Jak bardzo można przeciążyć transport? Temu kierowcy udało się o 46 ton!
Przeciążenie w tym przypadku wynikało, przynajmniej częściowo, z uchybień formalnych. Ale i tak przyznacie, że wynik imponujący.
Na drodze krajowej 86 koło Czeladzi patrol ITD zatrzymał do kontroli nienormatywny zestaw. Przewożono nim z Czeladzi do Słowacji specjalistyczną maszynę do układania rur (daleko więc nie zajechała). Inspektorzy skierowali transport na przenośne wagi.
Jechał 100-tonowym zestawem bez zezwolenia i wiózł jeszcze na nim osobówkę!
Zespół pojazdów z ładunkiem ważył aż 85,9 tony zamiast dopuszczalnych 40 ton. Był również za długi, za szeroki i za wysoki. Kierowca okazał do kontroli kopię starego rodzaju zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego po drogach publicznych. Dodatkowo ciężarówka o niestandardowych wymiarach była pilotowana tylko przez jeden pojazd. Tymczasem na jej trasie przejazdu powinno być dwa samochody pilotujące.
Czy to rekord? Wiózł ładunek za ciężki o 65 ton!
Nieprawidłowy transport wstrzymano. Ciężarówkę skierowano na parking strzeżony. Zostanie tam do momentu uzyskania i okazania przez przewoźnika wymaganego zezwolenia. Za stwierdzone nieprawidłowości odpowiedzą przewoźnik, zarządzający transportem w przedsiębiorstwie oraz załadowca maszyny. Wobec nich będą wszczęte postępowania administracyjne na łączną kwotę ponad 45 tys. zł.
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
Zostaw komentarz: