Jaye Griffiths i jej Land Rover w walce z rakiem

Znana przede wszystkim z seriali telewizyjnych Jaye Griffiths usiądzie za kierownicą Land Rovera w rajdzie Mac 4x4. Jej celem jest zbiórka pieniędzy na fundację Macmillan zajmującą się wspieraniem chorych na raka.

Rajd odbędzie się w pierwszy weekend marca. Jak co roku, będzie to długa, wyczerpująca i wymagająca sporych umiejętności trasa. Rajd nawigacyjno-wytrzymałościowy Mac 4×4 odbywa się od 2002 roku. Punktem startowym jest region West Midlands, końcowym – Cheshire. Po drodze nie brakuje off-roadowych wyzwań.

Jaye Griffiths
fot. materiały prasowe

Aktorka Jaye Griffiths poprowadzi Land Rover Defender z 1995 roku. Jej udział z pewności przyczyni się do popularyzacji wydarzenia i przyciągnie uwagę sponsorów. Rokrocznie rajd przynosi ok. 100 tysięcy funtów zysku, w całości przeznaczonego na potrzeby podopiecznych fundacji Macmillan.

Najnowsze

Poradnik: pięć rad dla początkującej motocyklistki

Wiosna zbliża się wielkimi krokami, co oznacza oficjalny początek sezonu motocyklowego. Być może, dla niektórych będzie to pierwsza przygoda z jednośladem. Przygotowałyśmy pięć uniwersalnych wskazówek, których treść powinna towarzyszyć początkującym motocyklistom przy okazji każdego wyjazdu na ulicę.

Każdy motocyklista ma w pamięci migawki swoich „pierwszych kroków” związanych z prowadzeniem motocykla. „Jak zachować się w ruchu drogowym, na co zwracać najbardziej uwagę” – to pytania zadawane często, choć wciąż z odrobiną nieśmiałości, przez młodych adeptów jazdy na motocyklu. Nie da się stworzyć kompletnego kompendium wiedzy – w tym przypadku najlepszą nauką jest praktyka. Oto kilka wskazówek, które należy wziąć pod uwagę rozpoczynając przygodę w ruchu ulicznym.

fot. materiały prasowe

1. Należy przypuszczać, że inni nie widzą nas. To nie oznacza jednak zaznaczania swojej obecności na drodze za wszelką cenę. W tej sytuacji ważna jest świadomość tego, że niektórzy kierowcy samochodów w swoich autach czują się jak… w domu: otoczeni kubkami po kawie, urządzeniami mobilnymi, pochłonięci kłótniami z członkami rodziny. Czasami zdarza się, że pole widzenia w lusterku zasłania pielucha lub butelka malucha. W skrócie – kierowcy samochodów rzadko kiedy koncentrują się maksymalnie na bezpiecznej jeździe, a uważna obserwacja drogi nie zawsze jest ich priorytetem. Oczywiście, naszym celem nie jest demonizowanie sylwetki kierowcy samochodu, jednak świadomość motocyklisty o możliwości wystąpienia zachowań takich, jak wyżej wymienione, może uchronić kierowcę jednośladu od wielu groźnych sytuacji. 

2. Należy zachować odpowiednią odległość od rowerzystów – dotyczy to głównie miejsc, gdzie nie ma wyznaczonych ścieżek rowerowych. Rowerzyści czasami zwyczajnie nie zdają sobie sprawy, że nagle zmieniają pas, jadą jego środkiem lub nie są wystarczająco widoczni dla innych użytkowników drogi. Czasami zdarza się też, że dźwięk motocykla może po prostu wystraszyć cyklistę, bez względu na to, w jakiej kategorii wiekowej jest on sklasyfikowany. Dużym problemem jest także ignorowanie przez rowerzystów poleceń wydawanych przez sygnalizację świetlną – to właśnie jedna z najbardziej poważnych przyczyn kolizji motocyklistów z rowerzystami.

3. Patrz przed siebie i przewiduj możliwe zagrożenia! To złota zasada, która pozwala zapobiegać niebezpieczeństwom najwcześniej, jak to jest możliwe. Poprawianie, rozglądanie, czy – na przykład – nogi są odpowiednio ułożone, przyczynia się do utraty cennych sekund obserwacji drogi. Motocyklistom często zdarza się pokonywanie ruchu ulicznego bez wcześniejszego dostrzeżenia tego, co może czekać ich za samochodem, który w danym momencie wyprzedzają lub omijają. Rezultatem takiego zachowania jest nagłe hamowanie lub zatrzymanie się na innym pojeździe. 

fot. materiały prasowe

4. Należy pamiętać, że dokładna obserwacja użytkowników drogi nie powinna oznaczać wiernego kopiowania ich zachowań. Nauka nowicjusza z reguły opiera się na obserwacji poczynań doświadczonych kierowców. Z drugiej strony jednak, kopiowanie niektórych manewrów, takich jak najeżdżanie na wyboje, czy bezmyślna zmiana pasa, to nie najlepsze nawyki. Często, w stresie, niedoświadczeni jeźdźcy zwyczajnie powtarzają czynności wykonywane przez kierowców pojazdów znajdujących się przed jednośladem. Takie przyzwyczajenie – krótko mówiąc – nie wychodzi na zdrowie. 

5. Obserwacja powierzchni drogi, po której się poruszamy, to także priorytetowa czynność. O ile nierówności na drodze nie stanowią dużego zagrożenia dla kierowców samochodów, o tyle bezpieczeństwo motocyklisty jest niemal uzależnione od stanu nawierzchni, który decyduje o zachowaniu motocykla. Warunki atmosferyczne zmieniają się bardzo szybko i nawet w słoneczny dzień należy uważać na czyhające, niekiedy przykre niespodzianki.

Reasumując: należy mieć oczy dookoła głowy. Czy to trudne? Na pewno na początku. W tym przypadku, trafne jest jednak powiedzenie mówiące, że praktyka czyni mistrza, a chyba nie ma nic bardziej motywującego?

Najnowsze

Złe prowadzi do gorszego, czyli przyzwyczajenia kierowców

Badanie przeprowadzone na reprezentatywnej próbce amerykańskich kierowców wskazuje, że ci, którzy używają telefonu komórkowego za kółkiem, mają prawdopodobnie również inne złe nawyki.

Pierwszym narzucającym się wnioskiem z badania przeprowadzonego przez AAA Foundation for Traffic Safety jest to, że ludzie należą do istot nieracjonalnych. Jak inaczej wytłumaczyć fakt, że 89% uznaje zagrożenie wynikające z posługiwania się telefonem w trakcie jazdy, a jednak 69% tak czy siak to robi.

Ci, którzy przyznają się do takich przyzwyczajeń, mają również inne, równie niebezpieczne:

  • 65% przekracza prędkość;
  • 53% wysyła smsy bądź emaile;
  • 44% prowadziło pod wpływem alkoholu;
  • 29% nie zapina pasów.
fot. materiały prasowe

Ludzie, którzy telefonów komórkowych nie używają, w świetle statystyk zdają się prowadzić bezpieczniej:

  • 31% przekracza prędkość;
  • 3% wysyła smsy bądź emaile;
  • 14% prowadziło pod wpływem alkoholu;
  • 16% nie zapina pasów.

Wysyłanie smsa w trakcie jazdy może zwiększyć ryzyko wypadku nawet 23-krotnie. Nieuwaga kierowców powoduje coraz więcej wypadków śmiertelnych: w 2011 była czynnikiem decydującym w 3,331 kolizji, co oznacza wzrost o 1,9% w stosunku do 2010.

Najnowsze

ŠKODA Octavia w sprzedaży od 59 500 złotych

Ceny trzeciej generacji ŠKODY Octavia zaczynają się już od 59 500 złotych.

Nowy model zadebiutuje na polskim rynku w marcu 2013 roku i będzie oferowany w trzech wersjach: Active, Ambition i Elegance. Nowa Octavia Active z silnikiem 1.2 TSI o mocy 85 KM to wydatek 59 500 złotych. Już w podstawowej wersji klient otrzymuje w wyposażeniu standardowym m.in. klimatyzację Climatic i radio Blues z czterema głośnikami. ŠKODA Octavia z podstawowym silnikiem w bogatszej wersji Ambition kosztuje 65 000 złotych. Wyróżniają ją dodatkowo m.in. podłokietnik z przodu Jumbo Box, skórzana i wielofunkcyjna kierownica z obsługą radia, wyświetlacz MAXI-Dot, czujniki parkowania z tyłu oraz światła przeciwmgielne.

fot. Skoda

Ceny najbogatszej wersji Elegance z silnikiem 1.2 TSI o mocy 105 KM rozpoczynają się od 73 350 złotych. Decydując się na ten wariant klient otrzyma również m.in. czujniki parkowania z przodu i z tyłu, radio Bolero z kolorowym ekranem dotykowym o przekątnej 5,8 cala (z CD/MP3 i wejściem USB), elektrycznie składane i podgrzewane lusterka zewnętrzne czy 2-strefową klimatyzację Climatronic z czujnikiem jakości powietrza AQS. Najtańszy diesel 1.6 TDI (105 KM) kosztuje 74 550 złotych w wersji Active, 80 050 złotych w Ambition i 84 050 złotych w Elegance.

Najnowsze

Aston Martin Rapide S: mocarna limuzyna

Nowe wcielenie limuzyny Aston Martin Rapide, oznaczone znaczkiem S, zadebiutuje oficjalnie podczas salonu samochodowego w Genewie, ale już teraz wzbudza kontrowersje.

Najwięcej dyskusji toczy się wokół przemodelowanego przodu, w szczególności nowej, bardziej mocarnej formuły grilla. Ogólne wrażenie jest takie, że model sporo stracił na lekkości. Być może jest to działanie celowe, skoro Rapide S ma być najmocniejszą czterodrzwiową limuzyną w historii marki. To nie jedyne zmiany. Zmodyfikowany został również tylny spojler, a aluminiowe obręcze zyskały nowy wzór.

We wnętrzu natomiast rewolucyjnych zmian tak bardzo nie widać, chyba że przy zamówieniu opcjonalnej tapicerki (piano black bądź czarno-czerwonej). Pojemność bagażowa (po złożeniu siedzeń) liczy sobie 900 litrów.

fot. Aston Martin

Silnik V12 o pojemności 5,9 litra dysponuje mocą 558 KM, czyli o 81 KM więcej od poprzednika. Moment obrotowy wzrósł do 620 Nm. Zgodnie z zapewnieniem producenta, auto osiąga setkę w 4,9 sekundy, a jego maksymalna prędkość wynosi 306 km/h. Silnik został zamontowany niżej (dokładnie o 19 mm), co obniżyło środek ciężkości. Rapide S jest również wyposażone w zmodyfikowane adaptacyjne amortyzatory ADS i system ochrony pieszego podczas kolizji. Opcjonalne możliwości obejmują dwa ekrany w przednich fotelach, tylną kamerę cofania i pakiet Carbon Exterior (przedni splitter, tylny dyfuzor, obudowy lusterek i wypełnienia tylnych lamp z włókna węglowego).

Aston Martin Rapide S trafi do sprzedaży już w tym miesiącu, czyli przed oficjalną premierą w Genewie.

Najnowsze