Hamilton wygrywa pierwsze kwalifikacje w sezonie

Lewis Hamilton z teamu McLaren Mercedes zdobył pierwsze pole startowe do pierwszego wyścigu sezonu. Jako drugi wystartuje Jenson Button, a jako trzeci Romain Grosjean z teamu Lotus Renault.

Q1
Tradycyjnie, jako pierwsi na torze pojawili się przedstawiciele ekip, które w zeszłym sezonie były w ognie stawki. Glock razem z nowym partnerem zespołym  – Charlesem Piciem próbował w jakiś sposób osiągnąć wynik, który uprawniałby wspomnianą dwójkę do występu w drugiej części czasówki, co skończyło tylko na chęciach. Następnie do kierowców Marussia dołączyli kierowcy Williamsa, Force India oraz Vettel. Urzędujący Mistrz Świata dość spokojnie rozpoczął kwalifikacje, a jego czasy były gorsze o nawet 2 sekund od będącego na pierwszym miejscu Maldonado.

fot. Pirelli

W czasie, gdy kierowca Red Bull Racing dopiero się rozkręcał, na tor wyjechał również Kimi Raikkonen, który zwbudził owacje na torze Albert Park. Z każdą minutą czasy uzyskiwane przez kierowców były coraz lepsze, a z wyjazdem Webbera, dwójki McLarena, Mercedesa oraz Ferrari szanse między innymi Glocka czy Pica na awans do Q2 były coraz mniejsze.

Ostatecznie do drugiej sesji kwalifikacyjnej nie awansowali: Raikkonen, który mimo dobrego tempa popełnił błąd na pomiarowym okrążeniu, przez co był zmuszony odpuścić. Razem z Finem nie awansowali: Kovalainen, Pietrow, Glock, Pic oraz dwójka HRT, która nie dosyć, że nie osiągnęła limitu 107%, to także nie wystąpią w wyścigu, o czym po kwalifikacjach poinformowali sędziowie.

Q2
Drugą część czasówki „otworzył” Paul di Resta, do którego dołączyli Hulkenberg oraz Ricciardo. Podobnie jak w Q1, dość szybko na torze pojawił się Sebastian Vettel. Po dwóch minutach od rozpoczęcia sesji na torze znajdowali się: kierowcy Red Bulla, Ferrari, Williamsa, Force India oraz Daniel Ricciardo. Drugą część można by było uznać za spokojną tak jak pierwszą do czasu, gdy na zegarze pozostało 9 minut do końca.

fot. Pirelli

Będący na swym pomiarowym kółku Alonso, zawadził lewym, tylnym kołem o trawę, co w rezultacie zakończyło się obrotem i zakopaniem w pułapce żwirowej. Mimo usilnych próśb Alonso, porządkowali nie wypchnęli Hiszpana, a ten zmuszony był wysiąść z bolidu. I to nie był koniec problemów dla Ferrari. Widząc jak słabe są wyniki uzyskiwane przez Felipę Massę, team postanowił odpuścić i nakazał Brazylijczykowi zjazd do boksu. Ostatecznie do finałowej część kwalifikacji nie awansowali: Vergne, Alonso, Kobayashi, Senna, Di Resta, Massa i Perez.

Q3
Kierowcy w ostatniej części czasówki niechętnie wyjeżdżali na tor. Pierwszy (po około 2 minutach od rozpoczęcia sesji) pojawił się Nico Rosberg, za którego plecami znaleźli się Button, Hamilton, Schumacher, Grosjean oraz Vettel.  Jedynym kierowcą, który zjechał po okrążeniu instalacyjnym był Ricciardo, który do końca kwalifikacji pozostał w boksie kończąc na 10 miejscu.

Ostatecznie pierwsza dziesiątka wygląda następująco:  Hamilton, Button, Grosjean, Schumacher,  Webber, Vettel, Rosberg, Maldonado, Hulkenberg oraz wspomniany Ricciardo.

PP Hamiltona

Wypadnięcie Alonso

 

Najnowsze

Wola zwycięstwa

Zespół VERVA Racing Team przygotowuje się do kolejnego sezonu. Z nowym kierowcą i z dużymi ambicjami, świadomy, że po zeszłorocznych sukcesach apetyt kibiców jest dużo większy.

 

Kuba Giermaziak i Patryk Szczerbiński
fot. VERVA Racing Team

W otwartym naborze zorganizowanym przez PKN Orlen wybrany został Patryk Szczerbiński, który tym samym został drugim, obok Kuby Giermaziaka, polskim reprezentantem w Porsche Supercup. Nowy skład zadebiutuje już pod koniec kwietnia.

Szykuje się zatem kolejny emocjonujący sezon na torach Formuły 1. Ambicje zespołu sięgają teraz wyżej: mają nadzieję przeskoczyć osiągnięcia z poprzedniego sezonu, czyli trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej kierowców i czwarte w rankingu zespołów Porsche Supercup.

 

„W tym roku naszym celem jest zwycięstwo w Porsche Supercup. Ubiegły rok pokazał,  że mamy po temu możliwości. Wierzę, że dzięki Patrykowi w zespół wstąpi nowy duch” zapewnia Kuba Giermaziak.

VERVA Racing Team rozpocznie kolejny sezon na pustynnym torze Sakhir podczas Grand Prix Bahrajnu 21 kwietnia 2012 roku. Przed kierowcami 10 wyścigów. Koniec sezonu będzie miał miejsce w połowie września podczas Grand Prix Włoch.

 

Najnowsze

Ekologiczna twarz Mitsubishi

Elektryczne Mitsubishi i-MiEV oficjalnie debiutowało półtora roku temu w Paryżu. Rok temu pojawiło się w sprzedaży. Uwagi klientów, którzy przetestowali auto w praktyce, zaowocowały pierwszą poważną modernizacją.

 

Mitsubishi i-MiEV
fot. Mitsubishi Motors

Założeniem wprowadzanych zmian jest nadanie pierwszemu seryjnie produkowanemu modelowi elektrycznemu jakości klasy premium. Przeobrażeniu uległo wnętrze i wyposażenie, m.in. dodany został system dźwiękowy ostrzegający o zbliżającym się innym pojeździe. A że w międzyczasie również produkcja baterii litowo-jonowych wyraźnie się rozwinęła, modernizacja idzie w parze z obniżeniem cen, i to o 30%.

 

 

Mitsubishi i-MiEV przeciera szlak dla kolejnych modeli elektrycznych i hybrydowych typu plug-in – w kolejce czeka ich już osiem, na rynku mają się pojawić do 2015 roku. Stanowi również wyraz nowej polityki ekologicznej firmy.

 

Mitsubishi i-MiEV – ładowanie
fot. Mitsubishi Motors

Jak dotąd na całym świecie sprzedano już ponad 15 tysięcy egzemplarzy. Te dane, w świetle wprowadzonych modernizacji i obniżki cen, mogą znacząco wzrosnąć.

Model 2012.5 został wyposażony w nową deskę rozdzielczą z przeprojektowaną konsolą środkową. Sama deska została też pokryta miękkim, ciemnobrązowym plastikiem. Nowa jest również tapicerka i panele drzwiowe, uwagę zwracają też jasnosrebrzyste wstawki po obu stronach powierzchni panelu głównego, takież obwódki kratek wentylacyjnych, przyciski sterowania systemem klimatyzacji i klamki wewnętrzne.

Zwiększenie estetyki idzie w parze z rozbudowaniem wyposażenia. W nowym modelu dodano m.in. system podgrzewania przednich foteli, zintegrowany zestaw audio, system zdalnego sterowania, funkcję timera systemu ładowania i wskaźnik poziomu naładowania zespołu akumulatorów.

Samochody z roku modelowego 2011 i 2012 kosztują teraz o 30% mniej niż dotąd, czyli 112 914 zł brutto. Znacznie lepiej wyposażony i zmodernizowany model Mitsubishi i-MiEV z roku modelowego 12.5 kosztuje 122 300 zł brutto.

 

Najnowsze

Perła w koronie Mercedesa

Nowy Mercedes-Benz Viano w limitowanej wersji PEARL niewątpliwie ma charakter. Na wstępie uwagę zwracają wykończenia z drewna orzechowego i okna z regulowanym stopniem przyciemnienia.

Bliższa inspekcja dowodzi, że osłona chłodnicy uległa modyfikacji, a przedni zderzak został wyposażony w zintegrowane światła LED do jazdy dziennej. Nie bez znaczenia dla estetyki samochodu jest również nowy lakier – „magno allanite grey” z satynowym wykończeniem. Jednakże nic na siłę. Dla chętnych jest do wyboru również alternatywny lakier metaliczny.

Dużą zaletą nowego modelu jest z pewnością jego subtelna elegancja, podkreślona m.in. przez ozdobne listwy szyb i opcjonalne relingi dachowe w kolorze „mountain grey”. Całość wspiera się na dwukolorowych 19-calowych obręczach z ogumieniem 245/45 R 19.

Podłoga w tylnej części kabiny, jak również wykończenia paneli bocznych i deski rozdzielczej wykonano z drewna orzechowego. Fotele pokrywa szaro-beżowa tapicerka skórzana nappa z kontrastowymi przeszyciami.

Nowy Mercedes-Benz Viano PEARL
fot. mat. prasowe Mercedes-Benz

Dodatkową gratką jest obecność technologii Magic Sky Control – naciśnięcie przycisku powoduje natychmiastowe przyciemnienie elektrochromatyczne tylnych bocznych okien. Trybów jasności jest w sumie dziesięć. Wielbiciele muzyki na pokładzie ucieszą się natomiast z systemu audio „BeoSound Viano”, zaprojektowanego przez duńskich specjalistów Bang&Olufsen. Łączna moc tego cacka to 1320 W, w sumie na system składa się osiemnaście głośników średnio- i niskotonowych oraz cztery podświetlone wysokotonowe satelity.

Limitowana edycja Mercedes-Benz Viano PEARL CDI 3.0 Blue EFFICIENCY może dysponować wydajnym, 3-litrowym turbodieslem V6 o mocy 165 kW (224 KM) lub 3,5-litrowym silnikiem benzynowym V6 o mocy 190 kW (158 KM). Obie jednostki współpracują z przekładniami automatycznymi.

Viano PEARL to jedna z atrakcji stoiska Mercedes-Benz podczas trwającego właśnie salonu samochodowego w Genewie. Cena modelu wynosi 99 tysięcy euro netto. Zamówienia ruszą wiosną, a pierwsze egzemplarze trafią do klientów latem.

Najnowsze

Wyprawa po motocyklowe runo

Trasy niemożliwe nie istnieją - potwierdza to ekipa Globebusterów BMW, która w tym roku za cel obrała ekspedycję w rejony Republiki Południowej Afryki.

 

fot. globebusters.com

Motocykliści rozpoczną swoją przygodę w Nairobi, a skończą w Kapsztadzie. Trasa ma liczyć aż do 5000 mil (8 tys. km), a planowany czas jej zrealizowania wynosi 5 tygodni. Szlak ma zahaczać o najbardziej malownicze miejsca Południowej Afryki, począwszy od Delty Okawango, Wybrzeża Szkieletów (zwanego Piekielnym Wybrzeżem ze względu na liczbę wraków statków, które właśnie w tym miejscu zabłądziły) i skończywszy na Cape Agulhas – najbardziej wysuniętemu na południe miejscu Afryki.

 

 

Motocykliści w swych planach nie zapomnieli również o Victoria Falls – największym wodospadzie na świecie (1,7 km szerokości oraz 108 m wysokości).

Ta wymagająca wyprawa w zamierzeniu ma przebiegać również przez wiele dróg żwirowych i kamienistych, a także całkowicie pozbawionych śladu cywilizacji, co oznacza dodatkowe znaczące wyzwanie.

Richard Millington, jeden z głównych organizatorów, twierdzi, że mimo wielu trudności, jakie często spotykają motocyklistów na trasie, zazwyczaj taka wymagająca pierwsza podróż jest dopiero początkiem innych – często o wiele bardziej „egzotycznych”. Sekundują mu w tej opinii weterani poprzednich wypraw.

Warto zaznaczyć, że sama idea i przygotowania są organizowane przez specjalistów BMW, którzy – dbając o staranną logistykę, bezpieczeństwo i maksymalne wrażenia – już wcześniej odwiedzili  Południową Afrykę w poszukiwaniu najbardziej interesujących miejsc.

Nie bez znaczenia jest fakt, że najbardziej rekomendowanymi przez zespół BMW maszynami zostały motocykle modelu GS, które bezsprzecznie mogą zaoferować swoim użytkownikom długi związek bez spięć i narzekań.

Choć sama ekspedycja nie wyruszy wcześniej niż we wrześniu, lista zgłoszeń zamyka się już wraz z końcem marca. Wynika to z konieczności dopracowania wszystkich technicznych aspektów przedsięwzięcia, dzięki którym wspomniane wcześniej wymagające trasy staną się osiągalne zarówno dla samych kierowców, jak i ich pasażerów.

Zatem – jeżeli właśnie zostałeś zaskoczona nieoczekiwaną wygraną na loterii – nie czekaj.

Więcej informacji:

www.globebusters.com

info@globebusters.com

Najnowsze