Infiniti QX50 – jaki będzie?

QX50 światową premierę będzie miał wkrótce Los Angeles, europejską - w Genewie, a w naszych salonach pojawi się dopiero za rok. Auto jest wyposażone w ciekawy silnik o zmiennym stopniu sprężania, ważny dla rozwoju tradycyjnej, pachnącej benzyną motoryzacji.

Jak w skrócie można opisać nowe Infiniti? Nadwozie pięciodrzwiowe SUV, pięciomiejscowe, konstrukcja całkowicie stalowa, samonośna. QX50 jest zbudowany na zupełnie nowej płycie podwoziowej, przewidzianej dla silników montowanych z przodu i przedniego napędu, z opcją napędzania wszystkich kół. Ma silnik o zmiennym stopniu sprężania, turbodoładowany, napędzający koła przednie lub wszystkie cztery za pośrednictwem przekładni bezstopniowej. I to właśnie ten ostatni element – jednostka napędowa – wzbudza ciekawość branży. Jest kuszącą alternatywą wobec diesli oraz wyzwaniem dla opinii, że tylko konstrukcje hybrydowe i wysokoprężne potrafią być jednocześnie oszczędne i wytwarzać wysoki moment obrotowy.

VC-Turbo – pierwszy na świecie seryjny silnik o zmiennym stopniu sprężania
Silnik VC-Turbo to pierwszy na świecie seryjny silnik o zmiennym stopniu sprężania, który dostosowuje się do potrzeb lub żądań kierowcy. Jego wprowadzenie oznacza przełom w konstruowaniu silników spalania wewnętrznego. Dwulitrowy VC-Turbo dostosowuje swój stopień sprężania tak, by optymalizować moc i wydajność.

Wielodźwigniowy system nieprzerwanie dopasowuje się do potrzeb, zwiększając lub zmniejszając skok tłoka, by zmienić stopień sprężania w komorze spalania ponad tłokiem. Wysoki stopień sprężania wspiera wydajność, podczas gdy niski dostarcza więcej mocy i momentu obrotowego. Silnik VC-Turbo zapewnia wszelkie stopnie sprężania – od 8:1 (dla osiągów) po 14:1 (dla wydajności), maksymalizując kontrolę kierowcy nad napędem.

Silnik rozwija moc 268 KM oraz 380 Nm. Modele z napędem na przednie koła zapewniają niższe o 35 % zużycie paliwa w porównaniu z silnikiem benzynowym V6 w poprzednim QX50, zaś modele z napędem na 4 koła – niższe o 30 %. Jednostka współpracuje z bezstopniową skrzynią biegów (CVT), by moc docierała do kół bez przerw.

Pozwalając kierowcy zachować najważniejszy głos w kontroli pojazdu, technologie wsparcia jazdy autonomicznej pełnią funkcję kopilota. Technologia ProPILOT Assist pomaga kierowcy kontrolować przyspieszenie, hamowanie i kierowanie podczas jazdy po jednopasmowych drogach.

Design nadwozia i rękodzieło wykończenia kabiny
1679 mm wysokości wyróżnia QX50 na drodze. Wyniesiona pozycja kierowcy przekłada się na dobrą widoczność zza kierownicy, zarówno podczas prowadzenia auta, jak i manewrowania nim. Maska, zderzaki, słupki przednie, klapa bagażnika i zabudowane podwozie – wszystkie są zaprojektowane tak, by ułatwić opływ powietrza wokół i pod samochodem oraz minimalizować zawirowania.

Wnętrze jest skupione wokół kierowcy, ale zarazem stworzone z myślą o pasażerach. Niesymetryczny rozkład kokpitu i stonowane w nastroju wykończenie zaprojektowano z największą dbałością o szczegóły.

