Hoversurf Scorpion-3 – latający motocykl od Rosjan
Rosyjski startup opracował latający motocykl. Hoversurf to futurystyczny pojazd zaprojektowany przez zapaleńców, którzy do tej pory stworzyli pasażerskie drony. Zobaczcie, jak to działa!
Najnowszy projekt ekipy to Scorpion-3, który na pierwszy rzut oka przypomina pokaźniejszego drona. Maszynę oparto o podobną konstrukcję i wyposażono w cztery śmigła, a na pokładzie pomieści jedną osobę o wadze do 150 kg. Producent zapewnia, że pojazd latający jest tak łatwy w sterowaniu, że nie trzeba mieć uprawnień pilota.
Za napęd odpowiadają silniki elektryczne, które pozwolą wznieść się na wysokość do 10 metrów. Producent obiecuje, że maszyna może się poruszać w powietrzu nawet przez 27 minut, a prędkość maksymalna to 50 km/h. Jak widać na filmie, Scorpion-3 jest całkiem zwrotną maszyną.
Oprócz prezentowanego projektu firma Hoversurf pracuje nad bezzałogowymi dronami, które przetransportują przedmioty o masie od 90 do 2500 kg. W planach są także drony osobowe wykorzystywane jako taksówki, które mają być ratunkiem na korki w wielkich miastach.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
Niechcialbym aby takie śmigło zachaczylo o moją nogę 🙂