Karolina Chojnacka

Gosia Rdest staje na podium w Alpine Europa Cup!

Podczas drugiej rundy sezonu europejskiego pucharu Alpine, Gosia Rdest zaliczyła swój najlepszy start do tej pory. W pierwszym wyścigu weekendu Polka stanęła na trzecim stopniu podium.

Od samego początku rywalizacji na Magny Course, Gosia Rdest miała bardzo dobre tempo. W obu sesjach treningowych uzyskała piąty czas – zarówno w porannym na mokrej nawierzchni, jak i popołudniowym na suchym torze. Pierwsza sesja kwalifikacyjna nie była jednak już tak pozytywna. Na okrążeniu pomiarowym Żyrardowianka została przyblokowana przez wolniejszych rywali, dodatkowo nastąpiło to dwukrotnie. Przełożyło się to na zaledwie 13. rezultat. To, co zabrał los w czasówce oddał następnie w wyścigu. Karambol na pierwszym okrążeniu wyeliminował kilku zawodników, a spora część stawki musiała omijać chaos, który zapanował. Najlepiej w tej sytuacji poradziła sobie właśnie Gosia Rdest.

Po dobrym starcie, Żyrardowianka nagle znalazła się w pierwszej trójce, a na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Na restarcie najszybsza Polka w wyścigach samochodowych uciekła wraz z liderami od reszty stawki. Po kilku okrążeniach walki koniec końców na mecie zameldowała się jako trzecia. Gosia Rdest stanęła na podium i otrzymała pierwsze w trakcie jej startów w Alpine Europa Cup trofeum.

Gosia Rdest
Gosia Rdest, fot. materiały prasowe

Drugi wyścig to kolejny przykład solidnej postawy Polki za kierownicą pucharowego Alpine. Pomimo usterki technicznej auta udało jej się trzeci raz w czterech dotychczasowych wyścigach finiszować na ósmej pozycji. Po czterech wyścigach tego sezonu Polka zajmuje 7. miejsce w klasyfikacji generalnej.

Tak Gosia Rdest opisuje wrażenia z wyścigowego weekendu:

Jestem bardzo zadowolona z tego weekendu. Udało mi się wykorzystać zamieszanie w pierwszym wyścigu i przebić się na miejsce dające podium, z czego bardzo się cieszę. W drugim wyścigu mieliśmy drobne problemy na starcie. Nastąpiło odcięcie mocy spowodowane najprawdopodobniej awarią kierownicy. Zespół obecnie szuka przyczyny tej sytuacji, ale na pewno zostanie ona naprawiona. Jestem niezwykle szczęśliwa, że wracam do domu z wywalczonym pucharem, który jest dowodem na to, że było warto rozpocząć przygodę z Alpine Europa Cup. Bardzo dziękuję moim partnerom, sponsorom, mojemu zespołowi, a przede wszystkim moim najbliższym oraz wszystkim tym, którzy trzymali za mnie kciuki. Dostałam mnóstwo wiadomości i za każdą jedną z nich jestem bardzo, bardzo wdzięczna.

Następny raz Gosię Rdest za kierownicą pucharowego Alpine zobaczymy 18-20 czerwca na belgijskim torze Spa Francorchamps.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Podróż samochodem z małym dzieckiem. 7 rad dla rodziców

Podróż samochodem z noworodkiem może być stresującym doświadczeniem, szczególnie dla świeżo upieczonych rodziców. Odpowiednie zaplanowanie przejazdu ze szpitala do domu pomoże jednak w zapewnieniu najwyższego poziomu bezpieczeństwa i uniknięciu błędów.

Oto 7 zasad podróżowania z małym dzieckiem:

1. Planuj z wyprzedzeniem

Przejście w myślach całej podróży jest szczególnie ważne w przypadku osób, które zostały rodzicami po raz pierwszy. Detalem, na który należy zwrócić szczególną uwagę, jest instrukcja obsługi dziecięcego fotelika. Jego prawidłowy montaż w pojeździe zwykle nie przysparza większych trudności, co nie oznacza, że warto zostawić to zadanie na ostatnią chwilę. Javier Luzón, odpowiedzialny za dział Rozwoju Bezpieczeństwa Pojazdów Seata, zauważa:

Jeśli zabierzemy się za montaż przed samą podróżą z niemowlęciem, mogą nam towarzyszyć bardzo silne emocje. W takim momencie nawet najprostsze zadanie może urosnąć do rozmiarów inżynierskiego wyzwania.

Znaczenie prawidłowej instalacji fotelika potwierdzają liczne dane. Według Hiszpańskiego Departamentu Ruchu Drogowego odpowiednio zamontowane siedzisko zmniejsza ryzyko śmierci o 75%, a wystąpienia obrażeń aż o 90%.

2. Wybierz bezpieczny fotelik

Fotelik powinien zawsze posiadać certyfikat bezpieczeństwa oraz być dostosowany do wzrostu i wagi dziecka. W przypadku transportu noworodka należy zaopatrzyć się w fotelik oznaczony jako grupa 0 lub 0+. Siedzenia z grupy 0 mogą używane, zanim niemowlę osiągnie wagę 10 kilogramów, natomiast te z grupy 0+ mają limit 13 kilogramów. Używanie gondoli nie jest zalecane, a niektóre kraje europejskie wręcz tego zabraniają. W Polsce korzystnie z nich jest możliwe tylko w określonych przypadkach.

Podróż samochodem z małym dzieckiem
Podróż samochodem z małym dzieckiem, fot. materiały prasowe / Seat

3. Zawsze na tylnym siedzeniu

Najbezpieczniejsze miejsce do podróżowania dla noworodka w samochodzie to tylne siedzenie. Chociaż przedni fotel pasażera jest dostosowany do zamontowania na nim urządzenia przytrzymującego dziecko, zaleca się umieszczanie go tam tylko w wyjątkowych sytuacjach, przykładowo, gdy tylna kanapa jest już zajęta przez inne dzieci. W takim wypadku jednak musimy koniecznie pamiętać o dezaktywowaniu poduszki powietrznej pasażera.

4. Umieść fotelik tyłem do kierunku jazdy

Foteliki projektowanie dla dzieci poniżej 1. roku życia są skonstruowane w taki sposób, aby umożliwić ich montaż tyłem do kierunku jazdy. Siedzisko musi być tak ustawione przynajmniej do momentu osiągnięcia przez dziecko wieku 15 miesięcy.  Dziecko może być przewożone w takiej pozycji nawet do osiągnięcia 105 cm wzrostu (zgodnie z rozporządzeniem ECE R129).

5. Prawidłowo zamontuj fotelik

Przy montażu fotelika warto skorzystać z instrukcji – według badań Oregon Health & Science University aż 95% rodziców przy jego instalacji popełnia błąd. Warto również regularnie, przed każdą podróżą sprawdzić stabilność fotelika. Pomocnym rozwiązaniem jest ISOFIX – nowoczesny system mocowania fotelików, które pozwala na szybki i bezpieczny montaż bez użycia pasów bezpieczeństwa. Jeżeli auto nie posiada zaczepów ISOFIX, zaleca się montaż siedziska na tylnej kanapie po lewej stronie, za kierowcą.

Podróż samochodem z małym dzieckiem
Podróż samochodem z małym dzieckiem, fot. materiały prasowe / Seat

6. Pamiętaj o zdjęciu odzieży wierzchniej

W przypadku krótkich podróży wielu rodziców umieszcza swoje dzieci w fotelikach bez zdejmowania im kurtek lub nawet plecaków. Utrudnia to ścisłe zapięcie pasów, co zmniejsza ich skuteczność. Dlatego przed ruszeniem nawet w niedługą podróż warto zdjąć okrycie wierzchnie z dziecka, by pasy mogły w pełni zadziałać w przypadku gwałtownego hamowania lub zdarzenia drogowego.

7. Umieść wszystkie rzeczy w bagażniku

Niezabezpieczony bagaż i przedmioty pozostawione na siedzeniach lub ułożone na rolecie bagażnika mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa pasażerów. W momencie gwałtownego hamowania takie obiekty potrafią z dużą prędkość wpaść na podróżnych. Warto je umieścić w bagażniku. Podróżując z dziećmi, często musimy pomieścić w samochodzie dodatkowe przedmioty, takie jak wózek, torba z akcesoriami, butelki czy zabawki. Dlatego przy wyborze samochodu dla rodziny warto zwrócić uwagę na bagażnika o odpowiednio dużej pojemności.

Najnowsze

Paula Lazarek

Lexus TX – nowy SUV dla dużych rodzin i millenialsów?

Plotki stały się faktem. Lexus przygotowuje się do produkcji dużego SUV-a z trzema rzędami siedzeń. Kiedy premiera?

Wprawdzie Lexus nie ogłosił jeszcze oficjalnie prac na nowym autem, ale informacje o tym, że Japończycy szykują coś nowego, są pewne. Źródłem jest bowiem komunikat prasowy opublikowany przez amerykański oddział Toyoty. 

Czytamy w nim, że Amerykanie zamierzają zainwestować 803 miliony dolarów w fabrykę w Princeton w stanie Indiana, w której obecnie powstają Toyoty – SUV-y Highlander i Sequoia oraz van Sienna. Inwestycja przyniesie 1 400 nowych miejsc pracy i wynika z zamiaru wprowadzenia do produkcji dwóch nowych SUV-ów mieszczących we wnętrzu nawet do ośmiu osób. Toyota USA podkreśla, że jeden będzie występował ze znaczkiem Toyoty, zaś drugi – Lexusa.

Nowy model Lexusa otrzyma najprawdopodobniej nazwę TX. W ubiegłym roku japońska marka zarejestrowała w Urzędzie Patentów i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych oznaczenia TX 350 i TX 500h. Obecność litery X w obu symbolach – którą Lexus przypisuje wszystkim swoim autom z powiększonym prześwitem – wydaje się jasno wskazywać, że Japończycy zarezerwowali tę nazwę właśnie dla rodzinnego SUV-a.

Spokrewniona z tym modelem Toyota będzie najpewniej powiększoną odmianą modelu Highlander, sprzedawaną pod nazwą Grand Highlander. Takie oznaczenie Toyota USA zarejestrowała w grudniu 2020 roku.

Obecność pełnych napędów hybrydowych jest praktycznie pewna (na co dodatkowo wskazywałoby oznaczenie TX 500h w przypadku Lexusa). Możemy też spodziewać się hybryd plug-in. Oba modele mają również dysponować bogatym wyposażeniem pod względem technologii wspierających kierowcę.

Mowa o systemach zautomatyzowanej jazdy, układzie pozwalającym na zdalne zaparkowanie czy wyjechanie z miejsca parkingowego, który pozwoli na sterowanie autem przy pomocy smartfona czy otwieraniu samochodu bez klasycznego kluczyka – przy użyciu urządzenia mobilnego. 

Ani Lexus, ani Toyota nie zdradzają, kiedy ich nowe 8-miejscowe SUV-y trafią do sprzedaży.

Najnowsze

Paula Lazarek

Hulajnogi elektryczne wjadą na jezdnię z ograniczeniem prędkości do 30 km/h!

Od maja coraz więcej rowerzystów pojawia się na drogach. Niedługo dołączą do nich użytkownicy elektrycznych hulajnóg.

W ubiegłym roku odnotowano największy na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat, prawie 15-procentowy spadek liczby wypadków drogowych z udziałem rowerzystów, co częściowo można wytłumaczyć wpływem pandemii i spadkiem wypożyczeń miejskich rowerów. Nie zwalnia to jednak kierowców z konieczności zwracania szczególnej uwagi na tych uczestników ruchu, ponieważ w ciepłych miesiącach roku na drogach pojawia się więcej użytkowników rowerów i częstsze są wypadki z ich udziałem.

Co roku można zaobserwować, że wraz z poprawą warunków atmosferycznych na wiosnę wrasta liczba wypadków z udziałem rowerzystów. Około 86% wypadków z udziałem kierujących rowerem miało miejsce na obszarze zabudowanym, z kolei w wypadkach na obszarze niezabudowanym śmierć poniosło stosunkowo więcej osób
– w co piątym wypadku była ofiara śmiertelna, podczas gdy na obszarze zabudowanym w co dwudziestym drugim. Wśród wypadków, w których poszkodowani zostali rowerzyści, 2156 spowodowali inni użytkownicy dróg, z czego w 1830 wypadkach sprawcami byli kierujący samochodami osobowymi.

Na pierwszym miejscu wśród przyczyn wypadków drogowych spowodowanych zarówno przez kierowców, w których poszkodowani zostali rowerzyści, jak i przez samych rowerzystów, wciąż pozostaje nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu. 

Obowiązkiem kierowców zbliżających się do przejazdu dla rowerzystów jest zachowanie szczególnej ostrożności i ustąpienie pierwszeństwa rowerzystom znajdującym się na przejeździe. Podobnie rowerzyści mają pierwszeństwo na drogach dla rowerów poza jezdnią. Oprócz tego na kierowców skręcających w drogę poprzeczną przepisy nakładają obowiązek zachowania szczególnej ostrożności i ustąpienia pierwszeństwa rowerzystom jadącym na wprost po jezdni. Przepisowa szczególna ostrożność wiąże się dla kierowców z koniecznością zmniejszenia prędkości, tak aby nie narazić na niebezpieczeństwo kierujących rowerami. Kierowcom nie wolno wykonywać manewru wyprzedzania pojazdów na przejeździe dla rowerzystów oraz bezpośrednio przed przejazdem, o ile nie jest to przejazd, na którym ruch jest kierowany.

Wielu kierowców może nawet nie wiedzieć, jaką odległość ma zachować od wyprzedzanego rowerzysty. Odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m, jednak starajmy się zawsze zwiększyć ten dystans do 2-3 m. Przejeżdżanie zbyt blisko stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa rowerzysty, który jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego – mówi Adam Bernard, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Hulajnogi elektryczne wjadą na jezdnię z ograniczeniem prędkości do 30 km/h

Wkrótce do uczestników ruchu drogowego, z którymi kierowcy będą dzielić jezdnię na pewnych odcinkach, dołączą użytkownicy hulajnóg elektrycznych. Zgodnie z przepisami, które niedługo wejdą w życie, kierujący hulajnogami elektrycznymi będą mieli obowiązek poruszać się po drogach dla rowerów lub pasach ruchu dla rowerów z dopuszczalną prędkością 20 km/h. W przypadku braku takiej możliwości będą mogli korzystać z jezdni i tu też dozwoloną prędkością ma być 20 km/h. Chodzi o jezdnię z ograniczeniem prędkości do 30 km/h. Wyjątkowo hulajnogą elektryczną będzie można poruszać się po chodniku z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego, jeżeli chodnik znajduje się wzdłuż jezdni, po której dozwolony jest ruch pojazdów z prędkością większą niż 30 km/h i brakuje wydzielonej drogi oraz pasa ruchu dla rowerów. 

Na ścieżki rowerowe wjadą niebawem, w myśl przepisów, także osoby poruszające się na urządzeniach transportu osobistego jak na przykład deskorolki elektryczne, a także na urządzeniach wspomagających ruch, zdefiniowanych jako urządzenia lub sprzęt sportowo-rekreacyjny, przeznaczone do poruszania się osoby w pozycji stojącej, napędzane siłą mięśni. Kierowcy będą mieli obowiązek zachowywania się wobec tych uczestników ruchu drogowego jak wobec rowerzystów. 

Jak prawidłowo ustawić lusterka w samochodzie?

Bezpieczne wykonywanie manewrów takich jak wyprzedzanie rowerzysty czy skręt na skrzyżowaniu, gdy potencjalnie moglibyśmy zajechać drogę takiej osobie, wymaga możliwie najpełniejszej obserwacji sytuacji na drodze, a to zależy m.in. od prawidłowego ustawienia lusterek w samochodzie.  Należy je wyregulować dopiero po ustawieniu fotela i kierownicy, a także zagłówka oraz dopasować do swoich potrzeb. Jeżeli lusterka zostaną ustawione w niewłaściwy sposób, widoczne w nich obrazy będą się na siebie nakładać, jednocześnie pozostanie obszar martwego pola, w którym może znaleźć się np. rowerzysta. W lusterku wstecznym kierowca powinien widzieć jedynie tylną szybę samochodu. Przy jeździe nocnej ważne jest, aby ustawienie lusterka wstecznego pomagało w eliminowaniu możliwości oślepienia, ale należy pamiętać o przywróceniu pozycji lusterka do jazdy w dzień. W lusterkach bocznych powinno być widać jak największą przestrzeń z boku auta i za samochodem. Takie ustawienie zmniejsza ryzyko powstania martwego pola.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

E-Prix Monako: wyścigowe emocje do samego końca

Mitch Evans na ostatnim okrążeniu stracił prowadzenie w E-Prix Monako. Formuła E po raz kolejny pokazała, jak nieprzewidywalny potrafi być motorsport i... udowodniła, że w ciasnych uliczkach Księstwa Monako da się wyprzedzać!

Monako. Perła w koronie wyścigów Formuły 1. Ciasne zakręty, w których najmniejszy błąd może skończyć się katastrofą, jazda na granicy i… nudne wyścigi? Wyścigi Formuły 1 w Monako to zazwyczaj procesja bolidów, mało manewrów wyprzedzania i strategiczna rozgrywka. Młodsza siostra F1, Formuła E, elektryczna seria wyścigowa, podczas E-Prix Monako udowodniła, że wyścig w ciasnych uliczkach Księstwa Monako nie musi być nudny!

E-Prix Monako był wspaniałą reklamą serii Formuła E i generalnie wyścigów aut elektrycznych!

Po raz pierwszy w swojej historii, seria wyścigów samochodów w pełni elektrycznych, rozegrała w ostatnią sobotę rundę na najsłynniejszym na świecie torze ulicznym. Kibice byli świadkami zapierającego dech w piersiach wyścigu z rzadko widywanymi w Monako licznymi manewrami wyprzedzania i zmianami prowadzenia.

Po starcie wyścigu prowadził António Félix da Costa przed Frijnsem, Evansem, Vergne’em, Güntherem. Szybko jednak stracił pozycję lidera na rzecz Robina Frijnsa. Portugalczyk aktywował tryb ataku i spadł na czwartą pozycję. Na dziewiątym okrążeniu kierowca DS Techeetah odzyskał drugą lokatę.

W między czasie Maximilian Günther odebrał trzecie miejsce Mitchowi Evansowi. Nowozelandczyk ściął szykanę – podobnie jak Jean-Éric Vergne. Gdy Robin Frijns zjechał na aktywację Attack Mode, na czele ponownie znalazł się da Costa. Rywale zamienili się miejscami po raz kolejny na 11 okrążeniu w zakręcie Sainte-Dévote.

Po kolejnej aktywacji trybu ataku da Costa wylądował za Vergne’em. Dwukrotny mistrz Formuły E zjechał na krawędź toru, ale nie zdołał uruchomić Attack Mode. W efekcie Vergne znalazł się na czwartej pozycji.

Maximilian Günther wygrał rywalizację z Vergne’em na Nouvelle Chicane. Nick Cassidy wyprzedził René Rasta. Félix da Costa wykorzystał dodatkową moc jaką dał mu Fanboost i na wyjeździe z tunelu znalazł się przed Frijnsem. Mitch Evans dzięki Attack Mode relegował Holendra na trzecią pozycję, a po chwili został liderem wyścigu wyprzedzają da Costę.

Podczas 19 okrążenia na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa – Mini Electric Pacesetter. Ilość energii zmniejszono o 8 kWh.

Po wznowieniu rywalizacji, chcący wrócić na pozycję lidera António Félix da Costa zaliczył kontakt z Mitchem Evansem. Na szczęście żaden z elektrycznych bolidów nie został uszkodzony. Na ostatnim okrążeniu podczas przejazdu przez Nouvelle Chicane da Costa z sukcesem wyprzedził Evansa. Kierowca Jaguara miał za mało energii na finiszu i tuż przed linią mety drugie miejsce odebrał mu Robin Frijns.

Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości, że Formuła E to aktualnie jedna z najbardziej emocjonujących serii wyścigowych na świecie?

Najnowsze