Hyundai zaprezentował napędzaną wodorem ciężarówkę HDC-6 NEPTUNE
Podczas tegorocznego North American Vehicle Show w Atlancie Hyundai zaprezentował napędzaną wodorem ciężarówką o nazwie HDC-6 NEPTUNE.
W HDC-6 NEPTUNE zastosowano unikalną konstrukcję, układ napędowy oraz zaawansowane technologie w kabinie. Projekt jest wyrazem zaangażowania firmy Hyundai w budowę bezemisyjnego społeczeństwa i bezemisyjnych pojazdów. Ciężarówka ma przyczynić się także do sukcesu firmy Hyundai w sektorze pojazdów użytkowych, które dzisiaj sprzedaje w 130 krajach. Oferta samochodów użytkowych Hyundai jest dobrze znana na świecie, natomiast w Stanach Zjednoczonych została przedstawiona po raz pierwszy wraz z premierą HDC-6 NEPTUNE podczas North American Commercial Vehicle Show 2019.
Wyrazem wizji zrównoważonej mobilności firmy Hyundai jest także opracowana przez Hyundai Translead, we współpracy z Air Liquide, naczepa chłodnicza HT Nitro ThermoTech. W naczepie wykorzystano technologię kriogenicznego chłodzenia azotem, dzięki czemu jej ślad węglowy jest nawet do 90% niższy niż w przypadku naczep tradycyjnych.
Nowoczesny, a przy tym funkcjonalny design pojazdu w stylu art deco, jest inspirowany opływowymi kształtami lokomotyw z lat 30. XX wieku i projektami przemysłowymi Henry’ego Deryfussa m. in. dla New York Central Railroad, uważanymi za technologiczny cud epoki, a zarazem odważnymi i kultowymi.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: