Jechała 416 km/h i miała wypadek
Najszybsza kobieta-motocyklistka na świecie miała bardzo poważny wypadek podczas bicia własnego rekordu. Podczas hamowania straciła panowanie nad Suzuki Hayabusa Turbo i wypadła z trasy.
Becci Ellis to najszybsza motocyklistka na świecie. Ostatnio postanowiła pobić swój rekord i rozpędziła się do prędkości 416 km/h (259 mph). Podczas hamowania zaczęły się jednak problemy i przy prędkości około 370 km/h straciła kontrolę nad Suzuki Hayabusa Turbo, którym jechała. Przez kilka sekund próbowała walczyć z maszyną, ale ostatecznie wyleciała z trasy.
Co ciekawe, pomimo takiej prędkości wyszła z wypadku niemal cało. Przez kilka tygodni musiała mieć kostkę w gipsie, połamała też kilka żeber. Maszyna miała mniej szczęścia. Motocykl został roztrzaskany, a inżynierowie nadal poszukują komputera sterującego silnikiem motocykla, który poleciał… gdzieś w pole. Poproszono nawet mieszkańców z wykrywaczami metalu o pomoc w poszukiwaniach.
Co ciekawe, Ellis wcale nie przestraszyła się konsekwencji wypadku. W głowie ma już plan na bicie kolejnego rekordu prędkości. Do wypadku doszło podczas imprezy World Wheelie Championship w Elvington. Becci jest nie tylko najszybszą kobietą świata, ale czwartą najszybszą osobą na świecie.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: