Groźniejsze fotoradary
W połowie sierpnia rozpocznie się instalacja nowych fotoradarów przy polskich drogach. W sumie kierowców będzie czekać 300 dodatkowych pułapek.
![]() |
| fot. materiały prasowe |
Obecnie z 700 masztów znajdujących się w Polsce działa jedynie 70. Ma to się diametralnie zmienić, kiedy Inspekcja Transportu Drogowego rozpocznie montaż 300 dodatkowych i działających urządzeń. Nowe fotoradary będą o wiele bardziej zaawansowane technicznie niż te, z którymi mieliśmy dotychczas do czynienia. To oznacza, że jakość zdjęć będzie o wiele lepsza, co umożliwi łatwiejsze odczytywanie numerów tablic rejestracyjnych.
To nie koniec nowości od Inspekcji Transportu Drogowego. Poza mierzeniem prędkości, fotoradary zostaną wyposażone w funkcję wykrywania przejazdów na czerwonym świetle. Według statystyk to bardzo częste wykroczenie.
System informatyczny obsługujący fotoradary ma działać bez ingerencji człowieka, dlatego też procedury związane z wystawieniem mandatu ulegną przyspieszeniu. W związku z tym czas oczekiwania na „rachunek” to najdłużej miesiąc od momentu naruszenia przepisów. Dla porównania – dziś limit czasowy to 180 dni.
Ponadto system będzie bezlitosny dla turystów z zagranicy. Dzięki dostępowi do europejskiej bazy danych cudzoziemcy również nie unikną mandatów.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!

Zostaw komentarz: