Jak przygotować auto do wiosennych wyjazdów?

Niebawem rozpoczniemy sezon weekendowych, wiosennych wyjazdów za miasto. Warto zatem przygotować auto do tych wojaży i przeprowadzić kilka podstawowych czynności kontrolnych w pojeździe. Dzięki temu nasz zaplanowany wypad nie przerodzi się w koszmar, spowodowany nagłą usterką auta w trasie, z dala od domu.

  1. Stan ogumienia i ciśnienie w oponach

Przed wyjazdem w daleką podróż warto skontrolować stan ogumienia. W tym celu wystarczy przyjrzeć się bieżnikowi na oponach (opona traci swoje właściwości, gdy jej bieżnik jest płytszy niż 3-4 mm). Obecnie większość opon posiadana na bieżniku wskaźniki ich zużycia. Jeżeli jednak takie wskaźniki nie występują, wówczas do pomiaru należy przystąpić z suwmiarką. Podczas kontroli ogumienia ważne jest, aby porównać różnice w głębokości bieżnika w obrębie wszystkich opon. Duże różnice mogą oznaczać problemy z geometrią zawieszenia i wówczas niezbędna może okazać się wizyta w warsztacie samochodowym.

Kolejnym krokiem jest kontrola ciśnienia w oponach. Taką czynność możemy przeprowadzić np. na stacjach paliw, które wyposażone są w manometr. Wartość optymalną ciśnienia w oponach wyznacza zawsze producent (czym większa opona tym większe ciśnienie). Standardowo przyjmuje się jednak, że opona powinna mieć ciśnienie 2,2 bara.

  1. Kontrola świateł

Bardzo ważną czynnością o której często zapominamy jest kontrola świateł. W tym kroku sprawdzamy, czy działają kierunkowskazy, światła stop, przeciwmgielne, mijania, postojowe i drogowe. Dobrym zwyczajem jest też wyposażenie się w zapasowe żarówki do naszego auta. Kontrola świateł powinna również obejmować prawidłowe ustawienie świateł mijania.

  1. Płyny w aucie

Przygotowując się do dalszej podróży warto sprawdzić również wszystkie niezbędne płyny w aucie. Mowa o płynie chłodniczym, hamulcowym, oleju i płynie do spryskiwaczy. Poziom wszystkich tych cieczy sprawdzimy pod maską samochodu. Jeżeli poziom któregoś z tych płynów jest zbyt niski, wówczas należy go uzupełnić tak, aby wskazówka pokazywała wartość pomiędzy minimum a maksimum.

  1. Wycieki, pęknięcia, zapalone kontrolki na desce rozdzielczej

Podczas przygotowywania pojazdu do drogi powinniśmy także sprawdzić czy pod maską auta nie występują jakiekolwiek wycieki lub pęknięcia. Takie na pozór drobne usterki mogą zaskoczyć nas podczas podróży i uniemożliwić dojazd w wybrane przez nas miejsce. W przypadku pojawienia się na desce rozdzielczej ostrzegawczych kontrolek, a także jeżeli zauważymy niepokojące pęknięcia lub wycieki warto skonsultować to z mechanikiem samochodowym zanim wyruszymy w podróż.

  1. Klimatyzacja

Mając na względzie wiosenno – letnie temperatury, które na pewno wpłyną na chęć użycia klimatyzacji samochodowej, warto pomyśleć o wymianie filtra kabinowego w aucie (taką wymianę można przeprowadzić samodzielnie lub zlecić do warsztatu). Dodatkowo należy pamiętać, że raz do roku powinno się także dokonywać dezynfekcji klimatyzacji, a raz na dwa lata wykonać przegląd serwisowy oraz uzupełnić czynnik chłodzący.

  1. Wyposażenie auta

Kompletowanie niezbędnego wyposażenia w aucie to czynność, którą powinien przeprowadzić każdy kierowca, chcąc zabezpieczyć się przed ewentualną usterką na drodze, uniemożliwiającą dalszą podróż. Znaczna część awarii drogowych wymaga bowiem niewielkiej ingerencji kierowcy w pojazd, po której można ruszyć w dalszą drogę. Dlatego też tak ważne jest, aby posiadać na wyposażeniu m.in. trójkąt ostrzegawczy, kamizelkę odblaskową, gaśnicę, apteczkę, zapasowe żarówki, kable zapłonowe, rękawice ochronne i zestaw najważniejszych narzędzi.

Materiał został przygotowany we współpracy z mobilnym warsztatem samochodowym Besthol.pl

Najnowsze

Choroba lokomocyjna – jak jej uniknąć?

Słowa wywołujące panikę u każdego rodzica - „niedobrze mi” - będzie słychać w sporej części pojazdów na terenie Europy podczas wyjazdów wielkanocnych. Jak sobie radzić z chorobą lokomocyjną?

Jazda w gęstym ruchu, z częstymi zmianami prędkości i zatrzymaniami, a także kręte, lokalne drogi, zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia problemu, który dotyka dwie trzecie podróżujących, szczególnie dzieci i nastolatki. Prawdopodobieństwo kłopotów rośnie, jeśli pasażer siedzi z tyłu z głową pochyloną do przodu, bawiąc się urządzeniem mobilnym (smartfony, tablety) lub oglądając na nim film.

Nowe badania prowadzone przez Forda przy współudziale specjalistów w dziedzinie choroby lokomocyjnej pokazują, że pasażerowie wpatrujący się w ekran w czasie krótkiej podróży, przeciętnie już po 10 minutach zaczynają odczuwać dolegliwości. Badanie przeprowadzono wyłącznie z udziałem mniej podatnych na to zjawisko osób dorosłych.

Eike Schmidt, inżynier z Centrum Badań i Innowacji Forda w Akwizgranie w Niemczech uważa, że komfort podróżowania jest osią, wokół której Ford projektuje przyszłe samochody: „Chcemy zrobić wszystko, co możliwe, by ograniczyć występowanie choroby lokomocyjnej.”

Ziewanie i pocenie się są ostrzeżeniami występującymi w stanie spowodowanym przez rozbieżności pomiędzy sygnałami, jakie mózg otrzymuje z oczu i z narządów równowagi w uszach. Niemowlęta nie doznają choroby lokomocyjnej. Pojawia się ona, gdy dziecko zaczyna chodzić. Także zwierzęta domowe cierpią na chorobę lokomocyjną i choć trudno w to uwierzyć, sprawa dotyczy nawet złotych rybek w akwarium, co zostało zaobserwowane przez marynarzy.

„Choroba lokomocyjna jest skomplikowanym problemem. Jest to naturalna reakcja na nienaturalne bodźce, których istoty nie możemy wyeliminować. Możemy jednak poszukiwać sposobów łagodzenia symptomów” – mówi prof. dr Jelte Bos, z laboratorium Percepcji i Systemów Poznawczych Ośrodka Nauk Stosowanych TNO mieszczącego się w Soesterberg w Holandii.

Już wstępne testy pokazały, że jeśli ekrany urządzeń mobilnych znajdowały się wyżej, a droga była widoczna po jednej ze stron samochodu, u badanych osób wystąpienie choroby lokomocyjnej stawało się rzadsze. Dalsze eksperymenty pozwolą poszukać alternatywnych metod, jak wyświetlanie obrazu drogi we wnętrzu samochodu, co pozwoli ostrzec pasażera niewidzącego drogi przez okno przed zakrętami, czy przejazdami przez mostki łukowe.

W wielu przypadkach kierowcy sądzą, że ich dziecko ma problem z chorobą lokomocyjną, a tymczasem dziecko ma problem ze stylem jazdy rodzica – dodaje prof. Bos, który jest również przewodniczącym Komitetu Percepcji Ruchowej w Vrije Universiteit w Amsterdamie. Profesor opracował urządzenie, które wskazuje, kiedy zachowanie za kierownicą może wpływać na pasażerów podatnych na chorobę lokomocyjną. – Zastosowanie płynniejszego stylu jazdy bardzo pomaga w zmniejszeniu uczucia nudności u pasażerów, a przy okazji zmniejsza również zużycie paliwa.

Poniżej przedstawiamy kilka sposobów, które profesor zaleca celem złagodzenia objawów choroby lokomocyjnej:

  • Umieszczenie pasażera na środku tylnego siedzenia, a jeszcze lepiej na miejscu z przodu, by umożliwić mu obserwację drogi.
  • Stosowanie płynnego stylu jazdy, na ile to możliwe bez gwałtownych przyspieszeń hamowań oraz z omijaniem dziur i nierówności nawierzchni.
  • Odwracanie uwagi osoby podatnej na chorobę lokomocyjną – tu może pomóc na przykład wspólne śpiewanie w czasie jazdy.
  • Jedzenie imbirowych ciasteczek, ale unikanie kawy.
  • Użycie zwykłej lub nadmuchiwanej poduszki podróżnej do podparcia głowy i utrzymania jej w możliwie stałym położeniu.
  • Korzystanie z klimatyzacji z włączonym nawiewem świeżego powietrza.

Najnowsze

Edyta Klim

Poznajcie różowe motocyklistki z Caramel Curves MC

Różowe irokezy na kaskach, szpilki, cekiny, biżuteria i palenie gumy na różowo – po tym poznacie najbardziej odlotową grupę motocyklistek z Nowego Orleanu.

Kochają kobiecość i feminizm. Chcą udowodnić, że kobiety mogą robić wszystko i to nawet w szpilkach! Walczą ze stereotypem, że motocykle są tylko dla mężczyzn i sieją zamęt w męskich klubach motocyklowych. 

Swoje istnienie zapoczątkowały w 2004 roku, by po ataku huraganu Karina odbudować swoją działalność z podwójną siłą. Pracują w różnych zawodach: właścicielka salonu piękności, kierowca autobusu, pielęgniarka, fryzjerka, lekarz, dentystka – łączy je ten klub, miłość do motocykli i wyraźne podkreślanie własnej kobiecości.

Zawsze robią wokół siebie dużo szumu. Gdzie się pojawiają, tam natychmiast skupiają uwagę, palą gumę, robią wyścigi, włączają muzykę i jest impreza. A sekretem różowego dymu z palenia gumy jest specjalna opona Shinko Smoke Bomb. 

Najnowsze

Zotye SR9 – różowa podróbka Porsche

Przy tworzeniu tego modelu styliści firmy Zotye na pewno zainspirowali się Porsche Macan. Chiński producent zaprezentował specjalną wersję modelu dedykowaną dla kobiet.

Chińscy producenci bardzo często „inspirują się” europejskimi modelami. Tym razem firma Zotye zaprezentowała model SR9 w mocnym, różowym odcieniu. Jednak już na pierwszy rzut oka widać, że samochód tylko przypomina oryginał. Zotye SR9 Nunsheng jest różowe również w środku. Chińska firma oferuje klientom możliwość indywidualizacji zagłówków poprzez naszycie inicjałów właściciela samochodu. Pod maską pracuje 2-litrowy silnik benzynowy z turbodoładowaniem. Oferuje maksymalną moc 190 KM. 

Nie powinniśmy oczekiwać, że chiński odpowiednik Porsche choć trochę zbliży się pod względem jakości czy właściwości jezdnych. To wszystko ma odbicie w cenie. Producent wycenił podstawową wersję na 64 tys. zł, ale specjalna edycja Nunsheng (po chińsku „bogini”) zaprezentowana na zdjęciach kosztuje nieco ponad 100 tys. zł.

 

 

Najnowsze

Edyta Klim

Ken i Carol Duval – 20 lat w motocyklowej podróży

Carol i Ken Duval od 20 lat są w podróży na jednym motocyklu i twierdzą, że właśnie dzięki temu wiecznie pozostają młodzi!

Podróżowanie to wspólna pasja Kena i Carol, choć przeżywają wszystko z innej perspektywy. Ken prowadzi motocykl, a Carol robi zdjęcia, planuje trasy i punkty, które warto odwiedzić.

– Podróże, zwłaszcza motocyklowe, są dobre dla umysłu i sprawiają, że zawsze jesteśmy młodzi. Stajemy się bardziej tolerancyjni wobec ludzi i ich kultury. Mimo, że media pokazują zło tego świata, to my podróżując, widzimy jego dobro – ludzi, którzy chętnie pomogą i podzielą się, choć niewiele mają – mówi Ken.

Carol i Ken ozmawiają ze sobą podczas jazdy przez interkom i choć czasem zdarzają się między nimi różnice zdań, to po prostu próbują się dogadać i jechać dalej. Mają spory dystans do problemów i duże poczucie humoru.

Mimo, że mają wiele bogatych wspomnień – to zostawiają je dla siebie i niewiele można się o nich dowiedzieć. Nie kręcą filmików i nie korzystają z GPS (jedynie z nawigacji). Twierdzą, że nie napiszą książki, ani nie będą prowadzić strony, choć od niedawna mają profil na facebooku, skąd możemy się dowiedzieć, że Ken właśnie przeszedł operację w szpitalu. 

 

Finansowo wspierają ich przyjaciele, kilka firm, a przede wszystkim napotkani po drodze ludzie, którzy oferują im nocleg czy posiłek. Najbardziej lubią Amerykę Południową, za jej różnorodność zabytków, pór roku, terenu i ludzi. Często język bywa barierą, ale pozytywne nastawienie pokonuje tą przeszkodę.

Strona motocyklowej pary: https://www.facebook.com/Life-On-A-Bike-291982764336402/

Najnowsze