Hołek zwycięża Silk Way Rally

Krzysztof Hołowczyc i Jean-Marc Fortin wygrali jeden z trudniejszych rajdów cross-country - Silk Way Rally. Jest to pierwszy triumf polskiego kierowcy w historii tej imprezy.

fot. Orlen Team

Silk Way to rajd terenowy, który organizowany jest na terenie Rosji, Kazachstanu i Turkmenistanu od 2009 roku. Szlak został prztarty rok wcześniej podczas PAX Rally, który był odpowiedzią organizatora francuskiej firmy A.S.O, na fakt odwołania w 2008 roku rajdu Dakar rozgrywanego dotychczas w Afryce. Razem z Central Europe Rally (rajd rozegrany w 2008 roku na terenie Węgier i Rumunii) impreza miała stanowić przedsmak przed Dakarem, który postanowiono przenieść do Ameryki Południowej. O ile CER póki co odbył się jedynie raz, o tyle PAX od 2009 roku został nazwany Silk Way Rally, a jego kolejna edycja odbyła się w dniach od 07 do 16 lipca. Warto zauważyć, że tego typu impreza jest miejscem gdzie na stracie obok czołowych światowych

fot. Orlen Team

zawodników pojawiają się także amatorzy.

W tym roku trasa ( 7 odcinków) prowadziła z Moskwy do Soczi. Łącznie zawodnicy mieli do przejechania około 4000 kilometrów. Hołowczyc prowadził od drugiego etapu Silk Way sukcesywnie umacniając się na pozycji lidera klasyfikacji generalnej. Na dwóch, z sześciu odcinków specjalnych Hołek zdeklasował wszystkich konkurentów.

– Mogę śmiało powiedzieć, że Silk Way jest to rajd na wzór Dakaru. Bardzo długie, wymagające odcinki specjalne dające zmęczenie nie tylko fizyczne, ale i psychiczne. Niewątpliwie nie było łatwo. Po trudnym

fot. Orlen Team

początku, wielu pułapkach na drodze, które w łatwy sposób mogły wyeliminować nas z rywalizacji rajd stopniowo przechodził w stricte dakarowy klimat. Było wiele wydm, piachów i dziurawych tras – czyli wszystko to, co najtrudniejsze występujące również na rajdzie Dakar. Udało nam się utrzymać w miarę dobre, czyste tempo. Mieliśmy sporo drobnych przygód nawigacyjnych, ale miał je każdy. Najbardziej cieszy, że gdy dochodziło do naszej bezpośredniej konfrontacji ze Stephanem wówczas trzymaliśmy jego tempo i nawet udało nam się z nim kilka razy wygrać na odcinku specjalnym. Mam świadomość, że gdyby nie przygoda Francuza na pierwszym OSie to klasyfikacja generalna i rywalizacja mogłaby wyglądać inaczej. Ale rajdy są tak skonstruowane,

fot. Terratrek

że trzeba być na mecie każdego odcinka. Nam się to udało i dzięki temu osiągnęliśmy ten wielki sukces. Rajd bardzo długi i ciężki, ale jednocześnie dający dużo satysfakcji. Traktujemy go w kategorii zaliczki przed Dakarem w kontekście przejechanych kilometrów OSowych – powiedział Krzysztof Hołowczyc, zawodnik ORLEN Team.
Podczas siedmiu etapów rajdu załoga ORLEN Team wypracowała aż 1h59’28 przewagi nad kolejną załogą: Stephanem Peterhanselem pilotowanym przez Jean-Paula Cottreta. Trzecie miejsce zajął lokalny zespół z Rosji: Aleksandr Żełudow i Andriej Rudnickij.

Obok Hołka, w rajdzie wystartowały jeszcze dwie polskie załogi. Pierwsza, Aleksander Sachanbiński i

fot. Terratrek

Arkadiusz Rabiega (nomen omen mający już na swoim koncie starty w rajdzie Dakar) zajęli trzecią lokatę w klasie T2:

– Tegoroczny start był dla nas o tyle trudny, że jechaliśmy z dość sporą presją. Zresztą sami ją na siebie nałożyliśmy. Naszym celem minimum była obrona trzeciej lokaty z roku 2010 lub jeśli się da, poprawienie wyniku. Udało się nam ukończyć rajd i stanąć na podium. Jest to o tyle ważne, że na starcie stanęło dwa razy więcej załóg, niż rok temu. Gdy podejmowaliśmy decyzję o starcie wiedzieliśmy, że to dobry, lecz trudny wybór. Z roku na rok trasy na Silk Way Rally są coraz trudniejsze i z całą pewnością jest to takie samo wyzwanie, jak Dakar. Dla nas,

fot. Terratrek

podobnie jak i dla reszty uczestników najtrudniejsze i najbardziej wymagające były odcinki Astrachań. Trzeba przyznać, że organizatorzy rzeczywiście zgotowali nam małe piekiełko. Dlatego cieszymy się, że udało nam się je pokonać bezbłędnie. Ponadto podczas tych 7 dni cały zespół wspólnie walczył o wysoką pozycję. Taki rajd wygrywa nie tylko kierowca i pilot. Ogromną rolę odgrywają mechanicy. Nasz serwis zagwarantował nam spokój i niezawodność auta. Z jednej strony jesteśmy dzisiaj w euforii z racji 3 lokaty w grupie T2 i wysokiej 16 pozycji w klasyfikacji generalnej. Z drugiej jednak już planujemy by w roku 2012 pójść wyżej. Jest to możliwe – powiedział Aleksander Sachanbiński.

Piotr Beaupre pilotowany przez Jacka Lisickiego, ukończył maraton na 28 pozycji. Uzyskane miejsce było wynikiem trzy godzinnej kary.

Klasyfikacja generalna 3. edycji Silk Way Rally

1. Hołowczyc 29:51.27,

2. Peterhansel +1:59.28,

3. Żełudow +3:24.33,

4. Niesterczuk +3:58.13,

5. Mironienko +4:20.58,

6. Henrard +4:43.53,

7. Bierkut +6:34.55,

8. Chavigny +6:40.53,

9. Chabot +7:01.29,

10. Briskindow +8:22.51

Zapraszamy do obejrzenia relacji z poszczególnych odcinków:

 

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze