Gymkhana powraca! Subaru WRX STI przeskakuje nad pędzącą motorówką!
Ken Block jest znany od lat ze swojej dzikiej jazdy w ekstremalnych Fordach. Jednak kiedy nakręcił swoje pierwsze kilka filmów Gymkhana, zasiadał za kierownicą Subaru.
Najnowszy film Gymkhana po raz kolejny przedstawia Subaru WRX STI o mocy 862 KM, ale nigdzie nie można znaleźć Kena Blocka. Zamiast tego pozwolił on swojemu przyjacielskiemu rywalowi, Travisowi Pastranie, przejąć kontrolę nad samochodem.
Pierwsza wycieczka Pastrany do Gymkhany odbywa się w jego rodzinnym mieście Annapolis w stanie Maryland i wokół niego. Rozpoczyna się wielkim skokiem nad łodzią i śródmiejskim szlakiem wodnym, po którym następuje kilka ciasnych sztolni i bączków. Zresztą, zobaczcie sami:
Przeczytaj też: Snowkhana 4, czyli świąteczna Gymkhana
Film wydaje się być powrotem do przeszłości na wiele więcej sposobów niż tylko kolorowe Subaru. Lokacje charakteryzują się naprawdę ciasnymi drogami, które podkreślają precyzję jazdy Pastrana, tak ja magazyny ze wcześniejszych filmów podkreślały talent Blocka.
Montaż nie jest zbyt rozpraszający ani krzykliwy, po prostu pozwala kierowcy być gwiazdą. To niezła zabawa, którą warto obejrzeć. I będzie tego więcej, ponieważ podobno w przyszłym roku zostanie wydana wersja rozszerzona.
Przeczytaj też: Gymkhana 8 – Ken Block podnosi poprzeczkę
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: