Hot, hotter, Corsa GSi
Zgodnie z ang. motto „hot, hotter, Corsa GSi” mały trzydrzwiowy model Opla kontynuuje długą tradycję modeli GSi. Już pierwsza Corsa była oferowana w specjalnym sportowym wariancie, który jest obecnie poszukiwany jako przyszły klasyk. Teraz mikroatleta z zawieszeniem ze sportowej Corsy OPC ma ustanawiać nowe standardy w swoim segmencie.
Wzornictwo z dużymi wlotami powietrza, muskularna maska silnika, wydatny tylny spojler i precyzyjnie wymodelowane progi. Do tego zawadiacki przedni pas Opla GSi, zdominowany przez duży grill o wzorze plastra miodu, na którym centralnie, między dwiema listwami-skrzydłami, umieszczono firmowy znak „blitz”. Nawiązaniem do klimatu wyścigów sportowej Corsy jest również imitacja włókna węglowego na obudowach lusterek bocznych. Duże akcenty stylistyczne w chromowanych oprawach, wizualnie połączone poziomą linią poprowadzoną przez czarne elementy przodu, wraz z czarnym klinem na masce silnika, podkreślają wizerunek drogowego agresora. Żywiołowa stylizacja jest obecna również w tylnej części nadwozia. Pokaźny spojler przy krawędzi dachu zapewnia dodatkową siłę dociskającą, a sportowa chromowana końcówka wydechu jest osadzona w wyrazistym tylnym pasie w kolorze nadwozia.
Sportowy klimat utrzymuje się też we wnętrzu. Kierowca Corsy GSi siedzi w opcjonalnym wyczynowym fotelu Recaro, trzymając w rękach sportową kierownicę. Rękojeść dźwigni zmiany biegów obszyta skórą oraz aluminiowe nakładki na pedały zachęcają, by poczuć czystą przyjemność z jazdy. Sportowe zawieszenie przejęte z wersji OPC oraz hamulce z czerwonymi zaciskami mają zapewniać sportową charakterystykę, doskonałe właściwości jezdne oraz krótką drogę hamowania. Samochód może być wyposażony w opcjonalne 18‑calowe obręcze kół z lekkiego stopu.
Kierowca i pasażerowie Corsy GSi mogą także korzystać z łączności dzięki opcjonalnemu systemowi multimedialnemu IntelliLink, który ułatwia obsługiwanie smartfonów z systemami Apple iOS i Android w czasie jazdy.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: