Halloween z BMW

Maniacy samochodów z białoniebieską szachownicą, zwłaszcza Ci zza oceanu celebrują zwykle Halloween wynajdując mnóstwo przykładów na udane połączenie dyni, BMW lub koloru pomarańczowego.

Fani niemieckiej marki prześcigają się w pomysłach, jakie modele i w jakim kolorze lakieru najbardziej pasują do święta potworów, horroru i wszechogarniającego strachu, jakim niewątpliwie jest Halloween.

Wertując media społecznościowe najbardziej przypadły nam do gustu następujące pomysły.

BMW M3 w matowej wersji Halloween
BMW M3
BMW M3 E30

Najnowsze

Niepełnosprawni na motocyklu – a może pełnosprawni?

„W Polsce temat niepełnosprawności nadal jest tematem niechcianym. Gdy dodamy do tego motocykle - mamy mieszankę wybuchową”.

Na szczęście są pasjonaci, którzy pomimo własnej niepełnosprawności nigdy się nie poddają!

Mało kto jest w stanie zrozumieć osobę poszkodowaną w ciężkim wypadku na motocyklu (często już niepełnosprawną), która nadal pragnie wrócić do jazdy motocyklem. Ale najlepiej opowie o tym motocyklowy pasjonat, po przejściach:

– Wiele osób po poważnych urazach załamuje się. Praca fizjoterapeuty z człowiekiem, który nie widzi celu w życiu jest praktycznie bezcelowa. Oczywiście, życie po poważnym urazie zmienia się, ale nie kończy. „Wirus” motocyklizmu jest często silniejszy i nie daje się wyciąć razem z kończyną lub złamać razem z kręgosłupem. (…) Pasja do motocykli może pomóc w rehabilitacji. Jeżeli przestawimy w głowie przełącznik z trybu „ofiary” na tryb „chcę dalej żyć” – wszystko staje się prostsze, a rehabilitacja krótsza. (…)W Polsce temat niepełnosprawności nadal jest tematem niechcianym. Gdy dodamy do tego motocykle – mamy mieszankę wybuchową – mówi współzałożyciel Polskiego Stowarzyszenia Polskich Motocyklistów, Maciek Banaszek (źródło: 12/2012 Świat Motocykli).

O niepełnosprawnych w sportach motorowych pisałyśmy wcześniej tutaj

Gdzie szukać wsparcia?

Polskie Stowarzyszenie Niepełnosprawnych Motocyklistów (www.psnm.pl) jest wspierane przez Tadeusza Błażusiaka i istnieje już ponad 3 lata. Jego założyciele: Arkadiusz Tomasiak, Maciek Banaszek, Ryszard Pluciński i Paweł Kiliański przełamują stereotypy motocyklowe i pokazują, że nie ma barier, są jedynie te – istniejące w głowach. Śmiało realizują się w dalekich wyprawach motocyklowych do Władywostoku, Armenii, na Nordkapp. A już wkrótce wyruszą w podróż po Syberii i stepach Mongolii.

Jednocześnie w całej Polsce organizują spotkania, dzieląc się swoim zapałem i chętnie wspomagają inne osoby niepełnosprawne w uzyskaniu potrzebnych uprawnień lub sposobów na przystosowanie motocykla (mają już sprawdzone „patenty”!).

Paweł Kiliański (z prawej) może godzinami snuć opowieści o podróży motocyklem – doświadczyłysmy tego bawiąc się po pachy podczas zakończenia sezonu w Odonowie – czytaj tutaj.
fot. Polskie Stowarzyszenie Niepełnosprawnych Motocyklistów

Stowarzyszenie RideON (www.rideon.org.pl) to organizacja non-profit założona przez pasjonatów sportów motorowych. Ich głównym celem jest propagowanie aktywnego trybu życia wśród osób niepełnosprawnych. Członkiem stowarzyszenia może stać się każdy, kto podziela pogląd, że życie nie kończy się wraz z niepełnosprawnością, która stanowi jedynie kolejną przeszkodę do pokonania.

Stowarzyszenie szczególnie wspiera pasjonatów jeżdżących na quadach, które dają możliwość oderwania się od codzienności na rzecz sportu pełnego adrenaliny i niezapomnianych wrażeń. Przystępując do stowarzyszenia nie trzeba posiadać nic oprócz pasji. Można tu liczyć na fachową pomoc i wsparcie zarówno w zorganizowaniu sprzętu jak i nauce jazdy.

Prawo jazdy kat. A dla osoby niepełnosprawnej

Osoby niepełnosprawne pod względem fizycznym, które nie mają uprawnień do prowadzenia motocykla – mogą także je zdobyć, o ile w wyniku badania lekarskiego nie zostanie stwierdzone przeciwwskazanie zdrowotne. Badania lekarskie przeprowadza uprawniony do tego lekarz, który wystawia orzeczenie lekarskie stwierdzające brak lub istnienie przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami. Osoba badana może w terminie 14 dni od dnia otrzymania orzeczenia, wnieść odwołanie od jego treści wraz z uzasadnieniem.

Lekarz w orzeczeniu lekarskim wpisze odpowiednie kody ograniczeń wynikające ze stanu zdrowia kierowcy (np. konieczność korzystania z protez podczas jazdy) lub kody konieczności przystosowania motocykla w sposób szczególny:

44.01 – hamulec z pojedynczym sterowaniem,

44.02 – zmodyfikowany hamulec ręczny,

44.03 – zmodyfikowany hamulec nożny,

44.04 – zmodyfikowana rączka przyspieszenia,

44.05 – ręczna zmiana biegów i ręczne sprzęgło,

44.06 – zmodyfikowane lusterko (lusterka) wsteczne,

44.07 – zmodyfikowane wskaźniki kontrolne (kierunkowskazy, lampy hamulca),

44.08 – wysokość siedzenia pozwalająca kierowcy na oparcie dwóch stóp na ziemi jednocześnie w pozycji siedzącej;

(z Rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 2 sierpnia 2012 r. w sprawie wzorów dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami).

Po pozytywnej decyzji lekarza osoba taka może uczestniczyć w szkoleniu i przystąpić do egzaminu. W razie konieczności także na własnym, przystosowanym pojeździe.

Gotowy motocykl dla niepełnosprawnych

Są różne możliwości przeróbek fabrycznych motocykli, by mogły służyć niepełnosprawnym motocyklistom. Ale także projektanci pomyśleli o stworzeniu pojazdów specjalnie dla niepełnosprawnych. Poniżej przykład:

Conquest – motocykl przeznaczony dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich. Został tak zaprojektowany, by motocyklista mógł go prowadzić bez potrzeby zejścia z wózka i powinien być odpowiedni dla osób, które mają sprawną górną połowę ciała.

I na koniec pokrzepiający film o zawodniku (Mr. Lee Beaver), który mimo paraliżu dolnej części ciała, nadal jeździ:

Życie bywa trudne, ale każdy z nas ma w sobie wiele siły, by je udźwignąć. Wystarczy ją w sobie odkryć i znaleźć możliwości do pielęgnowania w sobie pasji np. do motoryzacji. Niepełnosprawność nie zabiera życia, jedynie je modyfikuje.

Najnowsze

Książka Marii Costello dostępna na urządzenia Kindle

Autobiografia Marii Costello pt. "Queen of Bikers" właśnie doczekała się wydania elektronicznego. Można ją zamówić w księgarnia Amazon w formacie na czytnik Kindle.

Maria Costello ze swoją książką „Queen of Bikers”.

Książka Costello w tradycyjnej formie wyszła ponad trzy lata temu w Wielkiej Brytnaii i została bardzo ciepło przyjęta przez czytelników.

Biografia, a właściwie motobiografia, to opis ostatnich dwudziestu lat życia Marii Costello, która do tej pory święci triumfy w wyścigach motocyklowych. Chodzi oczywiście o życie sportowe, motocyklowe i wyścigowe. Costello jest światową liderką motocyklowych sportów wyścigowych i prawdziwą gwiazdą na motocyklu.

Costello ustanowiła kobiecy rekord Guinnessa robiąc najszybsze okrążenie podczas należącego do najtrudniejszych i najbarzdiej niebezpiecznych wyścigów motocyklowych na świecie Isle of Man TT na wyspie Man. Jej średnia prędkość to 183.47 km/h – była pierwszą kobietą w historii tych wyściigów, która stanęła na podium. W 2009 roku jej rekord prędkości pobiła Jenny Tinmouth.

Więcej o Marii Costello przeczytasz w Motocainie tutaj.

Costello napisałą książkę we współpracy ze Stevem Pittsem. Publikacja dokumentuje życie w ciągłym biegu i podczas nieustannej rywalizacji; mówi o determinacji, uporze i walce aż do zwycięstwa. Oczywiście sporty wyczynowe odbijają się na zdrowiu zawodnika i jego psychice – ta tematyka została również poruszona w tej książce.

Maria Costello jest jedną z niewielu kobiet, które podejmują ryzyko startu w wyścigach motocyklowych. Jej wyczyny i sukcesy zostały docenione przez królową Elżbietę II. Costello, zaproszona do Pałacu Buckingham, na uroczystość wręczenia odznaczenia państwowego, została zapytana przez księcia Karola, czy może przyjechała motocyklem. Pewnie, że tak!

Myślą przewodnią książki mogłoby być jedno ze zdań w niej zawartych:
„Motocykle były przyczyną wielu złamań kości ale nigdy nie złamały mi serca”.

Najnowsze

Cmentarzysko samochodów w Grodzisku Mazowieckim – galeria

Zapuszczone, zapomniane, zarośnięte roślinnością, unikatowe samochody i motocykle tkwią na jednej z podwarszawskich posesji. Dziś Halloween, jest więc okazja ku temu, aby opisać to straszne miejsce.

Mimo, że urodziłam się w Warszawie, to sercem jestem z Milanówka, gdzie spędziłam najciekawszą część mojego życia. To miejscowość oddalona o jakieś 26 kilometrów od Warszawy, położona 4 kilometry od Grodziska Mazowieckiego. Oba miasta, wspólnie z niedaleką Podkową Leśną i Brwinowem to mekka wszystkich fanów motoryzacji. To w tym rejonie na każdym kilometrze kwadratowym znajdziesz niesamowite osoby, które konstruują pojazdy (tu stworzono malucha ze wszystkimi kołami skrętnymi), odnawiają, modyfikują (Batoon, bracia Trójkąty), kolekcjonują, ściągają kit cary (repliki Cobry), są w posiadaniu unikatowych klasyków. Tu także jest mnóstwo maniaków pojazdów militarnych – jednośladów, KTO, gąsięnicowych wehikułów. Innymi słowy w takim miejscu bogiem jest motoryzacja.

Galerię zdjęć z zarośniętej kolekcji Tadeusza Tabenckiego z Grodziska Mazowieckiego zobaczysz tu.

Niestety w tych właśnie okolicach jest najstarszniejsze miejsce dla wszystkich tych, którym bliskie jest pojęcie old- i youngtimerów. W kolekcji nieżyjącego już Tadeusza Tabenckiego, o której słyszałam odkąd nauczyłam się czytać, znalazły się zabytkowe auta, tj: Porsche, MG, Mercedesy, BMW, Warszawa, Matra, Alfa Romeo, Lancia, Syrena. Według niektórych, którzy mieli okazję być w tym miejscu przed śmiercią Tabenckiego, podobno były tam nawet takie unikaty jak pojazd używany wcześniej przez Goeringa – Mercedes 770 Grosser, a także dwie sztuki Bugatti, z których każda na aukcji zabytków mogłaby osiagnąć cenę nawet 1 milona euro.

Samochodowe unikaty w zastraszającym stanie w Grodzisku Mazowieckim – część kolekcji Tadeusza Tabenckiego.
fot. Grzegorz, opuszczone.net

Właściciel kolekcji – urzędnik Ministerstwa Transportu, funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa w czasach PRL – owiany był tajemnicą. Nikt do końca nie wiedział, skąd pochodzą pieniądze na takie motoryzacyjne cacka i jak on to robił, że w smutnych czasach sprowadzał je z zagranicy. Wszystko zgromadził na dwóch placach, gdzie postawił je „pod chmurką”; część postawił w kilku niedużych halach.

Masz chęć na bardziej wesoły nastrój w Halloween? Przeczytaj nasze Top 15  motoryzacyjnych propozycji na Halloweentutaj.

Niektóre dane mówią nawet o 300 samochodach i 200 egzemplarzach motocykli (polskich, rosyjskich, niemieckich, włoskich), z których część została rozgrabiona, a pozostałości już tylko niektórych karoserii straszą fanów motoryzacji do dziś.

Minęło 24 lata od śmierci właściciela kolekcji. Syn Tadeusza – Wacław – nie otrzymał od ojca pełnych praw własności do pojazdów, z obawy o rozsprzedanie unikatów. Nie zostały one zatem wykorzystane w jakikolwiek sposób i zarastają zielenią na grodziskim placu.

Smutek, żal i przerażające widoki przedstawił na swoich zdjęciach Pan Grzegorz z serwisu opuszczone.net, któremu serdecznie dziękuję za możliwość wykorzystania fotografii oddających atmosferę tego miejsca.

Najnowsze

Top 15 motoryzacyjnych propozycji na Halloween

Oto nasze pomysły na halloweenowy wieczór: począwszy od gadżetów do samochodu i motocykla, przez ubiory, filmy, figurki, a skończywszy na dyniowym cieście.

Na dobry początek wypada się w coś ubrać i odpowiednio wystylizować – proponujemy nasz reglan z kolekcji Motocaina Stuff z trupią tłokową czachą silnikową. Barwy? Idealne – czarno – białe! Koszt 77 złotych. Chcesz kupić? Kliknij tutaj.

Ufarbuj włosy na kolor dyniowy – koszt u dobrego fryzjera to ok. 100 złotych – oczywiście możesz to zrobić sama!

Warto pomalować paznokcie na wersję rodem z horroru – nasz typ to paznokcie wyglądające jak zanurzone w krwi – u manucure’zystki zapłacisz około 30 złotych, ale to jest proste – spróbuj sama!

 

2. Jeśli masz dziecko – ono musi do Ciebie pasować. Proponujemy koszulkę z trupią czachą lub dyniowym samochodzikiem – koszt ok. 50 złotych. Do kupienia tutaj.

3. Na halloweenowy wieczór warto przygotować coś słodkiego – nasz typ to tort dyniowy, który może przybrać różne formy, albo bardziej drastyczne w stylu ciast Gillian Bell, albo „markowe” – idealnie pasują tu marki z pomarańczową barwą w logo: Harley Davidson, KTM. Tego typu ciasto może wykonać w Polsce pewna ciekawa kobieta, z którą rozmawiałyśmy tutaj. Koszt takiej lukrowej polewy na Twoim cieście nie powinien przekroczyć 50 złotych.


4. Gdy Twoja pociecha idzie na bal halloweenowy do przedszkola, warto podkreślić, że to potomek motocyklistki. Proponujemy zatem strój motocyklisty dla dziecka odpowiedni, który kupisz za około 80 złotych tutaj. Twoje dziecko wzbudzi na pewno podziw i szacunek na przedszkolnej dzielni.


5. Nie samymi dziećmi człowiek żyje – warto czasem nacieszyć oko… czadowym motocyklem w dyniowych barwach – nasz typ to KTM 1190 RC8, którego z miłości do jednośladów wybrał ostatnio cudny Bradley Cooper – cóż, on nie może się mylić 😉 Koszt motocykla to około 62 900 złotych i kupisz go w salonie KTM.

6. Jeśli jesteś jednak samochodziarą – również dla Ciebie mamy propozycję nie do odrzucenia. Co powiesz na tuningowane przez Edo Competizione Ferrari 599 w kolorze dyniowym? Cena? Naprawdę chcesz wiedzieć? 😉 Lepiej kupić plakat na ścianę…

7. Wolisz coś tańszego – może ozdóbki na kominek? Ale nie porcelanowe laleczki, tylko halloweenowe wersje figurek – samochodowych i motocyklowych. Skontaktuj się z ich wytwórcą tutaj.

 

8. Na dworzu nie jest jeszcze zimowo, więc spokojnie można wyjechać na Halloween motocyklem. Wówczas proponujemy okolicznościową maskę na twarz – koszt około 80 złotych – poszukaj w interencie, jest ich pełno!

9. A możeby tak coś zmienić na ten czas w swoim samochodzie? Co powiesz na dyniowy pokrowiec na kierownicę? Kosztuje jedynie 37 złotych, a można kupić go tutaj.

10. Na ulice motocyklem nie wypada w Halloween wyjechać jakimś prozaicznym motocyklem? Może go nieco zmodyfikować? Zamontować np. lusteka boczne z trupimi czachami? Kosztują około 160 złotych, a można je dostać tu.

11. Samochód też warto przyozdobić okolicznościowo – nasz wybór: halloweenowe naklejki na karoserię. Nie niszczą jej, szybko się zdejmują, a wyglądają całkiem zacnie. Kupisz je za jedyne 250 złotych tutaj.

12. Jako kobiety nie mogłbyśmy wystąpić bez odpowiednich ozdób – nasz typ kolczyki z samochodzikami w dyniowym kolorze, które kosztują około 19 złotych, a kupisz je tutaj.

13. Chcesz się naprawdę wyróżnić w mieście, zmodyfikuj swój samochód w stylu zombie! Pamiętaj tylko, że poruszanie się takim autem po drogach publicznych może się skończyć mandatem. Koszt? Wszystko zależy od Twojej inwencji, my tylko podpowiadamy 😉 Na fotkach Hyundai Veloster po faceliftingu.

14. Jeśli wolisz jakieś tańsze atrakcje, może wystarczy fajna, tzn. upiorna naklejka na samochodową szybę? Naklejkę kupisz za około 20 złotych tutaj.

 

 

15. Po całym dniu spędzonym w strasznej atmosferze może warto kontynuować nastrój? Pamiętacie taki film o samochodzie – wampirze z 1989 roku? Proponujemy wieczór filmowy w stylu „Upiór z Feratu”. Bazowym samochodem do tego „wampirzego” był prototyp – Skoda Super Sport, który przemalowano na czarno i dodano z tyłu potężny spojler. Silnik OHV o pojemności 1107 cm3 pochodził z modelu 110 L i osiągał moc 75 KM przy 6250 obr/min. Masa pojazdu to tylko 898 kg, a jego prędkość maksymalna to 180 km/h. Przyspieszał 0-100 km/h w 12,6 s… Kultowy film można wypożyczyć na DVD za około 15 złotych.

Bonus – 16!

Jeśli dysponujesz niewielkim budżetem – poprostu wytnij logo swojej ulubionej marki lub modelu w wydrążonej dyni, w środku postaw małą świeczkę (tea light) i masz przynajmniej halloweenowy nastrój gotowy!

Koszt takiej atmosfery równa się cenie dyni i jej rozmiarom; można je kupić od 5 złotych, do 20 złotych.

Udanego Halloween!

Najnowsze