Karolina Chojnacka

Gymkhana powraca! Subaru WRX STI przeskakuje nad pędzącą motorówką!

Ken Block jest znany od lat ze swojej dzikiej jazdy w ekstremalnych Fordach. Jednak kiedy nakręcił swoje pierwsze kilka filmów Gymkhana, zasiadał za kierownicą Subaru.

Najnowszy film Gymkhana po raz kolejny przedstawia Subaru WRX STI o mocy 862 KM, ale nigdzie nie można znaleźć Kena Blocka. Zamiast tego pozwolił on swojemu przyjacielskiemu rywalowi, Travisowi Pastranie, przejąć kontrolę nad samochodem.

Pierwsza wycieczka Pastrany do Gymkhany odbywa się w jego rodzinnym mieście Annapolis w stanie Maryland i wokół niego. Rozpoczyna się wielkim skokiem nad łodzią i śródmiejskim szlakiem wodnym, po którym następuje kilka ciasnych sztolni i bączków. Zresztą, zobaczcie sami:

Przeczytaj też: Snowkhana 4, czyli świąteczna Gymkhana

Film wydaje się być powrotem do przeszłości na wiele więcej sposobów niż tylko kolorowe Subaru. Lokacje charakteryzują się naprawdę ciasnymi drogami, które podkreślają precyzję jazdy Pastrana, tak ja magazyny ze wcześniejszych filmów podkreślały talent Blocka.

Montaż nie jest zbyt rozpraszający ani krzykliwy, po prostu pozwala kierowcy być gwiazdą. To niezła zabawa, którą warto obejrzeć. I będzie tego więcej, ponieważ podobno w przyszłym roku zostanie wydana wersja rozszerzona.

Przeczytaj też: Gymkhana 8 – Ken Block podnosi poprzeczkę

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Ineos Grenadier, samochód zwolennika Brexitu, powstanie we Francji, a nie w Wielkiej Brytanii. Dlaczego?

Ineos Grenadier powstanie w dawnej fabryce Daimlera we Francji, zamiast w Walii.

Firma Ineos, należąca do miliardera Jima Ratcliffe’a wyprodukuje swój pierwszy pojazd we Francji, po zawarciu umowy przejęcia zakładu prowadzonego przez niemieckiego Daimlera, porzucając plany budowy fabryki w Wielkiej Brytanii, ponieważ pandemia koronawirusa  mocno namieszała tam w przemyśle motoryzacyjnym.

Znany zwolennik Brexitu, Jim, Ratcliffe, powiedział we wrześniu 2019 roku, że zbuduje samochód terenowy Grenadier w Walii, tworząc do 500 miejsc pracy, a nowy zakład w Portugalii dostarczy nadwozie i podwozie.

Jednak w lipcu tego roku ogłosił, że ​​dokonuje przeglądu inwestycji w związku z pandemią koronawirusa, przedstawiającą „możliwości w zakresie istniejących mocy produkcyjnych, które wcześniej nie były dla nas dostępne”.

Ineos Grenadier

We wtorek Ineos potwierdził, że przejmie Hambach, zakład Daimlera w pobliżu granicy z Niemcami.

W specjalnym oświadczeniu Jim, Ratcliffe, prezes grupy Ineos, powiedział:

Hambach dał nam wyjątkową okazję, której po prostu nie mogliśmy zignorować: kupić nowoczesną fabrykę samochodów ze światowej klasy siłą roboczą.

Ineos Grenadier

Grenadier wejdzie do produkcji pod koniec przyszłego roku, a w ramach umowy Ineos będzie również kontynuować produkcję smarta EQ fortwo i niektórych komponentów Mercedes-Benz, co daje łącznie około 1300 miejsc pracy w zakładzie we Francji.

Firma stwierdziła, że ​​przekonała ją lokalizacja ze względu na bliskość granicy z Niemcami, która zapewnia między innymi dostęp do łańcuchów dostaw i rynków docelowych.

Przeczytaj też: Jak europejski pakiet mobilności wpłynie na polskich przewoźników?

Pierwotna decyzja zwolennika Brexitu, Ratcliffe’a, była znaczącym impulsem dla brytyjskiego sektora samochodowego, który od 2016 roku odczuwa niepewność co do warunków jego relacji handlowych z największym rynkiem eksportowym, Unią Europejską.

Planowana lokalizacja w Walii znajdowała się blisko fabryki silników Forda, która została zamknięta na początku tego roku, powodując utratę około 1700 miejsc pracy.

Najnowsze

Przerażający wypadek na autostradzie. Samochód spadł z wysokiego wiaduktu!

Trudno powiedzieć co dokładnie było przyczyną tego zdarzenia, ale jednego można być pewnym - ktoś tu nie odrobił lekcji z budowy wiaduktów.

Nawet oglądając to nagranie kilka razy, nie jest łatwo stwierdzić, co dokładnie się stało. Widzimy najpierw stojące na poboczu Porsche Macan. W kadrze pojawiają się kolejne pojazdy w tym biały dostawczak, który gwałtownie skręca w lewo, prawie przewraca się na bok i uderza w osobówkę. Siła jest na tyle duża, że samochód wielokrotnie obraca się wokół własnej osi, zawisa na krawędzi wiaduktu i spada z niego.

Tragiczny wypadek – ciężarówka dosłownie roztrzaskała samochód

Co doprowadziło do tego nieszczęścia? Wiele wskazuje na to, że dostawczak najechał na coś, a konkretnie na metalowy pręt, będący elementem konstrukcyjnym wiaduktu. To było powodem zatrzymania się Porsche i to wytrąciło kolejny pojazd z równowagi, a może nawet uszkodziło elementy zawieszenia lub układu kierowniczego.

Przerażająca sytuacja – samochód nadział się na barierę ochronną!

Nie wiemy czy był to efekt błędu konstrukcyjnego lub czyjegoś zaniedbania. Zdecydowanie poważnym zaniedbaniem było zbudowanie tak wysokiego wiaduktu z tak niskim murkiem. Chociaż spadnięcie z niego stwarza śmiertelne zagrożenie, nikt nie pomyślał, żeby zrobić trochę wyższy murek lub umieścić na nim jakieś dodatkowe zabezpieczenia.

Najnowsze

Kierowca ciężarówki prawie zabił rowerzystkę. Na jej własne życzenie

Nazwijmy to brakiem wyobraźni. Ten stan umysłu, kiedy dana osoba potrafi sama stworzyć dla siebie bezpośrednie zagrożenie życia i nie widzi w tym niczego złego.

Kierowca ciężarówki jechał po zmroku nieoświetloną drogą, wydaje się, że w terenie niezabudowanym. Nagle wyprzedził rowerzystkę. Zupełny przypadek sprawił, że jej nie zabił, tylko bezpiecznie przejechał obok niej. Sekundę później mijał się z pojazdem jadącym z naprzeciwka i wtedy mógłby już nie skręcić w ostatniej chwili kierownicą w lewo.

Rowerzystka jedzie po przejściu, na czerwonym, przez cztery pasy. No bo czemu nie?

Rowerzystka poruszała się bez żadnego oświetlenia z tyłu, nawet bez jakichkolwiek elementów odblaskowych. Nie próbowała także jechać skrawkiem pobocza, tylko trzymałą się prawej strony pasa ruchu. Dokładnie tak, żeby niczego nieświadomy kierowca ją potrącił.

Rowerzystka wjeżdża prosto pod tramwaj. Nie wie, że tramwaj może zabić?

Autor nagrania zatrzymał się i wysiadł, żeby uświadomić beztroskiej rowerzystce, jak wielkie zagrożenie na siebie sprowadziła. Ta go jednak ominęła, więc wsiadł do pojazdu, zrównał się z nią i zrezygnowany poprosił, żeby latarkę, którą miała z przodu, przymocowała z tyłu. „Ale jak? To jest telefon!” – odparła rowerzystka, tłumacząc, że ryzykowanie życiem na drodze jest problemem, którego nie da się rozwiązać. Mamy tylko nadzieję, że udało jej się przemyśleć swoje zachowanie będąc bezpieczną w domu.

Najnowsze

Jak odzyskać prawo jazdy za jazdę po alkoholu?

Okres świąteczny i noworoczny jest czasem, kiedy funkcjonariusze zatrzymują najwięcej kierowców w stanie nietrzeźwości. Co robić, gdy stracimy prawo jazdy?

Oczywiście jesteśmy przeciwko wsiadaniu za kierownicę po alkoholu. W takim stanie zagrażamy nie tylko swojemu życiu, ale także życiu innych. Jednak postaramy się przybliżyć temat: jak odzyskać utracone prawo jazdy, bo mamy świadomość, że wielu Polaków ten problem dotyczy. 

Jak odzyskać prawo jazdy po alkoholu?

Przede wszystkim, w zależności od liczby promili we krwi grozi nam mandat w wysokości od 50 zł do nawet 60 000 złotych, kara pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 15 lat. W szczególnych przypadkach zakaz prowadzenia pojazdów może być dożywotni.

Odzyskiwanie prawa jazdy za jazdę po alkoholu jest trudne, ale nie niemożliwe. Można to zrobić na dwa sposoby. Pierwszym sposobem jest po prostu przeczekanie do zakończenia kary, ale jeśli chcemy odzyskać prawko szybciej, to możemy złożyć wniosek do sądu.

Przeczytaj także: Limit alkoholu we krwi za kierownicą – jaki jest w poszczególnych krajach Europy i Polsce? Co grozi za jazdę po pijaku?

Czym się różni zatrzymanie od utracenia prawa jazdy

Zatrzymanie prawa jazdy następuje podczas kontroli drogowej. Po przekroczeniu limitu alkoholu we krwi funkcjonariusze zatrzymują prawo jazdy na okres 7 dni. Natomiast utrata prawa jazdy następuje na mocy prawomocnego wyroku sądu. Wtedy zostają nam odebrane uprawnienia do prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Odzyskanie prawa jazdy po alkoholu – procedura 2020

Najprostszym sposobem na odzyskanie prawa jazdy jest przeczekanie kary. Po jej zakończeniu postępujemy dokładnie tak samo jak to miało miejsce, gdy po raz pierwszy staraliśmy się o prawko. Musimy udać się do lekarza, aby uzyskać orzeczenie lekarskie i wraz z nim udajemy się do Starostwa Powiatowego w celu złożenia wniosku o zwrot dokumentów. Jeśli zakaz prowadzenia pojazdów był dłuższy niż rok, to musimy ponownie przystąpić do najłatwiejszego egzaminu w życiu, czyli do państwowego egzaminu na prawo jazdy. Po uzyskaniu pozytywnego wyniku z części teoretycznej i praktycznej otrzymujemy z powrotem dokument. 

Przeczytaj także: Prawo jazdy można już zostawić w domu, ale eksperci alarmują, by tego nie robić!

Jak odzyskać utracone prawo jazdy za „alkohol”?

W przypadku, gdy chcemy szybciej odzyskać prawo jazdy musimy złożyć wniosek do sądu. Taki wniosek możemy złożyć dopiero po wykonaniu połowy wyroku, czyli jeśli mamy zakaz na 6 lat, to składamy go po 3 latach od rozpoczęcia kary. W przypadku dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów wniosek możemy składać po 10 latach. A jak odzyskać prawo jazdy po 10 latach? We wniosku musi być zawarte uzasadnienie, że kierowca może wrócić za kierownicę. W przypadku osoby uzależnionej od alkoholu pomocny będzie dokument ukazujący podjęcie terapii.

Blokada alkoholowa a odzyskanie prawa jazdy

Po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku, zakaz prowadzenia pojazdów zamienia się na zakaz prowadzenia pojazdów bez alkoblokady. Alkoblokada to urządzenie, które połączone jest z zapłonem auta i działa podobnie jak alkomat. Dopiero po dmuchnięciu w ustnik  pozwala na uruchomienie auta. Oczywiście auto uruchomi się tylko wtedy, gdy jesteśmy trzeźwi. W tym  przypadku również – jeśli nasz zakaz trwał dłużej niż rok – musimy ponownie zdać egzamin na prawko.

Najnowsze