Test Honda CB650F - cool boy
Agata Rybicka

Test Honda CB650F - cool boy

07 stycznia 2015
19
7
Sprawdzamy jak sobie radzi CB650F w trakcie jazdy po mieście i w trasie. Czy ma szansę zdobyć rzesze sympatyków i wyznawców, które bez wątpienia miały wycofane z rynku modele Hondy?

W 2014 roku w stajni Hondy w segmencie uniwersalnej pojemności oscylującej wokół 600 cm3, miały miejsce liczne przetasowania. Producent dokonał zmian w ofercie, które polegały na wypuszczeniu do sprzedaży modeli Hondqa CBR650F i będącej przedmiotem niniejszego materiału CB650F, a zlikwidował świetną CBR600F i kultowego horneta. Wymienione nowości Honda odważnie wyceniła dosyć wysoko. Na domiar złego Wielkie Skrzydło nie do końca zsynchronizowało z sobą w czasie tę zmianę modelową. Zauważmy, że w rezultacie tej ewolucji, nie licząc stricte sportowej 600RR, zabrakło lidera, okrętu flagowego, czyli innymi słowy modelu charakterystycznego, wyróżniającego się nie tylko budową, ale i parametrami. Czy nie były to zagrania nazbyt ryzykowne i czy nie okazały się być trochę strzałem w kolano?

Przyjrzyjmy się zatem, czy wypuszczona na rynek świeżynka w postaci Hondy CB650F ma szansę zdobyć serca fanów zadziornej miejskiej stylistyki. Czy nowy naked z cechami streetfightera stanie się marką samą w sobie? Czy wreszcie Honda, mimo śmiałych zagrywek, dzięki  wypuszczeniu tego modelu obroni swoją mocną pozycję?

Cool Boy
Honda CB650F została zaklasyfikowana przez producenta do gamy Street, czyli grupy motocykli określonej mianem stylowych, praktycznych i dających przyjemność z jazdy - zwłaszcza w mieście. Motocykl przykuwa wzrok dzięki ciekawej kolorystyce,  atrakcyjnej linii i przyjemnemu brzmieniu silnika. Ocena, czy wygląd tego nakeda jest cool jest rzeczą gustu, tak czy inaczej, forma nie jest największym atutem tego modelu. Ważne, że motocykl złożony w Tajlandii sprawia wrażenie wykonanego starannie. CB jest poprawnie zaprojektowanym jednośladem klasy średniej. Przednia część ma zadziorny styl, jest przy tym spójna i nowoczesna. Co ważne, brak jest ekstrawaganckich wstawek, czy niestarannych spawów. Na szczęście producent zdecydował się na ładny, skryty pod wahaczem nowoczesny wydech, co w obliczu powszechnej ordynarnej rynny montowanej w większości modeli tej marki należy wyróżnić za plus. Tył nakeda jest zgrabny, sprawia wrażenie lekkiego, a aluminiowy wahacz estetycznie wysuwa tylne koło poza obrys motocykla. W połączeniu z kołami na fajnych felgach wygląda porzadnie. Producent ogłosił, że CB650F będzie dostępna w 5 malowaniach: HRC tricolour, biała, czarna a także srebrny metalik oraz żółta.

Przyjrzyjmy się jeszcze temu, co znajdziemy za sterami. Zegary są cyfrowe, a ich układ nie spełni wymagań wybrednego użytkownika. Zestaw wskaźników został podzielony na dwie części: po lewej stronie mamy obrotomierz i prędkościomierz, po prawej wskaźnik poziomu paliwa, licznik przebiegu i zestaw kontrolek. Natomiast brak jest wskaźnika aktualnego biegu, a kontrolka przełożenia neutralnego jest mała. Przy kierownicy mamy przycisk świateł awaryjnych.

Technika
Honda opracowała zupełnie nową konstrukcję; CB650F ma debiutancką stalową ramę, aluminiowy wahacz, a widelec nie dysponuje możliwością regulacji. Nowy jest wzór aluminiowych felg oraz konstrukcja układu hamulcowego. Silnik CB650F dysponuje mocą 87 KM przy 11000 obr/min oraz 63 Nm przy 8000 obr/min. Czterocylindrowy silnik rzędowy generuje wysoki moment obrotowy w niskim i średnim zakresie obrotów. Całkiem nieźle wkręca się na obroty, pracuje miękko i równo. Charakterystyka przyrostu mocy jest liniowa, nieźle "idzie" z dołu, ale w górnym zakresie niewiele się dzieje. Nie dostaniemy strzału adrenaliny, bo reakcja na gaz jest łagodna. A no właśnie… Kto co lubi.

Krótki tłumik umieszczony pod silnikiem podkreśla nowoczesną stylistykę motocykla i przyczynia się do centralizacji jego masy. Ważąca na sucho 208 kilogramów maszyna szybko wytraca prędkość dzięki skutecznym hamulcom z ABS-em, przy czym przód nie nurkuje. Tarcze o średnicy 320 mm wyhamowywane przez dwutłoczkowe zaciski gwarantują krótką drogę hamowania.

Hondę CB650F wyposażono w zbiornik o pojemności 17,3 l. Średnie spalanie w teście wyniosło 5,4 l/100 km, co gwarantuje  przejechanie ponad 300 kilometrów między tankowaniami. Oczywiście spalanie w mieście było wyższe i oscylowało w granicach 6,5 l/100 km, ale wynik i tak można uznać za całkiem znośny.

Wiatr we włosach
Pozycja w siodle jest dość wyprostowana i raczej blisko szerokiej kierownicy, co daje nieco wrażenie siedzenia nad przednim kołem. Kolana są dość mocno ugięte, co jest związane z wysoko osadzonymi podnóżkami.

W kwestii odczuć z jazdy tym modelem Hondy, to są one w przewadze pozytywne, ale jednocześnie do bólu poprawne, a wręcz kompletnie neutralne. Przy 120 km/h na odcinku trasy do 100 kilometrów było mi przyjemnie i wygodnie. Na dłuższym dystansie zaczęłam odczuwać, że wolałabym nieco więcej miejsca, że kanapa mogłaby być lepiej wyprofilowana i bardziej miękka. Ergonomia jest według mnie dużo gorzej dopracowana niż w innych modelach tego producenta. Przeżycia z jazdy pozostały nijakie, żeby nie powiedzieć, że były porywające jak urodziny teściowej. Nie dotyczyło to oczywiście jazdy powyżej 140 km/h, kiedy to za sprawą braku owiewki wiatr nieomal urywa głowę. Przy tej prędkości położenie się na baku też niestety niewiele pomaga, no ale jest to kwestia przyzwyczajenia do jazdy nakedem. Poza tą poprawnością, którą malkontenci mogą uznać za nudę, a optymiści za uniwersalność,  bezdyskusyjnymi walorami, które trzeba wyróżnić są: poręczność, zwinność, stabilność w zakręcie, świetna manewrowość i lekkość w prowadzeniu - to ostatnie może być kluczowe dla kierowców płci pięknej. Zawieszenie jak na klasyczny widelec bez żadnej regulacji okazało się nadzwyczaj dobre.

Grono chętnych
Wprowadzając do sprzedaży Hondę CB650F producent celuje zapewne głównie w klientów, dla których będzie to pierwszy jednoślad lub tych, którzy chcą zmienić dotychczasową 125 lub 250 cm3 na większą, uniwersalną pojemność. Zainteresowani nowym modelem będą pewnie też ci, którzy codziennie dojeżdżają do pracy i cenią takie walory jak komfort, przyjazny charakter oraz niskie koszty eksploatacji. I może się okazać, że na tym grono chętnych na czterocylindrowca się skończy, bo wielce wątpliwe jest, czy na ten jednoślad zdecydują się miłośnicy innych sześćsetek przesiadający się ze starych modeli. Ten jednoślad Hondy może się dla nich okazać zbyt spokojny, a wręcz stać się dla nich regresem. Dla poszukujących motocykla idealnego do jazdy ze swoja drugą połówką najprawdopodobniej również nie będzie to opcja poważnie brana pod uwagę; z tyłu miejsca jest po prostu mało. I mimo licznych walorów wymienionych przeze mnie, kolejki klientów napalonych na ten model jak terrorysta na kurs pilotażu, bym się w salonach nie spodziewała.

Słowem podsumowania, w segmencie uniwersalnej pojemności oscylującej wokół 600 cm3, pojawił się reprezentant posiadający komplet cech takich jak dobre osiągi, uniwersalność, poręczność, łatwość prowadzenia i to wszystko za rozsądne pieniądze. Cena w wysokości 31200 złotych nie wydaje się być przesadzoną za kawał dobrego i dopracowanego motocykla z ABS-em. Mimo, że jest prosta, do bólu przewidywalna, żeby nie powiedzieć nijaka, CB da się lubić! Ma bowiem niezaprzeczalne karty przetargowe. Przekonuje łatwością obsługi, niezłym prowadzeniem i zadowalającymi osiągami.

Dane techniczne Honda CB650F

Silnik  

Średnica x skok tłoka (mm)

67 x 46

Dawkowanie paliwa

Elektroniczny wtrysk paliwa PGM-FI

Stopień sprężania

11,4:1

Pojemność skokowa (cm³)

649

Typ silnika

Chłodzony cieczą, 4-cylindrowy, rzędowy, 4-suwowy, 16-zaworowy, DOHC

Moc maksymalna (KM)

87 KM przy 11000 obr/min

Maks. moment obrotowy (Nm)

63 Nm przy 8000 obr/min

Rozrusznik

Elektryczny

Koła  

Hamulec przedni

320 x 5,0 mm podwójny tarczowy, 2-tłoczkowe zaciski, ABS

Hamulec tylny

240 x 5 mm, pojedynczy tarczowy, 1-tłoczkowy zacisk, ABS

Zawieszenie przednie

41 mm widelec teleskopowy, skok 120 mm

Zawieszenie tylne

Wahacz aluminiowy, pojedynczy amortyzator z 7-stopniową regulacją napięcia wstępnego

Opona przednia

120/70-ZR17M/C (58W)

Opona tylna

180/55-ZR17M/C (73W)

Koło przednie

6-ramienne z odlewu aluminium

Koło tylne

6-ramienne z odlewu aluminium

Wymiary i Waga  

Pojemność akumulatora (VAh)

12 V / 8,6 Ah

Kąt pochylenia główki ramy

25,5°

Wymiary (dł. x szer. x wys.) (mm)

2110 x 775 x 1120

Typ ramy

Stalowa, typu "Diamond"

Pojemność zbiornika paliwa (litry)

17.3

Zużycie paliwa (l / 100 km)

4.8

Prześwit (mm)

150

Lampa przednia

55/55 W

Masa własna pojazdu (kg)

208

Wysokość siedzenia (mm)

810

Wyprzedzenie (mm)

101

Rozstaw osi (mm)

1450

Skrzynia Biegów  

Sprzęgło

Mokre, wielotarczowe

Przełożenie końcowe

łańcuch O-ring #525

Skrzynia biegów

6-stopniowa

Komentarze

08 stycznia 2015 16:11
Recka dość subiektywna, szkoda że nie ma porównania do konkurencji np ja rozważam CB650F pomiędzy XJ6 jeśli chodzi o 4 gary ;)
zorro
09 września 2015 08:55
"W połączeniu z kołami na fajnych felgach" ???
nnmmrr
23 listopada 2015 00:16
Hehe, ja kupiłem i wnerwia mnie zawieszenie ;(, a Ty napisałaś, że jest ok :). Poza tym kupiłem po er łance i czuję, że dorosłem do takiego poręcznego sprzęta (nie musi mi nic przedłużać ;)). Jeszcze oprócz tego nie wiem gdzie jest bezpiecznik od długich ;)
Lazik
01 czerwca 2016 20:14
Witam. Nie zgodze sie z komfortem jazdy.. Otóż po przejechaniu kilku godzin na tym motorze dosłownie tyłek boli od siedzenia. Duży minus za siodło. Przyśpieszenie, spalanie oraz prowadzenie motoru duży plus
Lazik
01 czerwca 2016 20:14
Witam. Nie zgodze sie z komfortem jazdy.. Otóż po przejechaniu kilku godzin na tym motorze dosłownie tyłek boli od siedzenia. Duży minus za siodło. Przyśpieszenie, spalanie oraz prowadzenie motoru duży plus
Semtex
05 sierpnia 2017 22:42
W porównaniu do Horneta (PC41) ten motocykl to pod każdym względem regres Hondy. Do 2013 r. sprzedawano Horneta za mniej więcej 32 tys. zł. Regulowane zawieszenie, 102 kuce, zdecydowanie mniej oszczędności (wystarczy spojrzeć np. na wykonanie tylnej lampy).

Przykry żart ze strony Hondy.
krris14
15 sierpnia 2019 02:26
Przy rozmiarze buta 46, zahaczam piętą o podnóżek pasażera, więc chyba motocykl dla kobiet :)