Jechał zdezelowanym Matizem bez drzwi, maski i klapy bagażnika, ale za to był pijany

Jechał zdezelowanym Matizem bez drzwi, maski i klapy bagażnika, ale za to był pijany

10 sierpnia 2020
2
Samochód stanowił prawdziwy obraz nędzy i rozpaczy, a kierowca znajdował się pod mocnym wpływem alkoholu. Teraz grozi mu więzienie.

9 sierpnia około godziny 15:00 w miejscowości Wykno policjanci z tomaszowskiej drogówki zauważyli Daewoo Matiza, a dokładnie to, co z niego zostało. Samochód nie miał drzwi, maski, klapy bagażnika, tylnych świateł oraz kanapy, zderzaków a nawet progów. To co z niego zostało, było mocno pokiereszowane.

A jednak ktoś kupił 32 graty przeznaczone na złom! I to za niemałe pieniądze

Funkcjonariusze wydali kierującemu polecenie zatrzymania się, ale ten wyskoczył z pojazdu przez otwór po brakujących tylnych drzwiach (policja nie podaje, czy zrobił to w czasie jazdy), pozostawiając swojego 31-letniego znajomego. Policjanci bez problemu ujęli podejrzanego kierowcę i szybko na jaw wyszły wszystkie jego przewiny.

25-latek nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami, a co gorsza miał 1,76 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Matiz natomiast nie był dopuszczony do ruchu (a to zaskoczenie) oraz miał usunięty numer VIN.

Jechał złomem na złom, ale trafił na inspekcję złą

Za popełnione wykroczenia mężczyzna został ukarany trzema mandatami. Następnie spędził noc w policyjnym areszcie, a po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz zarzut usunięcia znaków identyfikacyjnych pojazdu. Za te przestępstwa grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Komentarze

Songo
12 sierpnia 2020 11:37
jak można tak zrujnować to fajne autko?za to kara powinna być najwieksza
Ronam
10 września 2020 09:20
Motor grał, stery działały. Całą reszta mało istotna.