Jak dobrać protektor lub kamizelkę motocyklową?

Zima to czas, w którym możemy przygotować się do nadchodzącego sezonu motocyklowego. W niniejszym artykule poruszamy ważny temat, mianowicie wybór odpowiedniego protektora na plecy. Dla niektórych z nas jest to podstawowy element wyposażenia motocyklowego, dla innych dodatek do stroju. O czym warto pamiętać, kupując protektor? Oto kilka rad.

Certyfikat musi być
Protektor na plecy? A po co? Przecież mam zintegrowany ochraniacz w mojej kurtce motocyklowej. Tak myśli wiele motocyklistek. Ale pod nazwą protektor mogą funkcjonować jedynie te akcesoria, które spełniają ściśle określone normy europejskie. Norma EN 1621 – 2 (dla protektorów żelowych EN 1621 – 2), dokładnie precyzuje, jakie kryteria muszą spełniać protektory, aby chronić nasze plecy w możliwie najlepszy sposób. Kryteria te to np. minimalny obszar ochrony pleców, odpowiedni rozmiar, metki informacyjne i znamionowe, jak również pozytywnie zaliczone testy na odporność na uderzenia.

Wartość odporności na tłumienie wstrząsów mierzy się za pomocą pięciokilogramowego stempla (o kształcie kostki krawężnikowej), który zrzuca się z wysokości jednego metra na zewnętrzną część protektora. Test ten sprawdza wytrzymałość protektora na okoliczność upadków, kiedy lądujemy plecami na asfalcie. Wartość ta dla protektorów pleców z poziomem 1 wynosi 18 kN ( kiloniutonów), zaś dla protektorów z poziomem 2 – 9 kN.

fot. Dainese

Współczesne stroje motocyklowe, które wykonano z dbałością o wszystkie szczegóły, posiadają zintegrowane certyfikowane ochraniacze, ale w wielu tańszych kombinezonach umieszczono miękkie ochronne wkładki, które jednak nie chronią odpowiednio przy uderzeniach i upadkach. Aby zapobiec zarówno lekkim jak i bardziej rozległym uszkodzeniom trzeba się upewnić, czy nasz strój ma odpowiedni protektor pleców, ile lat temu został kupiony i czy się nie uszkodził w czasie użytkowania. Jeśli ma ponad dziesięć lat, warto pomyśleć o wymianie.

Jak kupować?

1. Protektor zewnętrzny czy wewnętrzny?

Czy wybierzemy wewnętrzny ochraniacz, czy kupimy kombinezon z wewnętrznym protektorem, musimy zawsze brać pod uwagę określone czynniki. Protektor zewnętrzny chroni nasze plecy od szyi aż po pośladki. Podejmując decyzję o zakupie weźmy pod uwagę również to, do czego jeszcze może przydać się nam taki protektor. Jeśli jeździcie na nartach, snowboardzie albo na rowerze (nieco bardziej wyczynowo), protektor na pewno się przyda.

2. Daj sobie doradzić!

Protektory pleców mogą być używane w różnych celach, choć ich głównym przeznaczeniem jest ochrona ciała podczas jazdy motocyklem. Dla zaawansowanych motocyklistek skonstruowano protektory do  nieco bardziej agresywnej jazdy. Każda z nas jednak powinna wybrać sprzęt, w którym będzie się czuć bezpiecznie i  komfortowo. Protektor musi być dobrze dopasowany pod każdym względem. Przed zakupem dobrze jest porozmawiać ze sprzedawcą i zmierzyć kilka modeli oraz upewnić się, że na pewno mają certyfikaty i spełniają normy bezpieczeństwa.

3. Żółw czy kamizelka

Kamizelki są alternatywnym rozwiązaniem dla klasycznych protektorów pleców. Przylegają do naszego ciała znacznie ściślej niż protektory. Jeśli jesteś osobą, która łatwo marznie i nawet odrobinę niższa temperatura sprawia, że jest ci zimno, kamizelka będzie dobrym rozwiązaniem. Niektóre kamizelki mają wyjmowane protektory. Przed zakupem upewnijmy się, że wyjęcie i ponowne włożenie protektora nie będzie stanowiło problemu, zaś sam protektor jest odpowiednio opisany i ułatwi nam zadanie ponownego umieszczania go na swoim miejscu.

Ochraniacze typu żółw są dla tych dziewczyn, które nie potrzebują dodatkowej termoizolacji. Przy wyborze żółwia sprawdźmy, czy szelki się nie wrzynają i czy pas brzuszny dopina się bez problemów. Takich problemów nie będzie z kamizelkami, które nosi się bardzo wygodnie.

4. Robimy pranie!

Kamizelki przeważnie dają się łatwo prać. Tak samo jak inne elementy garderoby przechodzą naszym naturalnym zapachem i dlatego od czasu do czasu wymagają uprania. Pamiętajmy jedynie o wyjęciu protektora. Pierzemy według zaleceń producenta na metce.

5. Idealne dopasowanie

Protektor idealny, bez znaczenia, czy pancerny, czy piankowy, powinien być właściwie dopasowany do ciała i potrzeb każdej motocyklistki. Pamiętajmy, że ostateczna decyzja nie zależy tylko od tego, co przeczytamy na temat protektorów w Internecie. Sprawdźmy dopasowanie protektora przymierzając go w sklepie, nie kupujmy w internetowych sklepach. Dobrze w protektorze trochę się poruszać, usiąść na motocyklu. Sprawdzamy, czy protektor daje się łatwo zdjąć i założyć, czy nic nas nie uwiera, czy pas brzuszny zapina się bez problemów i czy protektor nie ,,zderza się" z kaskiem, kiedy ruszamy głową.

fot. Kawasaki

Przegląd protektorów i kamizelek

1. Dainese WAVE 1S AIR

Materiał: polipropylenowe zewnętrzne gumy, aluminiowe wnętrze, pianka poliuretanowa, siatka poliestrowa

Ochrona: certyfikat wg normy EN 1621 – 2 (poziom 2), zewnętrzne osłony z polipropylenu z perforacją i karbowaną strukturą, wewnętrzna aluminiowa struktura plastra miodu, osłona kości lędźwiowej

Komfort: regulowany pas, regulowane szelki, maksymalna wentylacja

Wymiary: rozmiar M do 165 centymetrów wzrostu i do 85 centymetrów w pasie; rozmiar L od 165 centymetrów wzrostu i od 85 centymetrów w pasie

Cena: ok. 600 PLN

2. Kamizelka ochronna Race-Lite Vest FORCEFIELD

Materiał: Materiał Nitrex® , bardzo wytrzymały materiał, stworzony w technologii Repeat Performance Technology (RPT) zapewniającej że nawet po wielu uderzeniach, powierzchnia ochronna nie ulega mikropęknięciom, odkształceniom i po uderzeniu wraca do swojego stanu pierwotnego nie tracąc nic na swoich walorach ochronnych.

Ochrona: norma EN 1621-2:2003 (Poziom 2)  oraz EN340:2003, dobrze chroni kręgosłup, dobrze przylega do ciała, nie przesuwa się w trakcie jazdy

Komfort: waga piórkowa, konstrukcja dopasowana do ciała, oddychalność, ruchoma wkładka ochraniająca

Wymiary:  XS – 135-155 cm

S – 156-170 cm

M – 171-183 cm

L – 184-190 cm

XL – <191 cm

Ladies M – >171 cm

Ladies L – <171 cm

Cena: ok. 500 PLN

3. Żółw Forcefield PRO L 2 K

Materiał: NitrexEvo® oraz Kevlar®

Ochrona: EN1621-2 Level 2, materiał tłumiący siłę uderzenia, odporna powierzchnia zewnętrzna

Komfort: dobra wentylacja, idealne dopasowanie do ciała, lekkość, regulowane szelki, podwójny pas biodrowy

Wymiary: damskie M oraz L

Cena: 600 PLN

4. Kamizelka Held Roxy/Shelter II

Materiał: Wkładki Lycra (80% poliamid, 20% elastan) oraz

pianka wielowarstwowa o wysokiej gęstości

Ochrona: Certyfikat EN 1621-2,

elastyczny anatomiczny i dopasowujący się do skwetki ochraniacz pleców,

Komfort: oddycha, jest przyjazna dla skóry, rozciąga się

Wymiary: DXS (64×21), DS (69×23), DM (74×26), DL (78×29), DXL (78×29)

Cena: ok. 480 PLN

5. Kamizelka Held Rank

Materiał: pianka wielowarstwowa

wkładki Lycra (80% poliamid, 20% elastan)

Ochrona: EN 1621-2, przyjazna dla skóry,

konstrukcja w kształcie litery V co zapewnia dodatkową ochronę łopatek,

ochraniacz kości ogonowej,

chroni dodatkowo szyję

Komfort: pas z dwoma zamknięciami na rzep zapewniające dokładne dopasowanie

Wymiary: DXS (54×22), DS (59×25), DM (65×27), DL (69×35), DXL (70×36)

Cena: ok. 610 PLN

6. Protektor Spidi Fashion Back Warrior Lady

Materiał: Polietylen

Ochrona: EN 1621 – 2, odporna powierzchnia zewnętrzna, szeroki pas nerkowy zapewniający stabliność

Komfort: dopasowanie, lekkość, oddychalność, łatwość w transporcie w motocyklowym kufrze

Wymiary: model dostępny dla osób o wzroście między 145 – 170 centymetrów

Cena: ok. 560 PLN

7. Kamizelka ochronna Vanucci®

Materiał: 100% polyester, oddychająca siateczka 3D

Ochrona: EN 1621 – 2, dodatkowe piankowe wypełnienie na szyję, kość ogonową, klatkę piersiową i żebra

Komfort: Wymienny protektor pleców, siateczkowa podszewka oraz wentylowany ochraniacz pleców zapewniają optymalny przepływ powietrza pod ochraniaczem, kształt zapewniający idealne dopasowanie i wygodę użytkowania, kryty zamek, regulowany, elastyczny pas na nerki

Wymiary:

maksymalna odległość pomiędzy talią a ramionami:

S = 42 cm

M = 48 cm

L + XL = 50 cm

Cena: 630 PLN

8. Ochraniacz pleców Alpinestars Bionic

Materiał: Polipropylen, Poliuretan, Poliester

Ochrona: EN 1621 – 2, wbudowany ochraniacz dolnego odcinka pleców, mocowanie na szelkach i dodatkowo szerokim pasem

Komfort: lekkość, dobre dopasowanie, pięciopanelowa tylna część z otworami wentylacyjnymi zapewnia komfort użytkowania, pas główny z szerokim rzepem plus pas docisku

Wymiary: UNISEX  S – XL

Cena: ok. 500 PLN

9. Ochraniacz pleców BMW

Materiał: Poliester, Poliamid, Lycra, Poliuretan

Ochrona: EN 1621 poziom 2, obszerny zakres ochrony kręgosłupa, ramion, klatki piersiowej, nerek i obojczyka

Komfort: regulowane szelki i pas biodrowy, wysoka oddychalność i dopasowanie do sylwetki

Wymiary: od S do XL

Cena: nieznana, trzeba sprawdzać u producenta

10.  Żółw Polo Safemax Aero

Materiał: Poliester, Elastan, Poliuretan

Ochrona: EN 1621 – 2, poziom 2, zintegrowany pas nerkowy

Komfort: oddychalność, lekkość, anatomiczny kształt

Wymiary: Rozmiar S do 169 cm wzrostu, rozmiar M 170 – 185 cm wzrostu, rozmiar L powyżej 186 cm wzrostu

Cena: ok. 320 PLN

Najnowsze

Pielęgnacja odzieży motocyklowej – poradnik

Stroje motocyklowe, zwłaszcza te wysokiej jakości, stanowią zawsze spory wydatek. Aby długo nam służyły i były niezawodne, trzeba je odpowiednio konserwować. Zabiegi pielęgnacyjne można wykonywać zarówno jesienią, zanim nasze stroje trafią do szafy na dłużej, jak i przed rozpoczęciem sezonu motocyklowego.

Skóra

Ubiory skórzane są bardzo popularne, zwłaszcza pośród kierowców rajdowych. Aby usunąć z nich zapachy, którymi przesiąkają w trakcie użytkowania, a jednocześnie nie uszkodzić żadnych nabijanych na skórę elementów metalowych, wystarczy przełożyć strój na lewą stronę, włożyć do pralki i używając łagodnego środka piorącego, uprać w temperaturze 30 stopni Celsjusza, na programie do tkanin delikatnych. Większość skórzanych kombinezonów bez problemów daje się prać w pralce. W przypadku nowych motocyklowych rękawic wskazane jest, aby przed pierwszym praniem namoczyć je w wodzie, żeby sprawdzić, czy i w jakim stopniu farbują. Jeśli jednak macie obawy, czy pranie w pralce nie uszkodzi waszych strojów, zawsze można wyczyścić je w bezpieczny sposób, czyli używając mydła i gąbki. Jednak nie należy robić tego za często. Raz w roku w zupełności wystarczy. Inaczej skóra stanie się krucha i bez połysku, a pory ulegną zaklejeniu.

W sprzedaży jest sporo specjalistycznych produktów do czyszczenia skórzanych motocyklowych kombinezonów, jednak wiele osób sięga po sprawdzone domowe sposoby, jak np. płyn do mycia naczyń albo mydło bez dodatku substancji zapachowych i barwiących. Nie wolno natomiast stosować żadnych niebezpiecznych środków do czyszczenia podłóg bądź benzyny. Takie substancje zniszczą nie tylko kolor, ale i strukturę skóry. Skóra straci swoją elastyczność i w każdej chwili może się przerwać.

fot. materiały prasowe

Pierwszym etapem czyszczenia skórzanej odzieży jest nawilżenie jej. Można to zrobić używając domowej psikawki do kwiatów. Wystarczy zwykła woda. Następnie za pomocą miękkiej gąbki rozprowadzamy mydło (rozwodnione albo płynne) i oczyszczamy zabrudzone powierzchnie, delikatnie wykonując koliste ruchy. Kiedy kombinezon jest już czysty, trzeba wytrzeć go mokrym ręcznikiem i przejść do procesu konserwacji. Jeśli jednak na oko skóra jest zbyt sucha, oznacza to, że pory mogły zostać zaczopowane mydłem. Delikatnie wilgotna skóra jest szczególnie chłonna.

Olej do pielęgnacji skóry za pomocą miękkiej szmatki wmasowujemy w powierzchnię kombinezonu. Po zakończeniu tej czynności odwieszamy strój na wieszak, ponieważ musi on wyschnąć. Wieszamy z daleka od promieni słonecznych i źródeł ciepła. W ten sposób nadmiar oleju odparuje, zaś reszta preparatu wniknie w głąb skóry i spowoduje, że będzie ona miękka.

Tłuszcze nie są najlepszym sposobem na konserwację skóry. Mimo że skóra staje się przyjemnie miękka w dotyku, to należy pamiętać, że tłuszcze mogą zblokować pory. W czasie jazdy jednak objawia się pozytywne działanie tłuszczy – poniekąd stają się impregnatem, i wówczas jazda w deszczu nie spowoduje, że woda przeniknie w głąb skóry.

Ważniejsze od tego, czego się używa do pielęgnacji skórzanych strojów motocyklowych (czy to tłuszcz do skóry, czy wosk pszczeli, balsam nagietkowy czy wazelina), trzeba pamiętać o jednym: konserwację należy przeprowadzać w sposób umiarkowany, ale regularnie.

fot. materiały prasowe

Skóra hydrofobowa

Wodoodporna skóra hydrofobowa powstaje w wyniki pracochłonnego procesu garbowania i z tego powodu musi być konserwowana w szczególny sposób, za pomocą specjalnych środków pielęgnacyjnych. Tłuszcze do skóry o wszechstronnych możliwościach są tu zakazane. To samo dotyczy środków do pielęgnacji weluru i nubuku. Po przetarciu ziarnistej powierzchni wykonaną z krepy ściereczką, należy spryskać ją specjalnym sprayem przeznaczonym do skóry hydrofobowej.

Wewnętrzne wypełnienie i ochraniacze

Jeśli wewnętrzna część stroju motocyklowego wymaga wyczyszczenia, a nie da się jej odpiąć, bo jest wszyta na stałe, wówczas wrzucamy cały kombinezon do wanny z letnią wodą z dodatkiem płynu do prania o neutralnym Ph.

Do prania wewnętrznych elementów kombinezonu nie stosujemy żadnych środków do mycia naczyń, które są w naszych domach popularnym środkiem do usuwania plam. Pozostałości takich płynów w podpince naszego ubrania mogą być przyczyną występowania reakcji alergicznych.

Ochraniacze wkładamy do przepuszczających wodę ochronnych dziurkowanych lub siatkowych woreczków. Protektory przeważnie wykonane są ze sztywnych pianek, a woreczki są po to, żeby ochraniacze nie przykleiły się do siebie w czasie prania i nie uległy uszkodzeniom.

Po upraniu kombinezon trzeba odwiesić do wyschnięcia.

Tekstylia

Zdecydowanie łatwiej czyści się stroje tekstylne. Jeśli nie da się usunąć zabrudzeń gąbką i mydłem, można strój włożyć do pralki i wyprać zgodnie z zaleceniami producenta. Można zastosować zarówno specjalnie do tego celu przeznaczone środki piorące, jak również łagodnie działające detergenty. W wypadku produktów tekstylnych trzeba kierować się zasadą, że lepiej prać strój częściej, stosując mniejszą ilość detergentu, niż raz na długi czas, używając go za dużo. Częste pranie nie uszkodzi wbudowanej w materiał membrany; największy wpływ na nią mają zastosowane środki piorące. To one zmniejszają oddychalność membrany. Do prania strojów tekstylnych w pralce nie można używać żadnych środków zmiękczających. Suszenie w automatycznej suszarce lub prasowanie parowe dobrze sprawdzi się w przypadku membrany Goretex, ponieważ po praniu ciepło powoduje swojego rodzaju ,,reaktywację” zdolności wodoodpornych membrany. Pomimo tego po każdym praniu warto zastosować na materiał specjalny spray impregnujący. Impregnacja nie ma nic wspólnego z wodoodpornością. Spray jedynie stanowi dodatkową ochronną warstwę materiału i nie jest absorbowany w głąb.

Właściwe przechowywanie

Suche miejsce, odpowiednia temperatura i wentylacja to podstawa właściwego przechowywania ubrań motocyklowych w czasie zimy. Aby dodatkowo ochronić ubrania, można je włożyć w przepuszczające powietrze pokrowce. Plastikowe pokrowce nie zdadzą egzaminu. Stroje wieszamy, układanie w kostkę i na płasko jedynie im zaszkodzi.

Najnowsze

Oficjalne rozpoczęcie produkcji Opla Cascady w Gliwicach

Pierwszy egzemplarz modelu Cascada, średniej wielkości kabrioletu Opla, zjechał z taśmy montażowej. Numerem jeden jest Cascada w kolorze białym „Seashell”, wyposażona w turbodoładowany silnik benzynowy 1.6. Najmłodszy członek rodziny Opla będzie miał światową premierę w Genewie.

Cascada to już szósty model Opla budowany przez polskich pracowników.

Nowy kabriolet Opla jest klasycznym autem czteroosobowym o wydłużonej sylwetce
z miękkim, otwieranym dachem. Zalicza się do aut średniej wielkości (długość: niemal 4,7 m, szerokość: 1,84 m, bez lusterek). Wprowadzany na rynek model jest dostępny z karoserią w dziesięciu kolorach, które można łączyć z trzema barwami dachu. Zaś koła występują w dziesięciu różnych stylach i rozmiarach od 17 do 20 cali. We wnętrzu Cascady projektanci oferują cztery rodzaje wyposażenia i opcje wykończenia, w tym dwa warianty skórzanej tapicerki. Właściciele tego auta mogą wybrać jeden z trzech opcjonalnych systemów audio-informacyjnych i nawigacyjnych, które można połączyć z techniką Digital Audio Broadcast (DAB+); rozwiązania te mogą także łączyć funkcje telefonu komórkowego.

fot. Opel

Standardy bezpieczeństwa uzyskano dzięki wspomaganiu kierownicy oraz rozwiązaniom ochronnym jak system adaptacyjnego zawieszenia FlexRide za 980 euro, kamera Opel Eye drugiej generacji (800 euro) oraz ergonomiczne fotele z certyfikatem AGR dla kierowcy i pasażera siedzącego z przodu za 685 euro. Dostępne są także inne dodatki podnoszące komfort jazdy (opcjonalnie), w tym elektroniczna regulacja foteli i wentylacji, podgrzewana kierownica, a także dodatkowa, aktywowana za pomocą pilota, nagrzewnica elektryczna.

fot. Opel

W przypadku silników benzynowych, oprócz silnika o pojemności 1,4 litra z turbosprężarką o mocy 88 kW/120 KM lub 103 kW/140 KM dostępny jest także nowy silnik SIDI Turbo o mocy 125 kW/170 KM i pojemności 1,6 litra z modułem wtrysku bezpośredniego. Natomiast w przypadku silników diesla do dyspozycji jest CDTI ecoFLEX o pojemności 2 litrów oraz mocy 121 kW/165 KM. Dzięki sześciobiegowej skrzyni biegów oraz technologii Start/Stop samochód zużywa 5,2 litra benzyny na 100 km i emituje 138 g/km CO2. Silnik diesla Turbo o pojemności 2 litrów, podobnie jak silnik SIDI Turbo o pojemności 1,6 litra, można łączyć z sześciobiegową automatyczną skrzynią biegów. Oferta zostanie wkrótce poszerzona o silnik BiTurbo CDTI ecoFLEX o pojemności 2 litrów i mocy 143 kW/195 KM przy maksymalnym obrocie rzędu 400 Nm, z sześciobiegową ręczną skrzynią biegów oraz technologią Start/Stop.

Model Cascada jest elementem kampanii produktowej Opla, której celem jest wprowadzenie na rynek 23 nowych pojazdów oraz 13 układów napędowych w latach 2012-2016. Kabriolet zadebiutuje podczas 83. salonu samochodowego w Genewie, a do salonów sprzedaży trafi w kwietniu.

Najnowsze

Relacja z I rundy Motocaina Cup 2013 – galeria zdjęć

Czym byłaby zdrowa rywalizacja bez ogromnej porcji adrenaliny i niepewności o miejsce na podium do samego końca? Relacjonujemy I rundę Kartingowego Pucharu Kobiet - Motocaina Cup 2013.

Przebieg pierwszej rundy III edycji Motocaina Cup na torze F1 Karting w Warszawie niewiele różnił się od powyższego opisu: były nerwy, napięcie, wiele zaskakujących zwrotów akcji, a wszystko to w atmosferze zdrowego, kobiecego współzawodnictwa.

Na porannej odprawie stawiło się 28 zawodniczek – wszystkie panie, bez wyjątku, z optymistycznym nastawieniem rozpoczęły przygotowania do treningów. Wielu z nich towarzyszyli najbliżsi, członkowie rodziny, czy partnerzy życiowi. Tak gorący doping z pewnością motywował wszystkie zawodniczki do tego, by stanąć na wysokości zadania i osiągnąć jak najlepsze wyniki. Po raz pierwszy w 3-letniej historii zawodów pojawiła się klasa Amator, w której mogły sprawdzić się panie nie uczestniczące do tej pory w Motocaina Cup. Chętnych nie brakowało, a nowicjuszki z entuzjazmem podjęły się rywalizacji z klasą profesjonalną. Miło było zobaczyć tyle nowych kobiet zainteresowanych kartingiem, które podejmowały równą walkę z dotychczasowymi liderkami naszych wyścigów. Poza klasą amatorską, panie startowały także w klasach: gość (z licencją kartingową) i profesjonalną (uczestniczki przynajmniej jednego Motocaina Cup).

Tuż przed startem wyścigu.
fot. Jan Zagrodzki, janzagrodzki.com

Wśród kibiców pojawiło się wielu dziennikarzy, czego przykładem może być obecność wysłanników m.in. Orange Sport, Terenwizja.pl, czy Sport.pl. Wszyscy obecni mieli możliwość śledzenia na bieżąco wyników przejazdów, dzięki ekranom rejestrującym czasy na torze. Warto dodać, że niektóre zawodniczki osiągały naprawdę imponujące czasy, porównywalne z najlepszymi wynikami osiągniętymi na torze. To zapowiadało niesamowitą walkę w poszczególnych finałach.

Jak zwykle najwięcej adrenaliny wydzieliło się zawodniczkom podczas wyścigu. Jak to w sporcie motorowym – kwalifikacje zdecydowały o miejscach na polach startowych, ale w ostatecznej rozgrywce na wyniku zaważyło kilka czynników: umiejętności szybkiego startu, odparcie ataków nadjeżdżających za plecami i szykujących się do wyprzedzania zawodniczek, wytrzymanie presji i tempa jazdy podczas 10 okrążeń liczącego blisko 600 metrów toru. Na podium stanęły panie w poszczególnych klasach, otrzymując nagrody rzeczowe oraz puchary. Dodatkowo organizatorzy – motocaina.pl i F1 Karting – oraz partnerzy zawodów, ufundowali 5 nagród dodatkowych, nie związanych z miejscami na podium.

Ostatecznie w klasie Amator triumfowała Wiktoria Strycharz – plasując się w kwalifikacjach czasowych tuż za dwoma najszybszymi zawodniczkami pucharu (Anną Leśniak i Patrycją Białorucką) – to pozytywne zaskoczenie i odkrycie nowego talentu kartingowego! Wiktoria wyprzedziła w swojej klasie 13-letnią Marysię Górską, która przyjechała do nas aż z okolic Wrocławia oraz równie szybką Karolinę Walny.

Ciekawostki III edycji Motocaina Cup:

  • najmłodsza uczestniczka zawodów ma 11 lat;
  • najdłuższą drogę przebyły zawodniczki z Wrocławia i Zielonej Góry;
  • najszybszy czas okrążenia jest blisku najlepszym wynikom toru F1 Karting;
  • wśród zawodniczek znalazła się matka z córką oraz dwie siostry.

W klasie profesjonalnej zwyciężyła Anna Leśniak, która swoją postawą udowadnia, że trening czyni mistrza. Zawodniczka ta startuje od początku organizacji Motocaina Cup i za każdym razem osiąga coraz lepsze wyniki. Po raz pierwszy zwyciężyła w swojej klasie, czego gratulujemy! Wyprzedziła Patrycję Białorucką (2 miejsce), młodziutką zawodniczkę, która przygotowywała się do zawodów wspólnie z mamą – Izą Białorucką (7 miejsce), jednak tym razem córka okazała się lepsza. Na trzecim miejscu uplasowała się Eliza Gałązka, która konsekwentną, momentami nieco agresywną jazdą, pięła się po miejsce na podium.

Nie obyło się bez kar czasowych za ignorowanie poleceń sędziów – jak na każdych zawodach, dyscyplina na torze wobec poleceń sędziów musi być, a ich decyzje muszą być respektowane. Tym niemniej całość rywalizacji upłynęła w duchu sportowej konkurencji, a panie wysiadały z gokartów z uśmiechami i zadowoleniem na twarzy.

Wszystkim zawodniczkom gratulujemy entuzjazmu, determinacji i woli walki oraz bardzo dziękujemy za udział w Motocaina Cup – mamy nadzieję, że zobaczymy się kolejnym razem, podczas II rundy 16 marca na torze Grand Prix.

Zawodniczki Motocaina Cup 2013.
fot. Jan Zagrodzki, janzagrodzki.com

 

Wyniki I rundy zamieszczone są tutaj.

Relacja telewizji Orange Sport dostępna tutaj.

Zdjęcia Sport.pl do przejrzenia tutaj

Nagrodami podczas I rundy były m.in: treningi motocyklowe (na asfalcie lub offroad, również dla pań bez kat. A oraz nieletnich) od Wyższej Szkoły Jazdy Paramoto, zestawy kosmetyków samochodowych od Sonax, vouchery na jazdy gokartem od F1 Karting, zestawy do pielęgnacji włosów firmy Schwarzkopf od Atelier Stylissimo, zabiegi kosmetyczne i upiększające od Arte of Beauty (Beata Walas), a także książki prezenterów programu Top Gear, plecaki Bridgestone, pen drive’y marek motoryzacyjnych, magazyny Ramp, odtwarzacz mp4 od Motocaina.pl.

Zawodniczki otrzymały także kupony zniżkowe 25% na zabiegi w Arte of Beauty, na koloryzację włosów (10%) od Atelier Stylissmo, 10% za zakupy w sklepie www.kartshop.pl.

Nagrodą główną, finałową, w Motocaina Cup będzie – dla zwyciężczyń w poszczególnych klasach – udział w dniu z zawodowym zespołem kartingowym Rotax i jazda testowa gokartem CRG ufundowana przez Rotax oraz – tradycyjnie już – wiele innych cennych nagród.

Dziękujemy patronom medialnym: F1zone.pl, www.polskikarting.com.pl i innym mediom publikującym informacje o udziele kobiet w sporcie mototorowym, za wsparcie.

Partnerzy:

 

Najnowsze

Hyundai Grand Santa Fe na liście genewskich debiutów

Europejska premiera Grand Santa Fe, SUV-a klasy E, odbędzie się podczas salonu samochodowego w Genewie. Grand Santa Fe to kolejny SUV w ofercie firmy Hyundai. Samochód po raz pierwszy zaprezentowano podczas New York International Show w 2012 roku.

Ten siedmioosobowy model posiada dłuższy rozstaw osi niż tradycyjny Santa Fe, jest też wyższy (+ 10 mm), szerszy (+ 5 mm) i dłuższy (+ 225 mm).

Cechy, które wyróżniają europejskiego debiutanta, to nowy kształt grilla, reflektorów przeciwmgielnych oraz przedniego zderzaka, jak również większa i zaprojektowana na nowo tylna cześć nadwozia. Grand Santa Fe występuje w dwóch wersjach z 18- lub 19-calowymi aluminiowymi felgami.

fot. Hyundai

Pod maską znajduje się 2,2 litrowy silnik ‘R’ VGT Diesla spełniający normę Euro 5. W połączeniu z sześciobiegową automatyczną skrzynią biegów Grand Santa Fe osiąga moc maksymalną 197 KM.

fot. Hyundai

System FLEX STEER pozwala wybrać jeden z trzech stylów prowadzenia – Comfort, Normal i Sport. W ten sposób kierowca dostosowuje siłę wspomagania kierownicy do aktualnych warunków jazdy. Grand Santa Fe został wyposażony w panoramiczne okno dachowe rozciągające się na całą długość samochodu. Nowością jest brak środkowej belki, co sprawia, że wnętrze samochodu jest lepiej doświetlone.

Konferencja firmy Hyundai odbędzie się we wtorek 5 marca 2013 roku o godzinie 11.30, na stoisku firmy Hyundai nr 1040.

Najnowsze