Crossover Jaguar F-Pace już w 2016 roku – film

Jaguar potwierdził dziś, że w 2016 roku wprowadzi do swojej oferty zupełnie nowy model pod nazwą Jaguar F-Pace z segmentu sportowych crossoverów.

Jaguar F-Pace ma łączyć przestronność wnętrza i wyjątkowe właściwości jezdne, z możliwością przewozu pięciu osób. Auto będzie należeć do segmentu sportowych crossoverów.  Ma być według producenta uosobieniem wszystkiego tego, co symbolizuje marka Jaguar: pięknej stylistyki, precyzyjnego prowadzenia, komfortu, luksusowego wykończenia wnętrza oraz najnowocześniejszej technologii.

– W 2015 roku będziemy świętować 80-lecie Jaguara. Rok rozpoczynamy od ogłoszenia naszego pierwszego w gamie, sportowego Crossovera, Zaprezentujemy samochód, który bazując na ideałach marki: Grace, Pace and Space (wdzięk, szybkość i przestrzeń) stanie się jednym z najbardziej innowacyjnych Jaguarów w historii. F-Pace rozpoczął właśnie program testów przed rozpoczęciem seryjnej produkcji w 2016 roku – oznajmił Andy Goss, Dyrektor Sprzedaży Jaguar Land Rover.

– Nasz samochód koncepcyjny C-X17 spotkał się w ubiegłym roku z tak niebywale przychylnym przyjęciem, że po prostu musieliśmy go wprowadzić do seryjnej produkcji. Jaguar F-Pace, inspirowany modelem F-Type, stanowi doskonale przemyślaną mieszankę stylu, osiągów i codziennej praktyczności. Oferuje wyjątkowe połączenie stylistyki nadwozia inspirowanej samochodami sportowymi Jaguara z pięknie komponującym się praktycznym, przestronnym i luksusowym wnętrzem. F-Pace to nasz rodzinny samochód sportowy – powiedział Ian Callum, Design Director Jaguar.

F-Pace będzie produkowany w Solihull, w Wielkiej Brytanii.

Kolejne informacje na temat całkowicie nowego modelu F-Pace zostaną ujawnione jeszcze w tym roku.

Najnowsze

Ewa Pertyńska

BMW M4 vs. BMW i8 – które auto wygra? Film

Walka pomiędzy dwoma modelami BMW: i8 oraz M4, odbyła się na torze Castle Combe. Bardzo odmienne technologicznie, ale jednocześnie bardzo podobne charakterem samochody stanęły w szranki. Które wygrało wyścig?

Jakiś czas temu BMW i8 i BMW M4 zmierzyły się w wyścigu typu drag race. Wiele osób stwierdziło jednak, że wynik był niemiarodajny – M4 wyposażone było w sześciobiegową, manualną skrzynię biegów, która – według niektórych – spowolniła samochód. Nie da się ukryć, że nie jest prostą sprawą opanować samochód napędzany przez 431 KM i momencie obrotowym wynoszącym 550 Nm w sposób, by osiągnął swoje najlepsze wyniki, czyli 4,3 sekundy od 0 do 62 mil na godzinę (0 do 99,8 km/h – uznajmy, że w przybliżeniu już jest do wartość osiągana do setki). Po drugiej stronie barykady stał BMW i8, wyposażony w półtoralitrowy, trzycylindrowy, turbodoładowany silnik generujący moc 231 KM, współpracujący z silnikiem elektrycznym wytwarzającym 131 KM, co w efekcie daje 362 KM oraz moment obrotowy o wartości 570 Nm. Przyspieszenie? 4,4 sekundy do setki. W teorii samochody powinny iść łeb w łeb…

A w rzeczywistości wyglądało to tak.

Steve Sutcliffe postanowił sprawdzić obydwa samochody osobiście i szybko zdał sobie sprawę, że i8 nie ma szans przy dużo silniejszym M4. Wbrew pozorom nie spowodowało to, że Sutcliffe bardziej polubił emczwórkę – to i8 dostało opinię auta spełniającego wymagania Steve’a. Poniższy film pokazuje, dlaczego mimo lepszych osiągów przegranego, kierowca bardziej polubił hybrydę.

Najnowsze

Sterowanie gestami w Volkswagenie

Przyszłość należy do samochodów połączonych w sieć i obsługiwanych intuicyjnie. Biorąc to pod uwagę, Volkswagen prezentuje podczas Consumer Electronics Show w Las Vegas (CES) Golfa R Touch - pierwszy kompaktowy samochód na świecie, którego elementami obsługowymi można sterować przy użyciu gestów.

Podczas gdy Golf R Touch pokazuje, czego możemy spodziewać się w niedalekiej przyszłości, inny zaprezentowany przez Volkswagena model – tak zwany Connected Golf – prezentuje dostępne już teraz rozwiązania App Connect, czyli aplikacje MirrorLink, Android Auto (Google) i CarPlay (Apple) umożliwiające połączenie z różnymi modelami smartfonów. Planowane jest wprowadzenie tego rozwiązania w USA i Europie jeszcze w 2015 roku wraz z najnowszymi systemami Infotainment.

Zaprezentowany przez Volkswagena w Las Vegas koncepcyjny Golf R Touch jest samochodem rozumiejącym gesty ręki i wykonującym odpowiednie polecenia. Możliwe jest zatem zarządzanie wyświetlanymi informacjami i funkcjami bez dotykania ekranu. Na przykład przesunięcie ręką w kierunku przedniej szyby powoduje zamknięcie rozsuwanego dachu, po wykonaniu ruchu ręką w odwrotnym kierunku dach otwiera się. Sterowanie gestami wykorzystywane jest także do regulacji siedzeń. Powstał zatem samochód, w którym człowiek i maszyna tworzą interaktywną całość.

Connected Golf ma jeden system zarządzania interfejsem, łączący szereg aplikacji, smartfonów, tabletów i smartwatchów w system Infotainment najnowszej generacji (MIB II). Istnieje na przykład możliwość sparowania tabletu z samochodem, co ma zaowocować stworzeniem swoistego centrum rozrywki na tylnym siedzeniu. Nawigacja, bez aktywacji przez kierowcę, rozpoznaje automatycznie najczęściej pokonywane odcinki, na przykład codzienną drogę do pracy, ostrzega przed ewentualnymi zakłóceniami ruchu i proponuje alternatywne trasy dojazdu – system Regular Routes kontroluje ruch uliczny w tych rejonach. Parking Guide zasugeruje z kolei, w której części parkingu jest największe prawdopodobieństwo na znalezienie wolnego miejsca postojowego.

Zaprezentowano także kolejny stopień ewolucji systemu parkowania Park Assist, nazwany Trained Parking. Samochód skanuje drogę na miejsce parkingowe, z którego kierowca często korzysta, i po zapisaniu w pamięci pokonuje ją częściowo automatycznie. Kierowca dojeżdżając do swojego stałego, „wytrenowanego” miejsca parkingowego może wysiąść z samochodu, który dojedzie na parking częściowo automatycznie, nadzorowany pilotem lub smartfonem. Możliwy jest także automatyczny wyjazd z „wytrenowanego” miejsca parkingowego.

Czwartą nowością zaprezentowaną przez Volkswagena w Las Vegas jest indukcyjne ładowanie pojazdów na przykładzie e-Golfa z Intelligent Charge. Samochód w przyszłości zostanie automatycznie podłączony do zasilania przez „płytę ładowania”, zatem kable nie będą już potrzebne.

Użytkownik samochodu ma mieć dostęp nawigacyjny do wszystkich punktów, gdzie będzie mógł naładować swoje auto. Oprócz oznaczenia na mapie miejsca, gdzie taka możliwość jest, aplikacja udostępni listę sprzętów, którymi dysponuje dany punkt. Ponadto będzie można się dowiedzieć, jakie metody płatności są akceptowane w tym miejscu.

Aplikacja Digital Key umożliwi upoważnienie osoby trzeciej do otworzenia, czy zamknięcia samochodu, a nawet uruchomienia silnika, za pomocą tabletu czy inteligentnego zegarka.

Najnowsze

Ewa Pertyńska

Świet(l)ne show od BMW – film

Na wystawie Consumer Electronics Show w Las Vegas BMW rozbłysło. Nowy system świateł, oparty na technologii laserów i OLED, zwrócił uwagę wszystkich na białe BMW M4 Coupé.

BMW było gwiazdą tegorocznego Consumer Electronics Show. Niemiecki producent pochwalił się modelem i3, który sam parkuje – bez kierowcy oraz kolejną generacją systemu iDrive, zdolną do interpretacji gestów kierowcy. Jako wisienkę na torcie dorzucił bardzo interesującą prezentację nowego systemu świateł.

BMW M4 Coupé ustawiono na platformie obrotowej. Ekspozycja jak każda inna, można by rzec. Jednak w pewnym momencie samochód ożył. Za pomocą rozbłysków i sygnałów świetlnych sprawiono, że stojący w jednym miejscu samochód dawał obserwatorowi wrażenie oglądania filmu akcji.

https://www.youtube.com/watch?v=noYPelVLPpk

Ta prezentacja pokazuje pierwszy koncept laserowych świateł dostosowujących się do drogi. Ich funkcjonowanie oparte jest na działaniu kamery, skanującej drogę i dostosowującej działanie świateł tak, by nie oślepiać innych uczestników drogi. Inny czujnik laserowy odpowiedzialny jest za wyłapywanie sygnałów samochodów jadących z przodu, pilnując bezpiecznej odległości.

Samochód wyposażony jest w Dynamic Spotlight Detection System, czyli funkcję wykrywającą ruchome elementy przy drodze. Gdy kamera wykryje zwierzę lub pieszego, obiekt zostanie oświetlony, by ostrzec kierowcę przez możliwym wypadkiem.

Tylne światła zaprojektowane są tak, by miały wygląd przypominający 3D oraz emitowały ciepłe światło.

System świateł laserowych i OLED został zamontowany również w BMW Vision Future Luxury, który mógłby narobić sporo kłopotów Mercedesowi-Maybachowi.

Najnowsze

Pomyłka podczas tankowania – jak sobie radzić gdy popełniliśmy błąd?

Nikt z nas nie jest nieomylny. Pomyłki zdarzają się każdemu - jesteśmy tylko ludźmi. Do tego często ludźmi bardzo zapracowanymi, rozkojarzonymi czy z milionem spraw na głowie. Stało się. Pomyliliśmy rodzaj paliwa na stacji benzynowej. Co teraz?

Czasem zdarza się, że niewiele myśląc, roztargnieni po całym dniu, spiesząc się do domu chwytamy nie za ten nalewak co trzeba. Benzyna 95- i 98-oktanowa, diesel, biodiesel, diesel premium – przy wyborze paliwa o pomyłkę nietrudno. Podobnie może być, gdy zatankujemy paliwo złej jakości na podejrzanej stacji.

Olej napędowy do benzyniaka
Przede wszystkim jesteśmy pod wrażeniem, że udało Ci się wykonać zadanie prawie niemożliwe. Pistolety do oleju napędowego w dystrybutorach mają grubszą końcówkę i zaaplikowanie ich do wlewu baku samochodu zasilanego benzyną powinno nie być możliwe – to takie zabepieczenie zarówno producentów aut, jak i projektaktów dystrybutorów. Często duży otwór w baku mają jednak motocykle, więc tu zwiększa się możliwość pomyłki.

Jeśli nalejesz oleju napędowego do benzyny, grozi to m.in. uszkodzeniem katalizatora. Najlepiej opróżnić bak, a jeśli auto zostało choćby na chwilkę uruchomione – zlecić w warsztacie wyczyszczenie całego układu zasilania.

Co się dzieje, jeśli zatankowaliśmy do pełna? Wtryskiwacze podają olej do cylindra, świece dają iskrę, ale mieszanka się nie zapala. Dlaczego? Bo stopień sprężania jest za niski i nie ma tu świec żarowych. Silnik nie odpali. W tym wypadku musisz zlać całe paliwo i uzupełnić zbiornik benzyną. Najlepiej do pełna. Następnie odpal samochód i pozwól silnikowi popracować, przepłukując układ paliwowy. Nie stresuj się, że nie odpala „z pierwszego”. Benzyna musi dotrzeć do cylindra.

W wypadku, gdy wcześnie zorientujemy się, że lejemy nie to paliwo i wiele nie udało udało się go dodać, można zatankować bak do pełna benzyną. Auto powinno poradzić sobie z małym dodatkiem do paliwa.

Jeżeli jednak masz nowszy samochód, od razu zadzwoń do serwisu. Silniki, które wymagają zasilania paliwem wysokooktanowym, mogą się poważnie uszkodzić, przy dolaniu nawet niedużej ilości oleju do benzyny.

Benzyna zamiast oleju napędowego
Jeśli nalejesz benzynę zamiast oleju napędowego, a pod maską Twojego samochodu tkwi nowoczesny diesel, to już przy niewielkiej domieszce benzyny do oleju napędowego właściwości smarne paliwa pogorszą się na tyle, że mogą spowodować poważne uszkodzenia aparatury wtryskowej, a co za tym idzie silnika. Nie można uruchamiać auta, tylko niezwłocznie odessać zanieczyszczone paliwo ze zbiornika. Najprościej o pomoc poprosić personel stacji – zwykle ma on w tej dziedzinie spore doświadczenie, a czasem nawet potrzebny sprzęt.

Starsze modele diesli powinny przepalić mieszankę do 15% benzyny w oleju. Sytuacja nie jest jednak tak prosta w nowoczesnych samochodach. Tu dodatek już kilku procent benzyny do oleju może spowodować poważne uszkodzenia i musi być usunięty z całego układu paliwowego. Bardzo ważne, by wcześnie zorientować się, że popełniliśmy błąd i nie próbować odpalać silnika. Jeśli zdążysz „zakręcić” rozrusznikiem, to natychmiast wyłącz stacyjkę. Dzwoń prędko do serwisu i płacz patrząc na kosztorys naprawy. Może okazać się, że uszkodziliśmy wtryskiwacze.

LPG
Gazu nie ma co się bać. Nie ma zarejestrowanych przypadków wybuchu instalacji przy prawidłowym użytkowaniu i serwisowaniu. Badania ADAC dowodzą, że rozerwanie zbiornika nie jest możliwe, a w czasie wypadku do zapalenia pojazdu dochodzi zazwyczaj z powodu rozlanej benzyny. Jeśli więc liczysz każdy grosz taka alternatywa powinna Cię zainteresować.  Gaz jest tańszy o ok. 50% od konwencjonalnego paliwa, a np. do Hyundaia i20 instalację LPG zamontują Ci gratis. Z kobiecego punktu widzenia fajne jest to, że nie trzeba się brudzić własnoręcznie tankując auto zasilane gazem, tylko jest od tego pracownik stacji. Nie połamiemy sobie paznokci przy otwieraniu wlewu, czy obsłudze dystrybutora, a w zimę możemy siedzieć w cieplutkim samochodzie. Oczywistym argumentem „za” jest także oszczędność i fundusze, które zostają w naszym portfelu, które przecież potrafimy świetnie zagospodarować.

Wniosek? Tankuj na stacjach znanych marek paliwowych. Na niektórych z nich możesz liczyć na obsługę pracownika, dzięki czemu nie pobrudzisz się, w baku znajdzie się właściwe paliwo i wprost z ciepłego auta ruszysz w stronę kasy.

Najnowsze