Jechał tirem bez koła, ale to był dopiero początek jego kłopotów

09 października 2019
9
34
Brak koła w naczepie był powodem kontroli ciężarówki zatrzymanej przez patrol warmińsko-mazurskiej ITD. W trakcie oględzin stanu technicznego zespołu pojazdów inspektorzy odkryli kilka dodatkowych, poważnych usterek.

Mocno przechylona na prawą stronę naczepa zwróciła uwagę patrolu ITD zajmującego się kontrolą elektroniczną poboru opłat na krajowej „siódemce" koło Olsztynka.

Ciężarówką należącą do polskiej firmy transportowej przewożono 24 tony cukru do portu w Gdańsku. Kierowca wyjaśnił inspektorom, że zdemontował jedno z kół naczepy z powodu awarii piasty, do której miało dojść w okolicach Mławy. Mimo tego zdecydował się kontynuować transport towaru niesprawnym pojazdem.

Awaria koła była tylko jedną z kilku ujawnionych przez inspektorów ITD podczas oględzin stanu technicznego zespołu pojazdów. Tarcze hamulcowe przy drugiej i trzeciej osi naczepy były pęknięte, a jedna z opon miała nadmiernie zużyty bieżnik. Oprócz tego niektóre przewody hamulcowe w naczepie były odcięte i zaślepione. Natomiast w ciągniku siodłowym klocki hamulcowe kwalifikowały się do wymiany, system oczyszczania spalin był niesprawny, a zbiornik płynu AdBlue zamocowano za pomocą pasa do spinania ładunku.

Na dodatek kierowca  nie zabezpieczył w żaden sposób przewożonego ładunku cukru przed możliwością zmiany miejsca położenia podczas jazdy. Kontrola ITD zakończyła się zatrzymaniem dowodów rejestracyjnych niesprawnych pojazdów i ukaraniem kierowcy mandatami za ujawnione nieprawidłowości.

    Komentarze

    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!