Gosia Rdest wspiera WOŚP

Gosia Rdest postanowiła przekazać na licytację WOŚP swoje rękawice wyścigowe oraz wyjątkowy zegarek Epos. Gosia w tym roku zagra z Orkiestrą w Dubaju – zawodniczka pojedzie wyścig 24-godzinny z symbolicznym serduszkiem na samochodzie.

Świat motorsportu co roku angażuje się w Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Wśród sportowców, przekazujących na licytację Rzeczy od Serca, znalazła się także Gosia Rdest. Przekazała na aukcję charytatywną rękawice wyścigowe oraz ulubiony zegarek.

„Satysfakcja i spełnienie – tak bym opisała fakt angażowania się już drugi rok z rzędu w akcję WOŚP. W zeszłym roku moją rzeczą od serca był weekend spędzony ze mną na zawodach na torze wyścigowym. W tym roku przekazuję coś bardziej personalnego – moje rękawice wyścigowe, które przejeździły ze mną cały sezon Audi Sport TT Cup, Wyścigowe Samochodowe Mistrzostwa Polski, wyścig 24H w Dubaju i inne zawody. Na rękawiczkach odwzorowany jest zegarek Epos, który również postanowiłam dołączyć do aukcji. Jest to mój ulubiony czasomierz i naprawdę niesamowity egzemplarz, bo daje takie złudne wrażenie, że czas w nim płynie wolniej – tarcza nie ma klasycznego wymiaru 12 godzin, a 24 godziny. Mnie tego czasu zawsze brakuje, a tutaj jest takie złudne wrażenie, że tego czasu jest troszkę więcej”.

Tak się złożyło, że 25. finał WOŚP zbiega się z 24-godzinnym wyścigiem w Dubaju, w którym Gosia bierze udział: „Mam ten zaszczyt grać z Orkiestrą w Dubaju – symbolicznie na moim samochodzie będzie obecne wośpowe serduszko. Gorąco zachęcam do licytowania, wspierania Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i kibicowania!”

Link do aukcji Rzeczy od Serca: http://aukcje.wosp.org.pl/gosia-rdest-akcesoria-kierowcy-wyscigowego-i3913153

Najnowsze

Nowoczesnym, elektrycznym „ogórkiem” na rodzinne wakacje

Czasy, kiedy rozpadające się ogórki, czyli stare volkswageny transportery, objeżdżały Świat dawno minęły. Wokół pełno elektryczności, która również zagościła na pokładzie najnowszego konceptu niemieckiego producent. Oto Volkswagen I.D. BUZZ.

Zaczyna się era samochodów elektrycznych, którą Volkswagen zamierza aktywnie kształtować. Podczas North American International Auto Show (NAIAS) w Detroit Volkswagen prezentuje model I.D. BUZZ, czyli mikrobusa nowych czasów. Studyjny van z napędem elektrycznym pozwala w nowy sposób spojrzeć na przyszłą motoryzację. Chodzi o to, by samochody elektryczne stały się dostępne dla każdego. Przesłanie to można odczytać choćby w nowym haśle reklamowym marki: „We make the future real”.

I.D. BUZZ to przestronny model z napędem na cztery koła, z silnikami przy przedniej i tylnej osi, mogący także poruszać się w pełni automatycznie (w trybie jazdy „I.D. Pilot”) oraz wyposażony we wskaźniki i elementy obsługi nowej generacji. Zasięg elektryczny tego auta wynosi maksymalnie 600 km. Energia zasilająca akumulatory jest dostarczana indukcyjnie albo poprzez ładowanie na stacji zasilania prądem. Ładowanie prądem o mocy 150 kW do poziomu 80% pojemności akumulatorów trwa około 30 minut.

Auto jest pierwszym vanem, który to potrafi: lekkie naciśnięcie na kierownicę i chowa się ona w tablicy rozdzielczej, a samochód z trybu kierowania ręcznego przechodzi w tryb jazdy automatycznej „I.D. Pilot” (w ofercie od 2025 roku). Kierowca może wtedy obrócić swój fotel, żeby swobodnie rozmawiać z pasażerami. Laserowe skanery, ultradźwiękowe i radarowe czujniki, kamery Area-View oraz kamera z przodu auta monitorują otoczenie wokół samochodu; dodatkowe informacje na temat ruchu drogowego są odbierane z sieci.

Klasyczny kokpit samochodowy nie istnieje. Za pośrednictwem wyświetlacza Head-up AR (Augmented Reality) najważniejsze informacje ukazują się w zasięgu wzroku kierowcy pod postacią trójwymiarowego obrazu i są wirtualnie wyświetlane na drodze przed samochodem. System multimedialny auta czy klimatyzację można obsługiwać za pośrednictwem przenośnego tabletu. Elementy obsługi samochodu potrzebne do tego, by prowadzić auto znajdują się na samej kierownicy. W jej wnętrzu, inaczej niż we współczesnych samochodach, nie ma przycisków lecz znajduje się rodzaj touchpada z aktywnymi polami. W ten sposób klasyczna kierownica ustąpiła miejsca wielofunkcyjnej, wirtualnej kierownicy do sterowania pojazdem i jego funkcjami.

Wnętrze tego ośmiomiejscowego, studyjnego modelu rozplanowano tak funkcjonalnie, jak w żadnym innym samochodzie elektrycznym. Możliwość konfiguracji foteli na różne sposoby oraz interaktywne systemy stwarzają liczne możliwości aranżacji wnętrza.

Jego rozstaw osi jest niezwykle duży i wynosi 3300 mm. W podłodze pomiędzy osiami znajdują się akumulatory. Obniżają one punkt ciężkości auta czym zapewniają bardzo dobre rozłożenie jego masy. Zawieszenie z amortyzatorami regulowanymi elektronicznie ma zapewniać komfort typowy dla samochodów wyższych klas. Napęd na cztery koła jest realizowany poprzez elektryczne, a więc bezemisyjne, silniki o łącznej mocy systemowej 275 kW/374 KM (po jednym silniku elektrycznym o mocy 150 kW przy przedniej i tylnej osi). Model ten w wersji zaprezentowanej w Detroit potrafi rozpędzić się do 100 km/h w ciągu 5 sekund, a jego prędkość maksymalna została ograniczona elektronicznie do 160 km/h.

Opisywany koncept nie jest jeszcze oferowany w sprzedaży, ani homologowany, dlatego nie podlega przepisom 1999/94/EG.

Najnowsze

Sprzedaje trofeum żeby wystartować w rajdzie

To prawdziwe poświęcenie dla pasji. Louise Cook to Brytyjka, która postanowiła spieniężyć swoje najważniejsze trofeum, żeby zrobić kolejny etap kariery w motorsporcie.

Cztery lata temu Louise Cook wygrała rywalizację w pucharze FIA Production Car Cup dla samochodów napędzanych na jedną oś, stając się tym samym pierwszą kobietą w historii, która wygrała zawody organizowane przez tą organizację.

Kolejnym etapem miał być start w Rajdzie Szwecji, ale na kilka dni przed zamknięciem listy sponsorzy się wycofali. Nie myśląc długo Cook postanowiła wystawić na eBayu swój najważniejszy puchar w historii, żeby tylko opłacić wpisowe.

Rajdy samochodowe to ciężki kawałek chleba. Bez odpowiedniego zaplecza finansowego trudno zebrać budżet na regularne starty. Szczególnie gdy mowa o imprezach zaliczających się do najbardziej prestiżowej serii WRC, jak Rajd Szwecji. Dla niektórych zawodników wsparcie jednego sponsora to często „być albo nie być”.

Dlatego Cook wystawiła swój puchar, licząc że jego wyjątkowość sprawi, że ktoś się skusi i wspomoże ją finansowo. Aukcja trwa nadal, a wylicytowana kwota sięga dobiła jak dotąd do tysiąca funtów szterlingów i cały czas rośnie. Planowane zakończenie licytacji nastąpi 20 stycznia.

To nie pierwszy kiedy ta ambitna kobieta pozbywa się najważniejszych pamiątek, które są związane z jej karierą sportową, żeby tylko dalej się rozwijać. W 2012 roku wystawiła wcześniej zdobyte trofea, żeby wystartować w Rajdzie Nowej Zelandii.

Sponsorzy chętni, żeby wspomóc Louise mogą licytować puchar lub wpłacać dobrowolne datki poprzez specjalne konto na serwisie crowdfundingowym GoFundMe.
 

Najnowsze

Porsche 911 Targa 4S dla najmłodszych

Od momentu zakochania się w Porsche do momentu zakupu najczęściej mija co najmniej ćwierć wieku. Dlatego nie warto marnować czasu i już teraz zaopatrzyć nasze pociechy w najnowsze Porsche 911 Targa 4S od Playmobil.

Podczas targów NAIAS można zobaczyć supersamochody oraz auta elektryczne i autonomiczne. Oprócz tego znalazło się też trochę akcentów dla najmłodszych fanów motoryzacji. Na stoisku niemieckiej marki można zobaczyć miniaturową wersję Porsche 911 Targa 4S. 

To kolejny projekt firmy Playmobil przy współpracy niemieckiego producenta sportowych samochodów. W zeszłym roku do sprzedaży trafił model 911 Carrera S. Replika sportowego coupe została zaprojektowana z myślą o najmłodszych, dlatego jest bardzo wytrzymała. Nie oznacza to jednak, że producent zaniedbał detale. 

Przednie i tylne światła wykonano w technologii LED i są podświetlane wraz z deską rozdzielczą. Za zasilanie odpowiadają trzy baterie typu AAA, dlatego na próżno szukać jednostki napędowej pod tylną klapą. Do małej repliki dołączono dwóch pasażerów wraz z zestawem mebli biurowych, a także pakiet tuningowy w postaci spojlera, zapasowych felg oraz demontowanego dachu, jak na wersję Targa przystało.

Ten model to obowiązkowa pozycja na półce u każdego młodego fana motoryzacji. Firma Playmobil wyceniła Porsche 911 Targa 4S na 45 dolarów. To sporo mniej niż pełnowymiarowy egzemplarz, a do tego nie trzeba go tankować, serwisować i ubezpieczać.

Najnowsze

Chciał się popisać przed dziewczyną i rozbił Ferrari

Supersamochody nie wybaczają głupich błędów. Przekonał się o tym na własnej skórze pewien młodzieniec, który próbował popisać się umiejętnościami za kółkiem, a skończył rozbijając Ferrari za ponad milion złotych.

Co może wyjść z połączenia Ferrari 458 Italia i młodzieńczego zapału 26-letniego kierowcy z przerośniętym ego? Sporo problemów i wysoki rachunek za naprawę. 

Pewien młodzieniec wypożyczył Ferrari i zabrał swoją dziewczynę na przejażdżkę po krętych, górskich drogach w stanie Colorado. Oczywiście postanowił uwiecznić swoje wyczyny przy pomocy kamery pokładowej. 

W pewnym momencie filmu możemy usłyszeć, że pasażerka próbuje go ostrzec, że jedzie za szybko, ale kierowca jest pewien swoich umiejętności. Wjeżdża w zakręt, gdzie obowiązuje ograniczenie do 30 mph (50 km/h) z trzykrotnie większą prędkością. Konsekwencje łatwo przewidzieć – najpierw samochód traci przyczepność, kierowca wciska gaz zamiast kontrować kierowcą, a samochód staje się podsterowny i uderza w barierkę energochłonną.

Na szczęście nikomu nic się nie stało, a najbardziej ucierpiał w tym zdarzeniu włoski supersamochód.

 

Najnowsze