ponad 100 osób rocznie traci słuch w wyniku różnych wypadków. Szacuje się, że w Polsce może być nawet 50 000 osób niesłyszących[3].

Wprowadzenie tej ustawy w życie to obopólne korzyści. Przewoźnik może zyskać wykwalifikowanego pracownika, wypełniając tym samym braki kadrowe, zaś osoba niesłysząca może zdobyć stabilne zatrudnienie na takich samych prawach, jak inni pracownicy danego przedsiębiorstwa. Aktywizacja osób niepełnosprawnych w branży TSL jest niezwykle trudna. Jednak wskazanie, że niedosłuch lub całkowity brak słuchu nie stanowi przeszkody w wykonywaniu zawodu kierowcy, z pewnością otwiera szereg możliwości, które dotychczas przez środowisko transportowców były niedopuszczalne. – Warto zwrócić uwagę na fakt, że jeśli w przedsiębiorstwie zatrudniającym powyżej 25 osób, co najmniej 6% stanowią osoby z orzeczeniem o niepełnosprawności, to pracodawca może ubiegać się o miesięczne dofinansowania do wynagrodzenia – dodaje Mariusz Skurzyński, ekspert OCRK w zakresie PIP.

Niesłyszący też rozmawia
W ocenie ekspertów OCRK brak słuchu nie wpływa na bezpieczeństwo prowadzenia pojazdu czy jakość wykonywanej pracy. W wielu europejskich krajach przepis ten obowiązuje już od dawna. Co więcej, na przykład we Francji osoby niesłyszące mogą pracować także jako kierowcy autobusów. Jednak, o ile Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego są w stanie na czas egzaminu zapewnić pomoc tłumacza języka migowego lub systemu językowo-migowego, to w przypadku kontroli drogowej mogą wystąpić trudności w porozumieniu się funkcjonariuszy i kierowców. Warto przygotować pracownika do takiej sytuacji. Jak? Kluczem jest rzetelnie skompletowana dokumentacja przewozowa i wszystkie niezbędne dokumenty, które nie pozostawią żadnych wątpliwości inspektorom. Niesłyszącego kierowcę można także wyposażyć w dokument z informacją o niemożliwości porozumienia się, jednocześnie wskazując osobę, z którą w razie konieczności, służby będą mogły porozmawiać z ramienia przewoźnika. Kontakt na linii kierowca-przewoźnik ułatwiają obecnie rozwiązania telematyczne stosowane w transporcie, w tym np. GBOX Assist, pozwalające na komunikowanie się, wymianę danych za pomocą wiadomości tekstowych także z kierowcą, który nie słyszy. Istotna jest tutaj inicjatywa przedsiębiorcy, a co za tym idzie, wybór narzędzia, które zapewni dogodny kontakt na linii kierujący ciężarówką – kierownik transportu w firmie przewozowej. – Choć obecnie zainteresowanie osób niesłyszących lub słabosłyszących zdobyciem prawa jazdy kat. C czy C1 w Polsce jest niewielkie, to jestem przekonany, że z czasem grupa kierowców zawodowych z taką niepełnosprawnością będzie rosnąć [1]. Jest to nowa możliwość, zatem warto dać czas zarówno kandydatom, jak i przewoźnikom na oswojenie się z przepisem.

[1] Ustawa z dnia 12 kwietnia 2018 r.

[2] Raport TransJobs.eu – Zarobki kierowców zawodowych w Polsce;  https://www.transjobs.eu/Raport-TransJobs.eu-Zarobki-kierowcow-zawodowych-2018.pdf

[3] Broszura informacyjna – wydana przez Rzeszowski Klub Sportowy Głuchych RES-GEST

Najnowsze

Porównywarka czy kalkulator ubezpieczenia OC? Korzystaj z obu!

Tradycyjne spotkania z agentem ubezpieczeniowym odchodzą do lamusa. Polscy kierowcy coraz częściej korzystają z porównywarek i kalkulatorów ubezpieczeniowych, by sprawnie porównać dostępne na rynku oferty ubezpieczycieli. Ale czy porównywarka i kalkulator to te same narzędzia? Sprawdź, czego nie wie porównywarka, co wie kalkulator ubezpieczenia OC.

