Jak kupujemy foteliki samochodowe?

28 października 2015
Ciekawe wnioski płyną z badania przeprowadzonego w pięciu krajach europejskich. Okazuje się, że Polacy najpóźniej zastanawiają się nad zakupem fotelika samochodowego dla dziecka i często robią to w pośpiechu.

Badanie przeprowadzono na terenie Wielkiej Brytanii, Niemiec, Hiszpanii, Francji i Polski. Dotyczyło ono tematyki zakupu fotelika samochodowego. Okazuje się, że najbardziej przezorni są Brytyjczycy, którzy jako pierwsi decydują się na zakup fotelika. Po nich są Niemcy, Hiszpanie i Francuzi. Polacy decydują się na zakup dopiero przed rozwiązaniem, a 48 procent tuż po narodzinach dziecka. 

Wynika to przede wszystkim z polskiego zwyczaju niekupowania rzeczy dla dziecka, które jeszcze się nie urodziło. Może to być zły znak lub wróżba, dlatego Polacy czekają z decyzją do ostatniej chwili. Bardzo często zdarza się, że dziecko swoją pierwszą podróż samochodem odbywa na kolanach rodziców. Przyznało się do tego 14 procent. ankietowanych Polaków.

Nie lubimy także wydawać zbyt dużo pieniędzy na bezpieczeństwo. Jak wynika z badania, 20 procent ankietowanych zakupiło pierwszy fotelik w cenie poniżej 70 euro. Połowa zrobiła to w sklepie stacjonarnym, a 25 procent przez internet. 11 procent nabyło fotelik z rynku wtórnego, a tylko 10 procent zdecydowało się na wizytę w supermarkecie. 

Polacy są liderami spośród pięciu krajów jeśli chodzi o zakupy w internecie. Z reguły najpierw wybierają wózek, a dopiero potem próbują dopasować do niego fotelik. Co dziesiąty rodzic nie sprawdził przed zakupem, czy fotelik będzie pasował do samochodu. Aż 33 procent badanych zdradziło, że zdarzyło się im przewozić dziecko bez odpowiedniego fotelika i co więcej, przekraczali przy tym dozwoloną prędkość.

Z ankiety wynika, że nie lubimy pomocy fachowców. 38 procent ankietowanych skorzystało z pomocy eksperta, a 12 procent montowało je bez jakichkolwiek wskazówek.

    Komentarze

    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!