Jakim autem mężczyzna może zaimponować kobiecie

Niedawno opublikowano subiektywne zestawienie dziesiątki samochodów, którymi mężczyźni naprawdę mogą zaimponować prawdziwej kobiecie.

Co prawda te top 10 aut, którymi mężczyźni podobno naprawdę mogą zaimponować kobiecie odstaje nieco od polskich realiów (ankietę przeprowadzono w Wielkiej Brytanii, a przykładowo Lamborghini jeździ u nas mniej niż jest palców u jednej ręki), to warto się zapoznać z rozbieżnościami w postrzeganiu samochodów przez kobiety i mężczyzn. Oto wyniki ankiety:

Niby Ford S-max jest zarówno rodzinny, jak i wystarczająco energiczny, co może nasuwać skojarzenie z podobnie nacechowanym mężczyzną, który go prowadzi. Ale żeby aż imponować?
fot. Rafał Kaliński

– Fiat 500 (mężczyźni myślą, że MINI)
– Mercedes SL (mężczyźni myślą, że Porsche 911)
– Audi TT (mężczyźni myślą, że Lotus Elise)
– Lamborghini Gallardo (mężczyźni myślą, że Ferrari F430 Spider)
– Alfa Romeo Brera (mężczyźni myślą, że BMW Serii 3 coupe)
– Land Rover Discovery (mężczyźni myślą, że Range Rover Sport)
– Ford S-MAX (mężczyźni myślą, że Ford Mondeo)
– Mazda MX-5 (mężczyźni myślą, że Honda Civic Type R)
– Renaultsport Clio R27 (mężczyźni myślą, że Corsa VXR)
– Volkswagen Golf GT Sport (mężczyźni myślą, że Ford Focus ST)

Źródło: MSN Cars

Najnowsze

X Rajd Baby Jagi

X Rajd Baby Jagi odbędzie się 16 maja. Warunkiem uczestnictwa w rajdzie jest ukończenie 18 lat, posiadanie prawa jazdy kat. B oraz bycie kobietą. Organizatorki przewidują przeróżne atrakcje, niespodzianki i sporą dawkę adrenaliny.

fot. Soroptimist International

Krakowskie Soroptymistki organizują już po raz 10. Rajd Baby Jagi, który odbędzie się 16 maja w pobliżu Folwarku Polesie w Januszowicach. Panie spotykają się w sobotę o godz. 11 i będą jeździć po wytyczonych szosach oraz uczestniczyć w dodatkowych konkurencjach. Organizatorki – klub Soroptimist International – zachęcają do stawiennictwa wszystkie kobiety, które mają chęć konkurować w zawodach o zaszczytne Grand Prix; przewidują przeróżne atrakcje, niespodzianki i sporą dawkę adrenaliny.

 

Warunkiem uczestnictwa w rajdzie jest ukończenie 18 lat, posiadanie prawa jazdy kat. B oraz bycie kobietą, bo  to ona właśnie zasiada za kółkiem. Na siedzeniu pasażera – jako pilot – może zasiąść osoba o dowolnej płci, w tym wypadku dyskryminacji nie przewidziano. Dopuszczone zostana tylko amatorki. 

fot. Soroptimist International

Regulamin, trasę oraz próby sportowe przygotowują profesjonalni sędziowie. Samochody będą dzielone na kategorie według pojemności silnika. Uczestniczki mogą łączyć się w zespoły.

Trasa rajdu będzie wieść asfaltowymi drogami, jedynie na próbach sprawnościowych trzeba bedzie się wykazać umiejętnościami sportowego prowadzenia auta. Soroptymistki zachęcają do przyjazdu własnym lub pożyczonym od męża samochodem i przystrojenie go w zabawny sposób. Najciekawsze pomysły zostaną nagrodzone. Po trudach rajdowych zmagań odbędzie się biesiada w Folwarku Polesie w Januszowicach

Więcej informacji i pomysłów na przystrojenie samochodu na www.soroptimist.krakow.pl

Najnowsze

Polscy uczniowie ustanowili rekord w konkursie „Bezpieczeństwo dla Wszystkich”

