Inna twarz Jeremy’ego Clarksona
Stworzono już wiele kampanii przeciw nadmiernemu przekraczaniu prędkości. Pewna brytyjska rodzina znalazła sposób, by poskromić galopujących kierowców.
W brytyjskim miasteczku Northumberland zawrzało. Wszystko za sprawą figury w kształcie stracha na wróble, ubranej w odblaskową kamizelkę i trzymającej w „dłoni” suszarkę. Na dodatek figury z twarzą Jeremy’ego Clarksona.
Wszystko za sprawą rodziny Hodgkinson, matki i syna, których dźwięk przyspieszających pojazdów przyprawiał o dużą dawkę negatywnych emocji.
| Jeremy Clarkson na straży przepisów |
![]() |
| fot. materiały prasowe |
„Kierowcy patrzyli i tak naprawdę nie wiedzieli, czy ta figura to prawdziwy stróż prawa. Zmniejszali więc prędkość. Poskutkowało” – powiedział Christopher Hodgkinson, pomysłodawca akcji.
Dodaje, że wybór twarzy Clarksona był nieprzypadkowy. Christopher jest wielkim fanem prezentera Top Gear.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach

Zostaw komentarz: