Huawei i Audi będą współpracować w dziedzinie automatycznej jazdy

Na trwającym właśnie Huawei Connect firmy Huawei i Audi przedstawiły swoje plany współpracy w dziedzinie inteligentnych pojazdów podłączonych do Internetu (ICV – inteligent connected vehicles), prezentując nowe Audi Q7 jako demonstrację nowoczesnej technologii.

Mobilne Centrum Danych Huawei (MDC – Mobile Data Center) jest zintegrowane z Audi Q7 dla automatycznej jazdy w środowisku miejskim. Prototyp został zaprezentowany publicznie podczas HUAWEI CONNECT 2018. Wcześniej, 10 lipca 2018 roku, Huawei i Audi podpisały w Berlinie memorandum o współpracy strategicznej w celu wspólnego rozwoju inteligentnych pojazdów połączonych z Internetem. Obecna współpraca to kolejny krok we wspólnej strategii obu stron.

Analizujemy wspólny rozwój wysoce zautomatyzowanych funkcji jazdy i zorientowanej na przyszłość komunikacji pojazd-infrastruktura. Audi udowodniło w wielu wydarzeniach na całym świecie, że jest jednym z liderów technologicznych w dziedzinie wysoko zautomatyzowanego prowadzenia aut. Z niecierpliwością czekamy na zacieśnienie partnerstwa z Huawei w przyszłości, ponieważ jesteśmy przekonani, że bliższa współpraca między naszymi firmami przyniesie znaczące korzyści dla obu stron – powiedział wiceprezes wykonawczy Audi China R&D, Saad Metz.

W miarę jak samochody stają się coraz bardziej inteligentne, wykorzystujemy nasze wiodące technologie ICT w Audi – jednej z najbardziej cenionych marek samochodów klasy premium na świecie – aby prowadzić automatyczną jazdę na szybkim pasie ruchu. Już wkrótce konsumenci będą mogli korzystać z bardziej bezpiecznych, wygodnych i inteligentnych usług w zakresie autonomicznej jazdy – zgodził się z przedmówcą William Xu, dyrektor zarządu i dyrektor strategii marketingowej Huawei.

Najnowsze

Motoryzacja jest najbardziej produktywną gałęzią polskiej gospodarki

Wartość produkcji części i akcesoriów motoryzacyjnych wyniosła w 2017 r. 84,3 mld złotych, o 7,1 mld złotych więcej, niż rok wcześniej. To aż 57 proc. wartości produkcji całego sektora motoryzacyjnego w Polsce.

Motoryzacja jest największą i najbardziej produktywną gałęzią polskiej gospodarki, odpowiadającą za około 8 proc. krajowego PKB. Ogromny wpływ na ten wynik mają niezależni producenci części i akcesoriów, którzy w 2017 roku zatrudniali 147,4 tys. osób,
co stanowi blisko 80 proc. miejsc pracy w całym przemyśle motoryzacyjnym.

W 2017 roku wartość produkcji sprzedanej polskiego przemysłu motoryzacyjnego wyniosła ponad
145,1 mld złotych, z czego 84,3 mld złotych to wartość produkcji sprzedanej samego sektora produkcji części i akcesoriów do pojazdów samochodowych (77,2 mld zł w 2016 r.), a szacowana wartość eksportu części i akcesoriów wyniosła 48,9 mld zł (44,8 mld zł w 2016 r.). Należy tu dodać, że Polska zajmuje 10 miejsce na liście największych eksporterów części motoryzacyjnych na świecie.

– Polska jest zagłębiem produkcji części motoryzacyjnych w Europie. Doskonale rozwinięte zaplecze produkcyjne, dobra infrastruktura, wykwalifikowane kadry, a także atrakcyjna lokalizacja sprawiają, że polski potencjał jest doceniany również przez zagraniczne firmy wchodzące na nasz rynek, mówi Alfred Franke, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych.

Motoryzacja to nie tylko produkcja, lecz również dystrybucja części motoryzacyjnych. W Polsce obecnie działa blisko 1200 punktów hurtowej sprzedaży części do samochodów osobowych i ciężarowych. Łączne przychody największych dystrybutorów części w segmencie osobowym i ciężarowym wyniosły w 2017 r. 14 mld złotych. Polscy dystrybutorzy części motoryzacyjnych tworzą 32 tys. miejsc pracy w kilkudziesięciu centrach dystrybucji oraz lokalnych filiach. Najwięksi dystrybutorzy magazynują nawet po 250 tys. rodzajów części zamiennych.

– Polscy dystrybutorzy prężnie rozwijają sieci dystrybucyjne, gwarantując tym samym dostępność części we wszystkich zakątkach kraju, jak również budują silne sieci dystrybucyjne w krajach Środkowej Europy. To z kolei przekłada się na sprawniejsze funkcjonowanie warsztatów motoryzacyjnych, które mogą skuteczniej eliminować usterki w pojazdach klientów powierzających im swoje pojazdy, dodaje Franke.

Na blisko 20 tys. szacuje się liczbę warsztatów niezależnych zajmujących się naprawami pojazdów osobowych i ciężarowych. W sektorze napraw pojazdów zatrudnionych jest aż 115 tys. osób.

Najnowsze

Motocyklista zahamował, samochód za nim już nie

Kierujący samochodem uderzył w tył zatrzymującego się motocykla, ale "jechał powolutku".

Do zdarzenia doszło w okolicach Iławy i miało ono nietypowy przebieg. Nagranie nie pozwala na stwierdzenie wszystkich okoliczności, ale widać na nim, że jadący z naprzeciwka motocyklista zjeżdża z drogi i wpada do rowu. Widząc to, kierowca białego auta zatrzymał się, podobnie jak jadący za nim motocyklista.

Sytuacji na drodze nie obserwował kierujący czerwonym autem, które uderzyło w tył zwalniającego motocyklisty. Po wyjściu z pojazdu tłumaczył on, że: „żeście zaczęli hamować bardzo szybko”, jakby to miało być usprawiedliwienie. Jego pasażerka dodała potem, że przecież „jechali pomalutku”

Najnowsze

Nie miał gdzie zaparkować, więc stanął na środku drogi

Co robicie, kiedy nie macie gdzie zaparkować samochodu? Niektórzy kierowcy zostawiają swoje auta na środku drogi.

W nagraniu tego zdarzenia nie ma dźwięku, więc nie wiemy czy między kierującymi wywiązała się jakaś dyskusja. Jest to możliwe, ponieważ auto z kamerą nagle się zatrzymało i cofnęło.

Dźwięk nie jest jednak potrzebny, aby zrozumieć co się stało. Kierowca Opla Insignii nie zamierzał szukać wolnego miejsca parkingowego – zatrzymał się więc na środku drogi (i to po niewłaściwej stronie), włączył światła awaryjne i uznał, że wszystko jest w porządku.

Najnowsze

Obaj zignorowali ciągłą linię, doprowadzili do stłuczki

Zarówno pierwszy jak i drugi kierujący musieli być przekonani, że naruszają przepisy w sposób bardzo niegroźny. Ta sytuacja wyprowadziła ich z błędu.

Motocykliści chętnie wyprzedzają stojące w korku samochody, ale nie zawsze mają do tego prawo. Przekraczanie ciągłej linii zdecydowanie nie jest sytuacją, w której można to robić. Podobnie niedozwolone jest przekraczanie jej, aby pojechać w przeciwnym kierunku.

Jadący Harleyem-Davidsonem był jednak przekonany, że skoro przeciwny pas jest pusty, to nic się nie stanie, jeśli na niego wjedzie. Z kolei kierujący Nissanem Qashqaiem nie widział sensu w staniu w korku, aby dojechać do miejsca, gdzie może przepisowo zawrócić. Oto jak się to skończyło.

Najnowsze