Hyundai Kona N już w sprzedaży! Ile kosztuje „hot SUV”?
Pierwszy „hot SUV” z serii N wyposażono w silnik 2.0 T-GDI o mocy 280 KM i 8-biegową dwusprzęgłową skrzynię biegów. Hyundai Kona N osiąga prędkość maksymalną 240 km/h, a 0 od 100 km/h przyspiesza w zaledwie 5,5 sekundy. Ile trzeba za niego zapłacić?
Hyundai wprowadził do sprzedaży zupełnie nowy model Kona N, miejski kompaktowy, sportowy „hot SUV”, który ma łączyć ekscytujące osiągi ze zrównoważonymi, codziennymi wrażeniami z jazdy. Jest to pierwszy model marki łączący nadwozie typu SUV z mocnymi osiągami, charakterystycznymi dla sportowych modeli Hyundai.
Hyundai Kona N – do „setki” w zaledwie 5,5 sekundy
Pierwszy „hot SUV” z serii N wyposażono w czterocylindrowy silnik 2.0 T-GDI o mocy 280 KM, lekkie, 19-calowe kute felgi aluminiowe oraz specjalne sportowe fotele. Natomiast elektronicznie sterowany mechanizm różnicowy przedniej osi (e-LSD) oraz 8-biegowa dwusprzęgłowa skrzynia biegów (N DCT) zapewni jeszcze bardziej sportowy, wyczynowy charakter samochodu.
Nowa Kona N osiąga prędkość maksymalną 240 km/h, a 0 od 100 km/h przyspiesza w zaledwie 5,5 sekundy, przy wykorzystaniu funkcji Launch Control.
Hyundai Kona N – cena
Hyundai Kona N jest oferowany w bogato wyposażonej wersji N Performance, której cena wynosi 169 900 złotych. Dodatkowo oferowane są pakiety Luxury oraz Sport.
W skład kosztującego 9 900 złotych Pakiet Sport wchodzą fotele przednie sterowane elektrycznie, tapicerka skórzano-zamszowa N, fotele przednie i tylne podgrzewane, fotele przednie wentylowane, asystent monitorowania martwego pola (BCA), asystent ostrzegania o ruchu poprzecznym (RCCA), inteligentne ostrzeganie o ograniczeniach prędkości (ISLW).
Pakiet Luxury zawiera elementy pakietu Sport, a także elektrycznie sterowane okno dachowe i tapicerkę skórzaną N, a jego cena wynosi 12 900 złotych.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?