Dzieci z polskich szkół ustanowiły rekord w organizowanej przez Renault  9. edycji ogólnopolskiego konkursu plastycznego „Bezpieczeństwo dla Wszystkich" nadysłając aż 2564 prac. Zadanie polegało na przygotowaniu plakatu ilustrującego hasło przewodnie, które w tym roku brzmiało „Bezpieczna droga do szkoły".

fot. Renault

W tym roku uczniowie z 1679 klas z 509 szkół podstawowych z całej Polski nadesłali aż 2564 prace plastyczne – najwięcej w 9-letniej historii konkursu. Autorzy 7 zwycięskich prac będą walczyć o nagrodę główną, czyli wyjazd do Francji i udział w ogólnopolskiej kampanii billboardowej. 
Zadanie konkursowe polegało na przygotowaniu plakatu ilustrującego hasło przewodnie, które w tym roku brzmiało „Bezpieczna droga do szkoły”. Siedmiu zwycięzców konkursu wyłoniła Komisja złożona z przedstawicieli Komendy Głównej Policji, Ministerstwa Edukacji Narodowej, Instytutu Transportu Samochodowego, Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Renault Polska oraz patronów medialnych. Komisja przyznała także 63 wyróżnienia.

To ponad dwukrotnie więcej prac niż w ubiegłym roku! Niezmiernie cieszy nas fakt, że do konkursu przystępuje coraz więcej dzieci, które zaskakują nas pomysłowością i stosują ciekawe techniki plastyczne. Na uwagę zasługują ośrodki, które regularnie uczestniczą w konkursie. To zasługa nauczycieli, którzy rozumieją wagę wychowania komunikacyjnego od najmłodszych lat – mówi Agata Szczech, Dyrektor Public Relations Renault Polska.  

Zwycięskie klasy spotkają się pod koniec kwietnia na Finale Krajowym konkursu „Bezpieczeństwo dla Wszystkich” w Warszawie, aby walczyć o nagrodę główną. Zwycięzca Finału krajowego będzie reprezentował Polskę na międzynarodowym Finale we Francji.

Konkurs plastyczny jest częścią program edukacyjnego „Bezpieczeństwo dla Wszystkich”, który jest jedną z największych inicjatyw na rzecz poprawy bezpieczeństwa dzieci na drogach w Polsce i w Europie. Program jest realizowany po raz dziewiąty  w 20 krajach i do tej pory wzięło w nim udział prawie 10 milionów dzieci, w tym 642 000 w Polsce.

Najnowsze

Motocross w kobiecych genach?

Zwykle pasję do sportu zaszczepiają w nas rodzice. Trzy członkinie Ostrowskiego Klubu Motocrossowego mają tę pasję zakodowaną w genach - to córki założycieli klubu. Każda z nich jest wyjątkowa. Dziewczyny szykują się do startów w Mistrzostwach Polski.

To niesamowite, że młode dziewczyny, które równie dobrze mogłby bawić się jeszcze lalkami Barbie lub latać po sklepach w poszukiwaniu modnych ciuchów, wolą przyjeżdżać na tor motocrossowy, wyciskać z siebie siódme poty i katować motocykl. Koledzy i tak patrzą na nie z podziwem, a gdy dowiadują się o ich umięjętnościach bledną z niedowierzania. Wprawdzie te młode kobiety jeżdżą od niedawna, ale robią zaskakujące postępy. Na treningach zadziwiają trenerów, obserwatorów i powiększający się wianuszek kibiców.

fot. K. Wachowska

Alicja Szkudlarek
Ma dopiero 14 lat i zaczęła jeździć w zeszłym roku. Pasję do motocrossu zaszczepił w niej ojciec – Jan Szkudlarek – weteran tej dyscypliny.  Ala nie ma co prawda  jeszcze własnego motocykla, ale ma za to niesłychaną determinację do podnoszenia swoich umiejętności, a co za tym idzie kwalifikacji do uprawiania tej trudnej dyscypliny. – W tej chwili jeżdżę na crossie taty. To Yamaha 250. Ma sporo mocy, ale z treningu na trening jej opanowanie sprawia mi coraz mniej problemów – mówi Alicja.

W październiku zeszłego roku Ala brała udział w swoich pierwszych zawodach. Z okazji koszalińskich zmagań motocrossowych powstała wtedy klasa „Kobiety Open”. 
Wystartowało w niej siedem dziewczyn. Pogoda w czasie zawodów nie dopisywała. Cały czas lał deszcz, więc tor był śliski. Z wrażenia nawet nie pamiętam dokładnie, ile trwały biegi: pierwszy chyba 10 minut z dwoma dodatkowymi okrążeniami, a drugi krótko – pięć kółek – wspomina Ala.  Niesprzyjająca aura nie przeszkodziła jej w demonstracji swoich możliwości. Ku zaskoczeniu przybyłych ta młodziutka zawodniczka stanęła na podium. – Ostatecznie zajęłam 3 miejsce. Jestem zadowolona z pucharu, bo to moje pierwsze zawody w motocrossie. Miałam szansę pokazać, że dziewczyna, która próbuje sił w motocrossie może wiele osiągnąć – dodaje Alicja.

fot. K. Wachowska

Sandra Śron
Sandra zaczęła jeździć na motocyklu crossowym w zeszłym roku i analogicznie do Alicji zamiłowanie do  tej trudnej dyscypliny pobrała w genach od taty. Jej ojciec jest zapalonym crossowcem oraz prezesem Ostrowskiego Klubu Motocrossowego. – Jeżdżę od zeszłego sezonu. Chcę zdobyć doświadczenie, bo to jest najważniejsze w tym sporcie – mówi Sandra. – Początki zawsze są trudne. Najpierw nauka ruszania i zatrzymywania się, potem jazda po płaskim terenie. Z biegiem czasu pokonałam jedną górkę, później drugą i w końcu cały tor – z dumą dodaje Sandra.

W zeszłorocznych, koszalińskich zawodach w klasie „Kobiety Open” uplasowała się na szóstej pozycji. 
– To było wielkie przeżycie, moje pierwsze zawody. Nie udało mi się zdobyć żadnego medalu, ale doświadczenie jakie zdobyłam pomoże mi w szlifowaniu umiejętności – wspomina Sandra.

fot. K. Wachowska

Katarzyna Śron
Kasia jest siostrą Sandry. Nie trudno się domyślić, że dziewczyny trenują razem. – Tym niebezpiecznym sportem zaraził mnie oczywiście tata. Sam jeździ  bardzo długo na motocyklu i zachęcił mnie do spróbowania własnych sił. Mama niestety źle znosi moje zamiłowanie zwłaszcza wtedy, gdy jeździmy z tatą na żwirowni, na tak zwanej ścianie płaczu – to rzeczywiście niebezpieczne, wymagające miejsce.

Jednak to nie był pierwszy kontakt Kasi z jednośladem. – Motocykle uwielbiam odkąd pamiętam. Jak miałam siedem lat uczestniczyłam w prezentacji na Łańcuchu Herbowym. Wtedy pierwszy raz jechałam na maszynie żużlowej. To był znamienny dla mnie 2000 rok – tłumaczy młoda zawodniczka.
Kasia również startowała w koszalińskich zawodach w klasie „Kobiety Open” i z prezentowanej trójki spisała się najlepiej. Zajęła drugą lokatę, więc do domu wróciła ze srebrnym medalem.
Na początku w ogóle nie było wiadomo czy wystartujemy: żeby utworzyć klasę musi być minimum 6 zawodników, a początkowo dziewczyn nie zgłosiło się zbyt wiele. Wkrótce okazało się, że jest siedem chętnych kobiet. Pamiętam, że w drugim biegu było trudno; padał deszcz i było ślisko. Ale liczy się efekt: jestem bardzo zadowolona, bo to pierwszy, zawodowy start i od razu udało mi się stanąć na pudle – wspomina Kasia.

Pora na sukcesy
Dziewczyny podczas „Kobiety Open” zaprezentowały się z bardzo dobrej strony. Ich wyniki są godne podziwu chociażby ze względu na fakt, że nie mają doświadczenia jako zawodniczki. W tym roku panie po raz pierwszy wystartują w Mistrzostwach Polski. – Właśnie na koszalińskich zawodach dostałyśmy zaproszenie na sezon 2009 Mistrzostw Polski. Jest to dla nas ogromne wyzwanie – mówi Kasia Śron.
Z całą pewnością teraz przed dziewczynami sporo pracy. Na szczęście mogą liczyć na pomoc ze strony doświadczonych zawodników. – Teraz koledzy z toru podpowiadają nam właściwe zachowania i udzielają cennych wskazówek. Mówią na przykład jak efektywnie pokonać daną część toru. Wszyscy są wyrozumiali i pomocni – cieszy się Kasia.

Zatem sport, który wymaga sporego wysiłku, poświęceń, ciągłego utrzymywania świetnej kondycji fizycznej i opanowania trudnej techniki jazdy na specyficznym motocyklu crossowym nie stanowi dla dziewczyn większego problemu. Pozostaje nam życzyć dziewczynom wytrwałości w przygotowaniach i samych sukcesów w sezonie 2009. Będziemy trzymać kciuki za tę paradoksalnie mówiąc „słabą płeć”, która z takim powodzeniem ujeżdża metalowe rumaki. Tak trzymać!

Najnowsze

Nanna Jorgensen w Turnieju o Puchar Prezydenta

W niedzielę 29 marca odbył się VIII Turniej o Puchar Prezydenta Ostrowa Wielkopolskiego. Stawka zawodów była bardzo imponująca. Mistrz świata Nicki Pedersen był niepokonany. Jego rodaczka Nanna Jorgensen również znalazła się w obsadzie turnieju.

Nanna Jorgensen
fot. Kinga Wachowska

Mimo, że impreza dostarczyła fanom nie lada emocji, to pewnien niedosyt pozostał. Niestety Nanna znajdowała się tylko w rezerwie i nie miała okazji zaprezentować swoich umiejętności podczas rywalizacji na żużlowym owalu. Już po raz kolejny puchar prezydenta na półce postawi Nicki Pedersen. Drugą lokatę zajął Ryan Sullivan, a na trzecim miejscu ulokował się Daniel Nermak. 

Po uroczystym rozdaniu nagród kibiców spotkała mała niespodzianka, ponieważ Nanna wyjechała na tor. Niestety jeździła sama, ale wywarła na publiczności zgromadzonej na trybunach bardzo pozytywne wrażenie. Część osób miała możliwość zobaczyć ją już wcześniej, podczas sobotniego treningu, który odbył się na tym samym na torze.

Nanna dochodzi bardzo szybko do pełni sił po kontuzji (złamania kręgosługa), której doznała w sierpniu ubiegłego roku. Lekarze przewidywali, że kolejny wyjazd na tor będzie możliwy w okolicach czerwca 2010 roku. Jednak jak widać dziewczyna nie poddaje się i robi wszystko, aby powrócić do sportowej rywalizacji jak najszybciej. Pozostaje tylko życzyć jej powodzenia i oby kontuzje omijały Nannę i innych zawodników szerokim łukiem.

Klasyfikacja turnieju:
1. Nicki Pedersen (Dania) – 15 (3,3,3,3,3)
2. Ryan Sullivan (Australia) – 13 (3,3,3,2,2)
3. Daniel Nermark (Szwecja) – 12 (2,3,1,3,3)
4. Karol Ząbik (Polska) – 10 (3,1,2,1,3)
5. Robert Kościecha (Polska) – 10 (2,2,3,2,1)
6. Nicolai Klindt (Dania) – 9 (3,2,3,1,0)
7. Daniel King (Wielka Brytania) – 8 (2,0,2,1,3)
8. Robert Miśkowiak (Polska) – 8 (1,2,2,3,w)
9. Mads Korneliussen (Dania) – 7 (0,3,2,2,0)
10. Chris Harris (Wielka Brytania) – 6 (1,0,1,3,1)
11. Adrian Gomólski (Polska) – 6 (1,1,0,2,2)
12. Simon Stead (Wielka Brytania) – 5 (0,1,1,1,2)
13. Ulrich Ostergaard (Dania) – 4 (2,0,0,0,2)
14. Travis McGowan (Australia) – 4 (1,2,0,0,1)
15. Richard Speiser (Niemcy) – 2 (0,1,1,0,0)
16. Frank Facher (Niemcy) – 0 (0,d,0,0,d)
R1. Nanna Jorgensen (Dania) – ns

Najnowsze