Jedziesz na czerwonym? Na pewno dostaniesz mandat
Lubisz wjeżdżać na skrzyżowanie na tzw. późno-zielonym świetle? Już w wakacje ruszą pierwsze urządzenia rejestrujące takie wykroczenia. Za taki występek grozi mandat w wysokości od 300 do 500 złotych i 6 punktów karnych.
Tegoroczne wakacje stoją pod znakiem zaostrzonych przepisów o ruchu drogowym, a także wdrożenia nowych urządzeń kontrolujących poczynania kierowców.
Jeszcze w wakacje mają zostać uruchomione kamery monitorujące wjazdy na skrzyżowanie wraz z kamerami ANPR, które potrafią identyfikować typ pojazdu oraz ich numer rejestracyjny. Wraz z nimi współpracuje system, który przekazuje zgromadzone do CANARD, czyli operatora całego systemu. Materiały zebrane przez te urządzenia będą dowodem, który ma pozwolić na karanie kierowców.
Skrzyżowania, na których zostaną zainstalowane urządzenia nie będą w żaden sposób oznaczone. Niewiadomo także kiedy zaczną funkcjonować.
Kwestią dyskusyjną pozostaje jeszcze konfiguracja tych urządzeń. Przecież nie raz zdarza się, że wjeżdżamy na skrzyżowanie w momencie, gdy zapala się żółte światło, bo hamowanie byłoby niebezpieczne ze względu na ewentualną kolizję. Przepisy nie definiują czasu emisji żółtego światła. Na niektórych skrzyżowania zapala się po sekundzie, a na innych po kilku.
Za przejazd na czerwonym świetle możemy dostać mandat w wysokości do 500 złotych oraz obligatoryjnie 6 punktów karnych.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: