Jeep Renegade – cena w Polsce. Jest dużo droższy niż wcześniej
Przy okazji przetasowań w gamie Jeepa Renegade’a mocno zmienił się też cennik. Szczególnie odczują to chętni na bazowe wydanie.
W wersji na rok modelowy 2022 Jeep uzupełnił polską ofertę Renegade’a o nową opcję napędu. Nowy Jeep Renegade nie będzie już oferowany z silnikiem 1.3 Turbo o mocy 150 KM. Jego miejsce oficjalnie zajęła miękka hybryda generująca łącznie identyczną moc, choć uzyskaną z większej pojemności 1,5 litra. Bazową jednostką będzie stanowić 1.0 o mocy 120 KM.
Jeep Renegade - ceny minimalne wersji silnikowych:
Benzyna:
- 1.0 T3 Turbo 120 KM M6 - od 96 600 złotych
- 1.5 T4 Turbo MHEV 130 KM + 20 KM 7DCT - od 118 200 złotych
Diesel:
- 1.6 Multijet 130 KM M6 - od 108 500 złotych
Kierowcy do wyboru mają pięć wariantów wyposażenia, które tradycyjnie dla Jeepa różnią się nie tylko liczbą dodatków, ale i charakterem.
Z oferty zniknęła bazowa odmiania Sport. Nowy cennik startuje z drugiego pułapu Longitude, którego cena minimalna to 96 600 złotych. Wcześniej za Longitude trzeba było zapłacić 87 310 złotych, a niedostępny już Sport kosztował 79 200 złotych.
Jeep Renegade - ceny wersji wyposażenia:
- Longitude – od 96 600 złotych - standardowo m.in. tempomat, dwustrefowa klimatyzacja, tylne czujniki parkowania, wielofunkcyjna kierownica, system multimedialny z wyświetlaczem 7 cali, Apple CarPlay, Android Auto i Bluetooth, czujnik zmierzchu i deszczu, 16-calowe felgi aluminiowe
- Night Eagle II – od 124 750 złotych - dodatkowo m.in. skrzynia automatyczna + miękka hybryda, lakierowane lusterka i relingi, 18-calowe felgi
- Limited – od 107 650 złotych - dodatkowo m.in. system unikania kolizji czołowych, tempomat adaptacyjny, satynowe wstawki we wnętrzu, elektryczna regulacja podparcia lędźwi, dzielona kanapa, przednie czujniki parkowania, system bezkluczykowy, fotochromatyczne lusterko wsteczne, 17-calowe felgi
- Upland – od 139 800 złotych - dodatkowo m.in. przyciemniane szyby, maty podłogowe, multimedia z ekranem 8,4 cala, nawigacja
- S – od 146 500 złotych - dodatkowo m.in. panele drzwi z winylowymi wstawkami, kamera cofania i asystent parkowania, nagłośnienie Kenwood, 19-calowe felgi
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: