Groźny wypadek Karoliny Pilarczyk na zawodach King of Togue

01 lipca 2015
1
8
W drugiej połowie czerwca, na zawodach driftingowych we Francji, doszło do niebezpiecznego wypadku naszej polskiej zawodniczki - Karoliny Pilarczyk. Jak się czuje nasza drifterka i czy planuje kolejne starty?

Zawody, w których brała udział Karolina to pierwsza runda King of Touge - rywalizacja odbyła się we francuskich Alpach, w miejscowości Les 7 Laux  na wysokości 1550 metrów npm. Te znane w środowisku drifterów zawody driftingowe, ponieważ są rozgrywane w górach uchodzą za bardzo niebezpieczne, ale również widowiskowe. Startują w nich najlepsi zawodnicy z całej Europy. W tej wymagającej serii nie ma podziału na kobiety i mężczyzn - wszyscy startują w jednej klasie.

Przejazd, w którym Karolina Pilarczyk uległa wypadkowi, był ostatnim przejazdem treningowym przed kwalifikacjami. Po zdarzeniu zawodniczka została szczegółowo przebadana i lekarze orzekli, że nawet "włos się nie złamał".

Natomiast samochód bardzo mocno ucierpiał przyjmując całą siłę uderzenia na siebie. Konstrukcja zgodna z wszelkimi normami bezpieczeństwa, w pełni ochroniła Karolinę.

"Jeżeli jeździsz bez wypadków to znaczy, że nie jeździsz na granicy. Jeżeli jeździsz na granicy, wygrywasz - ale musisz liczyć się z porażkami. Górska runda we Francji była gruba, ale skończyła się też poważnym wypadkiem. Silvette niezwykle mnie ochroniła. Byłam przekonana, że na drugi dzień będziemy mogli kontynuować jazdę. Dopiero jak wysiadłam z samochodu i zobaczyłam ogrom strat, to zrobiło mi się słabo. Uwielbiam osoby, które pracowały nad Silvette, a ten wypadek uświadomił mi, jak niezwykła jest ta konstrukcja i wszystkie elementy, które ją tworzą. Czuję się teraz niezwykle bezpiecznie. No i - zrobiło się niebezpiecznie, bo przekonałam się, że to fizycznie nie boli. Albo grubo, albo wcale!"- mówi zawodniczka.

Auto jest już w Polsce i zostało poddane gruntownej odbudowie - już niebawem przejdzie testy, bywystartować w kolejnej rundzie King of Europe ProSeries, która odbędzie się również na górskich trasach w Karpaczu 18-19 lipca.

    Komentarze

    Monster
    02 lipca 2015 22:59
    To sie wyklepie spokojnie ;)