Jazda pod prąd korytarzem życia? Ci kierowcy wpadli na jeszcze „lepszy” pomysł

Wypadki na autostradach i drogach szybkiego ruchu potrafią doprowadzić do powstania wielokilometrowych korków. Ale pod żadnym pozorem nie można na własną rękę próbować się z nich wydostać!

Od pewnego czasu dużo się mówi o konieczności tworzenia korytarzy życia, kiedy na autostradzie lub drodze szybkiego ruchu dojdzie do wypadku, który uniemożliwi dalszą jazdę. Polscy kierowcy coraz częściej stosują się do tej zasady, ale pojawili się też tacy, którzy próbują wykorzystać korytarz życia do wydostania się z korka, jadąc pod prąd.

Niedawno w sieci pojawiło się nagranie, które pokazuje jeszcze inną sytuację. Kierowcy znajdujący się na lewym pasie prawidłowo ustawili się przy lewej krawędzi, ale ustawili się pod prąd! Oglądając to wideo ma się wrażenie, że wóz strażacki jedzie drogą dwukierunkową. Mija dziesiątki, jeśli nie setki samochodów, a niemal wszystkie skierowane w złą stronę!

Taka inicjatywa nie jest tak szkodliwa jak jazda środkiem korytarza, ponieważ nadal jest on drożny i służby mogą z niego skorzystać. Później policja też sama zezwoliła na wydostanie się z korka jadąc pod prąd. Ale można to robić wyłącznie na polecenie odpowiednich służb, a nigdy na własną rękę!

Najnowsze

Nowa propozycja dopłat do aut elektrycznych. Kto i ile może zyskać?

Polski rząd pomału zaczyna rozważać wprowadzanie systemu dofinansowania do zakupu samochodów elektrycznych. Właśnie poznaliśmy szczegóły nowej propozycji w tej sprawie.

Najnowszy projekt rozporządzenia Ministra Energii zawiera propozycję w sprawie dofinansowania do zakupu pojazdu elektrycznego, skierowaną do przedsiębiorców. Jest ona korzystniejsza, niż w przypadku dopłat dla osób fizycznych i obejmuje więcej rodzajów pojazdów.

Decydując się na samochód elektryczny będzie można wystąpić o wsparcie w wysokości maksymalnie 30% ceny auta, ale nie może ono być większe, niż 36 tys. zł. Ponadto koszt zakupu nie może przekroczyć 125 tys. zł, więc tyle ile dla osób fizycznych. Ale w przypadku przedsiębiorców mowa o kwocie netto, co daje nieco większą możliwość manewru. Nowy projekt rozporządzenia przewiduje również maksymalnie 20 tys. zł dopłaty do samochodów zasilanych gazem ziemnym oraz do 100 tys. zł na auta z wodorowymi ogniwami paliwowymi.

W porównaniu do pierwotnej wersji rozporządzenia, nowa propozycja zakłada też wsparcie dla motorowerów, motocykli i czterokołowców w wysokości 30% kosztów, przy czym nie więcej niż 5 tys. zł.

Propozycja dla przedsiębiorców obejmuje także pojazdy dostawcze o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t oraz pojazdy do przewozu osób posiadające więcej niż 8 miejsc oprócz siedzenia kierowcy i dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 5 t. Tutaj również górną granicę wsparcia ustalono na 30% ceny pojazdu, ale nie więcej niż 70 tys. zł dla elektrycznych i 30 tys. zł dla zasilanych CNG.

Kolejna kategoria to pojazdy dostawcze lub ciężarowe o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t lecz nieprzekraczającej 12 t. W ich przypadku także maksymalne dofinansowanie nie może przekroczyć 30% wartości lub 150 tys. zł za pojazd elektryczny i 35 tys. zł na taki wykorzystujący gaz ziemny. Dla ciężarówek o DMC powyżej 12 t jest to odpowiednio najwyżej 200 tys. zł oraz 100 tys. zł.

Najbardziej preferencyjne warunki przewidziano dla wsparcia publicznego transportu zbiorowego. Samorząd kupujący autobus elektryczny lub wodorowy otrzyma wsparcie w wysokości nawet 55% wartości pojazdu, ale nie więcej niż 1,045 mln zł oraz 2 mln zł. 45% (lub 720 tys. zł) zaproponowano dla trolejbusów, a 15% (lub 150 tys. zł) dla autobusów zasilanych sprężonym gazem ziemnym lub skroplonym gazem ziemnym.

Propozycja rozporządzenia Ministra Energii obejmuje także dofinansowanie ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, na budowę infrastruktury wspierającej ekologiczne środki transportu. Dopłata do stacji ładowania normalnej mocy wyniesie do 25,5 tys. zł, dużej mocy do 150 tys. zł, a jeżeli infrastruktura ma służyć do ładowania środków publicznego transportu zbiorowego – do 240 tys. zł. Wszystko to z zastrzeżeniem, że wsparcie nie może przekroczyć 50% kosztów inwestycji. Zmiany objęły w tym przypadku infrastrukturę ładowania środków publicznego transportu zbiorowego – pierwotnie w tym przypadku wsparcie nie mogło przekraczać 80% kosztów. W przypadku stacji CNG ma wynosić do 750 tys. zł, LNG do 1,2 mln zł, a wodoru – do 3 mln zł.

Projekt ten będzie szczegółowo omawiany podczas Kongresu Nowej Mobilności, który odbędzie się 9 i 10 września w Lublinie.

Najnowsze

Ferdinand Piech nie żyje. Pasjonat motoryzacji i wieloletni szef koncernu Volkswagen AG

Ferdinand Piech był jedną z legend w historii niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego. Jak poinformowała jego ukochana żona - odszedł nagle i niespodziewanie, ale zapamiętamy go jako człowieka naznaczonego namiętnością do samochodów.

Potężny były prezes Volkswagena, Ferdinand Piech, któremu przypisuje się awans producenta samochodów od krawędzi bankructwa do statusu światowego lidera, zmarł w wieku 82 lat.

„Mój mąż … zmarł nagle i nieoczekiwanie 25 sierpnia„ po życiu ”naznaczonym pasją do samochodów i pracowników, którzy je budują”, powiedziała jego żona Ursula Piech w krótkim oświadczeniu dla AFP w poniedziałek, potwierdzając doniesienia prasowe.

Według doniesień Piech zmarł w niedzielę wieczorem w szpitalu w Rosenheim w Bawarii po upadku w restauracji.

Urodzony w Wiedniu Piech prowadził VW od 1993 do 2002 roku, zanim został szefem rady nadzorczej do 2015 roku. W 2017 roku Piech podpisał umowę sprzedaży większości swoich udziałów, około miliarda euro w spółce dominującej VW Porsche SE innym członkom rodziny Porsche-Piech, dynastii motoryzacyjnej wywodzącej się od wynalazcy VW Beetle.

Piech był wnukiem Ferdynanda Porsche, wynalazcy kultowego Garbusa i założyciela luksusowego producenta samochodów sportowych Porsche. Był uważany za szefa, posiadającego autokratyczny styl zarządzania. Pracownicy nazywali go „Panem Volkswagen”.

Imponująca była jego kolekcja samochodów. Miał, również w swoim garażu zbudowane specjalnie dla niego wynalazki, takie jak Volkswagen Touareg z wnętrzem Porsche Cayenne. 

Najnowsze

Polska napędza europejską motoryzację?

Państwa Europy Środkowo-Wschodniej odpowiadają za blisko 20 proc. produkcji pojazdów UE. Czy wyzwania koniunkturalne u naszych zachodnich sąsiadów i światowe trendy zacisną hamulec ręczny dla szybko rozwijającego się sektora automotive?

W 2017 roku w krajach Grupy Wyszehradzkiej wyprodukowano 3,53 mln pojazdów, co stanowiło 18 proc. produkcji wszystkich pojazdów w krajach unijnych. Polska i Czechy mogą się pochwalić największą liczbą producentów pojazdów silnikowych, przyczep oraz naczep. W latach 2010-2017 produkcja brutto w cenach bieżących w sektorze motoryzacyjnym uległa podwojeniu na Słowacji, a na Węgrzech wzrosła o blisko 90 proc.

W tym samym czasie wartość dodana przemysłu motoryzacyjnego wzrosła w Polsce o 80 proc., a na Słowacji o 78 proc. Nieco wolniejszy wzrost notowała na Węgrzech (68 proc.) oraz w Czechach (63 proc.). 

Według Eurostatu w 2017 roku Polska wyeksportowała pojazdy silnikowe oraz części i akcesoria motoryzacyjne warte 27,5 mld euro. Z krajów Grupy Wyszehradzkiej wyprzedziły nas w tym czasie jedynie Czechy (30,7 mld euro).

W 2014 roku polska wartość dodana stanowiła 53,1 proc. eksportu motoryzacyjnego Polski, co było najwyższym wynikiem w krajach Grupy Wyszehradzkiej.
Głównym krajem docelowym eksportu polskiej branży motoryzacyjnej są Niemcy (31,32 proc.). Choć w 2018 roku udało mu się osiągnąć rekordowy poziom (ponad 28 mld euro), problemy niemieckiej gospodarki mogą stanąć mu na przeszkodzie w dalszych wzrostach.

Inne wyzwania, przed którymi staną w najbliższych latach tradycyjni producenci i ich poddostawcy, będą związane z megatrendami, które zmieniają mobilność. Ich dalsze losy będą zależały od tego, jak zareagują na rosnące zainteresowanie samochodami elektrycznymi, car-sharingiem oraz pojazdami autonomicznymi.

Najnowsze

30-lecie Mazdy MX-5. Ponad milion sprzedanych egzemplarzy!

W najbliższy weekend 31 sierpnia – 1 września w Łodzi odbędzie się jubileuszowy zlot właścicieli i sympatyków kultowej Mazdy MX-5. Okazją do spotkania jest 30. rocznica światowego debiutu MX-5 – najpopularniejszego roadstera na świecie, wpisanego do Księgi Rekordów Guinnessa za rekordową liczbę ponad 1 mln egzemplarzy sprzedanych na świecie.

Centralnym punktem zlotu będzie zrewitalizowana przestrzeń dawnej Fabryki Geyera przy ul. Piotrkowskiej, w której w sobotni wieczór przewidziana została impreza dla uczestników zlotu.

W wydarzeniu będą mogli wziąć udział także mieszkańcy Łodzi i turyści, którzy w niedzielę od godz. 11.00 będą mieli okazję podziwiać wystawę Mazd MX-5 na terenie Ogrodów Geyera, porozmawiać z właścicielami i wziąć udział w licznych konkursach. Kulminacyjnym momentem będzie widowiskowa parada wszystkich uczestniczących w zlocie samochodów, która przejedzie głównymi ulicami Łodzi w niedzielę między 13.30 a 14.00.

Jedną z atrakcji zlotu jest jubileuszowy model Mazdy MX-5 30th Anniversary Edition w specjalnym kolorze Racing Orange, którego powstanie tylko 3000 sztuk na cały świat. Kilka z nich uświetni zlot i dołączy do czterech generacji MX-5 produkowanej nieprzerwanie od 30 lat. 

Najnowsze