Izabela Małysz jeździła rajdówką

W okolicach Cieszyna na słynnym fragmencie drogi w Zamarskach na prawym fotelu rajdowego Renault Clio zasiedli po kolei Izabela i Adam Małyszowie. Kierowcą był Zbigniew Cieślar, znany z występów w mistrzostwach Polski.

Żona wielokrotnego mistrza świata w skokach narciarskich wyglądała na pozytywnie zaskoczoną emocjonującą przejażdżką. Jak podaje portal ox.pl nie kryła zadowolenia i jednocześnie strachu. Pani Izabela jako pierwsza miała okazję przejechać się rajdowym Clio, a dopiero później do „przetestowanego” przez małżonkę auta wsiadł – przecież wyjątkowo na skoczni odważny – Adam Małysz. Sęk w tym, że kierowca rajdowy – Zbigniew Cieślar – wcale nie „spacerował” rajdowym Renault, raczej z powodzeniem wyzwalał w Małyszach sportowe emocje, które miejscami potrafiły jeżyć włos na głowie tej słynnej pary.

Na pytanie dziennikarzy portalu ox o to, co było trudniejsze: pierwszy skok na mamuciej skoczni, czy przejażdżka rajdowym samochodem, Adam Małysz bez zastanowienia odpowiedział:
– Strach był podobny. Pierwszy raz na skoczni, czy pierwszy raz w  rajdówce to prawie identyczne odczucie lęku. Wydziela się adrenalina i trudno odpowiedzieć sobie jak to będzie, ale po szybkim przyzwyczajeniu do myśli wykonania czegoś z pozoru szalonego wiadomo już, że chce się to zrobić.

Zobacz przygotowania Izy do jazdy:

Zobacz video z przejazdu:

Fot. ox.pl

Najnowsze

4-0 dla Loeba w Rajdzie Portugalii

Miało być inaczej, ciekawiej. Rajd Portugalii zapowiadał się naprawdę interesująco, a rywalizacja podczas pierwszego etapu mroziła krew w żyłach. Jednak już od sobotnich odcinków wszystko wróciło do normy i Sebastien Loeb tradycyjnie wygrał. Polakom po nieudanym wyścigu Roberta Kubicy, powodów do uśmiechu dostarczył Michał Kościuszko, zwyciężając w JWRC.

Fot. Citroen

Na pierwszej pętli mogliśmy obserwować wspaniałą jazdę Fordów. Początkowo zwycięzcą został Henning Solberg, jednak już podczas kolejnych oesów młody Latvala nie miał sobie równych i wyszedł na prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Kres jego umiejętnej jazdy przyszedł na OS-4, kiedy to wypadł z drogi i rolował kilkadziesiąt metrów po skarpie (zobacz video poniżej). Dzięki temu zdarzeniu inni kierowcy mogli się wykazać. Po siedmiu oesach na czele tabeli plasował się Mikko Hirvonen i to on jako pierwszy miał wyjechać na odcinki specjalne w sobotę „odkurzając” trasę z luźnego szutru kolejnym zawodnikom. 15 sekund tracił do kierowcy Forda Dani Sordo, zwycięzca jednej próby dnia, a tuż za nim dojechał jego kolega z zespołu Citroena – Sebastien Loeb. Marcus Gronholm, choć nie siedział w rajdówce ponad rok, powrócił w pięknym stylu i notował czasy w czołówce.

W sobotę Sebastien Loeb pokazał na co go stać: jechał perfekcyjnie. Sześć wygranych odcinków specjalnych przyniosło mu prawie półminutową przewagę nad jego największym rywalem Mikko Hirvonenem.

Dziś byliśmy w takiej samej sytuacji jak podczas pierwszego dnia. Mimo, że musieliśmy czyścić drogę z luźnego szutru na drodze, byliśmy nieco szybsi od Mikko. Wczoraj, kiedy nie musiałem jechać jako pierwszy, byliśmy wyraźnie lepsi – mówił Loeb po rajdzie. – To bardzo obiecujący wynik patrząc pod kątem następnych rajdów, ale ciągle musimy mocno pracować, by zwyciężać.

Dzisiejszego ranka wierzyłem, że będę mógł zwyciężyć. Gdy kurz unosił się nad trasą szybko zdałem sobie sprawę, że w tych warunkach nie mam szans na dogonienie Sebastiena. Drugie miejsce to w tym rajdzie maksimum naszych możliwości. Cieszę się nawet z tych ośmiu punktów – mówił Hirvonen.
Fot. Ford

Kierowca Focusa podzielił się po równo drugimi miejscami na oesach z prowadzącym C4 WRC – Dani Sordo. Strata prawie minuty do prowadzącego była praktycznie nie do odrobienia podczas pięciu prób w niedzielę. Loeb wygrał dwa pierwsze oesy niedzielne, a później tylko kontrolował sytuację. Odniósł swoje 51 zwycięstwo w mistrzostwach świata, pobijając swój rekord. 4 z 18 odcinków wygrał Hirvonen zajmując drugie miejsce w rajdzie i dokładając 8 punktów do swojego konta. Ostatnie miejsce na podium wywalczył Dani Sordo, który tracił na koniec rajdu prawie 2 minuty do Sebastiena.

Na kolejnych dwóch pozycjach uplasowali się bracia Solberg. Na uwagę zasługuje dobra szósta lokata Ostberga jadącego Subaru. Na siódmym miejscu, ze stratą aż 13 minut dojechał Villagara, a punktowaną ósemkę zamknął Al Qassimi. Do mety nie dojechał natomiast Marcus Gronholm. Podczas sobotniego etapu wypadł z trasy i uszkodził samochód. Silnik zaczął się przegrzewać i musiał zakończyć rywalizację.

Michał Kościuszko z Maciejem Szczepaniakiem na mecie zwycięskiego Rajdu Portugalii.
Fot KRT

Portugalia to także runda Junior WRC, w której startuje polska załoga Michał Kościuszko i Maciej Szczepaniak. W swoim Suzuki Swift S1600 wygrali 9 z 18 odcinków i odnieśli swoje drugie zwycięstwo w mistrzostwach świata!

– Bardzo się cieszę z tej wygranej. Prowadziliśmy praktycznie od samego początku aż do mety. Dzięki temu zwyciężamy w klasyfikacji ogólnej ex-aequo z Martinem Prokopem i zbliża to nas do końcowego sukcesu w cyklu JWRC – mówił na mecie szczęśliwy Michał. Polski team uzyskał ponad 6-minutową przewagę nad drugim w klasyfikacji Kevinem Abringiem, a ponad 9 minut stracił do zwycięzców Hans Weijs.

 

Klasyfikacja końcowa Rajdu Portugalii
1. S Loeb/D Elena              Citroen C4                3h 53min 13.1s
2. M Hirvonen/J Lehtinen   Ford Focus RS         3h 53min 37.4s
3. D Sordo/M Marti             Citroen C4                3h 54min 58.5s
4. P Solberg/P Mills            Citroen Xsara           3h 55min 57.7s
5. H Solberg/C Menkerud   Ford Focus RS        3h 58min 59.4s
6. M Østberg/O Unnerud    Subaru Impreza      3h 59min 33.9s
7. F Villagra/J Diaz             Ford Focus RS        4h 06min 12.6s
8. K Al Qassimi/M Orr        Ford Focus RS        4h 11min 34.8s
9. A Araújo/M Ramalho      Mitsubishi Lancer    4h 15min 31.6s
10 M Prokop/J Tománek     Mitsubishi Lancer    4h 16min 38.7s

Klasyfikacja Rajdowych Mistrzostw Świata FIA (po rundzie 4/12)

1. S Loeb                   40 pkt
2. M Hirvonen            30 pkt
3. D Sordo                 23 pkt
4. P Solberg              14 pkt
5. H Solberg              14 pkt
6. M Wilson                 8 pkt

Zespoły
1. Citroen Total                             64 pkt
2. BP Ford Abu Dhabi                   40 pkt
3. Stobart VK M-Sport Ford          27 pkt
4. Citroen Junior                            11 pkt
5. Munchi’s Ford                              7 pkt


Rajd Portugalii – klasyfikacja JWRC:

1. Michał Kościuszko, Polska (Suzuki Swift S1600) – 4:22:38.6
2. Kevin Abbring, Holandia (Renault Clio RS) – strata +06:06.5
3. Hans Weijs, Holandia (Citroen C2 S1600) – strata + 9:22.7
4. Luca Griotti, Włochy (Renault Clio) – strata +15:10.1
5. Alessandro Bettega, Włochy (Renault Clio) – strata + 26:44.5
6. Simone Bertolotti, Włochy (Suzuki Swift S1600) – strata +42:00.3

Tutaj przeczytasz podsumowanie sukcesów Michała Kościuszko zaraz po sobotnich zmaganiach.

A tutaj obejrzysz wypadek Latvali

Najnowsze

Monika Jaworska zajeła II miejsce w Pucharze Europy

Monika zajeła II miejsce zarówno w Mistrzostwach Włoch Kobiet i Mistrzostwach Europy Kobiet w klasie Superstock 600!

fot. Play SKR Team

Monika już po pierwszych kwalifikacjach, mimo że zaliczyła wywrotkę na ostatnim krążeniu to i tak uzyskała 6 czas. Nasza zawodniczka nie wyjechała na poranny warm up i – jak się okazało – gromadziła siły na główy wyścig. Zaczął się o 14.30 i już od startu Monika dzielnie walczyła o najwyższe podium. Uległa jedynie Alessi Polita, a tuż za nią uplasowała się koleżanka z zespołu Play SKR Team, Sharon Mermet.

fot. Play SKR Team

Nasza zawodniczka zdobyła oba puchary w klasie Superstock 600 na motocyklu Yamaha R6 (model na 2008 rok). Monika – jako pierwsza Polka – dostała szansę startów we włoskim teamie. Czas pokaże jak będzie wyglądał sezon, ale po testach, jakie odbyły się w marcu i zajęciu drugiego miejsca w Mistrzostwach Włoch Kobiet oraz Mistrzostwach Europy Kobiet zawsze uśmiechnięta krakowianka jest bardzo pozytywnie nastawiona do tegorocznych wyścigów.

Już niebawem Monika podzieli się na łamach motocaina.pl swoimi wrażeniami z wyścigów, a tymczasem trzymamy za nią kciuki!

 

Najnowsze

„Niezwykła” prezentacja Forda Ka

"Serdecznie zapraszamy na niezwykłą prezentację nowego Forda Ka, małego miejskiego auta o wyjątkowych właściwościach jezdnych, jedynym niepowtarzalnym stylu oraz zaskakującym wnętrzu" zapraszał producent samochodu. Fatyga na to "ekscytujące" wydarzenie okazała się jednak niezbyt uzasadniona.

Ford Ka w kolorze Hot Magenta, już na pierwszy rzut oka demonstruje, że należy do kobiety
fot. Ford

Za miejsce tego „wyjątkowego” wydarzenia obrano hotel Holiday Inn w Józefowie. Wiedziona ciekawością, co też mi tak niezwykłego zaproponuje producent Ka ruszam z centrum Stolicy zmierzając do intrygującego celu. Korki oceniam na pół godziny, trajektoria zaplanowana, więc pełna optymizmu docieram wkrótce na miejsce. Parking, rejestracja i już należę do grona szczęśliwców nominowanych do obecności na prezentacji samochodu, siedzących w niewielkiej sali z notatnikiem na kolanach. Po paru minutach mój entuzjazm zostaje ugaszony, a notatnik służy do kreślenia esów floresów. Z prowizorycznej sceny słyszymy tradycyjnie nudne przemowy; jest sztywno i nie na temat, a główny bohater –  Ford Ka stoi smutno na tyłach tej wyćwiczonej demagogii. Dociera do nas tymczasem kolejny zalew informacji na temat projektu Ford Kite Cup; w związku z tym odgłosy z sali stają się coraz weselsze.

Jako pierwsza testowała Ka dziewczyna Bonda – Olga Kurylenko
fot. Ford

Nagle z hukiem wchodzą tancerze brazylijskiej samby i zapraszają na kolację; przez chwilę mam wrażenie, że wszyscy opuszczenie sali przyjmują z ulgą. Wreszcie pomieszczenie pustoszeje i mam okazję obejrzeć Forda Ka. Nie ma co ukrywać, lubię to auto od momentu, gdy pojawiło się pierwszy raz na rynku w 1996 roku i narobiło zamieszania w segmencie. Było nowatorskie, barwne, po prostu inne niż reszta małych, miejskich samochodów.

Obecna wersja auta reprezentuje nowy trend Forda wdrażany w każdym nowoprodukowanym samochodzie zwlany Kinetic Design. Chodzi o to, by nadać modelowi świeżej, nowoczesnej lini nadwozia i ciekawego wyglądu środka pojazdu. Stworzono zatem trzy specjalne wersje stylistyczne Grand Prix, Tatoo oraz Digital Art. Na szczególną uwagę zasługuje ta pierwsza odmiana, ze względu na bardzo efektowne połączenie dwukolorowego lakierowania karoserii z zabawnie zaprojektowanym wnętrzem.

Przyglądając się wersjom kolorystycznym i pakietom wyposażenia nie trudno odgadnąć, że główną grupą docelową Forda Ka mają być ludzie młodzi, preferujący aktywny model wypoczynku (doskonale wpisuje się tu projekt Ford Kite Cup – zawodów w kitesurfingu). Dlatego też ustanowiono przystępną cenę dla przeciętnego odbiorcy tego samochodu (w załączeniu poniżej cennik).

fot. Ford

Ford pomyślał też o naszym zimniejszym klimacie i zapewnia, że jest jedynym modelem w segmencie samochodów małych, który jest dostępny z ogrzewaną przednią szybą i podgrzewanymi fotelami (w imieniu wszystkich nie mogących doczekać się nadejścia lata dziękujemy!)

W sumie, za całkiem przyzwoite pieniądze zaproponowano nam niezłe miejskie autko dla młodych ludzi. Ford jednak nie przewidział tym razem „takich atrakcji” jak jazda próbna. Efekt kryzysu? Trudno powiedzieć, a może taka „oszczędna” strategia marki, która zamiast promocji samochodów stawia na… kitesurfing. Być może w tym szaleństwie jest metoda i zapewne niebawem się o tym przekonamy.

Najnowsze

Krew motocyklistów dla potrzebujących dzieci

Wczoraj odbyła się wspaniała akcja charytatywna ogranizowana przez Kongres Polskich Klubów Motocyklowych. Każdy z przyjeżdzających oddał średnio 450 ml krwi dla potrzebujących dzieci.

 

fot. Kongres Polskich Klubów Motocyklowych

W sobotę 4. kwietnia odbyła się w całej Polsce wielka, ogólnopolska zbiórka krwi dla dzieci. Organizatorem i pomysłodawcą akcji jest Kongres Polskich Klubów Motocyklowych, który ogłasza event już nie po raz pierwszy.

W tym roku ponad 2000 osób pracowało nad pozyskaniem jak największej ilości chętnych do oddania krwi. Akcja objeła zarówno duże miasta, jak i małe miasteczka. Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie www.motoserce.pl

Organizatorzy zaprosili wszystkich miłośników dwóch kółek (i nie tylko) bez względu na markę, wiek kierowcy, czy płeć oraz wszystkich, którzy tego dnia mogą oddać krew dla potrzebujących dzieciaków. Motocykliści przyjeżdżali z całymi rodzinami. Akcji krwiodawstwa towarzyszyły festyny, podczas których organizowane były m. in.: pokazy motocykli, koncerty, spotkania z gwiazdami radia i telewizji, występy zespołów dziecięcych i pokazy Strongmen’ów.

Motoserce to przedsięwzięcie „non profit”, dlatego też organizatorzy są wdzięczni za każdą okazaną pomoc, zarówno finansową, jak i udzieloną w każdej innej formie.

Najnowsze