Inwazja Rosji na Ukrainę. Ceny paliw pójdą w górę, nawet 6zł za litr
W nadchodzących tygodniach ceny paliw prawdopodobnie będą systematycznie rosnąć. Już za kilka dni paliwo podrożeje zapewne o około 10-15 groszy na litrze.
W czwartek nad ranem Władimir Putin ogłosił, że Rosja przeprowadza „specjalną operację wojskową” w Donbasie. Informacje o ostrzałach i wybuchach zaczęły docierać z różnych ukraińskich miast, między innymi z Kijowa, Charkowa i Odessy.
Jak na inwazje Rosji na Ukrainę reaguje rynek? Ropa naftowa notuje rekordy. Konflikt spowodował podwyżkę hurtowej ceny baryłki ropy, która przekroczyła magiczną barierę 100 dolarów. Wyraźnie rośnie też cena oleju napędowego, a także hurtowe ceny gazu.
Do tej pory, jak podaje BM Reflex, najtaniej za litr benzyny Pb95 płaciliśmy w województwie opolskim, gdzie średnie cena wynosiła 5,34 zł, a najdrożej w województwie lubuskim – 5,43 zł. Wojna na Ukrainie wszystko jednak zmienia. W rozmowie z Bizblog.pl dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z serwisu e-petrol.pl, powiedział:
To, co się dzieje na Ukrainie, szybko przełoży się na ceny na polskich stacjach paliw. Jaka będzie ich skala? Dzisiaj to naprawdę trudno oszacować. Sytuacja jest bardzo dynamiczna i nie do końca wiadomo, jak będzie dalej ewoluować
Ceny paliw pójdą w górę, nawet 6zł za litr
W nadchodzących tygodniach ceny paliw prawdopodobnie będą systematycznie rosnąć. Już za kilka dni paliwo podrożeje zapewne o około 10-15 groszy na litrze, a jeśli ziści się czarny scenariusz, za benzynę i olej napędowy być może trzeba będzie płacić ponad 6 złotych.
Rafał Zywert, analityk z BM Reflex, w rozmowie z dziennikarzami Radia Zet, wyznał:
Znacznie wyższych podwyżek można się spodziewać w razie wybuchu pełnowymiarowego konfliktu i ewentualnego nałożenia sankcji na rosyjską ropę i gaz. W takim czarnym scenariuszu można się spodziewać, że ceny hurtowe podskoczą do 120 dolarów za baryłkę, co oznaczać będzie wzrost cen na polskich stacjach o około 70 groszy na litrze. Paliwo znowu przekroczyłoby wtedy granicę 6 złotych.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: