Ile zapłacimy za nowe Audi Q3?

Na polskim rynku dostępna jest już druga generacja Audi Q3. Na początek oferowana jest w trzech wersjach silnikowych: 35 TFSI z manualną skrzynią biegów, 35 TFSI ze skrzynią automatyczną S tronic oraz 35 TDI ze skrzynią S tronic.

Bazowym silnikiem Audi Q3 jest 1,5-litrowa jednostka benzynowa o mocy 150 KM i 250 Nm momentu obrotowego. Wyposażona jest ona w układ cylinder on demand, wyłączający czasowo przy niskich i umiarkowanych obciążeniach drugi i trzeci cylinder. Wersja 35 TFSI zużywa średnio 6,3 – 6,0 l/100 km, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa 9,6 sekundy. Wybierając automatyczną skrzynię biegów S tronic zmniejszymy średnie zużycie paliwa do 5,9 – 5,7 l/100 km i skrócimy sprint do setki do 9,2 s. Cena tej odmiany to 139 300 zł lub 148 400 zł, jeśli wybierzemy automat.

Silnik 2.0 TDI o takiej samej mocy (150 KM) w wersji 35 TDI, otwiera ofertę jednostek wysokoprężnych. Dostarcza on 340 Nm momentu obrotowego i dostępny jest w zestawieniu z siedmiobiegową, automatyczną skrzynią biegów S tronic i z napędem na przednią oś. Średnie zużycie paliwa wynosi 4,9 – 4,7, a przyspieszenie do setki zajmuje 9,2 sekundy. Q3 35 TDI kosztuje 157 400 zł.

Już wkrótce na rynku polskim zadebiutują kolejne wersje Audi Q3. Pierwsza z nich, to wspomniana jednostka 35 TDI, ale z sześciobiegową skrzynią manualną i napędem quattro, od 0 do 100 km/h przyspieszająca w 9,3 sekundy. Wyceniona została na 158 500 zł.

Kolejna, to 2.0 TFSI zestrojona z siedmiobiegową skrzynią automatyczną S tronic i z napędem na cztery koła quattro. W swej słabszej wersji wytwarza moc 190 KM i moment obrotowy 320 Nm. Wyposażone w nią Audi Q3 40 TFSI zużywa średnio 7,5 – 7,2 l/100 km, a od 0 do 100 km/h przyspiesza w 7,4 s.  Mocniejsza wersja tego silnika 45 TFSI spala 7,6 – 7,3 l/100 km i przyspiesza do setki o 1,1 sekundy szybciej. Polskie ceny nie są jeszcze znane.

Wkrótce dostępna będzie również mocniejsza wersja silnika 2.0 TDI, rozwijająca 190 KM,  oznaczona jako Q3 40 TDI. Średnie zużycie paliwa w jej przypadku to 5,6 – 5,5 l/100 km, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje jej 8,0 s. Dostępna będzie ona wyłącznie z napędem na cztery koła quattro i z dwusprzęgłową skrzynią biegów. Zapłacimy za nią 179 100 zł.

 

Najnowsze

Znamy ceny Mercedesa-AMG A 35 4MATIC

W polskich salonach można zamawiać już nowego Mercedesa-AMG A 35 4MATIC. Auto kupimy zarówno w wersji standardowej, jak i premierowej Edition 1.

Nowy AMG A 35 4MATIC wyceniony został na 188 500 zł. Model napędzany jest 4-cylindrowym silnikiem turbo o pojemności 2 litrów, który generuje 306 KM oraz 400 Nm. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa 4,7 s, a prędkość maksymalna wynosi 250 km/h (ograniczona elektronicznie).

Standardowy napęd na obie osie AMG Performance 4MATIC aktywnie steruje rozkładem momentu obrotowego między osiami, od konfiguracji całkowicie przednionapędowej do stosunku 50:50. Pięć trybów jazdy AMG DYNAMIC SELECT pozwala na dostosowanie charakterystyki samochodu, od komfortowej do dynamicznej.

Stylizacja nadwozia A 35 4MATIC – z prowadnicami powietrza w przednim zderzaku, charakterystyczną osłoną chłodnicy AMG, spojlerem zderzaka oraz elementami ozdobnymi w odcieniu srebrnego chromu – jest typowa dla najmocniejszych Mercedesów.

Opcjonalny pakiet aerodynamiczny AMG (7607 zł), opracowany w tunelu aerodynamicznym, poprawia prowadzenie pojazdu przy wysokich prędkościach. Przedni zderzak z większym spojlerem i dodatkowe prowadnice powietrza z wykończeniem na wysoki połysk w połączeniu z tylnym skrzydłem AMG zwiększają siłę docisku. Czarne, lśniące wykończenie maja także elementy tylnego zderzaka – boczne spojlery przy atrapach wylotów powietrza i listwa dyfuzora.

W kabinie uwagę zwraca panoramiczny kokpit z zestawem wskaźników i ekranem nowego systemu multimedialnego. Najbardziej do charakteru auta pasuje tryb wyświetlania informacji Supersport, z umieszczonym pośrodku obrotomierzem i paskowymi wskaźnikami z efektem 3D.

Przygotowany z okazji premiery Mercedesa-AMG A 35 4MATIC wariant Edition 1 kosztuje 234 971 zł, a jego dostępność będzie ograniczona do 18 miesięcy od chwili debiutu. Specyfikacja pojazdu obejmuje pakiety aerodynamiczny AMG i AMG Night, niebieski lakier denim blue, a także złote akcenty na obudowach lusterek bocznych i w dolnych partiach drzwi. Ten sam odcień mają wypełnienia 19-calowych obręczy Livorno z wykończeniem na wysokim połysk i osłoną piast przypominającą mocowanie centralną śrubą. Sportowy klimat w kabinie podkreślają fotele AMG Performance z szaro-czarna tapicerką ARTICO/DINAMICA, niebieskimi akcentami i szarymi, kontrastowymi przeszyciami, a także kierownica AMG Performance. Uwagę zwracają również aluminiowe elementy ozdobne i emblemat „Edition” na kierownicy. Ponadto standardowe wyposażenie A 35 4MATIC Edition 1 obejmuje podgrzewane fotele oraz nastrojowe oświetlenie.

Najnowsze

Skoda Scala – czeska rewolucja?

Zbudowana na nowej platformie, wyznaczająca nowe trendy w stylistyce nadwozia oraz projektu wnętrza – właśnie zaprezentowana Scala jest przedstawiana jako przełomowy model dla czeskiego producenta.

Nazwa Scala została zaczerpnięta z łaciny, gdzie oznacza schody lub drabinę. Wybór wydaje się być nieprzypadkowy, ponieważ model ten, według słów przedstawicieli Skody, ma pozwolić marce wejść na wyższy poziom. A do tego „schody” faktycznie dobrze się nadają.

Zostawiając już językowe konotacje, skupmy się na samym samochodzie. Jego pojawienie się zapowiadało koncepcyjne Vision RS, z którego produkcyjny model czerpie garściami. Wyrazista stylistyka z pewnością sprawi, że Scala będzie przyciągała wzrok jak żaden z wcześniejszych modeli Skody, ale prawdopodobnie nie na długo. Czesi już zapowiadają, że nowy język stylistyczny zobaczymy w kolejnych ich samochodach. Scala jest pierwszym modelem, który na tylnej klapie, zamiast logo producenta, ma duży napis SKODA, a także pierwszym wyposażonym w dynamiczne kierunkowskazy z tyłu. Światła w technologii LED z przodu i z tyłu oferowane będą seryjne.

Studyjne Vision RS miało również niemały wpływ na wnętrze Scali. Po raz pierwszy w modelu Skody zastosowano ekran systemu infotainment wystający z deski rozdzielczej (dostępne będą rozmiary 6,5, 8 oraz 9,2 cala), którą wykonano z miękkich tworzyw o fakturze przypominającej struktury krystaliczne. Elegancji wnętrzu dodają przypominające jasne drewno wstawki, oświetlenie nastrojowe oraz tapicerka z mikrofibry i kontrastującymi szwami. Nowoczesnym akcentem jest z pewnością opcjonalny ekran o przekątnej 10,25 cala, który może zastąpić analogowe wskaźniki.

Skoda Scala dostępna będzie z pięcioma jednostkami napędowymi. Bazowa to 1.0 TSI o mocy 95 KM, łączona z 5-biegową manualną przekładnią, a jej 115-konna odmiana występuje (tak jak pozostałe wersje) z 6-biegową skrzynią ręczną lub 7-biegową DSG. Najmocniejszy silnik to 1.5 TSI rozwijający 150 KM i mający funkcję odłączania dwóch cylindrów. Oferta wysokoprężna została ograniczona do jednostki 1.6 TDI o mocy 115 KM. Dla kierowców ceniących oszczędność przygotowano również wersję zasilaną gazem ziemnym – 1.0 G-TEC (90 KM).

Charakter samochodu – jego reakcję na gaz, pracę automatycznej skrzyni biegów czy też układu kierowniczego – będzie można dostosować wybierając jeden z trybów jazdy. Do wyboru jest Eco, Normal, Sport oraz Individual. Opcjonalnie zamówimy też zawieszenie obniżone o 15 mm i utwardzające się po wybraniu opcji Sport.

Standardowe wyposażenie Scali będzie obejmowało między innymi system wykrywający linie na drodze oraz asystenta wykrywające ryzyko kolizji (również z pieszym) i automatycznie uruchamiający hamulce w przypadku braku reakcji ze strony kierowcy. Opcjonalnie dostaniemy adaptacyjny tempomat z radarem działający z prędkościami do 210 km/h, układ monitorujący martwe pole lusterek (do 20 m) oraz sytuację za samochodem (do 70 m), a także asystenta parkowania.

Skoda Scala nie ma jeszcze dokładnie wyznaczonej daty rynkowej premiery. Czesi zdradzili jedynie, że nastąpi ona w pierwszej połowie 2019 roku.

Najnowsze

Zmiana pasa i zaskakująca kolizja

Podczas zmieniania pasa ruchu zawsze musimy pamiętać, że w martwym polu lusterek może znajdować się inny pojazd. Inaczej nasz manewr może zakończyć się tak, jak na tym nagraniu.

Samochód z kamerą musiał znaleźć się w martwym polu kierowcy Renault Megane, który zmienił pas uderzając w niego. Następnie francuski hatchback był przez klika metrów pchany bokiem, zanim oba pojazdy się nie zatrzymały.

W komentarzach pod tym nagraniem można znaleźć opinie, że kierowca auta z kamerą mógł uniknąć kolizji i dziwne jest, że tego nie zrobił. Rzeczywiście pas po jego prawej stronie był pusty i w teorii mógł on na niego uciec. A jakie jest wasze zdanie? Zdarzeniu można było zapobiec?

Najnowsze

Volkswagen Beetle Final Edition – żegnaj Garbusie

Volkswagen of America uczcił ostatni rok produkcji Beetle i Beetle Cabrio specjalną edycją „Final Edition”. Dwa szczególnie wykończone modele mają swoją premierę podczas Los Angeles Auto Show 2018.

Volkswagen of America uczcił ostatni rok produkcji Beetle i Beetle Cabrio specjalną edycją „Final Edition”. Dwa szczególnie stylowo wykończone modele mają swoją premierę podczas Los Angeles Auto Show 2018.

Ameryka zawsze była jednym z rynków, na którym miał wielu fanów. Właśnie dlatego Volkswagen of America postanowił przygotować dwa wyjątkowo wykończone modele specjalne – Beetle Final Edition i Beetle Cabrio Final Edition.

Inspiracją do przygotowania wersji specjalnej Beetle była edycja „Última Edición” Volkswagena Beetle z 2003 roku. Podobnie jak wersja „Última Edición”, także „Final Edition” jest dostępna w kolorach beżowym (Safari Uni) i jasnym niebieskim (Stonewashed Blue).

Modele z serii „Final Edition” są również dostępne w kolorze Pure White, Deep Black Pearl Effect i Platinum Grey. Dach z tkaniny w Beetle Cabrio został wykonany w klasycznym brązowym kolorze. Wersję „Final Edition” można rozpoznać po napisie „Beetle” na pokrywie bagażnika.

Specjalna wersja Beetle jest napędzana silnikiem 2.0 TSI o mocy 176 KM, który współpracuje z sześciostopniową automatyczną skrzynią biegów. Ceny tej wersji zaczynają się od 23 045 dolarów.

Najnowsze