Jeep Sunny Camp – pozycja obowiązkowa w jeepowych kalendarzach imprez na rok 2020!

Jeep Sunny Camp to impreza skierowana do osób, dla których Jeep to nie tylko marka, a przede wszystkim wolność i pasja podsycane z każdym przejechanym kilometrem.

Tegoroczny Camp Jeep odbędzie się – z przyczyn, które pokrzyżowały plany wielu imprez motoryzacyjnych  – w innym terminie niż zazwyczaj czyli w ostatni weekend wakacji 27-30 sierpnia. Zaklinając pogodę, która zwykle dopisuje podczas czerwcowych Campów, tegoroczne Jeepowe  spotkanie nazywać się będzie „słonecznym”. Oficjalna nazwa szóstej edycji to Jeep Sunny Camp.

Jeep Sunny Camp - pozycja obowiązkowa w jeepowych kalendarzach imprez na rok 2020!

Jeep Sunny Camp to impreza skierowana do osób, dla których Jeep to nie tylko marka, a przede wszystkim wolność i pasja podsycane z każdym przejechanym kilometrem.  To wydarzenie, na którym nie może zabraknąć ani tych, którzy zasiadają za kierownicą cywilnej wersji modelu Grand Cherokee, ani tych, którzy Wranglerem pokonują bezdroża. Jeep Sunny Camp to pozycja obowiązkowa w jeepowych kalendarzach imprez na rok 2020!

Jeep Sunny Camp - pozycja obowiązkowa w jeepowych kalendarzach imprez na rok 2020!

W tym roku impreza odbędzie się w dniach 27-30 sierpnia na terenach malowniczej Jury Krakowsko-Częstochowskiej, gdzie w trakcie trzydniowego zlotu uczestnicy będą mogli przeżyć niezapomnianą przygodę. Nie zabraknie jazdy w terenie oraz zwiedzania najciekawszych atrakcji regionu. Organizatorzy przygotowali zróżnicowane trasy, które wystawią na próbę nie tylko umiejętności uczestników, ale i sprawność ich Jeepów. Nad bezpieczeństwem będą czuwać doświadczeni instruktorzy, którzy podpowiedzą, jak wykorzystać niepowstrzymany potencjał terenówek. A gdy zgasną silniki, przyjdzie czas na wymianę doświadczeń, wspomnienie poprzednich pięciu edycji oraz wspólną zabawę przy dźwiękach muzyki.

Jeep Sunny Camp - pozycja obowiązkowa w jeepowych kalendarzach imprez na rok 2020!

W 2015 roku, na Jurze odbyła się pierwsza edycja Camp Jeep PL, podczas której sięgnięto do historii i tradycji marki Jeep. Podczas ubiegłorocznej edycji zlotu Camp Jeep PL, która odbywała się na Mazurach uczestnicy bawili się w amerykańskim stylu. Motywem przewodnim była bowiem słynna droga Route 66. W tym roku planowana jest podróż sentymentalna do końca lat sześćdziesiątych i początku siedemdziesiątych. 

Jeep Sunny Camp - pozycja obowiązkowa w jeepowych kalendarzach imprez na rok 2020!

Na sierpniowy weekend organizatorzy zaplanowali m.in. przejazd przez największą w Europie Pustynię Błędowską, odwiedzenie jednej z jurajskich jaskiń, spływ kajakowy, dużo malowniczych przejazdów przez jurajskie bezdroża i miejsca nieodwiedzane przez turystów. W odpowiedzi na sugestie uczestników, związane z wiosennym „postem off-roadowym”, większość aktywności zorganizowana zostanie w terenie.

Jeep Sunny Camp - pozycja obowiązkowa w jeepowych kalendarzach imprez na rok 2020!

Najnowsze

Piękna, sportowa Toyota 2000GT z 1967 roku wystawiona na sprzedaż. Czy osiągnie cenę miliona dolarów?

Dom aukcyjny RM Sotheby's wystawił na aukcję sportową Toyotę 2000GT z 1967 roku – jeden z zaledwie 62 egzemplarzy z kierownicą po lewej stronie. 2000GT należy do najbardziej poszukiwanych japońskich samochodów sportowych, za które kolekcjonerzy są gotowi płacić ogromne kwoty.

Auto zostało opracowane we współpracy z Yamahą i zadebiutowało na rynku w 1967 roku. Produkcja zakończyła się w 1970 roku po zbudowaniu 351 egzemplarzy. Jeden z nich będzie można kupić 23 – 24 października podczas licytacji domu aukcyjnego RM Sotheby’s w Elkhart w stanie Indiana. Auto można podziwiać na zdjęciach Darina Schnabela wykonanych dla RM Sotheby’s.

Piękna, sportowa Toyota 2000GT z 1967 roku wystawiona sprzedaż. Czy osiągnie cenę miliona dolarów?

Czerwone, pięknie zachowane coupe to jeden z 62 egzemplarzy przystosowanych do ruchu prawostronnego, które trafiły na amerykański rynek. To konkretne auto z 1967 roku przez 30 lat należało do amerykańskiego kierowcy wyścigowego Otto Lintena.

Piękna, sportowa Toyota 2000GT z 1967 roku wystawiona sprzedaż. Czy osiągnie cenę miliona dolarów?

Urodzony w Wiedniu pasjonat samochodów, który opuścił Europę na samym początku wojny, był jednym z pierwszych członków założonego w 1943 roku Antique Automobile Club of America i uczestnikiem Watkins Glen 1948, pierwszego zorganizowanego po wojnie wyścigu w Ameryce. Linten zmarł w 2018 roku w wieku 100 lat.

Piękna, sportowa Toyota 2000GT z 1967 roku wystawiona sprzedaż. Czy osiągnie cenę miliona dolarów?

Samochód został poddany renowacji, w czasie której odświeżono jego oryginalny kolor Solar Red. Dom aukcyjny reklamuje go jako doskonały egzemplarz jednego z najpiękniejszych samochodów z Japonii. 2000GT wyróżnia się wspaniałymi proporcjami, które Toyota zapożyczyła z Jaguara E-Type.

Piękna, sportowa Toyota 2000GT z 1967 roku wystawiona sprzedaż. Czy osiągnie cenę miliona dolarów?

Samochód jest napędzany 2,0-litrowym silnikiem o 6 cylindrach ustawionych w rzędzie, który współpracuje z 5-stopniową manualną skrzynią biegów. Jak wiadomo, 6-cylindrowy rzędowy silnik to znak rozpoznawczy flagowych sportowych modeli Toyoty, czego najnowszym przykładem jest aktualna GR Supra, a najbardziej znanym – legendarny silnik 2JZ-GTE z Supry 4. generacji. 2000GT o mocy 152 KM rozpędzał się od 0 do 100 km/h w 8,4 sekundy, a jego maksymalna prędkość to 220 km/h.

Piękna, sportowa Toyota 2000GT z 1967 roku wystawiona sprzedaż. Czy osiągnie cenę miliona dolarów?

Japońskie samochody od dłuższego czasu zyskują coraz większą renomę na rynku klasyków, choć wciąż rzadko się zdarza, aby ich ceny sięgnęły miliona dolarów. Do tych chlubnych wyjątków należy 2000GT. Na przykład w 2013 roku żółte coupe Toyoty ustanowiło rekord niemal 1,2 miliona dolarów, stając się najdroższym azjatyckim samochodem w dotychczasowej historii. O tym, czy auto z kolekcji Lintena powtórzy ten sukces, dowiemy się już w październiku.

Piękna, sportowa Toyota 2000GT z 1967 roku wystawiona sprzedaż. Czy osiągnie cenę miliona dolarów?

Najnowsze

Buty motocyklowe – odporne na każde warunki pogodowe?

Tylko motocykliści wiedzą, jak trudno wybrać buty w podróż, kiedy wiemy, że możemy zabrać ze sobą tylko jedną parę. A w wakacje możemy zarówno odparzyć stopy w upale, zmarznąć wjeżdżając na alpejski lodowiec, albo przemoczyć obuwie w ulewie. Czy są zatem buty uniwersalne?

Nam trudno w to uwierzyć, że uniwersalne buty motocyklowe istnieją. Bo albo są przewiewne, lekkie, dedykowane na upalne, letnie dni, albo toporne, ciężkie i wodoodporne, przeznaczone na sezon wiosenny lub jesienno-zimowy. Jednak renomowana firma Oxford – znana nie tylko z produkcji odpornych na różne warunki pogodowe sakw i toreb bocznych na motocykle, ale także z akcesoriów odzieżowych – twierdzi, że wymyśliła patent na buty do wszystkiego.
 
Wiadomo – w wakacje pogoda bywa kapryśna: od upału do intensywnych burz oraz ulew, czy gradu. I to właśnie teraz, w okresie sprzyjającym wyjazdom na przeróżnych jednośladach, zaprezentowano „buty odporne na każde warunki pogodowe”, które dołączają do gamy turystycznej odzieży Oxford. 
 
 
Oxford Continental Boots, podobnie jak odzież z serii Oxford Advanced, zostały wyposażone w – zdaniem producenta – oddychającą membranę Dry2Dry. Ma ona chronić przed wodą oraz wiatrem, efektywnie odprowadzać wilgoć również od środka, dzięki czemu motocyklista ma mieć cały czas uczucie suchości, pomimo niesprzyjających warunków atmosferycznych. 
 
Buty zostały wykonane ze skóry, ale ich zewnętrzna warstwa została zalaminowana, co ma stanowić dodatkową ochronę przed niekorzystnym działaniem czynników pogodowych. Ponadto z przodu i z tyłu butów znalazły się rozciągliwe, harmonijkowe panele stretchowe, których zadaniem jest zapewnienie komfortu podczas całodziennej jazdy. Oxford Continental Boots mają także podwójne, które mają sprawiac wrażenie solidności. 
 
Innymi cechami butów są: odblaskowy element z logo Oxford z tyłu, antypoślizgowa podeszwa, usztywnienie na wysokości dźwigni zmiany biegów, wzmocniony czubek buta, oraz protektor kostki, zarówno z boku, jak i w części przyśrodkowej.
 
Czy rzeczywiście Oxfrod stworzył istne, motocyklowe perpetum mobile w dziedzinie produkcji butów na jednoślad ocenią sami motocykliści, w swoich dalekich, motocyklowych wojażach.
 

Przeczytaj także: Przegląd butów motocyklowych z obcasem

Najnowsze

Ford wprowadza automatyczne przejście w tryb elektryczny Transita Customa PHEV

Uświadomienie wpływu jakości powietrza na nasze zdrowie skłania miasta, firmy i osoby prywatne do szukania sposobów ograniczenia emisji i brania odpowiedzialności za środowisko. Wprowadzane przez Forda rozwiązanie ma na celu ochronę czystego powietrza tam, gdzie jest ono najbardziej potrzebne.

Samochody dostawcze Transit Custom Plug-In Hybrid (PHEV) korzystające na żywo z danych o lokalizacji, automatycznie przełączą się w tryb jazdy elektrycznej, gdy tylko wjadą do zdefiniowanych obszarów, takich jak strefy miejskich korków, strefy niskiej emisji spalin – co pomoże zmniejszyć zanieczyszczenie powietrza w miastach.

Kiedy pojazd opuści zdefiniowaną strefę, może automatycznie przełączyć się na najbardziej w tym momencie odpowiedni tryb jazdy – na przykład włączyć silnik benzynowy EcoBoost, by wygenerować dodatkową energię elektryczną i wydłużyć zasięg pojazdu.

Strefy niskiej emisji są coraz bardziej powszechne w całej Europie jako skuteczny sposób zarządzanie wpływem pojazdów na obszary miejskie. W pierwszych sześciu miesiącach funkcjonowania londyńskiej strefy ultra niskiej emisji (ULEZ) stwierdzono, że poziom dwutlenku azotu (NO2) – jednego z najbardziej szkodliwych gazów emitowanych przez pojazdy – został zmniejszony o prawie 30 procent.

Niedawne badanie, przeprowadzone przez Forda wykazało, że elektryczne hybrydy PHEV mogą znacząco przyczynić się do poprawy jakości powietrza w miastach: 75 procent dystansu przejechanego modelami Transit w centrum Londynu przez uczestników badania (operatorów Addison Lee Group, British Gas, Metropolitan Police i Transport for London) odbyło się w bezemisyjnym trybie elektrycznym. Podobne badania odbywają się obecnie w Kolonii w Niemczech i Walencji w Hiszpanii.

Moduł Geofence w Transitach PHEV rejestruje informacje o poruszaniu się wyłącznie w trybie elektrycznym na obszarach oznaczonych „wirtualnym ogrodzeniem”. Szyfrowane informacje mogą być udostępniane bezpiecznie władzom lokalnym, jeśli zajdzie potrzeba udowodnienia, że pojazd spełniał restrykcyjne normy w strefach niskiej emisji i był wykorzystany zgodnie z lokalnymi opłatami.

Dostawczy Transit Custom Plug-In Hybrid oraz osobowy Tourneo Custom Plug-In Hybrid to pierwsze pojazdy w swojej klasie, które korzystają z napędu hybrydy ładowanej z gniazdka (PHEV). Akumulator o pojemności 13,6 kWh zapewnia bezemisyjny zasięg do 56 km (liczony w cyklu NEDC) dla Transit Custom PHEV oraz do 53 km (NEDC) dla Tourneo Custom PHEV. W obu pojazdach pracuje również 1.0-litrowy silnik benzynowy EcoBoost, który może ładować akumulator w odpowiednim momencie, aby zwiększyć zasięg do ponad 500 km.

Najnowsze

Goodc

Co dalej z Sebastianem Vettelem?

Sebastian Vettel po sezonie 2020 opuści Ferrari i obecnie poszukuje nowego zespołu. Coraz więcej wskazuje na to, że będzie to Aston Martin.

Kilka tygodni temu światem Formuły 1 wstrząsnęła wiadomość, że Ferrari po sezonie 2020 nie przedłuży kontraktu z Sebastianem Vettelem. Od razu ruszyła lawina nazw ekip, do których mógłby dołączyć Niemiec. Mało kto wyobraża sobie czterokrotnego mistrza świata na emeryturze. Wiele osób uważa, że takie rozwiązanie byłoby ogromną stratą dla F1.

Loteria zespołów

Praktycznie nie ma w paddocku zespołu, z którym by nie łączono Sebastiana Vettela. Początkowo mówiono o McLarenie, gdzie zwolniło się miejsce po Carlosie Sainzu, który przenosi się do ekipy z Maranello. Bardzo szybko okazało się, że miejsce Hiszpana zajmie Daniel Riccardo, a nie Vettel. Więc skoro Riccardo opuszcza Renault, to może francuska ekipa zostanie pracodawcą Vettela? Domysły te ucięła informacja o podpisaniu przez Renault kontraktu z Fernando Alonso.

Przeczytaj też: Fernando Alonso wraca do F1!

Plotkowało się o powrocie Sebastiana Vettela do Red Bulla, zespołu z którym zdobył wszystkie swoje tytuły mistrzowskie. Jednak zespół spod znaku czerwonego byka powiedział temu pomysłowi zdecydowane nie. Co poniektórzy sugerowali możliwość przejścia Vettela do Mercedesa, w miejsce Valtteriego Bottasa. Jednak wizja duetu Hamilton-Vettel w jednym zespole dla wielu, prawdopodobnie dla szefostwa ekipy Srebrnych Strzał też, oznaczała wybuchową mieszankę charakterów i wielkich ego, która doprowadzi ekipę do katastrofy. Mercedes ceni spokojną i harmonijną współpracę Hamiltona z Bottasem, dlatego też Fin najprawdopodobniej dostanie nowy kontrakt na sezon 2021.

Przeczytaj też: Bottas zostaje w Mercedesie

Szef zespołu Haas, Günther Steiner, chętnie widziałby Niemca u siebie. Tylko, że Vettel niechętnie widziałby siebie w ekipie z końca stawki. Steiner powiedział SpeedWeek.com:

Vettel jest czterokrotnym mistrzem świata. Czy naprawdę chce współpracować z mniejszym zespołem? Co chce zrobić ze swoim życiem? Nie wiem. Jeśli chciałby z nami współpracować, jest mile widziany, mamy dobre relacje.

Jedyne sensowne rozwiązanie – Aston Martin

Ostatnio coraz głośniej mówi się o tym, że Sebastian Vettel będzie się ścigał dla ekipy Astona Martina (tegoroczne Racing Point). Tak twierdzi między innymi niemiecki dziennik „Bild”.

Problem w tym, że Racing Point, które od przyszłego roku będzie działać jako Aston Martin, ma wieloletnie kontrakty ze swoimi obecnymi kierowcami – Lance Strollem (synem właściciela zespołu) i Sergio Perezem.

Po Grand Prix Austrii szef różowej ekipy, Otmar Szafnauer, stwierdził, że na przyszły rok nie ma wolnego miejsca dla Sebastiana Vettela:

Miło słyszeć, że wielu uważa, że czterokrotny mistrz świata powinien do nas dołączyć. Może to dlatego, iż samochód jest nieco szybszy. Mamy jednak długie umowy z naszymi kierowcami, więc logiczne jest, że nie ma miejsca.

Dziennikarze „Bilda” uważają, że to nie jest problem, ponieważ według nich kontrakt Pereza zawiera klauzulę pozwalającą na rozwiązanie umowy po sezonie 2020.

Pomysł współpracy z Vettelem miał wyjść od właściciela zespołu, Lawrenca Strolla, który szykuje możliwie jak najmocniejszy pakiet dla przemianowanego na Astona Martina Racing Point. Wprost mówi się o tym, że Stroll chce stworzyć nową wyścigową potęgę.

Co dalej z Sebastianem Vettelem?

Były kierowca Ferrari, Gerhard Berger, uważa, że to jedyne sensowne rozwiązanie dla czterokrotnego mistrza świata:

To może być jedyna alternatywa dla niego do wygrywania wyścigów.

„Bild” uważa, że umowa Astona Martina z Sebastianem Vettel zostanie uzgodniona na dniach.

Najnowsze