Porównywarka to wiele kalkulatorów w jednym miejscu

Chcąc porównać w Internecie oferty wielu towarzystw ubezpieczeniowych, możesz działać na dwa sposoby, czyli:

l odwiedzić stronę www każdego z nich, odnaleźć kalkulator ubezpieczenia OC, wypełnić formularz i poczekać na wynik, czyli spersonalizowaną ofertę.

l skorzystać z porównywarki ubezpieczeń, w której najpierw wypełniasz formularz, a następnie narzędzie przeszukuje sieć w poszukiwaniu ofert adekwatnych do danych podanych przez Ciebie w formularzu.

Jak widzisz, kalkulator ubezpieczenia OC to narzędzie dedykowane każdemu ubezpieczycielowi z osobna. Znajdziesz je na stronie wybranego TU. Formularz, który będziesz musiał wypełnić, stworzony będzie precyzyjnie, bo na podstawie oferty danego ubezpieczyciela.

Porównywarka ubezpieczeń zaś to zbiór ofert wielu ubezpieczycieli, a formularz, który wypełnisz na stronie, będzie kwestionariuszem zawierającym uniwersalne dane. To formularz uproszczony w porównaniu z kalkulatorem ubezpieczenia OC, bo dopasowany do ofert wszystkich TU na rynku. Przykładem porównywarki ubezpieczeń komunikacyjnych jest http://porownywarka-ubezpieczen-oc-ac.pl/.

Jakie zalety i wady ma porównywarka OC?

Po pierwsze, porównywarka to baza ofert wielu ubezpieczycieli działających na rynku, ale nie wszystkich. Oznacza to, że wyniki jednej porównywarki mogą różnić się od wyników innej. Pierwsza z nich wyświetli ci na przykład 12 różnych ofert, druga – 25 ofert, ale od innych ubezpieczycieli. W efekcie jeśli wprowadzisz w formularze obu tych porównywarek te same dane, dostaniesz inne wyniki. Warto więc wybrać taką, która współpracuje z jak największą liczbą ubezpieczycieli.

Po drugie, oferty, które widzisz w porównywarce nie zawsze są spójne z rzeczywistą ofertą ubezpieczyciela, a różnice w cenach polis sięgają od kilku do kilkuset złotych. Skąd te rozbieżności? Otóż uproszczony formularz porównywarki może nie uwzględniać promocji, zniżek czy programów lojalnościowych dostępnych u różnych ubezpieczycieli.

Czego nie dowiesz się z porównywarki?

Porównywarka nie uwzględni na przykład, że w Link4 możesz dostać 7-procentową zniżkę na zakup polisy przez internet. W czerwcu tego roku Generali zaś rozdawało swoim klientom zniżki na paliwo (10 gr/l), czego również nie powie ci porównywarka.

Nie dowiesz się z niej także o aktualnej promocji dostępnej w AXA Direct dla klientów mBanku. Marki te oferują klientom banku 15-procentową zniżkę na internetowy zakup polis OC i AC.

Porównywarka ubezpieczeń nie doda też do swoich kalkulacji promocji Link4 stworzonej we współpracy z NaviExpert. Za zakup polisy dostajesz licencję na nawigację NaviExpert, a następnie Link4 monitoruje Twój styl prowadzenia pojazdu i zwraca ci nawet 30% wartości polisy za bezpieczną jazdę.

Z drugiej strony – strony ubezpieczycieli nie powiedzą Ci o niższych cenach u konkurencji…

Co wybrać – kalkulator ubezpieczeń czy porównywarkę?

Jeśli jesteś wierny jednemu ubezpieczycielowi od lat i liczysz na zniżki za lojalność, od razu odwiedź stronę wybranego towarzystwa i skorzystaj z kalkulatora ubezpieczenia OC.

Jeśli jeszcze nie wybrałeś swojego ubezpieczyciela, możesz na początku poszukiwań skorzystać z porównywarek ubezpieczeń online. Jak kupić tanie ubezpieczenie OC? Znajdź porównywarkę, która współpracuje z wieloma ubezpieczycielami na bieżąco aktualizuje ceny.

Podczas korzystania z porównywarek i kalkulatorów ubezpieczeniowych uważaj na strony, których celem jest wyłudzenie Twoich danych osobowych. To witryny podszywające się pod prawdziwe porównywarki i kalkulatory. Jeżeli połączenie ze stroną nie jest szyfrowane protokołem SSL lub strona znajduje się na liście ostrzeżeń KNF, prawdopodobnie trafiłaś na oszustów.

Najnowsze