Tylna kanapa jest przesuwna. Pojemność bagażnika wynosi od 895 l do 1048 l, w zależności od położenia przesuwnej kanapy, zaś po złożeniu tylnych siedzeń osiąga 1699 l. Kiedy wszystkie siedzenia są rozłożone, bagażnik mieści trzy torby golfowe lub umieszczony wzdłuż wózek dziecięcy i wciąż pozostaje dużo miejsca na dodatkowe bagaże. Schowki pod podłogą bagażnika pozwalają ukryć przed spojrzeniami mnóstwo drobniejszych przedmiotów.

Dane techniczne QX50

Silnik
Benzynowy, 2,0 l, VC-Turbo
Typ       czterocylindrowy, turbodoładowany, rzędowy, o zmiennym stopniu sprężania
Pojemność skokowa    (cm3)      1997 (stopień sprężania 8:1) do 1970 (14:1)
Średnica cylindra x skok tłoka 84,0 x 90,1 mm (8:1) do 84,0 x 88,9 mm (14:1)
Stopień sprężania              8:1 do 14:1 (zmienny bezstopniowo)
Moc maksymalna            268 KM (200 kW)/5600 obr./min
Maksymalny moment obrotowy     380 Nm/4400 obr./min
Liczba zaworów            16
Zasilanie                        Wtrysk bezpośredni i wielopunktowy, pośredni (zmienny)

Przeniesienie napędu
XTRONIC przekładnia bezstopniowa z trybem zmiany manualnej, predefiniowanej

Osiągi
0-100 km/h           6,3 s (AWD) / 6,7 s (FWD)
Prędkość maksymalna  230 km/h

Najnowsze

Kia Stinger w “finałowej siódemce” Car of The Year 2018

Konkurs Car of the Year 2018 wkracza w końcową fazę. Poznaliśmy właśnie ''siódemkę'' aut, z których wybrany zostanie Samochód Roku 2018. W ścisłym finale konkursu znalazła się Kia Stinger.

Nagroda Car of the Year przyznawana jest przez jury składające się z 58 dziennikarzy motoryzacyjnych z całej Europy. Wśród nich zasiada dwóch Polaków: Wojciech Sierpowski i Maciej Ziemek. Kilka miesięcy temu organizatorzy konkursu Samochód Roku 2018 ogłosili listę aut nominowanych. Do pierwszego etapu zakwalifikowanych zostało 37 tegorocznych premier samochodowych, oferowanych w Europie. Następnie członkowie jury mieli możliwość dokładnego testowania aut: najpierw każdego z osobna, po czym wspólnie wszystkich kandydatów. Testy odbywały się na różnych nawierzchniach i przy różnych prędkościach, co pozwoliło na uzyskanie jak najobszerniejszej wiedzy o pojazdach. Drugim etapem był wybór siedmiu finałowych samochodów. Oceniając poszczególne auta jury brało pod uwagę szereg czynników, takich jak jakość wykonania, bezpieczeństwo, koszty eksploatacji czy własności jezdne. Zwycięzca Car of The Year 2018 zostanie ogłoszony 5 marca, w przeddzień salonu samochodowego w Genewie.

Do finałowego etapu konkursu Car of the Year 2018 zakwalifikowane zostały:  

Alfa Romeo Stelvio
Audi A8
BMW 5-series
Citroën C3 Aircross
Kia Stinger
Seat Ibiza
Volvo XC 40

Najnowsze

Klimatyzację włączajmy również zimą

Nie tylko pozwoli to uniknąć zaparowanych szyb w wilgotne jesienne i zimowe dni, ale przede wszystkim zapewni sprężarce klimatyzacji wieloletnie bezproblemowe działanie.

Choć klimatyzacja do niedawna kojarzyła się z samochodami luksusowymi, dziś jest na wyposażeniu standardowym większości modeli aut. Popyt na takie wyposażenie rośnie również w krajach, w których upalne lato wcale nie trwa długo. Powszechnie przyjęło się, że klimatyzacji używamy wyłącznie do chłodzenia auta latem. Jednak odpowiednio użytkowana, przyczynia się w dużym stopniu do poprawy bezpieczeństwa na drogach. Zwłaszcza w wilgotne, jesienne i zimowe dni. Zadaniem klimatyzacji jest wtedy odpowiednie ogrzanie, a przede wszystkim osuszenie wnętrza pojazdu i jego newralgicznych dla bezpieczeństwa elementów, np. szyb. Warto zatem jeździć z włączoną klimatyzacją niezależnie od panujących warunków pogodowych.
 
Jak to działa?
Wbrew pozorom zasada działania całego systemu nie jest skomplikowana. Klimatyzacja to układ zamknięty, składający się z kilku elementów oraz przewodów sztywnych i elastycznych. Całość dzieli się na dwie części: wysoko- i niskociśnieniową. W układzie krąży czynnik klimatyzacji (obecnie najbardziej popularna substancja to R-134a, wymieniana powoli przez producentów na mniej szkodliwą dla środowiska HFO-1234yf). Sprężarnie i rozprężanie czynnika pozwala na obniżenie temperatury powietrza przepływającego przez układ klimatyzacji, a jednocześnie usunięcie z niego wilgoci. To właśnie dzięki temu włączona w zimny dzień klimatyzacja błyskawicznie usuwa zamglenia z szyb auta.
 
Smarowanie sprężarki klimatyzacji
W czynniku chłodzącym rozpuszczony jest specjalny olej, którego zadaniem jest smarowanie sprężarki klimatyzacji. Ta z kolei napędzana jest zwykle paskiem osprzętu – wyjątek stanowią samochody z napędem hybrydowym, gdzie stosowane są sprężarki o napędzie elektrycznym (wraz ze specjalnymi dieelektrycznymi olejami).
 
Co dzieje się, gdy kierowca naciska guzik z ikonką śnieżynki? W starszych autach sprzęgiełko wiskotyczne umożliwiało połączenie sprężarki z kołem napędzanym paskiem osprzętu. Po wyłączeniu klimatyzacji sprężarka przestawała się obracać. Dziś coraz częściej stosowany jest elektronicznie sterowany zawór ciśnieniowy – sprężarka obraca się zawsze, ale tylko przy włączonej klimatyzacji tłoczy czynnik pod ciśnieniem. „Problem w tym, że w czynniku rozpuszczony jest olej, zatem jazda przez kilka miesięcy z wyłączoną klimatyzacją prowadzi do przyspieszonego zużycia sprężarki” – tłumaczy Constantin Iordache z Valeo.
 
Dlatego z punktu widzenia trwałości układu, klimatyzację warto mieć włączoną zawsze. Ale co ze zużyciem paliwa? Czy dbając w ten sposób o klimatyzację nie narażamy się na zwiększony koszt paliwa? „Producenci układów klimatyzacji stale pracują nad tym, by sprężarki jak najmniej obciążały silnik. Jednocześnie rośnie moc silników montowanych w samochodach i relatywnie do nich sprężarka klimatyzacji stanowi coraz mniejsze obciążenie. Włączona klimatyzacja to wzrost zużycia paliwa o pojedyncze dziesiętne litra na każde 100 km” – tłumaczy Constantin Iordache. Z kolei zatarta sprężarka pociąga za sobą o wiele więcej kosztów niż tylko nowa sprężarka i jej montaż. „Jeśli w układzie klimatyzacji pojawią się opiłki metalu z zatartej sprężarki, konieczna jest także wymiana skraplacza, ponieważ nie ma skutecznej metody wypłukania opiłków z jego równoległych rurek” – przestrzega Constantin Iordache.
 
Dlatego należy pamiętać o regularnym serwisowaniu klimatyzacji, przynajmniej raz na dwa lata, a ponadto o wymianie czynnika chłodzącego i – jeśli zachodzi taka konieczność – wymianie oleju w sprężarce. Jednak co najważniejsze, klimatyzację powinno używać się przez cały rok. To znacznie obniży ryzyko uszkodzenia układu i wpłynie na poprawę bezpieczeństwa jazdy, dzięki lepszej widoczności zza kierownicy. Jeśli jednak konieczna będzie wymiana zatartej sprężarki, trzeba pamiętać o dwóch kluczowych sprawach. Po pierwsze, zawsze należy wymienić także skraplacz, ponieważ nie ma możliwości oczyszczenia go z opiłków metalu pochodzących z zatartej sprężarki, które w kilka tygodni zniszczą nową sprężarkę. Po drugie, wybierając sprężarkę warto wybrać producenta, który dostarcza takie komponenty na pierwszy montaż, bo to właśnie gwarantuje bezproblemową, wieloletnią eksploatację, dzięki najwyższej kontroli jakości w procesie produkcji. 

Najnowsze

Limitowany zegarek Atlantic Worldmaster Driver 777 Krzysztof Hołowczyc

Zegarki Atlantic mają w Polsce tradycję przekazywania z pokolenia na pokolenie. Tak samo jak raz zakupiony czasomierz na długo pozostaje w rodzinie, tak wieloletnim członkiem rodziny Atlantic jest ambasador marki Krzysztof Hołowczyc.

Trwająca już 10 lat współpraca zaowocowała w tym roku powstaniem niezwykłego, jubileuszowego dzieła sztuki zegarmistrzowskiej jakim jest limitowany zegarek Atlantic Worldmaster Driver 777.

Zegarek legendarnego kierowcy
Nowy zegarek Atlantic Worldmaster Driver 777, którego premiera przypadła na jesień tego roku nie posiada żadnego elementu, którego nie życzyłby sobie osobiście Krzysztof Hołowczyc. Jeden z najwspanialszych kierowców, bez wątpienia jest polskim wzorem prawdziwego mężczyzny. Kiedyś, zapytany o męską modę stwierdził, że prawdziwy facet powinien ograniczyć biżuterię jedynie do wspaniałego zegarka. Nie powinno zatem dziwić, że Hołowczyc włożył w limitowany Atlantic Worldmaster Driver 777 spory kawałek swojej duszy.

{{ tn(15347) left }}Wieloletnia tradycja marki Atlantic przekłada się nie tylko na wysokiej jakości czasomierze, ale również na to, co tworzy unikalność marki i nadaje duszę jej produktom – doskonałe relacje między twórcą, a konsumentem. Tym razem mamy do czynienia z czymś wyjątkowym, stworzonym specjalnie dla polskich konsumentów. Limitowany model zegarka wyprodukowano w liczbie 777 sztuk. Ten wyjątkowy unikat można nabyć w sklepie internetowym autoryzowanego sprzedawcy marki Atlantic: www.zegarek.net/zegarki/atlantic/index.html

Szczęśliwa siódemka
Sama nazwa nie została pozostawiona przypadkowi. Pan Krzysztof, podobnie do Jamesa Bonda, uwielbia w czasomierzach nurkowy design. Nowy zegarek Atlantic Driver 777 to nic innego jak typowy nurek zachowujący wodoszczelność nawet przy głębokości 200m. W samej nazwie Atlantic Woldmaster Driver, szwajcarzy postanowili przeprowadzić małą grę słowną. Zamiast typowego dla nurkowego zegarka słowa DIVER, przełamali zwyczaje używając określenia DRIVER, czyli kierowca – wszystko, aby podkreślić nierozłączny związek czasomierza ze swoim ambasadorem. Również liczba 777 nie jest tutaj przypadkowa. Limitowany zegarek Atlantic Worldmaster Driver 777 powstał w ilości 777 sztuk, a inspiracją dla takiego rozwiązania była ulubiona cyfra Hołowczyca, czyli 7 ! Wiele uwagi poświęcono rewersowi zegarka, którego projekt osobiście nadzorował jubilat i ambasador marki Atlantic.

Luksusowy zegarek szwajcarski
Co ważne, nowy Atlantic 777 to nie tylko hołd dla wspaniałego człowieka, ale przede wszystkim niepowtarzalny szwajcarski zegarek. Limitowany zegarek Atlantic Worldmaster Driver 777 jest chronografem, wyposażonym w doskonały i niezwykle precyzyjny mechanizm kwarcowy. Ponadto nowy Atlantic 777 dostarcza wszystkich praktycznych rozwiązań, takich jak datownik czy pierścień antyrewersyjny pozwalający na odliczanie czasu. Zegarek Atlantic Worldmaster Driver 777 otrzymał super odporne szafirowe szkiełko, a jego wysoką wodoszczelność wspiera zakręcany dekielek oraz koronka. Limitowany Atlantic to bez wątpienia prestiżowy zegarek. Klasyczne srebro wysokiej jakości stali i czarna tarcza posiadają gustowne niebieskie wstawki podkreślające dynamiczny charakter nowego czasomierza.

Wyjątkowy prezent dla niego
Chociaż limitowany zegarek Atlantic Worldmaster Driver 777 to zegarek na bransolecie, w pudełku znalazł się nawiązujący do sportów motorowych karbonowy pasek, podszyty wysokiej jakości naturalną skórą, a także narzędzie ułatwiające jego montaż. Samo pudełko także budzi podziw i sprawia, że zestaw jest absolutnie rewelacyjnym pomysłem na prezent dla ukochanego kierowcy. Karbonowy wzór, podpis Krzysztofa Hołowczyca oraz dodatkowe etui do przechowywania zegarka to absolutnie unikatowa oferta, z którą można zapoznać się bliżej na stronie zegarek.net

Najnowsze

Skoda będzie produkować auta elektryczne od 2020 roku

Już za trzy lata ŠKODA AUTO zacznie produkować samochody napędzane wyłącznie energią elektryczną. Wcześniej, w roku 2019, będzie produkować komponenty napędu elektrycznego dla układów hybrydowych typu plug-in.

Produkcję samochodów elektrycznych w fabryce w Mladá Boleslav, już w 2019 roku, poprzedzi wytwarzanie komponentów do napędów hybrydowych typu plug-in, które będą dostarczane do samochodów szeregu marek grupy Volkswagen.

„Przyszłość Škody będzie elektryczna” – mówi Dyrektor Generalny Škoda Auto Bernhard Maier. „Planujemy wprowadzić do 2025 roku pięć elektrycznych samochodów w różnych segmentach. Jesteśmy niezwykle zadowoleni z faktu, że pierwsza Škoda z napędem tego typu będzie budowana w Czechach. Decyzja ta świadczy o bardzo dużym zaufaniu, jakim Grupa Volkswagen darzy nasze zdolności produkcyjne”.

Także w 2019 roku zostanie zaprezentowany pierwszy zelektryfikowany model Škody. Będzie to Škoda Superb z napędem hybrydowym typu plug-in, budowana na linii produkcyjnej w Kvasinach. Pierwszy model marki napędzany wyłącznie energią elektryczną będzie budowany w Mladá Boleslav od roku 2020. Przypomnijmy, że Škoda zaprezentowała już swoją wizję elektrycznego, autonomicznego pojazdu poprzez model koncepcyjny Vision E na tegorocznej edycji targów motoryzacyjnych w Szanghaju.

Elektryfikacja gamy modelowej Škody i produkcja podzespołów napędów elektrycznych dla całej grupy Volkswagen należą do filarów obranej przez markę Škoda „Strategii 2025”. Pozostałe części planu obejmują między innymi digitalizację produktów i procesów produkcji, zdobywanie nowych rynków i rozszerzenie działalności biznesowej marki o szeroki wachlarz usług z zakresu mobilności.

Najnowsze