Edyta Klim

Hevik Garage – kask o wyglądzie szczotkowanego aluminium

Pod szyldem Garage marka Hevik przedstawia nową kolekcję wiosna-lato, skierowaną głównie do użytkowników motocykli typu cafe racer.

Oprócz kurtki i rękawiczek w serii Garage zadebiutuje także kask, typu jet z włókna kompozytowego o metalicznym wyglądzie. Powierzchnia kasku strukturą ma przypominać szorstkość zbiornika paliwa, tworząc surowy wygląd szczotkowanego aluminium.

 

Wewnętrzna wyściółka jest antyalergiczna i można ją wyjąć. Z tyłu na wysokości karku jest zaczep do gogli, a dodatkowe zatrzaski pozwalają na dopięcie dodatkowych osłon (jako opcja).

 

Ten lekki kask retro najlepiej prezentuje się z goglami, dlatego producent dostarcza je razem z kaskiem. Pasek ma precyzyjną regulację i system szybkiego uwalniania. Kask waży 900 g i można go kupić w rozmiarach od XS do XXL.

Najnowsze

Nowa ekipa Top Gear już nabroiła!

Jeszcze nie wyemitowano pierwszego odcinka nowej serii Top Gear, a już zrobiło się niezłe zamieszanie. Chris Evans, główny prowadzący programu, przepraszał za materiał nakręcony w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiedni sposób.

Problemem były sceny realizowane kilka dni temu w opactwie Westminster, pod pomnikiem poległych w I wojnie światowej. W scenie wziął udział Matt LeBlanc oraz Ken Block, którzy zasiedli w specjalnie skonstruowanym do driftu modelu „Hoonicorn”. Potwór na bazie Forda Mustanga jest wyposażony w silnik o mocy 845 KM i powstał na potrzeby Gymkhany. 

Jak można się spodziewać było tam głośno. Nie brakowało pomruku silnika, pisków opon, mnóstwa dymu i jeżdżenia bokiem.

Jak przyznał Chris Evans, jazda w takim miejscu, w taki sposób to zachowanie nad wyraz niestosowne. Dlatego przeprosił wszystkich, którzy poczuli się urażeni wraz z władzami Westminster. 

Rzecznik BBC2 poinformował, że materiał nie zostanie wyemitowany, a Matt LeBlanc i Ken Block byli poinformowani, w jaki sposób wolno im jeździć w tamtej okolicy. Zdjęcia miały zostać wykonane w odpowiedniej odległości od Cenotaph i nie naruszać powagi tego miejsca. 

Jak widać nowa ekipa kontynuuje tradycje poprzedniej i już od początku wzbudza sporo kontrowersji. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że może to być po prostu sposób na uzyskanie rozgłosu i skupienie na siebie uwagi tuż przed premierą.

Najnowsze

Zbuduj Caterhama z… LEGO

Klienci zamawiający samochód Caterham mogą się zdecydować na samodzielne złożenie pojazdu. Auto zostanie dostarczone pod wskazany adres w specjalnych skrzyniach. Teraz pojawiła się opcja dla młodych fanów brytyjskiej marki.

Jeszcze w tym roku samochody marki Caterham pojawią się w ofercie producenta klocków LEGO. Projekt Carla Greatrixa zdobył w sieci ponad 10 tys. głosów i pojawi się w sprzedaży. Dzięki temu każdy będzie mógł teraz zbudować miniaturową wersję Caterhama Seven.

Projekty Carla są znane z tego, że są bardzo realistyczne. W przeszłości stworzył już kilka projektów motoryzacyjnych, ale także kilka pociągów i samolotów. Tym razem zaprojektował klasyczny, brytyjski samochód sportowy, który na zdjęciach wygląda jak prawdziwy.

Teraz każdy, kto zawsze marzył o posiadaniu Caterhama Seven, a nie posiadał odpowiednich środków, będzie mógł sobie go sprawić. Specjalny model w ofercie LEGO pojawi się jeszcze w tym roku. Na razie nie znamy jego ceny, ale na prezent pod choinkę będzie jak znalazł.

Najnowsze

Oto najlepsze firmy ubezpieczeniowe w Polsce

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny opublikował kilka dni temu najnowszy ranking firm ubezpieczeniowych na podstawie jakości danych, które wysyłają do ogólnopolskiej bazy polis komunikacyjnych.

UFG przygotowało takie zestawienie już po raz piąty. Podczas jego sporządzania brano pod uwagę osiem wskaźników takich jak np. terminowość, kompletność i jednoznaczność przesyłanych danych o polisach i szkodach. Analizowano także liczbę błędnych rekordów.  

Pierwsze miejsce w tegorocznym rankingu UFG zajęło PZU. Na drugiej pozycji znalazła się Compensa. Trzecie miejsce należy do Warty. Na kolejnych pozycjach uplasowały się Aviva i Link4. Firmy zajęły odpowiednio czwarte i piąte miejsce. 

Tegoroczny zwycięzca, PZU, zaliczył największy skok. Firma podskoczyła o dziewięć pozycji. Rekordowy awans zaliczyła Aviva, która poprawiła swój wynik o dwanaście pozycji.

Zadaniem UFG jest regulowanie roszczeń i świadczeń z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia OC w przypadku gdy sprawca zdarzenia nie zawarł takiej polisy. 

Pod koniec 2015 roku w bazie UFG znajdowały się informacje o aktywnych ubezpieczeniach OC dla 21,73 mln pojazdów oraz AV dla 4,93 mln pojazdów. W zeszłym roku do bazy UFG wpłynęło prawie 2,1 mln informacji na temat wypłat odszkodowań z polis AC i OC. W ubiegłym roku firmy ubezpieczeniowe sprawdzały ponad 144 mln razy historię ubezpieczenia posiadaczy OC oraz kierowców.

Dla szybkiego przypomnienia za brak OC grożą kary finansowe, które są uzależnione od długości okresu pozostawania bez ochrony ubezpieczeniowej. Jeżeli z wykupieniem OC spóźnimy się nie dłużej jak trzy dni, to zostaniemy ukarani kwotą 740 zł. W przypadku zwłoki pomiędzy 4 a 14 dni UFG ukarze nas kwotą 1850 zł. Powyżej 14 dni czeka nas kara w wysokości 3700 zł.

Najnowsze

Wielkie oblewanie w WORD-ach

Osoby starające się o prawo jazdy mogą właśnie odczuć skutki nowego rozporządzenia dotyczącego egzaminów, które weszło 25 lutego. Egzaminatorzy mogą teraz jeszcze łatwiej oblewać kursantów.

Do 25 lutego tego roku, gdy obowiązywały jeszcze stare przepisy sprawa wyglądała następująco. Na placu manewrowym kierowca miał za zadanie na początek przygotować samochód do jazdy. Musiał ustawić odpowiednio fotel, zająć miejsce za kierownicą, zapiąć pasy, a następnie sprawdzić i ocenić stan techniczny pojazdu. Dopiero potem uruchomić silnik i zapalić światła. Większość egzaminowanych nie miała z tym problemu, gdyż są to typowe czynności, które musi wykonać kierowca przed jazdą. 

Właśnie w życie weszły nowe przepisy, które przeniosły niektóre czynności do innych zadań. W pierwszym zadaniu podanym przez rozporządzenie egzaminowany musi przygotować się do jazdy. W drugim rusza z miejsca i jedzie pasem ruchu do przodu i do tyłu, czyli zalicza popularny „łuk”.

Jednak w drugim zadaniu musi najpierw uruchomić samochód, włączyć światła, upewnić się o możliwości ruszenia, a konkretnie „wykluczyć prawdopodobieństwo spowodowania zagrożenia i ocena sytuacji wokół pojazdu. Musi to zrobić według ustalonej kolejności. I w tym tkwi szkopuł. Jeśli kursant najpierw włączy światła, a dopiero potem uruchomi silnik – zostanie oblany. Jeżeli najpierw rozejrzy się w prawo i w lewo, a potem włączy silnik – również zostanie oblany. Według rozporządzenia czynności mają być wykonywane w ściśle określonym porządku. 

Przez to kursanci masowo oblewają egzaminy, ponieważ większość szkoliła się według starych zasad, a te zmieniły się praktycznie z dnia na dzień. Poza tym, nawet w ocenie ekspertów, sekwencja czynności wymieniona w rozporządzeniu wydaje się być zbyt skomplikowana. Egzaminatorzy skrupulatnie wykorzystują to do oblania kandydata na kierowcę. Rzecz jasna, w imię prawa.

Najnowsze