Jedyna na świecie kobieca załoga w rajdach cross country! Film i galeria zdjęć

27 lipca na terenie poligonu w gminie Dobra koło Szczecina odbyła się prezentacja pierwszej w Polsce i jedynej na świecie kobiecej załogi w rajdach cross country. Od września pilotem Klaudii Podkalickiej będzie Joanna Madej, mistrzyni Polski w klasie Super 1600 w 2007 roku i II wicemistrzyni Polski w Rajdowym Pucharze Peugeota 206 w 2002 roku.

Prezentacja nowej ekipy rajdowej połączona zostanie z testami samochodu Mitsubishi Pajero T2 przed startem w rajdzie Baja Poland 2012, czyli Rundą Pucharu Świata w rajdach terenowych FIA i trzecią rundą Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych.

„Chcemy złamać stereotyp, że kobiety są słabe i nie potrafią walczyć. Kobiety XXI wieku są silne i odważne, i, tak jak my, śmiało wkraczają w dziedziny zarezerwowane do tej pory wyłącznie dla mężczyzn… Jestem przekonana, że współpraca z Asią przebiegać będzie świetnie – w końcu obie jesteśmy stuprocentowymi kobietami” – śmieje się Klaudia Podkalicka.

Piękne, kobiece i zdolne – Joanna Madej i Klaudia Podkalicka
fot. biuro prasowe Klaudii Podkalickiej

Bez wątpienia, obecność damskiej ekipy wzbudza zainteresowanie zdominowanego przez mężczyzn świata motoryzacyjnego, tym bardziej, że obie zawodniczki są doświadczone i mają ambitne plany startów w kolejnych imprezach rajdowych. Odwaga, szybkość, precyzja połączona z kobiecą delikatnością i subtelnym wdziękiem oraz wiara w zwycięstwo to bez wątpienia atuty, z jakimi spotkamy się podczas startów Klaudii i Joanny.

Dziewczyny cieszą się na współpracę i wierzą w sukces
fot. biuro prasowe Klaudii Podkalickiej

„Cieszę się na współpracę z Klaudią. To doświadczony sportowiec, z którym na pewno będzie się mi świetnie współpracowało. Myślę, że wspólnie możemy namieszać w tym męskim „świecie”. Znamy i lubimy się prywatnie, a to na pewno pomoże nam w pracy” –  dodaje Joanna Madej.

Pierwszy egzamin kobieca ekipa otoMoto Team będzie zdawać podczas wrześniowych startów w Baja Poland 2012.

Najnowsze

GP Węgier: Pierwszy i drugi trening

Pierwszy i drugi trening upłynęły pod znakiem testowania. Nie obyło się bez incydentów: Romain Grosjean zaliczył kolizję z bandą, a Schumacher nie zapanował nad bolidem.  

I trening: Dublet McLarena

Lewis Hamilton wygrał pierwszy trening do GP Węgier. Drugi był Jenson Button, a trzeci Fernando Alonso.

Tor Hungaroring przywitał wszystkich słoneczną pogodą i prawie bezchmurnym niebem. Jak to zawsze bywa, pierwsza sesja treningowa przebiegła pod znakiem testowania nowych części aerodynamicznych oraz długich wyjazdów. Kierowcy podczas tej sesji pracowali głównie z mieszanką pośrednią, zostawiając sobie mieszankę miękką na drugi trening.

Jenson Button
fot. Pirelli

Za dwójką McLarena uplasował się Fernando Alonso, który prawie cały trening poświęcił na testowanie nowych części zwłaszcza przedniego skrzydła. Pracowity był także drugi z kierowców Ferrari, Felipe Massa, który zajął siódme miejsce, a który także testował nowe skrzydło w swoim Ferrari. Z czwartym czasem sesję zakończył Nico Rosberg, wyprzedzając Grosjeana i Schumachera.

Pierwsza sesja treningowa to także możliwość jazdy bolidem dla testowych kierowców, między innymi Williamsa, Force India oraz HRT. Najlepiej poradził sobie testowy Williamsa, Valtteri Bottas, który był dziewiąty. Jednak uwagę mediów przyciągały dwie sprawy zupełnie inne niż trening. Otóż w bolidzie Kimiego Raikkonena znów mogliśmy podziwiać innowacyjne rozwiązanie systemu DRS, tzw. podwójny DRS. Drugą sprawą jest oświadczenie FIA, mówiące o tym, że Red Bull musi zmienić mapowanie swojego silnika, co może wpłynąć na osiągi zarówno Vettela, jak i Webbera.

Tradycyjnie koniec stawki okupowali kierowcy z najsłabszych ekip. 

Poz.        Kierowca                 Zespół             Czas                Okr.

   1          L.Hamilton              McLaren         1:22.821          30

   2          J.Button                   McLaren         1:22.922          24

   3          F.Alonso                  Ferrari             1:23.397          24

   4          N.Rosberg               Mercedes        1:23.628          29

   5          R.Grosjean              Lotus              1:23.633          24

   6          M.Schumacher        Mercedes        1:23.845          26

   7          F.Massa                   Ferrari             1:23.904          25

   8          K.Raikkonen           Lotus              1:23.983          24

   9          V.Bottas                  Williams          1:24.152          24

   10        S.Perez                    Sauber             1:24.268          27

   11        P.Maldonado           Williams          1:24.300          23

   12        K.Kobayashi           Sauber             1:24.394          19

   13        M.Webber                Red Bull         1:24.546          24

   14        P. di Resta               Force India     1:24.559          22

   15        S.Vettel                    Red Bull         1:24.608          25

   16        D.Ricciardo             Toro Rosso      1:25.354          25

   17        J.E.Vergne               Toro Rosso      1:25.559          27

   18        J.Bianchi                  Force India     1:25.715          26

   19        W.Pietrow               Caterham        1:26.440          27

   20        C.Pic                                   Marussia         1:26.705          23

   21        H.Kovalainen          Caterham        1:26.755          28

   22        T.Glock                    Marussia         1:27.015          24

   23        P.de la Rosa             HRT F1           1:27.101          21

   24        D.Clos                     HRT F1           1:28.176          24

II trening: Czasem słońce, czasem deszcz – Hamilton najszybszy

Słońce i deszcz – tak w skrócie wyglądał drugi trening na torze Hungaroring, który także padł łupem Hamiltona.

Kierowcy już od samego początku spodziewali się opadów deszczu, które przyszły około 45 minut od rozpoczęcia treningu, dlatego też kierowcy od razu decydowali się na okrążenia z wykorzystaniem miękkiej mieszanki opon. Najszybszy na suchym torze znów okazał się Hamilton, który wyprzedził Raikkonena (cały czas eksperymentującego z podwójnym systemem DRS) i Sennę, co było małą niespodzianką. Zanim zaczęło padać, kolizję z bandą zaliczył Romain Grosjean, który z uszkodzonym przednim skrzydłem i nosem był zmuszony zjechać do boksu.

Lewis Hamilton
fot. Pirelli

Niestety wraz z nadejściem deszczu ustał ruch na torze. Po kilku minutach przerwy na torze postanowił pojawić się Schumacher, jednak Niemiec – tak jak miało to w przypadku II treningu na torze w Niemczech – nie opanował bolidu i zakończył swoją przygodę na bandzie. Po tym incydencie z jazdy całkowicie zrezygnował Hamilton i Button, co w przypadku panujących warunków było słuszną decyzją.

Czy opony przejściowe znów odegrają decydującą rolę w jutrzejszych kwalifikacjach?
fot. Pirelli

Warunki na torze nie należały do łatwych. W czasie, gdy w jednej części toru panowała ulewa, w drugiej świeciło słońce, co bardzo utrudniało wybór opon pomiędzy przejściową a deszczową. Tradycyjnie w końcówce stawki znalazły się ekipy HRT, Marussia oraz Caterham.

Wypadek Schumachera:

Kolizja Grosjeana z bandą:

 

Poz.       Kierowca                 Zespół             Czas                Okr.

   1          L.Hamilton              McLaren         1:21.995          20

   2          K.Raikkonen           Lotus              1:22.180          20

   3          B.Senna                   Williams          1:22.253          34

   4          F.Massa                   Ferrari             1:22.417          29

   5          F.Alonso                  Ferrari             1:22.582          22

   6          J.Button                   McLaren         1:22.747          17

   7          P. di Resta               Force India     1:22.794          23

   8          S.Vettel                    Red Bull         1:22.824          18

   9          R.Grosjean              Lotus              1:22.922          12

   10        M.Schumacher        Mercedes        1:23.160          19

   11        N.Rosberg               Mercedes        1:23.164          29

   12        P.Maldonado           Williams          1:23.337          26

   13        N.Hulkenberg          Force India     1:23.713          26

   14        M.Webber                Red Bull         1:23.814          17

   15        K.Kobayashi           Sauber             1:23.841          28

   16        J.E.Vergne               Toro Rosso      1:24.328          25

   17        D.Ricciardo             Toro Rosso      1:24.345          28

   18        S.Perez                    Sauber             1:24.623          23

   19        W.Pietrow               Caterham        1:24.823          30

   20        H.Kovalainen          Caterham        1:25.220          30

   21        T.Glock                    Marussia         1:27.104          28

   22        P.de la Rosa             HRT F1           1:27.106          19

   23        C.Pic                        Marussia         1:27.185          24

   24        N.Karthikeyan         HRT F1           1:27.822          20

Najnowsze

Klaudia Podkalicka i Joanna Miller na VERVA Street Racing

15 września na trasie VERVA Street Racing przed polską publicznością zaprezentują się wielokrotni triumfatorzy Rajdu Dakar, a także, oczywiście, Orlen Team. Podczas tego wielkiego motoryzacyjnego show nie zabraknie również kobiecych akcentów: pojawią się Joanna Miller i Klaudia Podkalicka.  

Na trasie VERVA Street Racing zobaczymy Marca Comę, który w Rajdzie Dakar zwyciężył trzykrotnie, jak również Rubena Farię i Heldera Rodriguesa, zdobywcę tytułu portugalskiego Sportowca Roku w 2011 – pokonał wtedy samego Cristiano Ronaldo.  

Do rywalizacji staną też najlepsi polscy motocykliści: Jacek Czachor, Marek Dąbrowski i Kuba Przygoński.

Pojawią się kierowcy, których wielbiciele sportów motorowych dobrze znają z udanych startów zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami, m.in. Szymon Ruta, Grzegorz Bębenek i Grzegorz Grono.

Klaudia Podkalicka
fot. materiały zawodniczki

Nas jednak najbardziej cieszy zapowiedziany udział pań. Z mężczyznami będą się mierzyć Joanna Miller, uczestniczka Mistrzostw Świata Kobiet w Motocrossie i zdobywczyni Pucharu Polski Kobiet; oraz Klaudia Podkalicka, startująca w Mistrzostwach Polski oraz Europy Cross Country, która poprowadzi po ulicznym torze Mitsubishi Pajero.

Joanna Miller
fot. materiały zawodniczki

Wstęp na imprezę jest bezpłatny. Bilety na trybuny i Pit Party w cenie 69 zł można kupić za pośrednictwem sklepu internetowego www.ebilet.pl 

 

Najnowsze

ART DRIVE! Kolekcja BMW Art Car 1975-2010

W East End Car Park w Londynie można już zobaczyć wystawę jeżdżących dzieł sztuki autorstwa m.in.  Andy’ego Warhola, Jeffa Koonsa czy Davida Hockneya.

W dniach od 21 lipca do 4 sierpnia w Londynie można będzie podziwiać unikalną wystawę BMW Art Car Collection. Zapoczątkowana 35 lat temu kolekcja obejmuje samochody marki BMW, nad którymi pracowali najwybitniejsi artyści: Alexander Calder, Frank Stella, Roy Lichtenstein, Andy Warhol, Ernst Fuchs, Robert Rauschenberg, M.J. Nelson, Ken Done, Matazo Kayama, César Manrique, Jeff Koons, A.R. Penck, Esther Mahlangu, Sandro Chia, Jenny Holzer oraz David Hockney.

Alexander Calder, 1975 – BMW 3.0 CSL
fot. BMW

Podczas wystawy zaprezentowane zostaną prace 16 artystów, rozlokowane na sześciu poziomach parkingu NCP przy Great Eastern Street w londyńskim Shoreditch. Projekt narodził się, gdy francuski kierowca rajdowy i licytator Hervé Poulain poprosił swego przyjaciela Alexandera Caldera, aby popracował nad stylistyką idealnego technologicznie pojazdu. W efekcie powstał rajdowy samochód, który w 1975 roku wystartował w 24-godzinnym Le Mans. I były to również początki BMW Art Car.

Od frontu: Sandro Chia, BMW serii 3, A.R.Penck, BMW Z1, i David Hockney, BMW 850 CSi
fot. BMW

W 1995 roku David Hockney pokrył karoserię BMW 850 CSi obrazami przedstawiającymi wnętrze samochodu – od silnika po siedzącego na tylnej kanapie psa. Na wybranym przez siebie egzemplarzu BMW Rauschenberg umieścił reprodukcje obrazów Ingresa, a Andy Warhol i Lichtenstein wykorzystali karoserie pojazdów, by uchwycić esencję prędkości.

Projekt Roberta Rauschenberga inspirowany „Wielką Odaliską” Ingres’a – BMW 635 CSi
fot. BMW

Oficjalnym początkiem wystawy była sesja zdjęciowa pojazdu przygotowanego przez Jeffa Koonsa przed londyńskim Tower Bridge we wtorek 3 lipca.

Wstęp na wystawę jest niedpłatny.

 

Najnowsze

Przedwczesna ekstaza Ricardo Russo

Jedną z najtrudniejszych rzeczy w wyścigu jest pełna koncentracja, kiedy istnieje prawdopodobieństwo, że dojedziemy do mety jako pierwsi. Jednak i to nie zawsze może zagwarantować pożądany wynik. Zobaczcie, do czego prowadzi zbyt wczesna ekscytacja.

Jeszcze nie czas, Ricardo
fot. youtube.com

O tym, czym może skutkować przedwczesny entuzjazm związany z pozycją lidera, przekonał się zawodnik Ricardo Russo, który, przekonany, że wyścig już się zakończył, rozpoczął świętowanie. Okazało się jednak, że to nie koniec, a wiwatującemu Russo pozostało jeszcze jedno okrążenie. Na filmie widać, jak Ricardo – chociaż jego rywale kontynuują przejazd – zaciska pięści, unosi je w tryumfującym geście w górę, a według relacji – zdejmuje także kask, by cieszyć się ze swoimi fanami.

Bez wątpienia, ten występ jest największym motocyklowym faux pas na przestrzeni ostatnich lat. Pojawia się tylko pytanie, gdzie Ricardo zobaczył flagę informującą o zakończeniu wyścigu?

Najnowsze