Jak (nie) korzystać z pasów rozbiegowych. Było groźnie

Jak (nie) korzystać z pasów rozbiegowych. Było groźnie

13 września 2019
1
7
Pasy rozbiegowe to bardzo przydatne rozwiązanie, wyraźnie poprawiające bezpieczeństwo. Pod warunkiem oczywiście, że ktoś wie, jak z nich korzystać.

Motocyklista, który nagrał to zdarzenie, miał sporo szczęścia. Przejeżdżając koło pasa rozbiegowego natknął się na kierowcę Forda, który ani nie wie co oznacza ciągła linia, ani nie potrafi prawidłowo korzystać z lusterek. Innymi słowy, zamiast zjechać z pasa rozbiegowego w dozwolonym miejscu, zrobił to kiedy tylko minął powierzchnię wyłączoną z ruchu, nie dając sobie możliwości zorientowania się w sytuacji.

Motocyklista dobrze widział co się święci. Odwrócił głowę w stronę samochodu i zaczął trąbić, ale kierowca kompletnie nie wiedział co się dzieje. Gdyby na pasie obok jechał inny pojazd, motocyklista mógł mieć poważne kłopoty z uniknięciem kolizji.

Kierowca samochodu dopiero po kilku sekundach zareagował. Najpierw nacisnął na hamulec, wyraźnie zdezorientowany i nie mający pojęcia kto i dlaczego na niego trąbił. Dopiero po chwili zrozumiał i przynajmniej przeprosił „awaryjnymi”.

Komentarze

Cebulak
13 września 2019 10:41
Kto jechał autostradą w Polsce, ten z kierowców w Bangladeszu się nie śmieje...
18 stycznia 2020 15:25
:)
Piotr
13 września 2019 14:52
Palant na motorze na trzy pasmowej pustej drodze, jedzie prawym pasem. Zamiast zjechać na pas środkowy i pozwolić pynnie włączyć się do ruchu, trąbi... Skończony idiota.
ciach > Piotr
13 września 2019 22:02
Owszem, mógł zjechać, pas nas lewo miał wolny. Lecz jest to kwestia kultury jest, nie przepisów. Nazywanie go palantem i skończonym idiotą świadczy z kolei o pana kulturze, panie Piotrze.
Joe > Piotr
14 września 2019 05:56
Po to jest pas rozbiegowy by nikt nie musiał sobie zawracać głowy tym że jaśnie pan Piotr wjeżdża z podporządkowanej
Ilona > Piotr
15 września 2019 17:24
A linia ?
Leon Z > Piotr
09 października 2019 19:12
Moto jechał prawidłowo, ale... jednak ryzykownie, bo zaufał, że srebrny pojedzie przepisowo, a to akurat mało prawdopodobne. Ja bym lekko zwolnił. Nie chcę nagrobka "Tu leży ten, co miał pierwszeństwo".