Jakie są najlepsze samochody dla całej rodziny?

Rynek samochodów dla rodzin obfituje w wiele rozwiązań. To nie tylko kombi, minivany, hatchbacki, ale również auta typu SUV i crossover. Takie samochody mają spełnić kilka głównych zadań: zapewnić bezpieczeństwo całej rodzinie, dawać duży komfort jazdy i posiadać duży bagażnik na wózki, zakupy, foteliki i inne niezbędne rzeczy.

Auto rodzinne powinno posiadać niezbędne wyposażenie i spełniać warunki, dzięki którym podróż z dziećmi będzie po prostu bezpieczna. Przy większej liczbie potomstwa budżet rodzinny może nie posiadać już miejsca na zakup nowego auta. Całe szczęście, że obecny rynek obfituje w wiele pojazdów z Niemiec, Francji czy też Japonii, które pomieszczą całkiem pokaźną ilość bagażu.

Charakterystyka i zalety samochodów dla rodziny

Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że samochody rodzinne to dość określona kategoria pojazdów, ale tak faktycznie do tej grupy kwalifikuje się bardzo wiele różnych typów modeli. Mają one zupełnie różną charakterystykę oraz przeznaczenie. Najlepiej wybrać taką markę, która łączy w sobie niewygórowaną cenę i jest ekonomiczna w utrzymaniu. Samochody rodzinne nie mają oszołamiających osiągów ani nie posiadają również atrakcyjnej sportowej linii. Ten typ samochodów ma zupełnie inne zalety, takie jak przede wszystkim komfort, zarówno dla kierowcy, jak i jego rodziny. Często wsiadając do takiego auta możemy niemal poczuć się jak w domu, a doskonale dobrane akcesoria sprawiają, że droga mija szybko i przyjemnie.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze samochodu?

Przed podjęciem decyzji zakupowej, należy zadać sobie kilka pytań: o przeznaczenie modelu, czy na pewno potrzebny jest na SUV z napędem na cztery koła i czy faktycznie potrzebujemy tak dużego samochodu, który prawdopodobnie będzie woził jedynie powietrze? Co bardziej się liczy – większy bagażnik czy może bardziej pojemna kabina? Czy ważniejszy jest komfort czy jednak funkcjonalność?

Najistotniejsze jest bezpieczeństwo

Doskonale wiemy, że co jak co, ale w przypadku właśnie samochodów rodzinnych kwestie bezpieczeństwo odgrywają szczególną, wręcz priorytetową rolę. Mowa tutaj oczywiście o poduszkach i kurtynach bezpieczeństwa, strefach kontrolowanego zgniotu, anatomicznych zagłówkach, czy specjalnych systemach montażu fotelików dziecięcych. Pamiętajmy jednak o tym, że równie ważne jak łagodzenie efektów zdarzeń wypadkowych jest samo zapobieganie wypadkom. Wszyscy producenci dążą obecnie do zwiększenia bezpieczeństwa pasażerów. Każdego roku pojawiają się coraz to nowe inteligentne systemy, których zadaniem jest wsparcie kierowcy podczas jazdy. Takie układy jak choćby ABS, ASR czy też ESP to obecnie standard w naszych autach, więc producenci idą o krok dalej proponując takie rozwiązania jak tempomaty, systemy rozpoznające zagrożenia, czujniki martwego pola oraz kontrole toru jazdy. Dlatego wybierając samochód rodzinny należy gruntownie sprawdzić całe wyposażenie, które wpływa na bezpieczeństwo jazdy i pasażerów.

Najnowsze

Kierowca Audi chyba chciał zginąć. Nie wyszło

„Wyprzedzę tamto auto, jadąc o wiele za szybko i nie widząc, co jest za zakrętem” - pomyślał kierowca Audi. „Co może pójść nie tak?”

Wyprzedzacie czasami, nie mając pewności, czy z naprzeciwka nie nadjedzie zaraz inne auto? Pewnie mieliście czasem takie myśli, ale potem przypominało się wam, co ryzykujecie, jeśli nie będziecie mieli szczęścia.

Wyprzedzał na czołówkę, a potem zjechał ze skarpy

Ten kierowca Audi nie pomyślał. Jechał znaczniej szybciej od auta z kamerą i zamiast zwolnić, widząc zakaz wyprzedzania oraz łuk, zjechał na lewy pas. Wtedy z naprzeciwka nadjechał Focus. Kierowcy Audi cudem udało się w niego nie uderzyć i nie wypaść z drogi na zakręcie. Ciekawe czy wyciągnął z tego jakieś wnioski.

Najnowsze

Autor nagrania chciał zaprosić agresywnego kierowcę Pajero na rozmowę

Kiedy ktoś staje się mistrzem lewego pasa? Dla wielu kierowców to płynna granica i mogą dawać różne odpowiedzi. To nieważne. Ważne, żeby wszyscy zgodnie odpowiadali na pytanie, co zrobić na widok kogoś takiego - „nic”.

Autor nagrania zastrzega, że w żaden sposób nie prowokował kierowcy Mitsubishi Pajero, ani nie zajechał mu drogi. Podkreśla też, że przekraczał dozwoloną prędkość o 5 km/h, co jest akurat znanym tłumaczeniem mistrzów lewego pasa. Ale czy autor nim jest?

Na szeryfa wylała się fala hejtu, więc nagrał film o tym, że nie jest szeryfem. Sprawdzamy!

Trudno powiedzieć. Jeśli kierowca Pajero siedział mu już na zderzaku, to miał sporo czasu, żeby go przepuścić i powinien to zrobić. Niewykluczone, że, jak wielu przed nim, nie zrobił tego celowo, ponieważ zamierzał za 10 sekund wyprzedzić kolejny pojazd, więc nie zjedzie na 5 sekund na prawy pas.

Kolejny agresywny kierowca zajeżdża innemu drogę. Za wolno wyprzedzał?

Bez względu na to jaka była prawda, kierowca Pajero powinien był zaczekać, a nie wyprzedzać autora prawym pasem (to dozwolone) i zajeżdżać mu drogę (to już nie). Autor nagrania po chwili się z nim zrównał i zaczął krzyczeć, żeby się zatrzymał. Rozsądniej w takich sytuacjach odpuścić, niż ryzykować, że drugi kierowca faktycznie się zatrzyma i wejdziemy w otwarty konflikt z agresorem.

Najnowsze

Tego kierowcy BMW nie dotyczy czerwone światło. No i zderzenie gotowe

Czy kierowca BMW nie wiedział, że jest na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną? Nie zauważył zmiany świateł? Może wydawało mu się, że zdąży?

Na nagraniu z monitoringu widać, jak z lewej strony nadjeżdża kilka pojazdów, w tym białe BMW. Wszystkie hamują poza tym jednym. Tymczasem na skrzyżowanie wyjeżdżały już osobówka oraz ciężarówka. Doszło do kolizji.

Wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Zginął na miejscu

Nie znamy przyczyn tego zdarzenia, ale obstawiamy, że kierowca BMW nie zwrócił uwagi na czerwone światło. Hamował potem, ale było za późno. Spostrzegawczością i refleksem nie wykazali się też pozostali kierujący – miejsce zatrzymania na światłach od miejsca zdarzenia dzielił spory kawałek. Ani kierowca osobówki ani ciężarówki nie zareagowali na to, że BMW nie zwalnia, ani na to, że przejechało na czerwonym świetle.

Najnowsze

Szeryf i mistrz lewego pasa w Mercedesie spotkał nerwowego kierowcę Audi

Czy zachowanie kierowcy Mercedesa mogło nie być celowe i złośliwe? Bardzo trudno byłoby nam uwierzyć w taką wersję.

To jedno z tych nagrań, na widok którego automatycznie się zastanawiamy „ciekawe co było wcześniej”. A tak widzimy tylko kierowcę Mercedesa jadącego 80 km/h lewym pasem autostrady, blokującego Audi oraz tira na prawym pasie, który też chciał wjechać na lewy i wyprzedzić jadący z przodu transport ponadnormatywny.

„Zaraz nauczę cię jeździć frajerze” – zaoferował uprzejmy kierowca BMW. Nauczył?

Wreszcie tir jakoś wcisnął się przed Mercedesa, a kierowca Audi ruszył jego śladem, strasząc kierującego Mercedesem, że w niego wjedzie. Bardzo niebezpieczny manewr, ale na szczęście nic się nie stało. A Mercedes dalej snuł się lewym pasem. Może to mimo wszystko nie była złośliwość kierowcy? Może tylko nie odróżnia autostrady od polnej drogi?

Najnowsze