Jedno piwo na grillu i za kierownicę? Nie rób tego!

Ciepłe miesiące roku to czas urlopów oraz spotkań przy grillu, co sprzyja spożywaniu alkoholu. Badania pokazują, że u wielu osób już po wypiciu jednego piwa czy lampki wina zostaje przekroczony ustawowy limit dopuszczalnej zawartości alkoholu we krwi, który wynosi 0,2‰.

To oznacza, że prowadzenie pojazdu w takiej sytuacji może doprowadzić nie tylko do utraty prawa jazdy, lecz także skończyć się karą grzywny lub więzienia.

Tak naprawdę nie sposób samodzielnie oszacować, ile dana osoba może wypić, by nie stwarzać zagrożenia na drodze. Zależy to nie tylko od płci i wagi kierowcy, lecz także od sprawności procesu metabolizmu – a to kwestia bardzo indywidualna. Należy również pamiętać, że im więcej alkoholu spożyliśmy, tym dłużej trwa neutralizowanie tej substancji w naszym organizmie. Często lepiej opóźnić planowany wyjazd, by nie ryzykować utraty uprawnień, a przede wszystkim nie narażać siebie oraz innych uczestników ruchu.

Alkohol w różnorodny sposób wpływa na zdolność prowadzenia samochodu. Spożycie napojów alkoholowych powoduje między innymi zaburzenia koncentracji oraz równowagi, pogorszenie ostrości widzenia czy wydłużenie czasu reakcji. Równie istotne jest oddziaływanie tej substancji na psychikę kierowcy – osobę pod wpływem alkoholu często cechuje większa pewność swoich umiejętności oraz skłonność do brawurowych zachowań. To dodatkowo zwiększa ryzyko spowodowania wypadku drogowego.

W Polsce osoba, która prowadzi samochód w stanie po spożyciu alkoholu, co oznacza 0,2-0,5‰ alkoholu we krwi, popełnia wykroczenie i naraża się na utratę uprawnień do kierowania pojazdem oraz karę grzywny lub aresztu**. Oprócz tego, jeśli w takiej sytuacji spowoduje kolizję, będzie musiała samodzielnie pokryć koszty odszkodowania. Jeszcze poważniejsze konsekwencje czekają kierowcę siadającego za kierownicą w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5‰ alkoholu we krwi). Wtedy jego czyn określany jest już jako przestępstwo i grozi za to do dwóch lub jeśli dana osoba była już za to skazana – do pięciu lat więzienia.

W 2016 r. w wypadkach spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców zginęło 221 osób, a ponad 2 tys. zostało rannych. 53% takich zdarzeń miało miejsce w okresie od maja do września, czyli miesiącach ciepłych. Sytuacja na szczęście zmienia się na lepsze i Polacy coraz rzadziej wsiadają za kierownicę po alkoholu – w latach 2007-2016 liczba zatrzymanych nietrzeźwych kierowców spadła o połowę.

Źródło: Szkoła Bezpiecznej Jazdy Renault, Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Art. 87 kodeksu wykroczeń, Art. 178a kodeksu karnego, policja.pl

Najnowsze

Czy ubezpieczenia uzależnione od stylu jazdy zagoszczą w Polsce?

O Usage-Based Insurance, czyli telematyce w ubezpieczeniach mówi się w Polsce od co najmniej dwóch lat. Pierwsze wdrożenia już zostały zakomunikowane, jednak to wciąż jeszcze nie to, z czym mamy do czynienia w Wielkiej Brytanii czy we Włoszech.

Polisy komunikacyjne uzależnione od stylu jazdy kierowców zaczynają spędzać sen z powiek ubezpieczycieli. Powód jest jasny. Trzeba je wprowadzić do oferty. I o tym wiedzą wszyscy, bo nie ma od tego trendu już odwrotu. Znacznie trudniej jest to zrobić. Nie wszystko bowiem da się zaadoptować z Zachodu, wiele trzeba przystosować do warunków lokalnych i wziąć pod uwagę takie chociażby zmienne jak warunki atmosferyczne, sytuację na drodze, umięjętności kierowców, a także wyposażone w coraz lepszą technologię auta.

Do tego należy dodać cały wątek związany z analizowaniem danych, czyli Big Data w ubezpieczeniach. Na końcu wybrać dostawcę telematycznego i obronić model biznesowy. Tyle w teorii. Praktyka pokazuje, że wiele jeszcze w tym łańcuszku brakuje.

Z coraz większą ciekawością przyglądają się segmentowi ubezpieczeń komunikacyjnych sami producenci samochodów. Czy polisy oparte o PAYD będą spakietowane razem z nowymi autami? Przykład Tesli wskazuje na to, że wszystko jest możliwe.

Ta rewolucja technologiczna w ubezpieczeniach komunikacyjnych, to także szansa na zaistnienie na nim podmiotów, które jeszcze kilka lat temu nawet nie spoglądały w kierunku rynku ubezpieczeń. To cały szereg firm technologicznych, począwszy od dostarczających hardware (urządzenia telematyczne), poprzez dostawców software (aplikacje), analizę danych (Big Data) aż na firmach okołomotoryzacyjnych kończąc (stacje benzynowe, warsztaty samochodowe, sklepy motoryzacyjne, a nawet hotele czy restauracje).

Najnowsze

Katarzyna Frendl w jury konkursu na polski samochód elektryczny

Redaktor naczelna Motocaina.pl znalazła się w gronie jurorów konkurs Electromobility Poland na polski samochód elektryczny.

W marcu, podczas konferencji prasowej spółka ElectroMobility Poland SA wraz z Ministerstwem Energii ogłosiły na stadionie PGE Narodowym konkurs na samochód elektryczny. Jego celem jest wybór 5 najlepszych koncepcji miejskiego pojazdu elektrycznego, który będzie mógł zostać wyprodukowany w celach komercyjnych.

Minister Energii Krzysztof Tchórzewski zwrócił uwagę, że mały, miejski samochód elektryczny, produkowany w Polsce, oparty na polskiej myśli technicznej to dla polskiego rynku motoryzacyjnego wyzwanie. – Jako Ministerstwo Energii wspieramy rozwój elektromobilności w Polsce, tworzymy warunki do tego, żeby polscy przedsiębiorcy działający w tym sektorze mogli z powodzeniem konkurować z europejskimi. Oczywiście to czy taki pojazd będzie w Polsce produkowany ostatecznie zweryfikuje rynek. Pewne jest, że to wyzwanie musimy i chcemy podjąć. Jestem przekonany, że nasze przedsięwzięcie odniesie sukces – przekonywał Minister Krzysztof Tchórzewski.

Wiceminister Energii Michał Kurtyka zaprezentował podażową stronę Planu rozwoju Elektromobilności. Rewolucja na rynku pojazdów, której jesteśmy świadkami to szansa dla nowych podmiotów na rzucenie rękawicy dużym firmom. Mamy przykłady, że jest to możliwe  podkreślił Minister Kurtyka. Opracowaliśmy w ME pakiet rozwiązań, który ma pomóc polskim firmom zbudować swoją pozycję na rynku, którego ramy dopiero się budują – dodał.

Startujący 13 marca 2017 r. otwarty konkurs wyłoni pięciu laureatów projektu karoserii polskiego e-samochodu.  Zwycięskie koncepcje stanowić będą podstawę do produkcji prototypów. Zgłoszenia będzie można składać przez stronę internetową www.emobilitypoland.pl.

Planowana droga do polskiego samochodu elektrycznego składać się będzie z czterech kroków:

  1. Konkurs na karoserię (połowa roku 2017) – profesjonalne jury wyłoni 5 wizualizacji, które posłużą do budowy prototypu.  Każdy z 5 laureatów otrzyma po 50 tys. zł nagrody.
  2. Konkurs na prototyp (wiosna 2018) – na podstawie 5 zwycięskich koncepcji
    z pierwszego etapu kolejny konkurs wyłoni jeżdżące prototypy, a każdy spełniający minimalne wymagania otrzyma nagrodę w wysokości 100 tys. zł.
  3. Krótka seria i homologacja (2018+) – uzyskanie homologacji, wyprodukowanie i przetestowanie krótkich serii pojazdów. Najlepiej ocenione pojazdy przejdą procedurę homologacyjną i będą wyprodukowane w krótkiej serii (do 100 sztuk łącznie).
  4. Produkcja seryjna – wybór modelu, który będzie przedmiotem komercjalizacji oraz rozpoczęcie produkcji.

Na etapie jeżdżących prototypów na najlepszy projekt ma głosować publiczność – Chcielibyśmy w ten sposób poznać gusta i oczekiwania Polaków w odniesieniu do auta miejskiego, którym chcieliby się poruczać w niedalekiej przyszłości – tłumaczy zamiary Minister Tchórzewski.

Do udziału w konkursie zgłosiły się zarówno małe firmy, duże podmioty międzynarodowe, jak i osoby fizyczne.

O północy 15 maja 2017 roku upłynął termin przyjmowania zgłoszeń. Ostateczną liczbę prac konkursowych EMP poda wkrótce.

Jesteśmy zadowoleni z dużego zainteresowania konkursem. Teraz nastąpi pierwszy etap prac Jury, w którego skład zaprosiliśmy autorytety świata motoryzacji oraz wybitnych projektantów. Pierwszy krok to ocena formalna, a następnie preselekcja projektów i wybór 15 najciekawszych prac finałowych – informuje Aleksandra Baldys, rzecznik prasowy ElectroMobility Poland.

Każdy z projektów dopuszczonych do finału konkursu przejdzie ocenę merytoryczną pod względem konstrukcji i mechaniki, bezpieczeństwa, komfortu, stylu i ekologii oraz właściwości jezdnych. 12 września 2017 r. podczas uroczystego finału wyłonionych zostanie pięć zwycięskich koncepcji, a na ich podstawie powstaną prototypy polskiego auta elektrycznego.

Konkurs ElectroMobility Poland to jedyne w swoim rodzaju przedsięwzięcie, którego efektem będzie polski samochód elektryczny. Rolą spółki jest stworzenie warunków dla podmiotów, które mają potencjał na rynku producentów pojazdów elektrycznych. Pierwszy konkurs obejmuje fazę wizualizacji. Kolejny, który zostanie ogłoszony we wrześniu tego roku– dotyczy prototypowania. Po jego rozstrzygnięciu ElectroMobility Poland planuje proces homologacji, produkcji krótkich serii, a następnie wsparcia przy uruchomieniu produkcji seryjnej.

W jury konkursu zasiedli:

Do udziału w Jury zostali zaproszeni:

  • Jarosław Maznas – dziennikarz motoryzacyjny TVN Turbo, współprowadzący program Automaniak
  • Rafał Jemielita – dziennikarz motoryzacyjny TVN Turbo, współprowadzący program Automaniak , publicysta magazynu Playboy
  • Anna Dereszowska – aktorka filmowa i teatralna, miłośniczka motoryzacji
  • profesor nzw. dr hab. inż. Marcin Ślęzak – dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego
  • profesor nzw. dr inż. arch. Stefan Westrych – Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej
  • dr inż.  Andrzej Muszyński – dyrektor Przemysłowego Instytutu Motoryzacji (PIMOT)
  • dr Wojciech Wesołek – wykładowca Pracowni Projektowania Środków Transportu na wrocławskiej ASP, projektant jachtów, samochodów, motocykli oraz gier wideo
  • Oskar Zięta – projektant, prowadzi pracownię Zięta Prozessdesign
  • Joanna Madej – pilot i kierowca rajdowy, Mistrz Polski w rajdach samochodowych
  • Wojciech Sokołowski – projektant pojazdów, prowadzi firmę SOKKA specjalizującą się we wzornictwie przemysłowym oraz projektowaniu pojazdów
  • Katarzyna Frendl – dziennikarka i blogerka motoryzacyjna, autorka strony motocaina.pl
  • Natalia Kowalska – kierowca wyścigowy, występowała m. in. w Formule Master i Formule 2
  • Marcin Kobylecki – dyrektor kreatywny, członek zarządu Platige Image
  • Tomasz Czopik – utytułowany kierowca, Mistrz Polski w rajdach samochodowych
  • Iza Rogulska – ekspert z zakresu komunikacji i public relations
  • Joanna Kloskowska – dyrektor marketingu Ringier Axel Springer Polska, specjalizuje się w brand marketingu i komunikacji

Organizatorem konkursu jest spółka ElectroMobility Poland SA. Patronat nad konkursem sprawują Ministerstwo Energii, Enea SA, Energa SA, PGE Polska Grupa Energetyczna SA  i Tauron Polska Energia SA.

Najnowsze

Motoryzacyjni giganci wybierają Polskę – tysiące nowych miejsc pracy!

Jednym z liderów inwestycji zagranicznych jest branża motoryzacyjna. W Polsce zostały ulokowane fabryki takich międzynarodowych koncernów jak Daimler, Volkswagen czy Toyota. Znajdzie w nich pracę kilka tysięcy osób.

Miniony rok Polska Agencja Inwestycji i Handlu zakończyła z 64 pozytywnymi decyzjami i rekordowymi nakładami inwestycyjnymi na poziomie 1,74 mld euro. Dzięki zapoczątkowanym w 2016 roku projektom powstanie ponad 16 tys. nowych miejsc pracy.

Miniony rok był rekordowy dla inwestycji w Polsce, zarówno polskich, jak i zagranicznych. Nakłady inwestycyjne wzrosły ponad dwukrotnie do 1,7 mld euro, a dzięki inwestycjom powstanie ponad 16 tys. miejsc pracy. Najważniejsze decyzje inwestycyjne podjęły w ubiegłym roku międzynarodowe korporacje takie jak Daimler, pokazując, że Polska jest stabilną i atrakcyjną destynacją dla inwestorów zagranicznych – mówi Krzysztof Senger, członek zarządu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.

Polska potentatem w sektorze motoryzacyjnym
Jak wynika ze statystyk agencji, 12 projektów zrealizowano w sektorze motoryzacyjnym. Wśród kluczowych inwestorów, którzy w 2016 roku pojawili się albo reinwestowali na polskim rynku, są globalne marki, takie jak Daimler, który w Jaworze zbuduje fabrykę silników samochodowych nowej generacji oraz Toyota planująca otworzyć w Wałbrzychu fabrykę automatycznych skrzyń biegów. Japoński koncern chce też rozbudować zakład silników w Jelczu-Laskowicach. Koszt obu inwestycji wyniesie 650 mln euro. Kolejny motoryzacyjny gigant – Volkswagen w październiku ubiegłego roku w Białężycach koło Wrześni oddał do użytku zakład produkujący auta dostawcze, który powstał kosztem 800 mln euro.

Polska jest potentatem w sektorze motoryzacyjnym, zarówno pasażerskim, jak i komercyjnym. Także w sektorze zaawansowanych usług dla biznesu i branżach produkcyjnych związanych z zaawansowanymi technologiami. Jesteśmy hubem automotive, który przyciąga dużo technologicznych i innowacyjnych rozwiązań. Potwierdza to inwestycja LG Chem i inne projekty z tego sektora – dodaje Krzysztof Senger.

Inwestycja koreańskiego LG Chem była jedną z największych w ubiegłym roku. W podwrocławskich Biskupicach Podgórnych firma rozpoczęła budowę fabryki, w której produkowane będą baterie litowe do samochodów elektrycznych. LG Chem zainwestuje w zakład 1,3 mld zł, tworząc tysiąc nowych miejsc pracy.

Potencjał kadrowy Polski przyciąga zagranicznych inwestorów
Jak twierdzą eksperci, Polska to doskonałe miejsce do inwestowania i rozwijania biznesu. W czasach światowego kryzysu ekonomicznego nasz kraj umocnił swoją pozycję nie tylko w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, ale całego kontynentu. Międzynarodowe raporty podkreślają stabilność gospodarczą i polityczną Polski, duży rynek wewnętrzny, korzystne regulacje podatkowe, a także coraz bardziej atrakcyjną infrastrukturę. Mocno rozwinięty i stabilny rynek części oraz komponentów do budowy aut, składający się z ponad 600 fabryk, który zapewnia sprawniejszą logistykę, niższe koszty transportu i pewniejszy łańcuch dostaw to bez wątpienia jedna z najważniejszych przewag konkurencyjnych naszej branży motoryzacyjnej. Zagraniczni inwestorzy podkreślają również dostępność dobrze wykształconych i kompetentnych kadr.

Zagraniczne koncerny, chcąc wykorzystać  potencjał polskich kadr do rozwoju własnych biznesów, coraz chętniej otwierają w Polsce nowe inwestycje. Nasi pracownicy postrzegani są jako wysoko wykwalifikowani i konkurencyjni pod względem finansowym. Atutem polskiej branży motoryzacyjnej jest bardzo dobra kadra inżynieryjna, mocno przedsiębiorcza i myśląca poza schematami. Dzięki temu większość najlepszych pod względem procesowym i jakościowym zakładów należących do korporacji to polskie oddziały. Warto zwrócić uwagę również na to, że coraz więcej młodych Polaków podejmuje studia techniczne, co jest odpowiedzią na potrzeby inwestorów. Należy bowiem pamiętać, że zakłady produkcyjne, nie zatrudniają tylko pracowników szeregowych, ale również wysoko wykwalifikowane kadry menedżerskie, które powinny posiadać kompetencje techniczne – mówi Konrad Królikowski, Associate Manager w Relyon Recruitment & IT Services, firmie specjalizującej się m.in. w rekrutacjach kadry kierowniczej i specjalistycznej dla branży motoryzacyjnej.

Jak wynika z deklaracji inwestorów, w zakładach Toyoty, Daimlera, Volkswagena i LG Chem zatrudnienie znajdzie ponad 4 tys. pracowników.

Najnowsze

Wypadek sprzed lat – jak ubiegać się o odszkodowanie?

Osoby poszkodowane często nie wiedzą, że mogą starać się o odszkodowanie za zdarzenie sprzed lat. Bywa bowiem tak, że skutki wypadku ujawniają się dopiero po latach lub dopiero po czasie dowiadujemy się, jakie świadczenia nam się należą.

Istotny w takich przypadkach jest termin przedawnienia. Jest to okres, w którym osoba poszkodowana ma prawo zgłosić swoje roszczenia do sprawcy wypadku lub bezpośrednio do jego ubezpieczyciela. Zasadniczy termin, w którym możemy dochodzić praw do należnego odszkodowania, wynosi 3 lata. Warto jednak zapamiętać, że w przypadku, gdy szkoda powstała na skutek zbrodni lub występku, przedawnienie następuje po 20 latach od dnia popełnienia przestępstwa – bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie czy osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Zgodnie z kodeksem karnym zdarzenie zostaje uznane za powstałe w wyniku czynu noszącego znamiona przestępstwa, jeśli jego następstwa skutkują rozstrojem zdrowia ofiary trwającym powyżej 7 dni lub jej śmiercią. W związku z tym każda osoba, która w wyniku wypadku doznała poważnych obrażeń ciała lub straciła bliską osobę może skorzystać z dwudziestoletniego okresu przedawnienia. Inaczej sprawa przedstawia się, gdy poszkodowana jest osoba małoletnia. W takim przypadku przedawnienie roszczenia następuję po upływie 2 lat od uzyskania przez osobę poszkodowaną pełnoletniości. Oznacza to, że taka osoba może ubiegać się o zadośćuczynienie czy odszkodowanie do czasu ukończenia 20 roku życia. W jaki sposób uzyskać należne świadczenia?

Szkoda na osobie
W momencie, gdy w wypadku doznaliśmy uszkodzenia ciała, przede wszystkim należy nam się wypłata zadośćuczynienia. – Chcąc odpowiednio udokumentować doznane przez nas szkody, do wniosku o wypłatę należnego odszkodowania powinniśmy dołączyć wszelką dokumentację medyczną, w skład której wchodzą wyniki przeprowadzonych badań i konsultacji. Dzięki załączonym dokumentom będziemy mogli ubiegać się o odszkodowanie adekwatne do poniesionego przez nas uszczerbku na zdrowiu – wyjaśnia Marzena Walkowska, kierownik działu likwidacji szkód Centrum Odszkodowań DRB, firmy specjalizującej się w pomocy osobom poszkodowanym w uzyskaniu należnego odszkodowania. Osoba poszkodowana może starać się również o zwrot wszelkich poniesionych kosztów związanych z rekonwalescencją, do których można zaliczyć dojazd do placówek medycznych, zakup leków czy rehabilitację. Ponadto osoby czynne zawodowo mogą starać się o odszkodowanie za utracony dochód. – Warto pamiętać, że w przypadku, gdy na skutek wypadku poszkodowany nie może wykonywać swojego zawodu, sprawca zdarzenia zobowiązany jest do pokrycia wszelkich kosztów związanych z przebranżowieniem, takich jak np. kursy doszkalające – dodaje Marzena Walkowska.

Śmierć bliskiej osoby
Strata najbliższej osoby to wielka trauma dla rodziny zmarłego. Często w takiej sytuacji następuje gwałtowne pogorszenie się naszej sytuacji materialnej, co w połączeniu z cierpieniem psychicznym związanym ze śmiercią kogoś ważnego dla nas, może prowadzić do poważnych kłopotów. Dlatego warto jest starać się o wypłatę stosownego odszkodowania. Dodatkowe fundusze pomogą nam w tak zwanym zabezpieczeniu jutra. Osoby najbliższe mogą ubiegać się o wypłatę odszkodowania, które ma zrekompensować znaczne pogorszenie sytuacji życiowej na skutek śmierci członka rodziny. Dodatkowo możemy strać się o zwrot poniesionych kosztów pogrzebu, renty alimentacyjnej oraz zadośćuczynienia za krzywdę doznaną na skutek śmierci bliskiej osoby. – O wypłatę należnych świadczeń mogą ubiegać się również osoby, które nie były rodziną zmarłego w powszechnym rozumieniu. Oznacza to, że prawo do odszkodowania mają również konkubenci. Wystarczy, że odpowiednio udokumentują swoje bliskie relacje ze zmarłym. Do poświadczenia naszej bliskiej relacji przydatne będą wspólne zdjęcia czy zeznania sąsiadów lub przyjaciół – dodaje Marzena Walkowska.

Uszkodzenie mienia
Podczas wypadku bardzo często dochodzi do zniszczenia naszej własności, takiej jak auto, telefon czy komputer. Sprawca zdarzenia ma obowiązek pokryć wszelkie koszty związane z naprawą naszego mienia. W przypadku uszkodzenia auta, osoba poszkodowana ma prawo do wyboru sposobu likwidacji szkody. Może się ona odbyć w wariancie kosztorysowym lub warsztatowym. – Osoba poszkodowana może zaakceptować dokonany przez rzeczoznawcę kosztorys i po wypłacie odszkodowania we własnym zakresie dokonać naprawy mienia. Innym sposobem jest wybór wariantu warsztatowego, inaczej zwanego rozliczeniem bezgotówkowym. W takim przypadku osoba poszkodowana wybiera salon, w którym ma zostać dokonana naprawa i dostarcza wycenę do ubezpieczyciela, który z kolei rozlicza się bezpośrednio z tym salonem – tłumaczy ekspert DRB.

Najnowsze