Hyundai Motorstudio Busan – przestrzeń dla artystów i… miłośników futurystycznej elektromobilności

Motorstudio opiera się na koncepcji „Zaprojektuj i żyj”, i opowiada o tym, jak design inspiruje i wzbogaca codzienne życie ludzi.

Hyundai Motorstudio Busan zainaugurowało swoją działalność w Korei Południowej. Nowy obiekt podkreśla stały angaż firmy w przesuwanie granic projektowania. Busan zlokalizowane jest w drugim co do wielkości nadmorskim mieście w kraju. Obiekt w Busan jest szóstym tego typu ośrodkiem na świecie. Pozostałe studia zostały zlokalizowane w Seulu, Goyang i Hanam w Korei, a także w Pekinie i Moskwie.

Wystawa „Reflections in Motion” zainauguruje działalność Hyundai Motorstudio Busan. Każdy zwiedzający będzie mógł obejrzeć wystawę od 8 kwietnia do 27 czerwca. Wystawa ma zachęcić odwiedzających do refleksji nad interakcją między czasem a designem w kontekście wizji Hyundaia „Postęp dla ludzkości”. „Reflections in Motion” to projektowe doświadczenie dla wszystkich zmysłów, zapewniające interakcję i ruch podczas zabawy kolorem, materiałem, formą, światłem i cieniem.

W trakcie wystawy zwiedzający będą mogli zapoznać się z pięcioma głównymi motywami:

  • „Seria Heritage – PONY” – reinterpretacja ponadczasowego Hyundaia Pony z 1975 roku;
  • „Kolor i światło” – wizualna gra kolorów, świateł i czasu;
  • „Materiał” – interaktywna rzeźba wypełniająca pomieszczenie, która umożliwia projektowanie zorientowane na człowieka;
  • „Prophecy” – przedstawienie przyszłych projektów pojazdów elektrycznych;
  • „Media Strings (2021)” – instalacja kinetycznej sztuki medialnej koreańskiego artysty Jin-Yo Moka.

{{ gallery(3246) }}

W Hyundai Motorstudio Busan odbędą się też różne naukowe programy laboratoryjne. Na odwiedzających będą czekały indywidualne, kreatywne doświadczenia projektowe. Programy obejmują zajęcia z upcyclingu, pomagające dzieciom i dorosłym budować świadomość o zrównoważonych projektach oraz lekcje projektowania pojazdów elektrycznych dla młodzieży aspirującej do objęcia w przyszłości stanowisk projektantów samochodów.

Najnowsze

Renault i kolory to romans, który trwa od lat. Jaka przyszłość czeka kolory nadwozia?

Mimo coraz szerszej oferty kolorów nadwozia, to tak zwane neutralne kolory są najchętniej wybierane przez kupujących nowe samochody. W tym kontekście Renault jest marką, która odpowiada za najbardziej kolorowe samochody na europejskich drogach.

Biały, czary, szary. Wniosek jest prosty: co roku od 10 lat okazuje się, że w branży motoryzacyjnej dominują raczej neutralne kolory. Występują one w 70% modeli sprzedawanych na całym świecie, jak wynika z raportu na temat popularności kolorów w branży motoryzacyjnej przygotowanego przez Axalta, wiodącego dostawcę lakierów samochodowych.

Renault i kolory to romans, który trwa od lat. Jaka przyszłość czeka kolory nadwozia?

Kiedy przyjrzymy się tym wynikom bliżej, to zobaczymy, że najbardziej popularnymi kolorami są nadal: biały (w 38% samochodów sprzedawanych na całym świecie), czarny (19%) i szary (15%). Zdaniem François Fariona, dyrektora Renault ds. projektowania kolorów i poziomów wyposażenia, Renault robi dobrą robotę, oferując bardziej kolorową gamę niż pokazują statystyki. I to działa, ponieważ sprzedajemy o 10 więcej opcji kolorystycznych niż reszta branży.

Pod koniec drugiej wojny światowej branża motoryzacyjna w Europie wznowiła swoją działalność, ale nie zdecydowała się na kolory. Marka Renault miała stać się prekursorem, jeśli chodzi o bogactwo gamy kolorów nadwozia. Wszystko zaczęło się w latach 50. poprzedniego wieku wraz z wizytą prezesa General Motors.

Renault i kolory to romans, który trwa od lat. Jaka przyszłość czeka kolory nadwozia?

Podejmowany przez ówczesnego szefa Renault Pierre’a Lefaucheux prezes GM bez wahania wyraził swoją opinię na temat oglądanych linii produkcyjnych: „Tym samochodom brakuje radości!”. Należy dodać, że Stany Zjednoczone miały lepszy start, jeśli chodzi o kolory samochodów, można powiedzieć, że ich ulice były pełne kolorów, od jabłkowej zieleni po cukierkowy róż…

A co, gdyby Renault dodało twojemu życiu trochę koloru? Przez lata w obliczu wszędobylskiej neutralności Renault nieustannie wyróżniało się bardziej kolorową ofertą niż przeciętni producenci samochodów. Wszyscy pamiętamy pierwszą generację Renault Twingo. W tamtym czasie Renault całkowicie złamało wszelkie zasady stosowania kolorów! Samochód trafił do salonów w marcu 1993 roku w czterech premierowych kolorach: niebieskim ultramaryna, koralowym czerwonym, kolendrowej zieleni i indyjskim żółtym. Twingo stało się symbolem swoich czasów.

François Farion mówi nam, że samochód nie był nawet dostępny w białym kolorze, dopiero później taki kolor pojawił się w wersji dostawczej. Jeśli chodzi o Renault Captur, to zawdzięcza ono część swojego sukcesu możliwościom personalizacji, co potwierdza fakt, że 80% sprzedanych egzemplarzy tego modelu to wersje z dwukolorowym nadwoziem. Obecnie mamy 90 różnych opcji personalizacji koloru nadwozia Renault Captur. To prawdziwa wartość dodana dla kierowców, którzy chcą wyrazić swoją osobowość za pomocą koloru samochodu!

Najnowsze

Ford Mustang Mach E – znamy ceny w Polsce!

Jeszcze przed rozpoczęciem oficjalnej sprzedaży Mustanga Mach-E zebrano już 60% zamówień z puli aut dostępnych dla polskiego rynku w 2021 roku. Ile kosztują poszczególne wersje?

Pierwszy elektryczny SUV Forda będzie w Polsce dostępny łącznie w pięciu wersjach. Są to:

  • Mach-E z napędem na tylne koła ze standardową baterią 75 kWh;
  • Mach-E z napędem na wszystkie koła ze standardową baterią 75 kWh;
  • Mach-E z napędem na tylne koła z baterią o zwiększonej pojemności 98 kWh;
  • Mach-E z napędem na wszystkie koła z baterią o zwiększonej pojemności 98 kWh;
  • Mach-E First Edition z napędem na wszystkie koła z baterią o zwiększonej pojemności 98 kWh.

Mach-E RWD 75 kWh
Już podstawowa wersja Mach-E jest bogato wyposażona. Warto podkreślić, że standardem w pierwszym elektrycznym SUV-ie Forda jest 15,5-calowy kolorowy ekran dotykowy, Ford SYNC nowej generacji, podgrzewane przednie fotele czy tylne reflektory LED. Wersje z napędem na tylne koła są dostępne z 18-calowymi felgami aluminiowymi. Wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa i komfortu obejmuje m.in.: system monitorowania martwego pola widzenia w lusterkach, system zapobiegający kolizjom Pre-Collision Assist; asystenta utrzymania pasa ruchu; adaptacyjny tempomat, poduszki powietrzne dla kierowcy i pasażera, poduszkę kolanową dla kierowcy, boczne poduszki i kurtyny dla 1-ego i 2-iego rzędu siedzeń, a także system ostrzegania pieszych Audible Vehicle Alert System.

Moc maksymalna samochodu w tej wersji wynosi 269 KM (198 kW), a jego zasięg według WLTP – do 440 kilometrów. Maksymalny moment obrotowy obu wersji z napędem na tylne koła wynosi natomiast 430 Nm. Cena modelu w tej wersji wynosi od 216 120 zł. 

Mach-E AWD 75 kWh
Podstawowa wersja Mustanga Mach-E z napędem na wszystkie koła jest natomiast dostępna w cenie od 249 560 zł. Od poprzednio omówionej, poza napędem różni ją także zasięg – według WLTP wynosi on 400 km. Moc maksymalna tej wersji wynosi 269 KM (198 kW), a maksymalny moment obrotowy 580 Nm.

Na tym jednak różnice się nie kończą. Mustang Mach-E AWD 75 kWh wyposażony jest już w 19-calowe felgi aluminiowe, a także zewnętrzny pakiet stylizacji nadwozia. Klienci decydujący się na tę wersję mogą także liczyć na adaptacyjne reflektory LED Mustang Signature czy przednie fotele z funkcją pamięci regulowane elektrycznie w ośmiu płaszczyznach, a także kamerę ułatwiającą parkowanie tyłem. 

Mach-E RWD 98 kWh
Wersja z napędem na tylne koła i baterią o zwiększonej pojemności jest natomiast dostępna od 247 570 zł. To właśnie w tej wersji samochód może pochwalić się imponującym zasięgiem 610 kilometrów oraz wieloma dodatkami niedostępnymi w wersjach ze standardową baterią.

Moc maksymalna samochodu w tej wersji wynosi 294 KM (216 kWh).

Mach-E AWD 98 kWh
Samochód podobnie jak wersja z mniejszą baterią jest wyposażony w czerwone zaciski hamulcowe. Obie wersje wyposażone są także w ciemną podsufitkę i perforowaną tapicerkę foteli Sensico z efektownymi, czerwonymi przeszyciami. 

Zasięg modelu według WLTP wynosi 540 km, a jego moc maksymalna 351 KM (258 kW). Cena modelu w tej wersji zaczyna się od 286 310 zł. 

Mach-E First Edition AWD 98 kWh
First Edition to pierwsza wersja specjalna Mustanga Mach-E. Samochód w tej wersji wyróżnia perforowana tapicerka foteli Sensico z niebiesko-czerwonymi przeszyciami nawiązującymi do koloru nadwozia. Podobnie jak pozostałe wersje z napędem na wszystkie koła, samochód ma czerwone zaciski hamulcowe oraz 19-calowe felgi aluminiowe. 

First Edition zawiera także wszystkie udogodnienia z innych wersji wyposażenia oraz dodatkowo panoramiczny dach, system audio B&O z 10 głośnikami, kamerę 360 stopni, inteligentny tempomat, zaawansowanego asystenta parkowania. Moc maksymalna samochodu wynosi 351 KM (258 kW), a zasięg 540 kilometrów według WLTP. Cena specjalna dla klientów w Polsce wynosi od 303 810 zł. 

Najnowsze

Skoda Kodiaq 2021 – światowa premiera odświeżonego modelu już dziś!

Światowa premiera odbędzie się w formule online i rozpocznie się o godzinie 10:00.

Największy z SUV-ów ŠSkody, opcjonalnie dostępny z siedmioma miejscami, sprzedawany jest na 60 rynkach na całym świecie. Ten przestronny model został teraz odświeżony i wyposażony w najnowsze rozwiązania z zakresu designu i technologii.

Oficjalny zwiastun ujawnia przeprojektowaną, wyrazistą maskę oraz nową osłonę chłodnicy. Węższe reflektory komponują się ze światłami przeciwmgielnymi umieszczonymi poniżej a tylne światła mają krystaliczne struktury i reprezentują bardziej smukłą wersję klasycznego dla Skody designu w kształcie litery C. W zaktualizowanej wersji pojawią się także warianty Kodiaq Sportline, Laurin & Klement oraz usportowiony RS.

Wszystkie modele zostaną zaprezentowane podczas premiery na żywo transmitowanej online 13 kwietnia od godziny 10:00. Na spotkaniu będą obecni m.in.: Thomas Schäfer, dyrektor generalny Skoda Auto, który wyjaśni, jakie znaczenie pełni model Kodiaq dla marki Skoda oraz Oliver Stefani, szef Skoda Design, który przedstawi zmiany, jakie zostały wprowadzone w odświeżonej wersji modelu.

https://www.youtube.com/watch?v=dPlZYqZOqy

Najnowsze

Kuba Wojewódzki na celowniku policji – jechał 250 km/h! Ale ma dobre wytłumaczenie?

W sieci rozgorzała burza po tym jak Kuba Wojewódzki pochwalił się zdjęciem z wnętrza Ferrari, które pędzi 250 km/h. Sprawą zainteresowała się policja.

„Obiecałem w domu, że wrócę szybko (palec wskazujący, uśmiechnięta buźka w okularach oraz rakieta kosmiczna)” tak Kuba Wojewódzki podpisał na swoim profilu na Instagramie dwa zdjęcia. Na pierwszym siedzi oparty o błotnik Ferrar F12tdf, a na drugim widzimy ujęcie z wnętrza wraz z prędkościomierzem, pokazującym 250 km/h.

Jechał przez Warszawę 200 km/h! Ferrari bez badań technicznych!

Jak nietrudno było przewidzieć, internet szybko to podchwycił i w sieci rozgorzała burza. Posypały się gromy pod adresem Wojewódzkiego. Różne osoby, w tym miejscy aktywiści, zaczęli wskazywać celebrytę jako przykład tego, dlaczego na polskich drogach jest tak niebezpiecznie i ginie tak wielu pieszych. Pojawiły się nawet nawoływania do konfiskaty samochodu. Z kolei warszawska policja ogłosiła, że „wszczyna postępowanie w związku z możliwością popełnienia przestępstwa”. Coś nam jednak mówi, że Wojewódzki się z tego wywinie, ponieważ ma dobre wytłumaczenie.

Zastanawiacie się, czy może chodzi o to, że w razie czego stwierdzi, że jechał niemiecką autostradą? Nic z tego. Na zdjęciu widać, że to droga ekspresowa w Polsce – konkretnie był to fragment S79. Powie, że jadąc środkowym pasem trzypasmowej zupełnie pustej drogi, stwarzał zagrożenie najwyżej dla siebie? To prawda, ale przecież nie jest to żadne usprawiedliwienie takiego postępowania. Podobnie jak tłumaczenia, że mowa o samochodzie mającym 780 KM, rozpędzającym się do 200 km/h w 7,9 s i którego prędkość maksymalną producent określa na „ponad 340 km/h”, więc 250 km/h w F12tdf to nie tak dużo. O co więc chodzi?

Pędził z rodziną 230 km/h we mgle! Sąd nie miał litości

Po pierwsze policja pisze o „możliwości popełnienia przestępstwa”. Niestety samo przekroczenie prędkości to wykroczenie, a nie przestępstwo. Ktoś odpowie, że dwukrotne jej przekroczenie to stwarzanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, ale to również wykroczenie, zagrożone mandatem do 500 zł i 6 punktami karnymi. Policja zawsze może odstąpić od wystawienia mandatu i skierować sprawę do sądu, ale wciąż poruszamy się w ramach wykroczeń, ujętych w taryfikatorze, z którego policja powinna skorzystać.

Kierowca pędził ponad 135 km/h w mieście, żeby sprawdzić jak szybko jechał radiowóz

Załóżmy jednak, że sprawa trafia do sądu. Tylko kogo przed oblicze sądu wezwać, skoro zdjęcie zrobione było… z miejsca pasażera. Wiele mediów, które jako pierwsze informowały o sprawie (a szczególnie czołowi oskarżyciele celebryty) chyba nie zauważyły, że w Ferrari F12tdf jest mały wyświetlacz przed pasażerem i to z tej perspektywy zostało zrobione zdjęcie. Wojewódzki na zarzuty może więc odpowiedzieć prosto, że to nie on kierował. Oczywiście ktoś inny mógł wykonać fotografię, a on ją tylko wrzucił. Ponadto gdyby sprawa trafiła przed sąd, to celebryta musiałby zeznać, kto siedział za kierownicą i ewentualnie pogrążyć swojego towarzysza lub towarzyszkę. Ciekawi jesteśmy, jak dalej potoczy się ta sprawa.

Najnowsze