Jak nie zmieniać pasa ruchu. Było o włos od wypadku

Zaskoczeni gęstym ruchem kierowcy mogli doprowadzić nawet do karambolu. Skończyło się na chwili strachu.

Kierujący Oplem Insignią chciał wyprzedzić auto z kamerą i zjechać na prawy pas. Nie przewidział, że osoba jadąca przed nim Skodą Octavią nagle zajedzie mu drogę, zaskoczona korkiem. Insignia musiała hamować awaryjnie – widać to po mrugających światłach stopu.

To nie dało wiele czasu na reakcję kierowcy auta z kamerą, ale uratował się on zmieniając pas na środkowy (na którym korek był największy), a następnie na lewy. Udało mu się tylko dlatego, że nikt inny się tymi pasami nie poruszał.

Najnowsze

Wjechał w Audi, gdy to przepuszczało kaczki

Dobre serce kierowcy Audi oraz nieuwaga osoby jadącej pickupem doprowadziły do kolizji.

Przez drogę mającą po dwa pasy w każdym kierunku, przechodziła rodzina kaczek. Ryzykowne zachowanie, ale kaczkom raczej trudno to wytłumaczyć. Kierowcy jadący w obu kierunkach wykazali się jednak spostrzegawczością oraz refleksem i zatrzymali się w porę.

Wszyscy poza jednym – osoba jadąca pickupem nie zauważyła, że jadące przed nią Audi zatrzymuje się i z impetem wjechało w jego tył. Kaczki wyszły z tej sytuacji bez szwanku i mamy nadzieję, że osoby podróżujące Audi również.

Najnowsze

Ceny nowej Skody Fabii

Skoda Fabia przeszłą niedawno modernizację, a polskie przedstawicielstwo Skody ujawniło teraz ile zapłacimy za ten model.

Wszystkie wersje nowej Fabii zyskały bogatsze wyposażenie standardowe i będą teraz dostępne m.in. z nowymi reflektorami ze światłami do jazdy dziennej LED, systemem wspomagania ruszania pod wzniesienia Hill Hold Control oraz funkcją Easy Light Assist odpowiedzialną za automatyczne włączenie świateł mijania.

Na listę standardowego wyposażenia najpopularniejszej wersji Ambition trafiło radio z kolorowym ekranem dotykowym o przekątnej 6,5 cala oraz funkcją Bluetooth, umożliwiającą bezprzewodowe podłączenie telefonu. Każda Fabia oferowana jest też z kompletem poduszek powietrznych i klimatyzacją manualną.

Dodatkowo auto może teraz zostać wyposażone w funkcję monitorowania martwego pola w lusterkach oraz reflektory Bi-LED z funkcją doświetlania zakrętów.

W nowej Skodzie Fabii dostępna oferta silnikowa obejmuje jednostki MPI (60 i 75 KM) oraz turbodoładowane TSI (95 i 110 KM). Dodatkowo najmocniejszy silnik 1.0 TSI może współpracować z siedmiobiegową automatyczną skrzynią biegów DSG. Podstawowa jednostka 1.0 MPI 60 KM dla wersji hatchback nie jest obecnie prezentowana w cenniku, gdyż jego produkcja rozpocznie się w późniejszym terminie. W ramach oferty premierowej silnik 1.0 MPI 75 KM dostępny jest z upustem w wysokości 2000 zł, co oznacza cenę bazową na poziomie 43 000 zł w przypadku hatchbacka oraz 45 500 zł w przypadku kombi.

Najnowsze

Poznajcie Elisę Artioli – to po niej Lotus Elise został nazwany

Co może zrobić dziadek z miłości do wnuczki? Może na przykład nazwać na jej cześć samochód.

Oczywiście, nie może tego zrobić każdy dziadek, ale mógł i zrobił to Romano Artioli – włoski przedsiębiorca, który w 1993 roku kupił Lotusa od General Motors. Kiedy w 1995 roku zaprezentował zupełnie nowy model, postanowił nazwać go na cześć swojej wnuczki – Elisy Artioli. Zmienił tylko ostatnią z liter i tak powstał Elise.

Romano Artioli nie nacieszył się długo posiadaniem legendarnej brytyjskiej marki – sprzedał ją Protonowi w 1996 roku (potrzebował pieniędzy na ratowanie swojej drugiej firmy motoryzacyjnej – Bugatti). Na tym kończy się historia Lotusa i włoskiej rodziny, a przynajmniej kończyła do niedawna.

Elisa Artioli została zaproszona przez obecne władze brytyjskiej marki na spotkanie po latach z pierwszym Elisem, jaki zjechał z linii produkcyjnej i z którym pozowała do zdjęcia wraz z dziadkiem. Miała też okazję przejechać się po torze modelami Exige Sport 410 i Evora GT410 Sport.

Najnowsze

Został zwolniony za ochlapywanie ludzi

Pewien kanadyjski kierowca vana ma dziwne hobby - lubi wjeżdżać w kałuże i ochlapywać przechodów. W ten prosty sposób załatwił sobie zwolnienie z pracy.

27 lipca w sieci pojawiło się wideo pokazujące kierowcę Forda Transita, który specjalnie trzyma się jak najbliżej prawej krawędzi jezdni, aby wjeżdżać w kałuże i ochlapywać przechodniów. Szybko stało się hitem i dotarło też do właścicieli firmy, do której należał van i która zatrudniała tego kierowcę.

Świadomi złej opinii, jaką firmie robi taki pracownik (jej nazwa znajduje się z boku auta i jest widoczna na nagraniu), postanowili zwolnić go ze skutkiem natychmiastowym. Kanadyjskie przedsiębiorstwo poinformowało o tym na swoim profilu w jednym z portali społecznościowych. Personaliów kierowcy nie ujawniono.

Uważacie, że to odpowiednia kara za takie zachowanie?

Najnowsze