Honda Hawk 11 – retro naked z owiewką
Na targach w Osace zadebiutował motocykl Honda Hawk 11. To kuzyn modelu Africa Twin – oba jednoślady zasila ta sama jednostka. Oto japoński przepis na retro nakeda z owiewką.
Japoński producent wprowadza na rynek nakeda mocno inspirowanego stylem retro. Honda Hawk 11 jest zasilana kultową, dwucylindrową rzędówką z „Afryki”.
Czytaj: Honda CB1100 Hawk – nowy retro naked
Nie wiadomo jeszcze, czy silnik będzie oferować standardowe 102 KM. Być może producent zdecyduje się na zmniejszenie mocy. W ostatnim czasie ten sam silnik trafił do modelu CMX1100 Rebel, a także drogowego turystyka NT1100.
Niewykluczone, że Honda Hawk 11 będzie dostępna z dwoma wariantami skrzyni biegów: manualną i dwusprzęgłową DCT. To całkiem prawdopodobna informacja, ponieważ pozostałe modele są dostępne właśnie w takiej konfiguracji.
Przeczytaj koniecznie: Honda Africa Twin i Africa Twin Adventure Sports 2022
Jego kolejne wcielenie pracuje retro nakedzie Hawk 11. W tym motocyklu widać mocną inspirację stylistyką sprzed kilku dekad. Maszyna nawiązuje do modeli Hawk z przełomu lat 70. I 80., ale pod względem stylistyki stanowi zupełnie nowy rozdział.
Hawk 11 ma zainstalowaną sporą osłonę na wysokości przedniego, okrągłego reflektora. Nawiązuje ona do klasycznych motocykli sportowych. Wprawne oko zauważy nawiązanie do MV Agusty Superveloce. Ciekawym motywem są lusterka umieszczone poniżej linii kierownicy.
Producent nie ujawnił jeszcze ceny, ale można się spodziewać, że Honda Hawk 11 będzie tańsza niż Africa Twin. Motocykl ma mnij skomplikowane zawieszenie, a zamiast kolorowego wyświetlacza umieszczono okrągły, monochromatyczny ekran LCD.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: