Kable rozruchowe – jak za ich pomocą uruchomić auto?

W nagłej sytuacji, gdy pojazd nie chce się uruchomić, użycie kabli wydaje się jedną z najprostszych metod. Jak to zrobić prawidłowo?

Stoimy na parkingu, przekręcamy kluczyk w stacyjce lub naciskamy przycisk Start/Stop, a samochód nie „odpala”? Taka sytuacja może nam się przytrafić zwłaszcza zimą, ale nie tylko. Co robić? Najprostszym sposobem jest poproszenie kogoś o udostępnienie swojego sprawnego akumulatora i za pomocą kabli „pożyczenie” od niego prądu.

Jakie kable rozruchowe wybrać i ile kosztują?

Ceny za przewody rozruchowe są bardzo różnorodne. Za najtańsze kable zapłacimy już 15 zł., a najdroższe mogą kosztować ponad 100 złotych. Jednak wraz z ceną wiąże się jakość przewodów. Jeżeli chcemy, aby kable działały w każdych warunkach należy zwrócić uwagę na grubość miedzianych przewodów, które znajdują się pod gumową osłoną. Im grubszy jest przekrój, tym lepiej, ponieważ wytrzymuje prąd o większym natężeniu. Cienkie kable mogą gorzej przewodzić prąd, a nawet może dojść do ich uszkodzenia, ponieważ podczas pracy nagrzeją się do zbyt wysokich temperatur.

Informacje o grubości przewodów znajdziemy na ich opakowaniu. W przypadku samochodów z silnikami benzynowymi zaleca się kable o przekroju minimalnym 16 mm2, a z kolei kable rozruchowe do diesla powinny mieć przekrój min. 25 mm2. Jednak mimo wszystko lepiej jest wybrać kable o większym przekroju niż zalecany, aby mieć pewność, że na pewno zadziałają.

Polecam też podczas kupowania zwrócić uwagę na długość kabli rozruchowych. Optymalna długość, która pozwoli nam bez większych kłopotów podłączyć się do drugiego auta wynosi 2,5 m. Jednak jeśli mamy taką możliwość, warto na wszelki wypadek zainwestować w dłuższe przewody.

Kupując kable do rozruchu samochodu trzeba jeszcze zwrócić uwagę na maksymalne natężenie przewodzącego prądu. W tym przypadku również warto kierować się zasadą „Im więcej, tym lepiej”. Do samochodów osobowych zaleca się kable o natężeniu 600 A, ale jeśli kupujemy przewody nieznanej marki, to lepiej wtedy wybrać kable o większym natężeniu niż 600 A.

Jak podłączyć kable rozruchowe do samochodu?

Po pierwsze, musimy wyłączyć silnik pojazdu, który będzie dawcą prądu. Następnie zaczynamy od podłączenia czerwonego przewodu do zacisku dodatniego (+) w akumulatorze dawcy, a później do akumulatora biorcy. Kolejnym krokiem jest podłączenie jednego końca czarnego kabla do zacisku ujemnego (-) baterii dawcy, a drugiego do tzw. masy biorcy, czyli niemalowanego elementu metalowego.  W skrócie – najpierw podłączamy bieguny dodatnie, a później ujemne oraz zawsze podłączamy kable najpierw do sprawnego akumulatora, a dopiero później do rozładowanego. W ten sposób teoretycznie uniknie się przypadkowemu zwarciu, ale w rzeczywistości nie ma to znaczenia.

Po tak przeprowadzonym procesie trzeba upewnić się czy wszystkie odbiorniki prądu są wyłączone i przychodzi czas na odpalenie auta ze sprawnym akumulatorem. Po odpaleniu należy odczekać kilka minut, po czym można spróbować odpalić auto z rozładowaną baterią. Jeśli pierwsza próba się nie powiedzie, to należy odczekać minutę i spróbować jeszcze raz, ale podczas drugiej próby należy zwiększyć obroty silnika dawcy. Jeśli i tym razem samochód nie odpalił, to prawdopodobnie wina nie leży po stronie akumulatora. Natomiast jeśli się udało, to przed odłączeniem kabli również należy odczekać kilka minut. Procedura odłączania przewodów przebiega w odwrotnej kolejności niż ich podłączanie, czyli najpierw odłączamy czarne przewody, a następnie czerwone.

Przeczytaj także: Dlaczego akumulator nie lubi upałów?

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze