Jak zmieniało się BMW Serii 3?

Popularna "trójka" z Bawarii obchodzi w tym roku swoje 40. urodziny. Z tej okazji powstała ciekawa prezentacja multimedialna, która przedstawia jak na przestrzeni lat zmieniało się BMW Serii 3.

Podczas filmu trwającego półtorej minuty możemy zobaczyć zmieniające się BMW Serii 3 od pierwszej generacji do najnowszego wydania. Podczas prezentacji podkreślane są wyjątkowe momenty w karierze tego modelu oraz akcenty sportowe. Przy okazji każdej wersji zaznaczono przełomowe rozwiązania. 

W tle możemy usłyszeć odgłosy silników oraz lektora opowiadającego o tym modelu. Kilka miesięcy temu ekipa Donut Media przygotowała podobną prezentację dla Porsche 911. 

Zobaczcie, jak zmieniało się BMW Serii 3.

Najnowsze

Benelli BN 251 – Chińczyk z włoskim rodowodem

Kiedyś była to włoska marka, ale od ponad dekady znajduje się w rękach chińskich właścicieli. Do tej pory w naszym kraju mogliśmy zobaczyć skutery marki Benelli, ale właśnie debiutuje naked o pojemności 250 ccm.

Firma Benelli produkuje nie tylko skutery, ale także motocykle. I to właśnie wobec tych drugich pokłada coraz większa nadzieje na ekspansję. Kilka dni temu chiński producent zaprezentował nowy model o nazwie BN 251. 

Jest to najmłodszy motocykl z linii BN, gdzie oferowana jest już „sześćsetka” oraz „trzysetka”. Wszystkie modele wraz z nowym są zaprojektowane w bardzo podobnej stylistyce. 

Benelli BN 251 to jednoślad zaprojektowany z myślą o kierowcach, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę. Maszyna jest napędzana jednocylindrowym silnikiem DOHC chłodzonym cieczą. Maksymalna moc silnika to 25 KM przy 9000 obr./min. Maksymalny moment obrotowy to 21,5 Nm przy 7500 obr./min.

Motocykl zbudowano na stalowej ramie, w której silnik jest elementem nośnym. W przednim zawieszeniu zastosowano widelec odwrócony o średnicy 41 mm, a z tyłu amortyzuje wahacz z centralnym amortyzatorem. Hamulce tarczowe mają na przedzie czterotłoczkowy zacisk i 280 mm, a z tyłu dwa tłoczki i 240 mm średnicy. Motocykl stoi na 17-calowych kołach. Jest dostępny w kolorach: biały, czerwony i czarny.

Najnowsze

Edyta Klim

Shreya Sunder Iber – pierwsza motocyklistka z Indii na kontrakcie

Zespół TVS Racing po raz pierwszy w historii Indii podpisał kontrakt z kobietą. Szczęśliwą wybranką jest Shreya Sunder Iber, która wystąpi w cyklu Indian National Rally Championship.

Shreya  już jako 17-latka, jako pierwsza kobieta ukończyła rajd po wydmach w Dubaju. Ma wiele talentów – jest niezależną projektantką mody, wokalistką i tancerką. Jednak to miłość do motocykli zdominowała jej życie:

– To jest najbardziej ekscytująca rzecz, która mi się przytrafiła! Jestem dumna z bycia częścią zespołu TVS Racing, gdyż jest to zdecydowanie najlepszy indyjski zespół wyścigowy, z najlepszymi motocyklami i trenerami. Stowarzyszenie to pomoże mi pracować na najlepszych technologiach, maszynach i wśród najlepszych zawodników. Mam też nadzieję, że uda mi się zachęcić młodych motocyklistów, zwłaszcza kobiety, by realizować pasję do wyścigów i spełniać swoje marzenia – mówi Shreya.

– Motorsport uważa się za zdominowany przez mężczyzn, ale myślę, że to fałsz, gdyż istnieje tak wiele kobiet konkurujących w rajdach, wyścigach i imprezach terenowych. Mam nadzieję, że jestem w stanie przełamać ten stereotyp. Ze wsparciem TVS Racing, mam nadzieję, że coraz więcej kobiet zajmie się tym sportem profesjonalnie. Dziękuję zespołowi i co bardzo ważne – rodzicom za wsparcie i zachętę. – dodaje 24-letnia zawodniczka.

Zawodniczka będzie kontynuowac karierę cross country na motocyklu Apache RTR 200 w cyklu Indian National Rally Championship, który rusza już 1 maja.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni, że Shreya należy do zespołu TVS Racing i wierzmy, że jej udział w rajdach będzie zachęcać kobiety do rozważenia kariery wyścigowej. Zespół TVS Racing jest silnie zaangażowany w promowanie wyścigów motocyklowych w Indiach, wzbudza zainteresowanie i zwiększa wsparcie dla sportu w Indiach – powiedział Arvind Pangaonkar, szef TVS Racing, który jako pierwszy zespół z Indii rywalizował w Rajdzie Dakar 2015.

Najnowsze

Spowodowała wypadek przez Snapchata – będzie pozew

Korzystanie z telefonu podczas jazdy to naganny nawyk, który może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. Przekonała się o tym Amerykanka, która podczas jazdy korzystała ze Snapchata. I teraz zamierza pozwać twórcę aplikacji.

Rosja dostarcza nam absurdalnych wydarzeń drogowych, natomiast ze Stanów Zjednoczonych dochodzą do nas wieści o bardzo absurdalnych pozwach sądowych. Tym razem szykuje się niezły precedens.

Kilka miesięcy temu doszło do wypadku, którego sprawczynią była 18-letnia Christal McGee. Jadąc samochodem ponad 160 km/h korzystała ze Snapchata i próbowała nagrać filmik, za który otrzymałaby specjalne trofeum, ze względu na prędkość z którą się poruszała. 

Mając na liczniku 170 km/h uderzyła w inny samochód, w miejscu gdzie maksymalna prędkość wynosiła 90 km/h. Sprawczyni wypadku wyszła z tego incydentu bez szwanku. Oczywiście całość uwieczniła w sieci przy pomocy wspomnianej aplikacji. Poszkodowani w wypadku spędzili kilka tygodni w szpitalu i nadal nie odzyskali pełnej sprawności. Jeden z nich postanowił pozwać Snapchata za spowodowanie dekoncentracji Christal, a tym samy przyczynienie się do spowodowania wypadku.

Niebawem dojdzie do rozprawy, a tymczasem w sprawie zabrał głos rzecznik Snapchata, który zaprzeczył winę firmy. Dodał też, że użytkownicy Snapchata są ostrzegani przed „snapowaniem” podczas jazdy autem.

Najnowsze amerykańskie badania donoszą, że prawie 25 procent wypadków ze skutkiem śmiertelnym, które mają miejsce na drogach szybkiego ruchu, są spowodowane korzystaniem ze smartfonów i innych urządzeń tego typu. Najczęstszymi grzechami kierowców jest wysyłanie sms-ów, przeglądanie stron internetowych, oglądanie filmów, a nawet granie na telefonie.

Najnowsze

Clarkson, May i Hammond szukają nazwy programu

Eks-trójka z Top Gear ma bardzo poważny problem. Mimo tego, że od paru miesięcy kręcą kolejne epizody swojego show, to nadal nie mają oni pełnej nazwy programu.

Miliony fanów czekają z zapartym tchem, kiedy w Amazon Prime zostanie wyemitowany pierwszy odcinek motoryzacyjnego show z udziałem byłych gwiazd Top Gear, a tymczasem mają oni niezły dylemat. 

Kilka dni temu w sieci pojawił się filmik z Clarksonem, Mayem i Hammondem, który siedząc w biurze pracują nad koncepcją nazwy dla swojego programu. Pada kilka mniej lub bardziej absurdalnych propozycji, ale żadna z nich nie jest warta większej uwagi.

Po chwili namysłu prezentują pomysł na najdłuższą nazwę programu motoryzacyjnego na świecie: #TheStillVeryMuchUntitledClarksonHammondMayAmazonPrimeShowComingAutumn2016

Jednak ten pomysł może nie przejść. Clarkson wspomniał o tym problemie w swoim ostatnim felietonie napisanym dla The Sunday Times. Powiedział tam: „każdego poranka wykonuję telefon wart 7 tys. funtów do mojego prawnika z pomysłem i każdego popołudnia otrzymuję odpowiedź wartą 7 tys. funtów, która mówi mi, że nazwa została już wykorzystana przez kogoś w Nowej Zelandii, Francji czy Ukrainie”. Dodając, że rozmowy z prawnikiem kosztują go więcej niż posiada pieniędzy, postanowił stworzyć coś swojego.

Oto efekty burzy mózgów pomiędzy trójką:

Najnowsze