Jak dużej prędkości trzeba, żeby sprawić by inne auto dachowało? Niedużej
Dachowanie samochodu kojarzy nam się zwykle z poważnymi zdarzeniami drogowymi i dużymi prędkościami. Poniższe wideo udowadnia, że wbrew pozorom na dachu możemy wylądować bardzo łatwo.
Kierowca auta z kamerą poruszał się z prędkością nieco ponad 50 km/h, a więc typową dla ruchu miejskiego. Z drogi podporządkowanej chciała wjechać na jego pas Toyota, której kierowca najwyraźniej nie patrzył gdzie jedzie.
Passat wzbił się w powietrze i dachował po uderzeniu przez tira
W tym przypadku prędkość sprawcy była minimalna, ale wystawił on przód swojego pojazdu pod takim kątem, że samochód z kamerą przechylił się na lewą stronę, przewrócił na bok, a następnie zakończył szorowanie po asfalcie na dachu. Nie wiemy czy autor nagrania został ranny, słychać tylko na filmie jak mówi do kogoś, że „jest cały, żyje”.
Najnowsze
-
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
Pora na test miejskiej legendy, czyli najnowszego wcielenia Renault Clio – tym razem w odmianie hybrydowej. Szósta generacja przynosi powiew świeżości zarówno w designie nadwozia, jak i we wnętrzu. Co jeszcze uległo zmianie? Renault Clio E-Tech – agresywna stylistyka Zmiany zaczynają się już z przodu, gdzie przeprojektowano cały pas przedni, razem z reflektorami. Z […] -
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Zostaw komentarz: